Dwa pomniki, stadion, niewielka skocznia narciarska i dalekosiężne plany - mieszkańcy niewielkiej Skawicy (powiat suski) marzą o zawodach, które przyciągną wielkie tłumy kibiców.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"14817"}
Blisko 2 kilometry od drogi wiodącej do Zawoi stoi tu niewielka skocznia, na której można odlecieć na 20 metrów. Ale w planach i nadziejach miejscowych jest i mamut, na którym można by wylądować na 200 metrze. Czy Skawica ma szansę stać się ośrodkiem narciarskim niczym słoweńska Planica?
Skawiczanie myślą perspektywicznie, o czym świadczy nazwa placu Świętego Jana Pawła II, choć póki co nasz papież nosi tytuł \"błogosławionego\". Ale skoro kanonizacja to kwestia czasu, to po co zmieniać nazwę placu naprzeciw kościoła? Na pomniku Ojciec Święty uśmiecha się, stojąc pod łukami rzymskiej bazyliki. Obok drugi pomnik - księdza Popiełuszki.
I może, gdyby nie te monumenty, większość kierowców nawet nie zatrzymałaby się, gnając samochodem pomiędzy Białką a Zawoją.
Już w niedzielę Skawica zaroi się też od innych gości - przybędą fani skoków narciarskich. I to nie tylko ci, którzy wyłącznie lubią kibicować, ale samemu założyć narty i usiąść na belce startowej. Po raz 5. na niewielkiej skoczni pod lasem, na skraju boiska piłkarskiego, odbędą się mistrzostwa Polski Południowej amatorów. Organizatorzy zapewniają nie tylko ogromne emocje, ale nawet gratisową kiełbaskę z grilla dla każdego kibica, czy zawody w zjeździe na czymkolwiek spod progu skoczni. - Czegoś takiego nie ma na żadnych zawodach - przekonuje Kazimierz Pająk, miejscowy radny.
Sławek Pacyga na tydzień przed zawodami rozwiesza zaproszenia na zawody po całej wsi. Sam też niegdyś skakał, teraz woli jednak biegać za piłką. Jako budowlaniec, przy 20-stopniowym mrozach ma wiele wolnego czasu, więc chętnie pomaga przy organizacji nadchodzących mistrzostw. - Zimą nie ma roboty, może na stolarni albo w lesie, bo budowlanka stoi. Większych zakładów tu nie ma, trzeba dojeżdżać do Suchej czy Makowa. Dużo młodych wyjechało na zachód - opowiada, przybijając ogłoszenie na tablicy.
Drewniana skocznia uzyskała atesty, więc w 2005 roku można było zorganizować pierwsze zawody. Wystartowało 79 zawodników. W tym roku może być podobnie, a swój start zapowiedzieli skoczkowie z Łodzi.
Póki co obiekt jest użytkowany wyłącznie amatorsko - co prawda przy Huraganie Skawica istnieje sekcja skoków narciarskich, ale nie ma pieniędzy nawet na zatrudnienie trenera.
Ale miejscowych jedna skocznia we wsi to nie zadowala. - Planujemy wybudować obok mniejszy obiekt - K-10 i większy - K-40 - podkreśla Pająk. - Potrzebna jest tylko zmiana w studium zagospodarowania przestrzennego. Ale jest też pomysł zbudowania jakieś 8 km dalej mamuta K-200 na stokach Policy. Obok mogłaby też powstać stacja narciarska. Mamy 2 koncepcje - dłuższa trasa wiodłaby z Policy, ale tam jest teren Natura 2000 i w górze rezerwat, a nieco krótszą można by poprowadzić na stoku obok. W dole powstałyby parkingi, miejsca na gastronomię - te same dla obu koncepcji. Te tereny już są zarezerwowane, nie wolno tam nic budować - wyjaśnia.
Na razie trudno uznać Skawicę za wieś turystyczną. Choć w pobliżu jest największa jaskinia Beskidu Żywieckiego - licząca 436 m długości Oblica i szlaki na Policę i Halę Krupową, to jedynie kilku mieszkańców zdecydowało się otworzyć gospodarstwa agroturystyczne. Pod tym względem trudno porównywać wieś z sąsiadującą Zawoją, podobnie jak nie można porównać jej z Białką - pełną zakładów pracy i dużych firm. - Gdybyśmy mieli wyciągi i skocznie, to by się wszystko zmieniło. Ale boję się, że wszystko będzie nam blokować Natura 2000 - przyznaje radny.
Teraz wieś czekają zmiany w oświacie. W nadchodzącym roku gmina chce zlikwidować niewielką szkołę w Suchej Górze, gdzie uczy się ok. 30 dzieci. W zamian chce rozbudować salę gimnastyczną w Skawicy, by zrekompensować dzieciakom uciążliwości dojazdu. Decyzja o łączeniu szkół ma zapaść jeszcze w lutym. Rodzice jednak nie są tym zachwyceni.
Anna Malik z Zawoi wraz z córką Elą prowadzą sklep GS-u. Konkurencja handlowa we wsi jest duża, jednak największym zagrożeniem dla małych sklepików są supermarkety w Makowie Podhalańskim. Być może przed zawodami ruch będzie większy, bo sklep jest tuż przy drodze odbijającej kierunku Suchej Góry. Czy kiedyś, zamiast na niewielką skocznię, będą ciągnąć tłumy na jedynego w Polsce mamuta?
Józef Figura
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz