Biją nas na głowę infrastrukturą sportową i drogową. Ale to miasto bez gór, bez duszy. Bogate, ale zimne, nudne, bez charakteru. Potwornie drogie. Ze szwedzkim Falun przegraliśmy starania o Mistrzostwa Świata w narciarstwie klasycznym. W czym są lepsi od nas – postanowiliśmy to zbadać na miejscu.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"9269"}
Do Falun, podobnie jak do Zakopanego, nie dociera żadna autostrada. Mimo to komunikacyjnie Szwedzi biją nas na głowę. Ze Sztokholmu do Falun jest ok. 260 km. Na północ autostradą E4 aż do miasta Gävle. Dalej na wschód około 70 km szosą. Nie jest to droga ekspresowa, ale ma trzy nitki – w zależności od wzmożonego ruchu na zmianę dwie lub jedna nitka w jedną stronę. Ze stolicy bez problemu można dostać się do Falun (2 godziny 20 minut) szybkim i eleganckim pociągiem. W stosunkowo niewielkiej odległości są trzy lotniska. Pod Sztokholmem lotnisko Arlanda położone jest właśnie przy autostradzie E4. Na południu, ok. 230 km od Falun, jest lotnisko obok miejscowości Nykoping. Tu ląduje m.in. Wizz air, kursujący z kilku polskich miast. Najbliższe lotnisko krajowe znajduje się w Borlänge, niespełna 20 km od Falun.
W drodze do Falun, znajdującego się w samym sercu Szwecji, w regionie Dalarna, mijamy krajobrazy typowe dla tego kraju – kilometrami ciągnące się lasy, co jakiś czas jezioro. Na rogatkach miasta, obok tablicy witającej przyjezdnych, wisi już informacja o sukcesie na kongresie FIS w Turcji.
Falun ma 60 tys. mieszkańców, jest więc dwukrotnie większe od Zakopanego. Leży pomiędzy dwoma ogromnymi jeziorami – Tarpan i Runn. 3 km od centrum miasta na niewielkim pagórkowatym terenie w granicach rezerwatu przyrody „Lugnets natureservat” znajduje się sportowe zagłębie Falun. Dwie nowoczesne, stalowe skocznie (bez porównania brzydsze od Wielkiej Krokwi), u ich podnóża parkingi, dalej pod dachem potężne centrum sportowe i kaskadowy camping.
Centrum sportowe to wielki obiekt z basenami, halami piłkarskimi, siłowniami itd. Czynny od rana do wieczora. Stołówka na kilkaset miejsc. Wzdłuż holu komputery z darmowym internetem. Wszystko ogólnie dostępne dla mieszkańców miasta i turystów. Na zwiedzenie całego obiektu trzeba zarezerwować dobrą godzinę. Wokół imponująco zorganizowany parking na kilka tysięcy samochodów. Każde miejsce oznaczone, parking podzielony na sektory. Trasy biegowe zlokalizowane na terenie rezerwatu przyrody uatrakcyjnione siecią mostków. Kilka z nich przerzuconych jest nad szosą prowadzącą do centrum miasta. Podobnie jak w Zakopanem, nieopodal skoczni znajduje się camping.
Główną atrakcją turystyczną Falun jest była kopalnia miedzi. Stare miasto nad kanałem przyciąga turystów starymi domami. Drewniane, tradycyjnie malowane na skandynawskie bordo z białymi okiennicami. Do produkcji tej farby wykorzystywany jest czerwony proszek z tutejszej kopalni miedzi.
Falun nie różni się zbytnio od wielu innych szwedzkich miast. Jest czyste, zadbane. Ma kilka deptaków przypominających zakopiańskie Krupówki. Kilka kościołów. Kilka centrów handlowych. Sporo lokalnych galerii. Ostatnio atrakcją turystyczną mają być rozstawione po mieście plastikowe, malowane koziołki. W sklepach z pamiątkami przegrywają jednak z tradycyjnymi dla tego regionu (Dalarna), drewnianymi, malowanymi na czerwono konikami.
Centrum informacji turystycznej znajduje się przy głównej ulicy Trotzgatan, vis a vis Grand Hotelu. W tej dziedzinie też dostajemy łupnia. Darmowe wielojęzyczne wydawnictwa promocyjne, kartki pocztowe, mapy, książki, foldery zajmują tu kilka półek. Są też gadżety, zabawki, stroje – wszystko z logo miasta.
Na szczęście w gastronomi bijemy Falun na głowę. Wśród kilkunastu restauracji, jakie najczęściej napotkać można w centrum miasta, większość to kuchnia chińska. W tutejszych pubach do piwa oferuje się hamburgery z frytkami a w restauracjach, które nie są chińskie, jako danie lokalne – prócz ryb – podaje się mięsne sznycelki, kulki znane nam z restauracji w sklepach IKEA.
Hotele, które udało nam się prześwietlić, okres świetności mają już za sobą. Nawet Grand Hotel daleki jest od luksusu. A zatem jeśli porównywać liczbę i jakość hoteli, to i w tych zawodach z Falun wygrywamy. To zresztą łatwo zweryfikować, zaglądając na popularne w tej branży portale booking.com albo hotels.com.
W Falun jest bez porównania drożej, niż w Zakopanem. Za butelkę mineralnej trzeba tu zapłacić prawie 6 zł. 200 zł nie starczy na obiad w restauracji. Pokój w Grand Hotelu kosztuje ok. 600 zł. Podobnie jak na Podhalu, w Falun ukazuje się lokalna niezależna gazeta. „Falun Kuriren” jest nieco szczuplejszy od Tygodnika Podhalańskiego, ale dużo droższy. Kosztuje 15 koron, czyli ok. 6,40 zł. (Oczywiście zarobki Szwedów dostosowane są do tamtejszych kosztów życia.)
Warto też zajrzeć na stronę internetową Falun - www.falun.se. Czytelnikom pozostawiamy porównanie z zakopiańską miejską stroną internetową. Naszym zdaniem nie wypadamy źle.
Ciekawostką wyszperaną na ich stronie pewnie jest fakt, że wśród zaprzyjaźnionych z Falun miast jest Grudziądz.
Falun jest bogate, świetnie zorganizowane komunikacyjnie, ale zimne, nudne i bez charakteru. Uczestnicy mistrzostw czuliby się w Tatrach o niebo lepiej. Rzeczywiście, mamy dużo gorszą od Szwedów infrastrukturę sportową, fatalną komunikację, ale to my, prócz wyjątkowego folkloru, pięknych gór, mamy Małysza i Kowalczyk. Falun był już organizatorem Mistrzostwa Świata w narciarstwie klasycznym czterokrotnie. Ostatni raz w 1993 roku. Uczestnicy mistrzostw nie zobaczą tu ani nie odkryją nic nowego. Niech żałują, że nie wybrali Zakopanego.
Jurek Jurecki
0 0
Czy kmieciu ,tfu kumie zgoliłeś te swoje wstrętne wąsiska które były pośmiewiskiem w Turcji?Szwedzi to nas wyprzedzają o 4 dekady pod każdym względem i nie ma na nich mocnych.
0 0
Jeszcze mi się przypomniało takie coś a propos kościołów.Ile razy prawdziwy szwed bywa w kościele?Dwa razy i to za każdym razem go niosą!!?Pierwszy raz do chrztu a drugi raz na swoim własnym pogrzebie.
0 0
Hej,hej,Zaś mi się przypomniało te mięsne sznycelki jak to nazwałeś ta są kotbullary podawane z żurawinami i ziemniakami w mundurkach.Tradycyjna szwedzka potrawa.Tack så mycket.
0 0
Dzianison, ale dajes po rzyci... :)
0 0
a przepraszam co tworzy ten nasz klimat? pijani kibole, szczajacy po miescie trabiący i dracy pyskami, adasiu nic sie nie stało, lejac sobie po nogawkach...a moze smog czy korki nieznane w Falun??? inni ludzie, inna kultura ale PROFESJOnalne przygotowanie. No tak, nie wypadamy zle porownujac strony UM...a czy na stronie miasta sa informacje merytoryczne, jak zalatwic jakas sprawe czy porownujemy obrazki jedynie??? nasza rzeczywistosc jest ...jak w KINGSAJZIE...My sie chwalimy Malyszem czy Kowalczyk to prosze o uzupelnienie listy wybitnych szwedzkich sportowcow np biegaczy...bo to jest nierzetelne zestawienie naszych z nikim...
0 0
A od kiedy to TP jest niezależną gazetą? Ja słyszałam, że po kupieniu go przez Majchra wszystko już jest zależne od tego co dla Majchra wygodne.
0 0
a kiedy Majcher kupil TP? jak tego gorala na Krupowkach wystawili??
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz