Mieszkająca na Podhalu Ewa Banaszkiewicz, twórczyni popularnego niegdyś programu telewizyjnego Animalsi wysyła do parlamentarzystów apel. I domaga się większych uprawnień dla służb mających chronić dziką przyrodę.
Poniżej prezentujemy pełną treść pisma.
Do posłów i senatorów oraz Pana Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji .
Szanowne Panie Posłanki i Szanowni Panowie Posłowie! Szanowny Panie Ministrze!
Dwadzieścia lat prowadziłam Fundację Animals i program w telewizji pod tym tytułem, który zmieniał świadomość Polaków na temat Natury i zwierząt, i przez ten czas rozpoznałam ukryty porządek polityki związanej z ochroną przyrody i dlatego ośmielam się do was napisać w dniu, w którym odbywa się kolejne czytanie w Sejmie pakietu ustaw mających powstrzymać dramatyczne dla środowiska pożary wysypisk tj. ustawy o odpadach i Inspekcji Ochrony Środowiska. Uważam bowiem, z całkowitą pewnością, opartą na 20 letnim doświadczeniu zajmowania się tą problematyką, że
przyjęcie lub odrzucenie tego pakietu może mieć najważniejsze znaczenie dla istnienia lub nieistnieniu Dzikiej Przyrody.
Przyroda jest naszym dziedzictwem ocalonym z czasów Komuny! Mimo, że komunizm jako ideologia zalecał walkę z przyrodą - przetrwała właśnie dzięki silnym instytucjom.
Niestety po odejściu Ministra Szyszki, który mimo swojej katastrofalnej polityki medialnej „nie oddawał ani guzika” z kompetencji ministerstwa, zaczynają dziać się sprawy niepokojące jak na przykład przekazanie wody Ministerstwu Żeglugi i dalsze plany oddania lasów Rolnictwu, powietrza Ministerstwu Cyfryzacji… itd.
UWAGA! To generalna zasada funkcjonowania uczciwego państwa: „W rękach tego samego pionu administracji – która odpowiada za gospodarcze wykorzystanie danych zasobów, nie powinna się znaleźć kontrola tego procesu."
I oto dbał min. Jan Szyszko, "mój wróg" ( bowiem my ”Animalsi" walczyliśmy z nim przed laty o 60 wilków bieszczadzkich, na odstrzelenie których wyraził zgodę, a nasi eksperci z największym polskim znawcą wilków i tropicielem dr Wojciechem Śmietaną twierdzili, że odstrzelenie takiej ilości wilków zniszczy całą populację w Bieszczadach).
O zakończeniu tej wojny zadecydowała, na naszą prośbę, Brigitte Bardot prosząc o uratowanie wilków Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Ale obecnie decyzja odwołania min. Szyszki zaniepokoiła mnie, ponieważ zawsze w takich momentach zmian personalnych i strukturalnych, przystępuje się do ataku na dziką przyrodę. I tak się stało…
Ostatnia rekonstrukcja rządu przyniosła bowiem rozwiązania, które mogą unicestwić Dziką Polskę. Wykorzystując zmiany personalne „znienacka" ( i to jest ten „ukryty porządek polityki”) zabrano z Ministerstwa Środowiska wodę do Ministerstwa Żeglugi – co oznacza z całą oczywistością, że będziemy mieli jak w Holandii zabetonowane rzeki. I nikt w prasie nie zaprotestował. W prasie, która miesiącami rozpisywała się na temat odstrzelenia jednego bażanta.
Naturalne cieki wodne i dzikie brzegi to podstawa naszej sławnej w Europie bioróżnorodności! Unicestwia się ją zamiast stworzyć turystykę ekologiczną dla Zachodu, która przyniosła by nam niezły dochód. I cisza w mediach, mimo że to dopiero jest zagrożenie prawdziwe! Woda to podstawa wszystkich ekosystemów.
Tego dnia – który w najbliższym czasie zdecyduje o Dzikiej Polsce – a może i o losach naszej cywilizacji, którą rządzi MAMONA (myślę o dniu w którym wody przeszły do Żeglugi, zorganizowano nowemu Ministrowi Kowalczykowi manifestację wokół gmachu z udziałem starych myśliwych, związanych jeszcze z Komuną.
(Młodzi myśliwi oddzielają się już od tej grupy interesów i próbują uszlachetnić myślistwo wielkimi szlacheckimi tradycjami i etyką ).
Kiedy znalazłam się w pobliżu Ministerstwa poczułam się jak w filmie Barei: bardzo starzy faceci uzbrojeni w strzelby, poprzebierani w kurtki moro okupowali gmach. Znane propagandowe chwyty sprzed lat, dla odwrócenia uwagi opinii publicznej? Inscenizacja? Tylko kto jest reżyserem?
Skutecznym , bo rzeczywiście – żadna gazeta nie napisała o zabraniu wody do Ministerstwa Żeglugi! Za to sporo pisano o tym żenującym widowisku.
Nikogo nie zaniepokoiło, że niedługo mamy szansę, jeśli dalej będziemy tak restrukturalizować Ministerstwo Środowiska całkowicie upodobnić się do Zachodu, gdzie pojawienie się wilka jest sensacją dla mediów: zastrzelić? Czy go przegonić do Polski? Jak ostatnio w Niemczech.
I przyjdzie do nas… rozpaczliwa moda nocowania w lesie, zamiast powrotu do rodziny, po ciężkim dniu pracy w Korporacji, po udręczeniu umysłu komórkami i laptopami. Dzikie ptaki nie lądują już na brzegach rzek w Holandii, bo brzegi są zabetonowane. W drodze do Polski gęsi zatrzymują się na polach i niszczą tam cenne uprawy, dlatego są łapane w sieci i …gazowane. Mam to zarejestrowane na filmie, gdyby ktoś miał wątpliwości.
Takich przykładów szaleństwa współczesnej cywilizacji Zachodu w niszczeniu tego co nazywamy dziką przyrodą - w imię nieustającego dobrobytu – mogłabym przytaczać w nieskończoność…
… Ale czas na zadanie publicznie pytania najważniejszego: czy Państwo Polskie dobrze chroni przyrodę ojczystą?
Zgodnie z zapisem artykułu 5 naszej Konstytucji, który głosi:
„aby przyszłe pokolenia odziedziczyły po nas nie gorszy stan przyrody, niż ten z którego myśmy mieli szczęście się cieszyć”
I tu nie ma innego wyboru:
„Bóg (Natura ) albo Mamona „. (Cywilizacja powszechnej eksploatacji). I tego wyboru wy dokonacie!
Zwierzęta i przyroda to wiele więcej niż mechanizmy, jak tego chciał Newton i Kartezjusz, na których naukach oparliśmy naszą cywilizację. Kiedy podczas realizacji mojego filmu tropiłam z dr Wojciechem Śmietaną wilki w Bieszczadach to usłyszałam od niego historię miłości Dwernika i Łopienki, pary wilków Alfa. Kiedy Dwernik nie mógł się dobudzić po środkach nasennych danych mu przez obrożujących go naukowców, na ich oczach wyłoniła się z lasu wilczyca Łopienka i przyszła po swojego partnera pokonując odwieczny strach przed człowiekiem. A strach może pokonać tylko miłość! Pamiętam co powiedział wtedy Wojtek do kamery, niezwykle r a c j o n a l n y naukowiec: ”aż włosy stanęły mi dęba na rękach, kiedy to zobaczyłem: Łopienka podbiegła do leżącego Dwernika i uciekła na nasz widok. Potem przyszła drugi raz , a my staliśmy jak skamienieli i otarła się o jego leżący na ziemi bok. I znów uciekła, patrząc na nas, swoich odwiecznych wrogów… I znów się o niego otarła. I wtedy on wstał. I powoli się rozejrzał i poszedł za nią na bardzo chwiejnych nogach… A ja drżałem z niepokoju, bo bałem się, że się przewróci, kiedy razem szli na skalnej grani …”
Rok potem kiedy realizowałam film o niedźwiedziach tatrzańskich – inny bardzo „racjonalny” naukowiec dr Tomasz Zwijacz Kozica opowiedział mi historię macierzyństwa niedźwiedzicy Siwej, która dała światu trójkę niedźwiadków, w tym jednego niepełnosprawnego, o połowę mniejszego niż pozostałe, a potem tygodniami obserwowałam jak troszczyła się przede wszystkim o niego, jak waliła go ciężką łapą w tyłek , by co chwilę wbiegał na szczyt drzewa i… podrósł. A my mamy powszechne przekonanie , że dzikie zwierzęta zabijają swoje niepełnosprawne potomstwo.
Święta miłość partnerska wilków! I święta miłość macierzyńska Niedźwiedzicy. Dopiero wtedy zrozumiałam naprawdę co miał na myśli profesor Zbigniew Mirek, dwukrotny przewodniczący Państwowej Rady Ochrony Przyrody pisząc w warszawskiej gazecie, że TATRY SĄ ŚWIĘTE!
Panie i Panowie Posłowie! Panie Ministrze Spraw Wewnętrznych. Miłośnicy Dzikiej Polski boją się, że to Pan będzie stawiał największy opór przeciwko wprowadzeniu Ustawy.
MACIE SZANSE OCALIĆ TO CO ŚWIĘTE
Reforma Premiera Buzka – pozbawiła mocy państwowe instytucje zajmujące się ochroną. A teraz restrukturyzacja po odejściu ministra Szyszki idzie w tym samym kierunku.
A tak się dzieje przede wszystkim za sprawą podporządkowania inspektorów Ochrony Środowiska lokalnej władzy. Dowodzą tego ostatnie skandale z pożarami śmieci. Po owocach ich poznacie!
Tu kryje się istota problemu – inspektor podporządkowany lokalnej władzy nic nie znaczy, nie ma możliwości chronienia przyrody wbrew lokalnym decyzjom jej eksploatacji! I tak zaczynamy upodabniać się do cywilizacji Zachodu w niszczeniu tego, co nazywamy dziką przyrodą w imię nieustającego wzrostu ekonomicznego. W imię Mamony !
Zanikanie gatunków jest spowodowane przede wszystkim niewłaściwą gospodarką wodną, potem rolną, energetyczną, transportową i planowaniem przestrzennym. Tworzenie zamiast tego rezerwatów, żeby chronić przyrodę to kolejny żart (czyli odwrócenie uwagi opinii mediów).
Na zabetonowanych brzegach nie będą lądować dzikie gęsi, bociany i nasze orły bieliki. Rolnicy nie będą oszczędzać dzików, nie zwalczymy smogu w miastach, kiedy tak jak w Krakowie zabudowuje się przestrzeń nawet wokół zabytkowych cmentarzy! Kiedy nie ochroniarze, a deweloperzy będą o tym decydować!
To chyba też jasne, że kontrolowanie pestycydów, GMO i nawozów powinno pozostać w Ministerstwie Środowiska, a nie przechodzić do Rolnictwa, jak się planuje.
Już teraz po rozdrobnieniu Inspekcji i podporządkowaniu Inspektorów lokalnym władzom, co zawdzięczamy reformie Jerzego Buzka - czyli wyrwaniem pazurów Inspektorów – obserwujemy całkowicie bezsilne państwo wobec przestępstw przeciwko Naturze. Przykładem niemocy państwa wobec zakładów trucicieli jest słynne śmietnisko po nazwą Radiowo na obrzeżach Warszawy, którego nie można zamknąć z powodu procedur prawnych ciągnących się latami. A ludzie wokół umierają.
Mieszkałam tam niedaleko i rano jak się budziłam czułam w powietrzu kwas i chemię. I dlatego przeprowadziłam się w Tatry. Takich przykładów jak Radiowo mogłabym podać multum. Dlatego nie głosujcie przeciwko życiu "in se" jak definiował Boga Tomasz z Akwinu. Bo to wasze życie i życie waszych dzieci.
Jeżeli się n i e wzmocni służb do spraw ochrony środowiska – panowie Posłowie i panie Ministrze - to sianie śmierci trwało będzie nadal. Ostatnie skandale na cała Polskę z pożarami śmieci są tego najwymowniejszymi przykładami. Wiem, że to powtarzam po raz drugi. Ale to trzeba powtarzać w nieskończoność , bo to niezwykle groźne dla Życia!
Projekt Ustaw , który macie w ręku i nad którym będziecie głosować oznacza ponowną silną jednolitą państwową instytucję. Przywrócenie właśnie pazurów inspektorom! Dlatego z zaskoczeniem czytałam artykuł Gazety Wyborczej napisany przeciwko temu Projektowi zatytułowany:” Policja Szyszki przyjdzie nad ranem". Nie chcę konfrontacji politycznych. Mogę to skomentować tylko tym co widzę z okien mojej bacówki:
Przez przecinkę lasu idzie matka sarna, widać jak ostrożnie ogląda wszystko wokół idzie jak na palcach , z wyostrzoną świadomością, powoli, a potem ogląda się i wychodzą z lasu maleńkie sarenki. Wiecie jak wyglądają, jak cud, którym są wszystkie dzieci. Również wasze dzieci. I również dzieci dzikich zwierząt .
I wtedy pada strzał kłusownika…
A dlatego ci, którzy kochają dziką przyrodę i wiedzą, że bez niej nie przeżyjemy , marzą o policji Szyszki, która przychodzi nad ranem… do kłusowników.
Mimo konfliktów z Panem Profesorem Szyszką całkowicie rozumiem jego decyzje powrotu do starych struktur inspekcji i uzbrojenia Inspektorów, którzy wchodzą do lasu , gdzie grasują kłusownicy. Straż Łowiecka i Straż rybacka naprawdę niewiele dzisiaj znaczy.
Nowa Ustawa , którą dostaliście do pierwszego czytania przywraca właśnie ten sprawdzony stan sprzed lat z okresu pierwszej transformacji. To próba przekształcenia osłabionej przez Jerzego Buzka Inspekcji w Agencję w stylu amerykańskim, strukturę, która doprowadziła tam do odbudowy Parku Yellowstone.
Znów po owocach ich poznacie. To najlepsze kryterium PRAWDY.
A te owoce związane z Inspekcją w starej strukturze były przed laty bardzo bogate! Bowiem w okresie pierwszej transformacji udało się Inspekcji Ochrony Środowiska uwolnić nas od wielu trucicieli z okresu Polski Ludowej, z radzieckimi bazami włącznie.
Prawie każdego dnia słyszę gdzieś w lesie ze szczytu mojej góry w Tatrach gdzie mieszkam – j e de n s t r z a ł. Tak zachowują się kłusownicy. Strzelają tylko raz, dla swojego bezpieczeństwa i odchodzą… A zwierzę kona kilka godzin. Ta mała sarenka, która szła za matką jako ostatnia w szeregu też tak konała! Mam to sfilmowane!
Dlatego inspektorzy muszą być uzbrojeni! Musi być Policja Ekologiczna. Jeśli nie Szyszki to Kowalczyka. Koniecznie. Bo dopiero potem, kiedy nikt nie interweniuje, kłusownicy bezkarnie zabierają łup…
DLATEGO właśnie W MOIM LIŚCIE jeszcze raz ZWRACAM SIĘ OSOBIŚCIE do MINISTRA ADMINISTRACJI o szanse dla Dzikiej Polski. Pana szczególnie proszę o mądre rozpatrzenie i postanowienie w tej sprawie. Zgodnie z Pańskim Sercem!
Ps.
A ŻYCIE dopisało pointę do mojego listu. Kiedy tego samego dnia, rano po nieprzespanej nocy (z powodu odwołania mojego „wroga") wysiadłam na Dworcu Centralnym w Warszawie, w samym środku piekła z powodu hałasu, od którego moje serce dostaje migotania przedsionków, usłyszałam nagle… śpiew słowika. I przypomniałam sobie z kalendarium zdjęciowego Animalsów, który ciągle mam w pamięci, że jest to właśnie ostatni dzień jego godów.
Jego trele unosiły się ponad cały piekielny hałas, siłą miłości. A miłość to największa moc! I zaczepiłam młodych ludzi wpatrzonych w swoje komórki jak w święte obrazki. Niechętnie podnosili głowę znad szklanych ekranów, bo ich umysły pozbawione prawdziwego kontaktu z Naturą uzależniają się od telefonów komórkowych.
– Słowik? Prawdziwy? To niemożliwe, to nagranie - usłyszałam.
Nie zamieniajmy, na Boga, Dzikiej Polski na Polskę Wirtualną!

22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...
0 0
Przyroda przyroda zwierzęta byly w lesie od zawsze dziś dzięki niszczacej gospodarce rezerwatow scislych i hodowli kornika w TPN jest mniej zwierząt niż u nas w Małym Cichym wystarczy wrócić do artykułu w TP na temat hali gasienicowej jaki jest burdel i marnotrawstwo towaru na lesie nawet jeśli jest rezerwat ścisły to zima powinny byc tam prowadzone prace w ramach sprzątania tego burdelu a latem ewentualnie można coś tam posadzić np buka jodle itd. A jeśli nie to oddac goralom niech zrobia jak wspolnota i bedzie porzadek na lesie a co do Zwijacza to szkoda wogole slow na jego temat bo cepry w górach nie powinny mieć nic do powiedzenia jeśli ktoś jest z Krakowa lub innej dziury to niech rezerwat ścisły robi sobie w Krakowie a nie na Podhalu
0 0
Tyle tych działaczy, ekologów, naukowców, miłośników, ochroniarzy - a OTULINY, jak nie było, tak NIE ma.
0 0
W Stobnicy nad Wartą na obrzeżu Puszczy Noteckiej ktoś sobie buduje Malbork. Podobno ten słynny nieboszczyk.który za autostradę wielkopolską kasuje ile chce.
jakoś nie widać ani animalsów ani zielonych ,nikt się nie sprzeciwia
0 0
W Alpach Francuskich mają zgodę na odstrzał 10 % populacji wilka. Dlaczego tam nikt nie protestuje??? Świeże dane z niemieckiej prasy.
0 0
Tu zgadzam się z Panią Ewą ale co na to lewactwo przecież zachód to dla nich nie dościgniony wzór wszelkiej pomyślności a tu wychodzi na to że minister Szyszko miał rację i nie tylko Szyszko bo przecież każde poczęte dziecko to też przyroda , a dla lewaków ślimak ;;nic nie mam do ślimaków;; ważniejszy od płodu ludzkiego . Bardzo ciekawy artykuł Pani Ewo
0 0
W treści apelu trudno złapać wątek. Tyle tego i tak wiele pobocznych argumentów. Ani Szyszko ani jego następca nie chronią środowiska a tylko użytkują. Szyszko nie tylko rżnął puszczę czy chciał wybić losie (które uratował sam Prezes) ale dawał zgody na przywóz odpadów do Polski nawet z.. Nigerii.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz