Wyłamane witryny sklepowe, zniknęły stroje regionalne za 150 tysięcy, a wjazd na podwórko zablokował duży bus.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"97815"}
Sceny niczym z gangsterskiego filmu rozegrały się na Krupówkach pod numerem 34. W piątek o piątej rano w przejazd między dwoma budynkami wjechała furgonetka. Wysiadło z niej kilku mężczyzn i rozpoczęli demontaż żaluzji antywłamaniowych. - Poobcinali skoble do gablot, zabrali cały towar, ubrania regionalne wpakowali do worków i odjechali - mówi rozgorączkowana Dorota Duda-Chrzan. - Potem, jak zjawił się mój mąż, to kierowca najechał na niego od tyłu. Męża zabrało pogotowie do szpitala
Jan Chrzan handlował w tym miejscu od 20 lat. To wąski przesmyk między dwoma budynkami. W jednym lody i inne słodkości. W drugim zapiekanki i turecki kebab. Na ścianach budynków po obu stronach drogi rozbite i zdewastowane drewniane gabloty. Mocno zawężają przejazd na podwórko i do stojącego w oficynie budynku, który dopiero co został odremontowany. Między nimi wciąż zaparkowany "na styk" biały bus. O przejściu nie ma mowy, mysz ledwo się przeciśnie.
Zatarasowana droga wjazdowa na podwórko należy do trzech właścicieli. - Sąsiad w brutalny sposób zdewastował nam elewację - twierdzi Ludwik Kamasiński, jeden z właścicieli drogi. Dodaje, że akcja nad ranem była po to, by w odnowionym budynku na podwórku uruchomić restaurację, a w przejściu ustawić stoliki. Tak by przechodnie z Krupówek widzieli, że w głębi podwórka jest nowy biznes.
- Ja mam nad restauracją mieszkanie i dostęp do niego tylko od podwórka - mówi Małgorzata Wojciechowska, druga z trójki współwłaścicieli spornej drogi. Podkreśla, że przy takiej blokadzie, gdy coś się stanie, na tyły nie wjedzie ani straż, ani inne służby ratunkowe.
Próbowaliśmy porozmawiać z właścicielem kamienicy i restauratorem, który ma wydzierżawić od niego lokal od strony podwórka. Drzwi zamknięte na cztery spusty. Nikt nie reagował na wołanie. Właściciel nie odebrał też telefonu. Dopiero po kilku godzinach skontaktował się z redakcją. I przysłał nam swoje wyjaśnienia. Zabronił jednak cytować swoją wypowiedź i podawać nazwisko. Wyjaśnia, że już rok temu rozmawiał z Janem Chrzanem, że trzeba zakończyć współpracę. I na handel w przejściu nie ma miejsca. Bo przez rozłożony towar i dobudowane do ścian witryny ciężko jest wjechać na podwórko. Dlatego w sierpniu 2021 roku wycofał swą zgodę na handel. A w maju tego roku wyznaczył termin usunięcia gablot do 10 czerwca.
- Tak, przysłali nam pismo od adwokata, że będzie rozbiórka. Ale jak mieliśmy wziąć towar, skoro przez dwa tygodnie blokował nam wjazd? Nie dało się nawet otworzyć witryn - zaznacza Dorota Duda-Chrzan. Jej mąż uważa, że został okradziony. Straty oblicza na 150 tysięcy złotych. Jednak przeciwnik zapewnia, że o żadnej kradzieży nie ma mowy. Towar został zabezpieczony i jest do odebrania. Pod pewnymi warunkami.
Jan Chrzan podkreśla, że piątkowa akcja to zemsta. Za to, że w sądzie nie zeznawał na korzyść właściciela kamienicy.
Bo od 14 lat w sądzie toczy się postępowanie rozgraniczeniowe dla działki dojazdowej między trzema rodzinami. - Przecież w sądzie trzeba mówić tak, jak jest. Skąd ja mam wiedzieć, czyja jest działka? Ja tu tylko chciałem handlować do końca sezonu, żebym mógł zapłacić wszystkim za to miejsce. Skoro tak bardzo chciał mnie usunąć, to czemu do maja brał ode mnie pieniądze? - dziwi się Jan Chrzan. Jego adwersarz przypomina, że nowy najemca zastrzegł sobie prawo swobodnego dojścia i dojazdu do wyremontowanego budynku w podwórku. I że wymagany przepisami prawa budowlanego przejazd to trzy metry. Gabloty zawężały go o dobre pół metra. Zupełnie inaczej tłumaczy też rzekome potrącenie Jana Chrzana. Wyjaśnia, że mężczyzna rzucił się specjalnie na maskę, by zrobić z siebie ofiarę.
- Na szczęście mamy nagrania z kamer. Przekazaliśmy je policji kryminalnej - poinformował nas pasierb Jana Chrzana we wtorek.
Policja potwierdza, że wezwania pod adres Krupówki 34 mnożą się w ostatnim okresie. - Tylko przez ostatni miesiąc mieliśmy takich wezwań dziewięć - podlicza aspirant sztabowy Roman Wieczorek, rzecznik prasowy zakopiańskiej policji. - Dotyczyły blokowania drogi, uniemożliwienia otwarcia witryn handlowych, nieprawidłowego parkowania, zablokowania dojazdu do sklepu. A ostatnio potrącenia bądź rzucenia się na maskę.
Rzecznik zapewnia, że policja przyjmuje wszystkie zgłoszenia. Z każdej interwencji sporządza notatki, które są podstawą do prowadzenia dochodzenia policyjnego. - Nasze każdorazowe interwencje są nagrywane. Możemy je przekazać sądowi. Jako że rzecz dzieje się na terenie prywatnym i wobec toczących się postępowań sądowych, to tyle, co mogę powiedzieć na ten temat - podsumowuje Roman Wieczorek. Dzielnicowy, któremu podlegają Krupówki, stara się prowadzić mediację między zwaśniony stronami. Póki co bez skutku.
Rafał Gratkowski

22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

14.05.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

21.05.2026
Sprzedam DOM i LAS - Spytkowice. 732 810 638.

14.05.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

14.05.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

14.05.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...
0 0
To jest naz dramat. Jeździmy mercedesami klasy S ale po paskudnym oscypkolandzie.To jest coś, czego nikt nie zauważa.Mamy pieniądze, nasze dzieci trenują narciarstwo alpejskie, kupujemy kamery i wakacje egzotyczne a co tam..
Ale nasze życie codzienne odbywa się w zgwałcenie,skonfliktowanym,obsikanym,obrzyganym,zdewastowanym ,zakorkowanym, pełnym smogu,pijatyk,libacji itd itd cieniem czy raczej karykaturom dawnego Kurortu Zakopane.
Gdy na spacerze wczorajszym zobaczyłem namiot cyrkowy na Olimpie, strzelnicę płać postojowy i zdezelowane autka dla dzieci zrozumiałem że nawet nie rozumiemy jak bardzo pokarał nas los.Zyjemy w piekle marzeń.
0 0
Najwyższa pora zmienić nazwę tego miasta.
Co proponujecie.
Ja Miasto Marzeń.
0 0
@Draculo Panie - w tym raju kapitalizmu dość łatwo nawrócić się na socjalizm :):):) Jeśli nie należy się do górnych 10% :):):) Od pucybuta do milionera - nie dotyczy każdego robiącego nadgodziny :):):) Na osłodę skutery i rowery :):):)
0 0
Jak, przez 14 lat można się procesować. !!..? Jak, przez 14 lat można nie rozwiązać tego sporu.?!? I co dalej,? kolejne pokolenie też będzie się procesować ? Co się ludzie z wami dzieje.?
0 0
na zdjeciu 4 zmeczonych, dojrzałych ludzi w scislym centrum fabryki zarabiania pieniedzy -potoczna nazwa Krupówki.
Zarząd Komisaryczny, negocjator, egzorcysta i odrobine pokory z alkocholem.
zyjemy w piekle. Tego juz sie nie da przypudrowac i zagluszyc.
Trzeba działać.
Sad, prokuratura,straz miejska to jakis nierealnuy Twór.
Panie wieczorek jezdzicie i nic z tego nie wynika, awiec interwencje nic nie dają!
jezdzicie do 3 kubki i nic z tego alke to nie tylko wasza wina gorszy sąd i prokuratura.
Ale zeby nie jojcec juz jak stara baba:
Zakopane to nasze lustro, co sie w nim odbija widac za oknem!
Jestesmy czescia i tworzymy ten kisiel wspolnie.Tygodnik Podhalanski niepotrzebnie zadaje sobie tyle trudu. Co rok to samo.
wystarczy archiwum i zmienic daty:
korki, wypadek,awantura,reklamoza...
0 0
Stroje.
Zgadza się stroje, tylko tyle że nie regionalne.
Tylko stylizowane, a to spora różnica.
Zakopane pada na pysk.
Przykra prawda niestety .
0 0
Popieram wszystko co zmniejszy ilość badziewia w tym mieście, ilość straganów przekształcających nasze miasto w slamsy i generalnie wszystko co spowoduje że będzie tutaj piękniej. Niestety te stragany, to badziewiarstwo, ta ilość tego chłamu powoduje że to miasta staje się ciężkie do zniesienia.
0 0
NO WLASNIE O TO CHODZI W SADZIE ABY SIE PROCESOWAC TYLE LAT
SAD,SZPITAL,KOMENDA TO TAKI SAM BIZNES JAK HOTEL CZY KARCZMA
SEDZIA MUSI PAPU, LUBI MERCEDESY A NA BIZNES NIE MA GLOWY, PODOBNIE PROKURATOR
A WIEC TO TAKI EXTRA SWIAT ,TAKA STRUKTURA MAGMA EXTRA RZECZYWISTOSC A I JESZCZE ADWOKAT SYN TEZ MUSI ZAROBIC CO NIE:)
0 0
z tekstu wynika ze nikt nie dal nikomu lapowki i sprawa toczy sie zwyklym trybem
0 0
Najważniejsze, że Rada Miasta na czele z Sołtysem i rodziną zadowoleni. Niech żyje drewniany napis Zakopane z widokiem.
0 0
W gre wchodzi kebab.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz