Jeszcze tylko 2 lata zamiast planowanych 10 funkcjonować ma suskie wysypisko śmieci.
Zanim znikną dzikie wysypiska, a mieszkańcy przyzwyczają się do segregowania śmieci, czeka nas mała rewolucja. Nowa ustawa, która obowiązuje od początku tego roku, daje jeszcze ponad rok na przystosowanie się samorządów do nowego prawa. A to zmienia sposób podejścia do odbioru śmieci.
W większości gmin to mieszkańcy decydują, z jaką firmą podpiszą umowę na odbiór śmieci i zgadzają się na zaproponowany przez nią cennik. Skutek jest niestety i taki, że w całej Małopolsce takie umowy podpisało jedynie 78% mieszkańców, a tylko 12% prowadzi selektywną zbiórkę. Nie da się za to policzyć dzikich wysypisk, które powstają w lasach czy nad potokami, mimo że województwo przyciąga turystów, chwaląc się czystym środowiskiem naturalnym.
Wkrótce sytuacja ma się zmienić - mieszkańcy zostaną opodatkowani - każdy będzie musiał zapłacić stałą opłatę za śmieci, a odbiór nieczystości ma zapewniać gmina, wybierając odpowiednią firmę. Praktycznie powinno to spowodować, że dzikie wysypiska już nie będą powstawać, bo nie będzie się to opłacać - po co wywozić śmieci, skoro za ich odbiór i tak trzeba zapłacić? Choć można się obawiać, że podobnie jak z wypalaniem traw - logiczne argumenty nie trafią od razu do wszystkich.
Entuzjazmu dla nowych rozwiązań nie widać w Suchej Beskidzkiej, gdzie taki system już funkcjonuje od kilku lat. Powodem obaw nie jest jednak działanie nowych rozwiązań, bo te okazały się skuteczne, ale niepokój o wzrost cen. W 2003 r. większość samorządów powiatu suskiego przystąpiło do Związku Dorzecza Górnej Skawy - Świnna Poręba. Za 13,5 mln zł wybudowano składowisko, które miało funkcjonować przez 25 lat. Miało, bo nowe plany zakładają jego użytkowanie do 2015 roku. - Gminy wybudowały to wysypisko ze swoich składek, a teraz okazuje się, że trzeba będzie przyjmować odpady z całego regionu i w ciągu 2 lat nasze składowisko zasypią śmieci do końca - przyznaje Bogusław Ćwiękała, przewodniczący rady miejskiej i kierownik suskiej sortowni. - Pozostanie tu jedynie mała sortownia czy stacja przeładunkowa, a śmieci będziemy wozić do Myślenic. Dotąd mieliśmy najtańsze odpady. Jak będzie - trudno wyczuć - dodaje.
Stawkę będzie ustalać każda gmina osobno, jednak trzeba będzie uwzględnić koszty składowania odpadów, a te w porównaniu z obecnym stanem na pewno wzrosną dla mieszkańców samorządów zrzeszonych w związku. - Niestety, zostaniemy ukarani za to, że wyszliśmy przed orkiestrę i sami uregulowaliśmy problem śmieci - podkreślał podczas debaty nad wysokością tegorocznych podatków lokalnych Stanisław Lichosyt, burmistrz Suchej Beskidzkiej. Mieszkaniec miasta rocznie płaci za odbiór śmieci 38,50 zł, czyli 3 razy mniej, niż np. w Rabce czy Nowym Targu.
Przygotowany przez urząd marszałkowski plan gospodarki odpadami zakłada podział Małopolski na 4 regiony. Południowy tworzą powiaty suski, myślenicki, limanowski, nowotarski i tatrzański. Jako jedyny nie będzie miał na swym terenie spalarni śmieci. A takie instalacje powstaną w pozostałych - w zachodnim będą trzy (Oświęcim, Chrzanów i Kraków), a po jednej w regionach tarnowskim i sądecko-gorlickim.
Obecnie w regionie południowym istnieją dwa składowiska - w Myślenicach i Zakopanem. Kolejne to składowiska zastępcze w Suchej Beskidzkiej, Sułkowicach i Jaworkach koło Szczawnicy. Dwie ostatnie mają zostać zamknięte w przyszłym roku.
System mają uzupełnić instalacje do biologiczno-mechanicznego przetwarzania śmieci w Nowym Targu, Myślenicach i Suchej Beskidzkiej oraz kompostownie w Myślenicach, Nowym Targu i Limanowej. Nie wiadomo też, jak długo będzie użytkowana kompostownia w Zakopanem.
Plan nie jest ostateczny. Jak dowiadujemy się w biurze prasowym urzędu marszałkowskiego, konsultacje społeczne trwały rok, aż do 15 marca. Do 20 kwietnia urząd czeka jeszcze na opinie samorządów. Dopiero wówczas zostaną rozpatrzone zgłoszone uwagi.
Józef Figura
0 0
to kolejne nabijanie kasy urzednikom i firmom smieciowym ,wprowadzaja kolejne ograniczenia gorzej jak za komuny ,a demokracja to wolny wybor tak mamili w 89roku,a tak na marginesie to jaki wspolczynnik decyduje o ilosci wytwarzanych smieci ,boprzeciez biedny wytworze mniej [zakupy itd]a zaplaci w swojej gminie tyle samo co.....niestety takich mamy oslow z nadania partyjnego ze mierny ale wierny i jedynke na liscie dostanie a skutki glupich decyzji poniesie ,ciemny lud\"
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz