Po raz pierwszy Muzeum Tatrzańskie w Zakopanem włączyło się do akcji Noc Muzeum. W sobotę 17 maja muzea można było zwiedzać do północy.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"922"}
Muzeum Tatrzańskie po raz pierwszy pokazało swoje ekspozycje w ramach akcji Noc Muzeów. W sobotni wieczór były otwarte 4 oddziały: gmach główny, Muzeum Stylu Zakopiańskiego w willi Koliba, Galeria Władysława Hasiora i Muzeum Kornela Makuszyńskiego. A chętnych do zwiedzania było bardzo wielu. Przybyli zakopiańczycy i goście.
Najwięcej osób przyszło na zaplanowane prelekcje i pokazy. Po muzeach oprowadzali kustosze, opowiadali o zgromadzonych zbiorach. Można też było obejrzeć filmy o tematyce przyrodniczej i historycznej.
W gmachu głównym po ekspozycji etnograficznej oprowadzała Anna Kozak. Opowiadała o życiu góralskiej rodziny, prezentując wystrój białej i czarnej izby. – Życie codzienne rodziny toczyło się w \"czarnej\" izbie, okopconej od dymu z paleniska. Tutaj zgromadzone były sprzęty, naczynia i narzędzia niezbędne w gospodarstwie domowym – wyjaśniała. Pokazywała też odzienia góralskie – te noszone na co dzień i te bogato zdobione, od święta. Mówiła również o dawnej gospodarce Skalnego Podhala, o rzemiośle i twórczości górali.
Można było obejrzeć pamiątki po Janie Krzeptowskim Sabale, które na co dzień nie są dostępne dla odwiedzających. Obok kozików, gęśli i karpli, muzeum posiada także cuchę. Ciekawostką jest blacha przewodnicka z numerem \"00\", przyznana przez Towarzystwo Tatrzańskie. – Sabała nie był przewodnikiem. Tym fachem zajmował się tylko dorywczo, a kiedy przewodnictwem tatrzańskim zaopiekowało się Towarzystwo Tatrzańskie, Sabały nie zaliczono do grona przewodników, gdyż miał już 66 lat. W tamtych czasach był to już sędziwy wiek. Mimo to otrzymał honorowo odznakę, którą nosił do końca życia – tłumaczyła Anna Kozak. Blachę, razem ze skórzaną torbą Sabały Muzeum Tatrzańskie otrzymało w darze w 1996 roku od Witolda Henryka Paryskiego.
O historii Podhala mówił i po ekspozycji historycznej oprowadzał Jerzy Roszkowski. Wystawa jest bogato udokumentowana fotografiami i materiałami archiwalnymi. Dużym zainteresowaniem cieszyła się ekspozycja przyrodnicza.
Wiele osób wędrowało od muzeum do muzeum. W willi Koliba Jan Karpiel Bułecka i Rafał Michalski opowiadali o stylu zakopiańskim i instrumentach muzycznych, których używają podhalańscy muzykanci. Z kolei w Galerii Władysława Hasiora uczniowie Zespołu Szkół Plastycznych im. Antoniego Kenara i Państwowej Ogólnokształcącej Szkoły Artystycznej w Zakopanem przygotowali specjalny program artystyczny, połączony z pokazem instalacji.
Muzealnicy nie zapomnieli o najmłodszych. W Muzeum Kornela Makuszyńskiego Krzysztof Najbor, aktor Teatru Witkacego, czytał dzieciom \"Przygody Koziołka Matołka\". Niektórzy mali słuchacze nie wytrzymali do końca i smacznie zasnęli.
Jolanta Flach
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz