Samochodowe rajdy po ulicach Zakopanego czy przewożenie półnagich mężczyzn na dachu busa - mamy coraz bardziej szokujących gości pod Giewontem.
- Zachowanie naszych gości jest skandaliczne, to już masowe zjawisko, w Zakopanem robi się niebezpiecznie. Tu już trudno się żyje, a coraz gorzej pracuje. To efekt stałego obniżania poprzeczki przez władze miasta - uważa Agata Wojtowicz, prezes Tatrzańskiej Izby Gospodarczej.
Rozpędzone samochody z Kuwejtu pędzące Chramcówkami z piskiem opon, a za nimi policyjne radiowozy na sygnałach. Albo bus wjeżdżający do Zakopanego. Z porozsuwanych drzwi wychylają się półnadzy mężczyźni. Jeden z nich podróżuje na dachu auta. Na stojąco. Filmiki robią furorę w internecie. Niestety. To tylko wierzchołek góry lodowej coraz bardziej zaskakujących interwencji, jakie trafiają się zakopiańskiej policji.
- O godzinie drugiej trzydzieści w nocy z poniedziałku na wtorek do jednego z klasztorów dobijał się kompletnie pijany mężczyzna, który chciał u sióstr zakonnych przenocować. Miał półtora promila w wydychanym powietrzu - mówi aspirant sztabowy Roman Wieczorek, rzecznik prasowy zakopiańskiej policji.
Podkreśla, że cała masa interwencji dotyczy właśnie nietrzeźwych turystów. Pijane grupy młodych kobiet wędrują Krupówkami. Ubrane w wymyślne stroje. Mają wieczór panieński. W rękach butelki z alkoholem. "Napij się ze mną" - wołają do przechodniów. - Jeden patrol w sobotę w krótkim czasie zaobserwował cztery takie grupy, oczywiście picie w miejscu publicznym jest niedozwolone - przypomina Wieczorek. Podobne zachowania dotyczą panów, którzy pod Tatrami organizują sobie "wieczorki kawalerskie". Podkreśla, że wybryki "rajdowców", choć uwiecznione przez przygodnych przechodniów - bardzo późno zostały zgłoszone na policji. - A przecież świętujący wieczór kawalerski goście zachowywali się bardzo niebezpiecznie. Na autostradzie biegali z harmonią, zaczepiali jadących. A już wjazd do Zakopanego był bardzo ryzykowny. Mężczyzna stał na dachu auta, na chodnikach był bardzo duży ruch pieszych. Cud, że nikomu nic się nie stało
Pijackie kłótnieOdrębna sprawa to zakochani. Pary spędzają pod Giewontem urokliwe chwile. Do czasu. Romantyczny nastrój z każdą lampką wypitego wina zamienia się w piekło. - Jest bardzo dużo wezwań do par, gdy jedno na drugie wzywa policję, dochodzi do kłótni, poważnych sprzeczek, nierzadko rękoczynów - dodaje rzecznik policji. Scysjom zawsze towarzyszy wypity alkohol bądź inne niedozwolone używki.
Utrapieniem - tak dla mieszkańców, jak i prawdziwych turystów, którzy kochają Tatry i na kwaterze chcą się wyspać - są pijackie imprezy. Goście balują na balkonach, na tarasach albo w mieszkaniu w bloku, gdzie przez ściany słychać nie tylko puszczoną na pełny regulator muzykę, ale nawet głośniejszą rozmowę. - Do tego gubią się dzieci, zwłaszcza na Krupówkach. Mamy bardzo dużo zgłoszeń - podsumowuje rzecznik policji. Przyznaje, że do Zakopanego przyjeżdża coraz gorsza klientela. - Trudno tych ludzi nawet nazwać turystami, bo alkohol i używki są na porządku dnia, wino, wódka czy narkotyki - to najczęściej wpływa na szereg ich poczynań - dodaje rzecznik prasowy policji.
O tym, że jest to problem bardzo złożony, przekonuje Agata Wojtowicz, prezes Tatrzańskiej Izby Gospodarczej. Podkreśla, że to nie tylko efekt uboczny Sylwestra Marzeń. - Zapracowaliśmy sobie latami na takiego klienta, dziś mamy przesilenie, bo stale obniżamy standardy naszej oferty - mówi nie bez złości. - Przecież po takich wybrykach, które obserwujemy ze zgrozą, burmistrz Zakopanego powinien głośno wołać w telewizji, że nie ma zgody na tego typu zachowania. Gdybym była burmistrzem, od razu po tych wypadkach zwołałabym konferencję prasową, by poszło w świat, że w Zakopanem takie wybryki nie będą tolerowane.
Milczenie owiecZamiast tego mamy milczenie władz miasta. To bulwersuje przedsiębiorców zrzeszonych w Tatrzańskiej Izbie Gospodarczej. I nie tylko. - Z drugiej strony coraz częściej słyszę od naszych biznesmenów, że ofertę trzeba dostosowywać do klienta. Wielki błąd - podkreśla Agata Wojtowicz. Przypomina, że na całym cywilizowanym świecie robi się dokładnie na odwrót. Najpierw określa się, do jakiego klienta chcemy dotrzeć i kogo ma przyciągnąć nasza oferta. Potem tworzy się atrakcyjne pakiety dla turystów, którzy bądź to kochają aktywny wypoczynek w górach, bądź chcą zrelaksować się w otoczeniu przyrody czy może poznać góralską duszę i zachwycić się kulturą regionu. - Niestety w Zakopanem tego nie ma, nie cenimy się, nie przekładamy naszego podhalańskiego bogactwa na produkt finalny. Dajemy turyście to, co ma wszędzie - bo napić można się nawet w Pcimiu Górnym - zaznacza Agata Wojtowicz. Dlatego jej zdaniem przyciągamy coraz szersze rzesze miłośników źle pojętej "ślebody", którzy są przekonani, że w górach można zrobić wszystko. - To się zaczęło już lata temu, od parkowania na łąkach, dlatego dziś mamy wulgarne wrzaski na Krupówkach do białego rana - podsumowuje Agata Wojtowicz.
Sopot za wzórW Tatrzańskiej Izbie Gospodarczej za dobry wzór dają partnerskie miasto Sopot. Nad morzem od kilku dobrych lat prowadzonych jest przykładowo szereg akcji edukacyjnych. Mają wychowywać i uczyć przybywających na wypoczynek dobrych zachowań. Począwszy od stroju - miasto jest oplakatowane informacjami, że w stroju plażowym chodzimy tylko po plaży. Nie ma wstępu "golasów" do sklepów czy restauracji. - A tu u nas można wszystko. Dlatego ściągamy ludzi, którzy przyjeżdżają się wyżyć - dodaje prezes TIG. Podkreśla, że pomimo ogromnej tolerancji dla przybywających pod Tatry gości - jej zdaniem - przekroczone zostały granice. - Zaczyna się robić niebezpiecznie. Bo tu już nie mówimy o degradacji przyrody, niszczeniu kultury czy tradycji, ale o życiu i pracy w tym mieście - zaznacza Agata Wojtowicz. Coś, co jej zdaniem do tej pory zdarzało się sporadycznie, czyli wypadki i dzikie wybryki z udziałem najczęściej pijanych gości, teraz stało się już zjawiskiem powszechnym.
Rafał Gratkowski
0 0
w pełni się zgadzam z Panią Wojtowicz.
0 0
Zgadzam się w 100% z Panią Wojtowicz i może to już najwyższy czas aby zmienić burmistrza na kogoś kto ma trochę szerszy światopogląd, a przede wszystkim wizję co do przyszłości tego miasta. Naszego Burmistrza niestety nie widać, a przez te 2 kadencję staliśmy się rzeczywiście miastem - wiochą, promującą badziewie, disco polo i przyciągających turystów "niskich lotów". Jest ogólne przyzwolenie na nieprzestrzeganie przepisów, na robienie wszystkiego co komu się podoba, brak kompletnie dbania o markę Zakopanego jako kurortu. Miasto powinno dbać o to, aby prasa, media pisały o nim jak najlepiej, a tutaj jest wszędzie dookoła czyta się coraz bardziej negatywne teksty na nasz temat - a ze strony miasta nie widać aby ktokolwiek się tym przejmował. Nikt nawet nie bierze do siebie tego co mówi się o tym mieście, nie zastanawia się nad tym co można by zmienić, jaką politykę prowadzić, jak egzekwować przepisy - tu wszyscy wszystko maja w d...e i to jest przykre. Robimy się miastem rynsztokowym i dalej nikogo to nie obchodzi. Mam nadzieję, że Pani Wojtowicz kiedyś stwierdzi że może warto samemu wystartować i wejść do lokalnej polityki, bo brakuje tutaj takich rozsądnych ludzi z wizją. Kibicuję.
0 0
Ja bym chciał zapytać czym zawiniły władze miasta. Bo oprócz Sylwestra to nie bardzo widzę działania, które ściągnęły tu tych ludzi. Prędzej brak działań zmieniających profil, ale to nie UM przyjmuje klientów. Był tu taki na blogu co nawoływał parę lat temu żeby zmieniać profil - dyskutowały tam 3 osoby na krzyż. KTO toleruje burdy w lokalach i kwaterach ? UM ? Sami właściciele. Swego czasu na portalu dałem wołami napisane "obowiązuje cisza nocna". Co zrobiła konkurencja obok ? Wołami napisała "u nas cisza nocna NIE obowiązuje". Więc może TIG sobie popatrzy jak sam swoje biznesy prowadzi. Kolejno lata temu mówiłem, że przemiał z Bookingu czy Nocowania da taki efekt. Nikt tego nie kontroluje z właścicieli. Co ich to obchodzi ? Oni tam nie śpią. Kasa wam oczy zaślepiła - taka jest prawda.
0 0
Stodoła jak powiedział i życzył sobie burmistrz ! Ale czego wymaga się od wołu. Buduje miasto na swoim poziomie wg swojej, niskiej wizji. Smutne.
0 0
Niestety, ale to bardzo smutna i trafna diagnoza.
0 0
Czym zawiniły władze? Długo by wymieniać. Oczywiście nie sam sylwester marzeń ma na to wpływ. Weźmy chociaż sukcesywne od lat zabudowywanie Zakopanego. Więcej kwater oznacza, że więcej ludzi chce zarobić i wraz ze standardami obniża się cena. Obniża się cena to przyjeżdża klient, który gustuje w sześciopaku z biedry i zupce chińskiej. Można by długo wyliczać czym władza zawiniła. Czas na zmianę bo idziemy na dno, taka prawda. Przykro to wszystko czytać, ale tak właśnie jest. Wybudujcie nam jeszcze ze sto tysięcy apartamentów które będą sobie wynajmowali amatorzy imprez. Władzo nasza kochana, niszczycie zakopiański krajobraz, zakopiańską kulturę i zakopiańskiego ducha. A najbardziej przykre jest to, że to niby nasz chłop, a niszczy własny dom.
0 0
Po prostu przyjeżdża ta "ponad połowa Polaków", o której mówił prezes Jarek i o którą tak dba, żeby go wybierali.
0 0
Słowo goście jest nie na miejscu. To zapijaczone bydło traktowane przez milicję z wielką pobłażliwościa.
0 0
Dorula Filar Myszka agresorka ufundowaliscie Leżaki na Równi Krupowej a teraz noc w noc i co noc libacja. Wymioty,kupka siusiu i butelki fruwają. Planujecie jeszcze przeznaczyć jakiś obszar na strefę bezprawia?
A może leżaczki pod dom Burmistrza i niech zona dzwoni na Straż !!!!
0 0
Dorula ty stworzyłeś jakiś ring. To już jest jakaś przestrzeń do odreagowania.
Tu robi się niebezpiecznie, człowieku opamiętaj się!
0 0
ja tam czekam na sylwestra marzen , uwielbiam te mobilizacje wszystkich slużb!
Straz,Policja, Szpital zamienia sie w fabryke!
to najsmielszy eksperyment jaki miałem okazje zobaczyc za zycia!
co robi człowiek w tlumie bedąc anonimowym i mającym ciche przyzwolenie ORGANIZATOROW na rynsztok
Taka tradycja nowa. BUM BUM JEB JEB ZAJEBBIII....
0 0
Obawiam się, że ani burmistrz ani tym bardziej p. Wojtowicz (oprócz mowy oferuje jakieś konkretne rozwiązania?) nie mają wpływu na przyjeżdżających. Pomysł aby burmistrz ogłosił w tv że nie będziemy tolerować jest... no cóż- infantylny. Problem rozwiąże się wraz ze wzrostem inflacji i zdemolowaniem portfeli pińćsetplusów I nie tylko. W przyszłym roku już będzie mniej tałatajstwa, ale faktem jest, że dla tych co przyjadą trzeba podnieść standard oferty.
0 0
To nie burmistrz i władza winna tylko pazery które te hołotę ściągają zapraszają
0 0
Zachowanie turystów to papierek lakmusowy stanu psychicznego społeczeństwa a nie wina lokalnych władz.
Polak po roku pracy w darmowych nadgodzinach w "Januszexie", jak uzbiera te "grosięta" na przyjazd do Zakopanego i postoi te kilka godzin na wiecznie r...ej Zakopiance słuchając radia, w którym tylko źle lub gorzej na przemian z reklamami płynów do miejsc intymnych lub innych ofert kredytów to musi odreagować. Słowem: jaki kraj tacy turyści.
0 0
Może tak członkowie TIG zaczną płacić uczciwe wynagrodzenie zamiast tych głodowych ochłapów!!!
0 0
kacze bydło za pińćset plus......
0 0
a kto wydaje kolejne i kolejne pozwolenia na zabudowę apartamentowców?
Poczekajcie aż otworzą obok Szymonka blok na 260 kolejnych, powiedzcie kto i co chce wybudować obok dworca pkp.|
Poczekajcie aż hulać będzie w do białego i dalej będzie postępowała zabudowa Olimpu i grodzenia terenu pod skocznią.
Co z lewymi parkingami, tfu! placami postojowymi!?
nie ma pozwolenia ale działa i kasuje nadal.
Rozwiązanie?!
Skoro nie ma pozwolenia na taką działalność to postawcie mu betonowy separator na wjeździe i kończymy w jedno popołudnie sprawę.
Gdzie nasze dzielne kojaki?! też odliczają czas do końca wakcja by spokojnie we wrześniu "pilnować" miejscowych czy aby parkują i przechodzą przez ulice jak należy?
tego miasta uratować się nie da, tą przerośniętą bazę noclegową należało by zaorać, samowole zrównać z ziemią, budy rozpirzyć..
ps. Ost będąc na Krupówkach usłyszałem radosne śpiewy pewnej Romskiej kapeli, także park kulturowy działa jak zwykle
0 0
Miód na me skołatane serce. Fotel mam wygodny ale popkornu muszę dokupić żeby nic nie zakłócało mi błogiego delektowania się kwikiem i agonalnymi podrygami. Chwilo trwaj! Jak tam Wasze raty pazerniaki?
0 0
@Jeffrey - mam pytanko. Co pani Wojtowicz proponuje, żeby zaradzić temu zjawisku?
Bo narzekać, podszczypywać, krytykować każdy potrafi.
Eeee, może ja podpowiem p. Wojtowicz. Za rok wybory, będzie miała w kampanii wyborczej ASA!
Już widzę hasło wyborcze tej pani - WPROWADZĘ PROHIBICJE!!!
Czyli zakaz produkcji, importu, przewozu oraz sprzedaży i spożywania wszelkich napojów alkoholowych na terenie .... hmm ..... Miasta Zakopane? Powiatu Tatrzańskiego? Ee tam ... na deptaku Krupówki! To będzie strzał w dziesiątkę!
Sukces wyborczy murowany!
0 0
Co do tych rajdów gości z Kuwejtu czy innych krajów - to czy czasami nie słyszeliśmy właśnie z tego środowiska, że to wspaniali klienci i nie można było powiedzieć nic bo Ą Ę ???? Kto ubiegał się właśnie o taką klientelę?. Co do zabudowy Z-nego - tak to jest przyczyna tego wszystkiego ktoś tu ma rację, to jest odpowiedź ale czy tylko ta obecna władza winna? Patrzcie też wstecz bo to nie kwestia ostatnich 5 lat ale to dużo, dużo wcześniej...
0 0
Problem z bezpieczeństwem na Krupówkach jest widoczny od lat:
Gosc jeżdżący rozpędzonym kładem po deptaku pobicia ze skutkiem śmiertelnym w rejonie kamer monitoringu miejskiego o nielegalnym handlu badziewiem chińskim z ręki i o Romach z małoletnimi dziećmi grającymi na Krupowkach nie wspomnę bo to drobiazgi.
A podobno straż miejska czuwa przed tymi kamerami i dba o bezpieczeństwo na Krupowkach:)
Tylko jak widać po artykułach w tygodniku gdzie jest ta straż miejska Zakopane?
Za co płacimy ?
Może w końcu ktoś przekaże pieniądze na policję a nie będzie utrzymywał straży miejskiej która nie działa tylko udaje że coś robi. Pan burmistrz niech w końcu się obudzi i przekaże pieniądze na wyszkoloną policję a nie na przebierańców. Którzy mają małe uprawnienia i możliwości.
Gdy dzwoni się do straży miejskiej albo zajęte bez przerwy albo nic nie mogą zrobić albo nie przyjeżdzają wogóle jak ktoś przyjedzie i tak w końcu dzwoni się na policję i oni przyjeżdzają. Więc po co nam straż miejska która jest na niby? Po co panie burmistrzu ?
0 0
Teoretycznie Pani Agata ma rację. A praktycznie akcja edukacyjna ? Czyli co ? Ulotki na Krupówkach będziecie rozdawać. Wystarczy egzekwować prawo. Kiedyś wezwałem policję do głośnej pijackiej awantury w nocy. Zostali pouczeni, po odjeździe policji było tylko gorzej, kolejny telefon i odpowiedź : wszystkie patrole są zajęte. Jak bydło z flaszkami w rękach zatacza się po deptaku to służby brak. We wrześniu za to ruszają mandaty swoim wystawiać.
0 0
Prymityw przyciąga prymitywów. Cała tajemnica.
0 0
Popieram rozwiązanie tych przebierańców z straży miejskiej. Jeździ ten patrol na rowerach co białe koszulki mają i raczej na wycieczki a napewno nie pracować.
Na Bachledzkim jak przejeżdzają koło worków na śmieci to ich od czerwca nie widzą. A jeżdżą z dwa razy dziennie i wyglada to jak przejażdżka. A śmieci jak leżą tak są a panowie są ślepi. Spotkałem tez tych panów siedzących na równi krupowej obserwowałem ich siedzieli w komórkach z pół godziny. Bardzo ciekawa praca:)
Uważam że pieniądze na bezpieczeństwo powinny być lepiej spożytkowane. Pozdrawiam.
0 0
Ha ha straż miejska już od lat mówię że zakopiec powinien pogonić towarzystwo tak jak w nowym targu. Temat przewałkowany może w najbliższych wyborach będzie taki burmistrz co będzie miał charakter i straż miejska rozwiąże. A nie wydawał miejskiej kasy na kogoś kto nic nie może i nic zrobić.
0 0
Nie dość, że się nam Zakopane pięknie rozwija i bogaci, to zyskuje jeszcze Kraków - gdzie uciekają dzieci zakopiańczyków w pogoni za podobnym dobrobytem.
0 0
co z tego ,że ma racje TEN ŁOSCYP JEST JUZ ROZPUCONY-PRZESZACOWALI BAZE NOCLEGOWĄ NIE DOSTOSOWALI INFRASTRUKTURY,POBUDOWALI MARKETY SPOZYWCZE W CENTRUM WIĘC JEST ILOŚĆ W SEZONIE KOZDY ZAROBI TYLKO W TAKIM GDAŃSKU TAKSIARZ ZJEŻDZA Z 2 RAZY WIĘKSZĄ DNIÓWKĄ NIŻ W ZAKOPANEM STAC GO NA DOBRY SAMOCHÓD A NIE SHARANY 25 LETNIE .TO JEST JUŻ NIE DO ODKRECENIA-A TE WSZYSTKIE HOTELE ZAKICHANE TO JADA NA KURSOKONFERENCJACH A PO SEZONIE DUMPINGUJA CENY BURAKOM BO SIEĆ W POLSCE I TAK JEST NA PLUS, GDZIE OCZYSZCZALNIA ŚCIEKÓW MYSLICIE,ŻE TU LUDZIE BOGACI PRZYJADA DO CZEGO I DO KOGO.KMIOTKI.
0 0
To nie są turyści. To zwyczajne bydło, które z normalnymi turystami nie ma nic wspólnego. Taką hołotę Policja od razu powinna pacyfikować i karać bardzo wysokimi mandatami.
0 0
to ci ! ze smartfonami !
0 0
Pewnie zjeżdża cała ta patologia ze smajfonami jak mówił nasza ukochany przywódca Narodu, wybitny mąż stanu , Prezes wszystkich Prezesów Pan Jaroslaw Kaczyński.
Zabierać te smajfony przy wjeżdzie do Zakopanego to i może bedzie większa kultura. A może wpuszcać tylko gości w krawatach. Bo gość w krawacie jest mniej awanturujący się.
A co z tym wunglem . Jest po 996,60 zł?
0 0
tak ! tak ! zabierać smartfony i wpuszczać tylko tych pod krawatem :)
0 0
Pani Wójtowicz to bardzo dobry wybór nareszcie Krupówki zobaczą Paradę Równości, a Rówień Krupowa zalśni tęczowo - popieram z całego serca.
0 0
Psy szczekają a karawana idzie dalej !!!!!!!!
0 0
@Dziadek - w jesieni 2021 w Wiedniu zjechaly się światowe szpece od energetyki wszelakiej i radzili.
Co uradzili to nawet w TVNie gadali. Najwyższa pora żebyś zabył o wunglu po 996,60 zł. i przestał robić z siebie głupa.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz