Nie ma tu zatłoczonego deptaka ani sprzedawców pamiątek na każdym rogu. Niełatwo kupić pseudooscypki, zrobić tatuaż henną czy spotkać ulicznego rysownika. Jednak chętnych na spędzenie tu wakacyjnego urlopu nie brakuje.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"16231"}
Przez lata popularna wśród turystów szukających wytchnienia od gwaru i miejskiego tempa życia, dziś już nie jest tak bardzo oblegana. Jednak w okresie wakacyjnym zaczyna mocniej tętnić życiem. Ulicami spacerują rozśpiewane kolonie. Co rusz ktoś pyta o drogę, ktoś inny łapie stopa. Parkingi w pobliżu szlaków prowadzących na Babią Górę zapełniają się samochodami o rejestracjach wskazujących na przebycie niedawno wielu kilometrów. Jedni szukają tu wypoczynku wśród leśnych ścieżek, inni wyzwań na górskich szlakach. Co takiego ma ta beskidzka wioska, że turyści tu przyjeżdżają, polecają to miejsce znajomym i nierzadko tu wracają?
W Zawoi już kolejny raz jest Maciek z Zabrza. Tym razem jest to tylko kolejny punkt na mapie jego samotnej górskiej wędrówki z Ustronia do Rabki. Wcześniej niejednokrotnie miał tu bazę wypadową na beskidzkie szlaki. - Jest przyjazna turystom - mówi o Zawoi, jednak po chwili zastanowienia dodaje: - ale nie tym bez samochodu, bo jest bardzo długa i kręta.
No tak, w końcu to najdłuższa wieś w Polsce. Często sami mieszkańcy nie wiedzą, że ma aż 18 km długości.
- Do wodospadu chcemy się dostać. Daleko to jeszcze? - uśmiechnięta para z nadzieją zagląda przez otwartą szybę samochodu. To Iwona i Robert, autostopowicze z Torunia. Są zachwyceni pobytem w Zawoi. - Wczoraj zdobyliśmy Babią Górę, szliśmy żółtym szlakiem - Percią Akademicką. Trzeba przyznać, że widoki były niezwykłe, trasa dość stroma - opowiadają. - Ktoś, kto lubi górskie szlaki, na pewno się nie zawiedzie. My jesteśmy tu tylko na tydzień, ale chcielibyśmy zobaczyć jak najwięcej, zwiedzić, ile się da. No i wrócić tu znowu.
Również Grażyna i Dariusz z Gniezna zdecydowali się na urlop w Zawoi ze względu na jej położenie u podnóża Beskidów. - Co roku jeździmy w inną część polskich gór i obchodzimy kolejne pasmo. Przyjechaliśmy na tydzień, samochodu nie odpalamy, tylko chodzimy i chodzimy - mówi Grażyna.
A chodzić jest gdzie. Poza uczęszczanymi szlakami na Babią, w Zawoi rozpoczynają się też szlaki prowadzące na Jałowiec, Halę Kamińskiego i Halę Krupową, gdzie znajduje się klimatyczne schronisko.
Nie wszyscy turyści odwiedzający Zawoję za cel stawiają sobie zdobywanie pobliskich szczytów. Małżeństwo z podłódzkich Pabianic, planując przyjazd do Zawoi, kierowało się pochlebnymi opiniami w internecie. Z wyboru są zadowoleni, choć podkreślają, że wysokie góry nie są rozrywką dla nich. Zdążyli już z bliska zobaczyć owce pasące się na Hali Barankowej i przejechać się kolejką linową na Mosorny Groń. - Warto było wybrać się tutaj, powietrze jest fantastyczne, chodzimy, spacerujemy, zwiedzamy - zachwyca się turystka.
Dzieciaki, które już drugi tydzień są tu na kolonii, zapytane o wrażenia z pobytu, przekrzykują się nawzajem. Najbardziej zadowolone są z organizowanych przez opiekunów zajęć artystycznych, wspólnej zabawy, wieczornych ognisk i dyskotek. Wiele z nich nigdy wcześniej nie było w górach, dlatego ich rodzice zdecydowali się na ofertę wypoczynku w Zawoi. Karolinka na pytanie, jakie są góry, odpowiada nad wyraz poważnie: - Niezastąpione. Ani morzem, ani równiną, ani jeziorami.
Iga z Edytą swoje pierwsze wyjście na Babią zaliczyły w ten czwartek. W góry zabrał je Mateusz, który już wcześniej kilka razy zdobył Diablak. Ich wrażenia z Zawoi są podobne. -Tu jest taka niezwykła cisza i spokój. Można posiedzieć nad strumykiem, nikogo nie spotkać, odpocząć - zauważa chłopak.
Może właśnie brak atrybutów typowych dla miejscowości turystycznych przyczynia się do wyjątkowości tego miejsca i przyciąga osoby spragnione wypoczynku i kontaktu z naturą.
Joanna Lampart
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz