Wywodziła się ze starej góralskiej rodziny Gąsieniców Bednarzy. Miała 95 lat.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"95101"}
Zofia Walczak Baniecka była żoną zasłużonego malarza na szkle Władysława Walczaka Banieckiego (1934-2011) i mamą znanej malarki na szkle Barbary Banieckiej-Dziadzio. Wywodziła się ze starej góralskiej rodziny Gąsieniców Bednarzy. Mieszkała w rodzinnym zabytkowym domu przy ul. Kościeliskiej. Potrafiła opowiadać o swojej rodzinie. Pamiętała wiele ciekawych historii. Kiedyś powiedziała: - Miałam w życiu szczęście. Gdzie się znalazłam, zawsze miałam obok siebie życzliwych ludzi.
Jeszcze kilka lat temu panią Zofię można było spotkać na wielu spotkaniach, imprezach, uroczystościach.
Poniżej przypominamy tekst, który ukazał się w "Tygodniku Podhalańskim".
Duży był ten mój świat
Przy ulicy Kościeliskiej w Zakopanem, w ogródku pełnym kwiatów stoi piękna drewniana chałupa góralska, której historia sięga 1880 r. Tabliczka na zewnętrznej ścianie informuje, że jest to zabytkowy dom Gąsieniców Bednarzy. Mieszka w niej Zofia Walczak Baniecka. - To jest mój rodzinny dom. Ja się w nim wychowałam, mieszkałam z rodzicami i rodzeństwem. Dom budował wujek mojego ojca - Józef Ustupski. Wujek był również wyrocznią w sprawach pogodowych. Ja tutaj wróciłam po śmierci ojca i brata - zaczyna opowieść. Wewnątrz rzucają się w oczy drewniane meble w stylu zakopiańskim. Na ścianach wiszą obrazki na szkle i płaskorzeźby. To wszystko dzieło nieżyjącego już męża pani Zofii - Władysława, znanego malarza na szkle.
Dziadkowie
Kazimierz był przewodnikiem, m.in. Tytusa Chałubińskiego i Stanisława Witkiewicza, z którym poszedł na Przełęcz pod Chłopkiem. - Witkiewicz opisał tę wycieczkę w "Na przełęczy" - zaznacza Zofia Baniecka. W rodzinie zachowało się pierwsze jej wydanie z 1891 r. ze specjalną dedykacją od Witkiewicza dla dziadka pani Zofii: "Kazimierzowi Bednarzowi, memu przewodnikowi w wycieczce na przełęczy Mięguszowieckiej - Stanisław Witkiewicz".
Praca i śpiew
Ojciec pani Zofii dał młodym Walczakom Banieckim parcelę na Uboczy i drzewo w lesie, więc zaczęli budować dom. Pan Władysław zarobkował transportem konnym, a wieczorami malował i rysował. Zofia Baniecka przypomina sobie: - Ja wtedy szyłam i miałam trochę żurnali, z których mąż zaczął malować modelki. Kiedyś przyszedł Mietek Biernacik, sąsiad, który był znanym kowalem, i powiedział: "Władek, nie maluj takich głupstw, zabierz się za prawdziwe malowanie". I stało się. W 1968 r. Muzeum Tatrzańskie wraz z Ministerstwem Kultury i Sztuki ogłosiło konkurs na malarstwo na szkle. Władysław Walczak Baniecki otrzymał pierwszą nagrodę. To była ogromna motywacja do twórczej pracy. - W dzieciństwie nie przejawiał takich zdolności - zaznacza pani Zofia. - Nie było na to czasu. W domu trzeba było pracować. Dzieci robiły w polu. Nie wiedział nawet, jak i czym się maluje - dodaje. Kiedyś pan Władysław zażartował: - Jak się ożeniłem, to widocznie dzięki żonie poczułem natchnienie.
Aby zarobić na wykończenie domu, Zofia Walczak Baniecka wyjechała do pracy do Ameryki. Szyła ubranka dla dzieci, pracowała w sklepie z sukniami ślubnymi należącym do Araba. Ale znajdowała też czas na zwiedzanie. Mimo tęsknoty za domem w Chicago spędziła rok. - Moja arabska szefowa chciała, żebym u niej została, i obiecywała, że pomoże sprowadzić moją rodzinę do Ameryki. Ale ja znałam męża. On nigdzie nie wyjechałby na stałe. Nasze miejsce było na Uboczy, w wykończonym domu - przekonuje. Teraz na Uboczy mieszka córka Barbara Baniecka-Dziadzio z rodziną.
Spełnione marzenie
Pan Władysław coraz więcej malował, a swoje prace prezentował na wystawach w Polsce i za granicą. Pani Zofia wyjeżdżała z nim i towarzyszyła na wernisażach. - Byłam w wielu miejscach, ale jeszcze marzyłam o tym, aby pojechać do Watykanu, do naszego Ojca Świętego i być przy nim blisko - wspomina. Jej marzenie częściowo się spełniło w 1997 r., podczas wizyty papieża Jana Pawła II w Zakopanem. Szła z darami podczas Mszy św. pod Krokwią. - Podchodząc do Ojca Świętego tak się wzruszyłam, że zaczęłam płakać. To były łzy szczęścia - mówi ze wzruszeniem. Po chwili dodaje. - Duży był ten mój świat...
- Miałam w życiu szczęście. Gdzie się znalazłam, zawsze miałam obok siebie życzliwych ludzi - kończy Zofia Walczak Baniecka.
Jolanta Flach

22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz