\"Songs of Glory / Pieśni chwały\" to najnowszy wspólny projekt górali z Białego Dunajca i zespołu Twinkle Brothers. Czy kolejny raz eksperymenty muzyczne z Jamajczykami zaprowadzą Trebuniów Tutków na prestiżowe listy muzyki świata? O muzycznych poszukiwaniach, inspiracjach i związkach góralszczyzny z reggae – z Krzysztofem Trebunią Tutką rozmawia Beata Zalot.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"967"}
– Znajomość z Jamajczykami trwa już 17 lat. Jak to się zaczęło?
– Norman Grant i Dub Judah przyjechali do Białego Dunajca pierwszy raz w listopadzie 1991 roku. Przywiózł ich do nas Włodzimierz Kleszcz, znawca muzyki panafrykańskiej, który wpadł na pomysł, żebyśmy wspólnie z Jamajczykami nagrali płytę. Tata był bardzo przejęty, że tacy świetni muzycy chcieli do nas przyjechać. Spali u nas, Norman Grant i mama gotowali coś w kuchni. Tata częstował ich góralską przepalanką. Pokazywaliśmy im naszą kulturę, oglądaliśmy stare fotografie. Znaleźliśmy nawet fotografie, na których górale mieli prawie takie warkoczyki, jak nasi goście. I rozmawialiśmy 24 godziny na dobę. To było bardzo ciekawe doświadczenie. Poznawaliśmy się, szybko okazało się, że Jamajczycy i Górale z Podhala mają wiele wspólnych cech – podobne umiłowanie wolności, religijność, honor.
– Co ze wspólnym muzykowaniem?
– Na początku my graliśmy swoje, oni swoje. Szybko okazało się, że bez większych kompromisów możemy wspólnie zagrać. U nich ważne są rytmy, mogli się więc dostosować do naszych tonacji. Po kilku dniach eksperymentów pojechaliśmy do studia w Warszawie i nagraliśmy pierwszą wspólną płytę \"Higher Heights\". Z nagranych wtedy materiałów Norman wydał jeszcze jedną płytę – również w Anglii. Po dwóch latach zaczęły do nas docierać sygnały o popularności naszej muzyki w Europie. W 1993 roku nasz krążek był płytą miesiąca w Anglii, porównywano ją do \"Police\". W tym czasie kilka naszych utworów znalazło się na innych płytach wydawanych przez Normana.
W 1994 roku nagraliśmy w Polsce drugą wspólną płytę \"Come Back Twinkle 2 Trebunia Family\", która była znana szerzej. Okazała się ona jeszcze większym sukcesem na Zachodzie. W Berlinie na WOMAX płyta zdobyła tytuł \"Wydarzenie Roku\". W Kanadzie trafiła na listę \"Top Twenty\". Jako pierwszy zespół z Polski zostaliśmy odnotowani na liście muzyki świata Europejskiej Unii Radiowej. Nasze utwory zaczęto grać w całej Europie, o czym dowiadywaliśmy się dzięki wykazom przysyłanym przez ZAIKS.
– Druga płyta była kontynuacją pierwszego projektu?
– Muzycznie tak, ale postanowiliśmy że w drugim projekcie nasze teksty będą bardziej przemyślane pod kątem przesłania. Na pierwszej wspólnej płycie Norman prawie w każdym utworze odnosił się do Boga. Muzyka reggae jest ściśle powiązana z religią jamajską – rastafariańską, opartą na Biblii; poprzez reggae muzycy głoszą wiarę, są jak kaznodzieje. Żeby i nasze teksty miały ważne przesłanie, poprosiliśmy o napisanie słów poetkę z Harendy – Annę Gąsienicę-Czubernat i tak powstały piosenki o umiłowaniu tradycji, o wierze, o naszych wartościach.
– W połowie lat 90. było o was coraz głośniej. Zaczęliście się pojawiać w telewizji.
– W 1995 roku zostały zarejestrowane dwa nasze koncerty z Jamajczykami. Premierowe koncerty zagraliśmy podczas urodzin zakopiańskiego Teatru Witkacego, a później w Studiu TV w krakowskim Łęgu. Nasze koncerty od tego czasu zaczęły się pojawiać w telewizji kilka razy w roku. Powstał też film dokumentalny Tadeusza Pałki \"Nad wysokości\", muzyka Trebuniów i Twinkle Brothers trafiła także do filmu Juliusza Machulskiego \"Girl Guide\".
– Wasz wspólny projekt z Jamajczykami pokazał innym muzykom nową ścieżkę. Spowodowaliście, że muzyka folkowa wróciła do łask.
– Rzeczywiście po nas nastąpił wysyp zespołów folkowych, okazało się, że muzyka tradycyjna może być inspiracją. Zaczęły się pojawiać inne eksperymenty, np. łączenie folkloru góralskiego z jazzem. Dziś jest w kraju kilka ważnych festiwali folkowych, choćby Mikołajki Folkowe w Lublinie, Nowa Tradycja w Warszawie czy Folk Fiesta w Ząbkowicach Śląskich. Dzieje się dużo wartościowych rzeczy w muzyce folkowej, ten nurt ma się naprawdę dobrze, choć radio ani telewizja tego nie odzwierciedla.
– Interesujący projekt powstał w 1996 roku. Mam na myśli płytę \"Janosik w Sherwood\".
– Najpierw Adrian Sherwood zmiksował po swojemu nasz utwór \"Piyrso godzina\" i umieścił na płycie, wydanej przez legendarną wytwórnię On U Sound. Byliśmy grani w Australii, Ameryce, podobno bardzo podobaliśmy się w Ghanie. W 1996 roku została nagrana nasza płyta, na której gościnnie wystąpił zespół Twinkle Brothers, afrykański chór African Head Charge i zespół reggae 2 Bad Card. Znowu trafiliśmy na listę muzyki świata Europejskiej Unii Radiowej, na którą głosują dziennikarze muzyczni. Utrzymywaliśmy się na niej bardzo długo. Ten projekt został uznany za trzecią płytę 10-lecia na tej liście.
– Czym zaskoczycie swoich wiernych fanów na najnowszej płycie \"Songs of Glory / Pieśni Chwały\"?
– Od czasu naszego pierwszego spotkania z Jamajczykami jesteśmy bardziej dojrzali. Postanowiliśmy się spotkać jeszcze raz, zaśpiewać o rzeczach ważnych, wspólnych dla nich i dla nas. O umiłowaniu wolności, tradycji, własnej ojcowizny i o miłości. Ta płyta to pochwała życia, stąd tytuł \"Pieśni Chwały\". Chcieliśmy, żeby to była muzyka optymistyczna, sięgająca do źródeł. Jamajczycy grają roots reggae – reggae rdzenne, prawdziwe, nie rozrywkowe. Po naszej stronie jest góralska muzyka tradycyjna w mojej wizji autorskiej. Mamy wspólny, spójny przekaz, muzycznie się dopełniamy, a jednocześnie każdy pozostaje sobą. Nie ma tu żadnych zniekształceń i stylizacji.
– Podobnie jak na wydanej w ubiegłym roku \"Góralskiej Sile\", i tu jest pan autorem tekstów i muzyki.
– To prawda. Myślę, że najbardziej wartościową rzeczą w naszej rodzinnej kapeli jest fakt, że świadomie rozwijamy muzykę tradycyjną, wzbogacamy ją o nowe melodie, teksty, ale zachowujemy tradycyjne cechy tej muzyki, takie jak skala, instrumentarium, budowa muzyczna utworów, maniera wykonawcza itd. \"Pieśni Chwały\" to kontynuacja doświadczeń z płyty \"Góralsko Siła\". Tam realizowaliśmy ideę \"Nowej Muzyki Góralskiej\", a tu idziemy jeszcze dalej.
Rozmawiała:
Beata ZalotWkrótce w TP recenzja nowej płyty, a także egzemplarze dla czytelników.
Uwaga: będzie również specjalny konkurs dla interneutów!
0 0
dziekuje tutkom za ich muzyke, jestescie piekni, cudowni, wspaniali. dzwiekami zblizacie mnie do boga. wasza muzyka wychowuje, daje szczescie a kiedy trzeba pociesza. nie daje zapomniec kim jestem, skad jestem i pomaga, kiedy pojawia sie pytanie dokad ide. a wspolpraca z jamajczykami... no coz wyszlo na to ze w duszach goralom i jamajczykom gra to samo :)
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz