W Granville w stanie Illinois 2 marca w wieku 71 lat zmarła Barbara Bendkowska z domu Kluś. W latach 60. i 70. była aktywnym członkiem Koła Jaskinioznawczego PTTK, a potem Speleoklubu Tatrzańskiego.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"93805"}
Uroczystości pogrzebowe zostały odprawione 24 marca w Zakopanem, na cmentarzu przy ul. Nowotarskiej, gdyż wolą zmarłej było spocząć w Zakopanem. Tu się urodziła i przeżyła lata szkolne, tu zainteresowała się jaskiniami tatrzańskimi, które stały się jej pasją, tu również miała wielu przyjaciół.
Urodziła się 4 grudnia 1950 roku. Nadano jej imię Helena, ale w środowisku zakopiańskich grotołazów, i nie tylko, była Basią, co bardziej pasowało do jej charakteru, gdyż była osobą pogodnego usposobienia i pełną energii. Miała troje rodzeństwa - dwie siostry i brata, a mieszkali w tamtych latach w Księżym Lesie. Ukończyła szkołę podstawową, potem Technikum Tkactwa Artystycznego im. Heleny Modrzejewskiej. Już w okresie szkolnym interesowała się jaskiniami, gdyż jej rówieśnikami, z którymi się zaprzyjaźniła, byli Zbyszek Skuza i Benek Szczygieł, należący do koła Jaskinioznawczego PTTK w Zakopanem, którego przewodniczącym był Edward Winiarski. To wraz z nimi słuchała opowieści „Taty” Winiarskiego i nestora speleologii tatrzańskiej Stefana Zwolińskiego. Były to lata, kiedy Winiarski, będący już w starszym wieku, wyruszał z młodzieżą zainteresowaną jaskiniami do niedużych grot tatrzańskich w dolinach Kościeliskiej, Bystrej i Miętusiej. Basia się w tym gronie wyróżniała. Była duszą towarzystwa, wesoła, uczynna i ciekawa podziemnego świata. Uczestniczyła w szkoleniach taternickich i brała udział w wyprawach, bo tak się wówczas mówiło o wejściach do większych i trudniejszych jaskiń: Kasprowej Niżnej, Zimnej, Miętusiej, Bystrej i Czarnej. Przyjaźniła się z Joasią Posadzką, która także w tym okresie brała udział w wyprawach jaskiniowych.
Grotołazi zakopiańscy z Koła Jaskinioznawczego PTTK uczestniczyli co roku w Ogólnopolskich Zlotach Grotołazów w Górach Sokolich koło Olsztyna w Jurze Krakowsko-Częstochowskiej. Były one organizowane na przełomie kwietnia i maja z bogatym programem jaskiniowym i towarzyskim. Największym powodzeniem cieszyły się nocne maratony jaskiniowe - przejścia pięciu jaskiń na czas: Głębokiej, Koralowej, Piętrowej Szczeliny, Avenu Wszystkich Świętych i Pochyłej, w których Basia uczestniczyła. Udział w tych zlotach zaowocował nawiązaniem bliskich kontaktów z czołowymi wówczas grotołazami częstochowskimi: Jakubem Owczarkiem, Andrzejem Wosińskim i Markiem Żelechowskim, a także z członkami Krakowskiego Klubu Taternictwa Jaskiniowego, m.in. z Andrzejem Dziobą.
W 1977 roku wyjechała do USA, gdzie w Chicago wyszła za mąż za Roberta Bendkowskiego, z którym miała syna i córkę. Odwiedzała nieraz rodzinę w kraju i spotykała się ze znajomymi, zapraszała ich też do siebie i serdecznie gościła. Z niektórymi korespondowała aż do ostatnich tygodni życia.
8 marca w Granville została odprawiona Msza Święta w intencji śp. Basi i jej pożegnanie w gronie Podhalan mieszkających w USA. Trumnę z ciałem przetransportowano do Zakopanego, gdzie 24 marca odbyły się uroczystości pogrzebowe z udziałem rodziny, przyjaciół, kapeli góralskiej oraz środowiska zakopiańskich grotołazów.
Niektórzy z dawnych przyjaciół Basi odeszli już wcześniej na niebieską grań, ale ci, co żyją, nie zapomnieli i przyjechali do Zakopanego, by towarzyszyć jej w tej ostatniej drodze. Na cmentarzu byli m.in.: Jakub Owczarek, Andrzej Dzioba, Ryszard Szlamka, Wiesław Wilk, Janusz Radziejowski i Zbigniew Ładygin z małżonkami, a z miejscowych Zbigniew Skuza, Joanna Gąsienica Mikołajczyk z domu Posadzka, Kazimierz Stępień, Krzysztof Dudziński. Młode pokolenie zakopiańskich grotołazów Basi nie znało, ale również przyszli, by swoją obecnością podziękować jej za wkład, jaki aktywną działalnością w jaskiniach tatrzańskich w latach 60. i 70. wniosła w historię Speleoklubu Tatrzańskiego, klubu który w ubiegłym roku świętował 70-lecie swojej działalności. W imieniu grotołazów i środowiska górskiego pożegnał ją niżej podpisany.
Apoloniusz Rajwa
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz