Antysemityzm, brak patriotyzmu, oszczerstwa, na nawet opluwanie - to tylko niektóre kuriozalne zarzuty, jakie padały z ust suskich radnych po przeczytaniu artykułu \"Hrabiowie niechciani\".
Interpelacje i zapytania to obowiązkowy punkt każdej sesji obrad samorządu. Podczas, gdy zwykle padają tu pytania na temat inwestycji, remontów, zgłaszane są bieżące problemy, którymi władza powinna się zająć - na jednej z sesji było inaczej. Obiektem zainteresowania stał się Tygodnik Podhalański po tym, jak opublikowaliśmy artykuł \"Niechciani hrabiowie\".
Tekst ukazuje sylwetkę Władysława Tarnowskiego, najstarszego spadkobiercy rodziny. Choć ma już 81 lat i mieszka w Paryżu, udało nam się z nim porozmawiać dwukrotnie podczas jego wizyty w Krakowie.
Słysząc echa trwającego sporu na temat zwrotu suskiego zamku, którego domagają się spadkobiercy, chcieliśmy pokazać stanowisko drugiej strony. Pan Władysław jednak prosił, by nie pisać o konflikcie z miastem, zgodził się chętnie na wspomnienia na temat młodości w Suchej i życiu we Francji. A ponieważ nie da się pisać o Tarnowskich jakby problemu nie było, zaznaczyliśmy, że suski Mały Wawel to ich dom \"Zabrany przez komunistów i bezprawnie przetrzymywany do dziś\".
- Takich kłamstw pisać nie można. Dekret o reformie rolnej nadal obowiązuje i nie został uchylony. Gmina dysponuje swą własnością, bo otrzymała go legalnie od państwa. Nasze społeczeństwo jest opluwane - burzy się burmistrz Stanisław Lichosyt.
Powołując się na komunistyczny dekret PKWN, dodaje on przy tym, że decyzja wojewody nakazująca zwrot zamku nie jest prawomocna. Mimo trwającej od 10 lat prawniczej batalii na różnych szczeblach, burmistrz odwołał się i jak sam niegdyś zauważył, nawet jeśli miasto ją przegra, to zwrot nastąpi nie wcześniej, niż za kolejne kilka lat.
- Jeśli autor artykułu uważa, że rada miasta powinna teraz zrzec się zamku, to śmieszne! - dodaje, mówiąc o szoku, jaki przeżył czytając tekst, zbulwersowaniu, jakie on wywołał.
- A mnie przykro się zrobiło, że mieszkańcy Suchej Beskidzkiej ukazani są jako zimne dranie, bo nie okazują Tarnowskim szacunku, nie podejmują ich w hotelach, a do tego nadali ich nazwisko tylko jednej ulicy - ironizuje radny Janusz Siwiec.
Wnioski, jakie wyciągają radni po lekturze Tygodnika, okazują się nie mniej szokujące. Bogusław Ćwiękała, przewodniczący rady, dopatruje się w tekście antysemityzmu w zdaniu: \"trudno się oprzeć wrażeniu, że rodzinne miasto bardziej chwali się tym, że urodził się tu i krótko mieszkał Billy Wilder\".
- Czy pan wie, kim był Billy Wilder? - zapytał dziennikarza, zawieszając głos. Zamiast wyjaśnienia z ust przewodniczącego padła przestroga: - Jeśli ktoś jest antysemicki, może się ktoś o to upomni...
Gdy wydawało się, że nic już nie może nas zaskoczyć, z kolejną kwestią zgłosił się Mieczysław Hudziak, pytając, co autor chciał powiedzieć, pisząc, że Juliusz Tarnowski, ojciec Władysława, podczas wojny na przesłuchania jako jedyny więzień był dowożony windą.
Potem burmistrz wypomniał Władysławowi Tarnowskiemu, że odbierając w 1996 roku tytuł honorowego obywatela miał oświadczyć, że nie będzie się starał o zwrot zamku. Podał też za przykład rodzinę Habsburgów, która porozumiała się z samorządem i zamiast całego zamku otrzymała jedynie apartament w jego części. - To są rzeczywiście patrioci - podkreślił.
Dodał przy tym, że podobne rozwiązanie proponował i on w 2001 roku, gdy chciał przekazać Tarnowskim 300-metrowy apartament wydzielony z zamku. Nie przyniosło to efektu gdyż, jak zauważa: - Hrabia chce odzyskać zamek i natychmiast go sprzedać! Natychmiast! - podkreślił.
Choć w tekście nie ma na ten temat ani słowa, burmistrz podczas dyskusji przypomniał sprawę odszkodowania, jakie rodzinie miał po wojnie wypłacić rząd francuski w ramach porozumienia z władzami PRL, które zapłaciły za znacjonalizowany przemysł, przekazując węgiel. Choć prawnik rodziny Piotr Boroń przekonuje, że takie odszkodowania przysługiwały wyłącznie za znacjonalizowane zakłady przemysłowe, Lichosyt uważa inaczej: - Mam pismo z ministerstwa finansów, że Tarnowscy przyjęli odszkodowanie. Niechby i suma ta wynosiła 500 zł, to jeśli została pobrana - temat powinien być całkowicie zakończony.
W kolejnych swych uwagach do tekstu nawiązał przewodniczący Ćwiękała - tym razem dopatrzył się nierzetelności w cytowanej opowieści o mieszkańcach Suchej - Hanusi i furmanie Antonim, których z rozrzewnieniem wspominał Władysław Tarnowski. - Tak się składa, że Hanusia mieszkała po wojnie niedaleko mnie, a furmanem był mój wujek. Bardzo mało opowiadali pozytywów i dobrych wspomnień o hrabiach - dodał, przytaczając opowieści, jak to Tarnowscy statkami z Gdańska mieli wywozić przed wojną majątek, by potem uciec przed Niemcami.
***
Od autora
To miała być sylwetka człowieka, który jako dziecko z rodziną ucieka z Polski, a po 72 latach wspomina dawne czasy. Także pokazanie, jak na zamek spogląda ktoś, kto teraz stara się go odzyskać. Czy ma rację, czy nie - nie roztrząsam. Tak samo jak racji samorządowców. Jednak zarzuty wytoczone przez burmistrza i radnych przypominają, że wytrawny polityk może dopatrzeć się w tekście, czego tylko chce. Potrafi czytać między wierszami, wyczuwać aluzje i niuanse. Niestety, widzi przy tym znacznie więcej, niż zostało napisane.
Być może to celowa taktyka wobec kolejnych przegranych spraw o zwrot majątku Tarnowskich - lepiej społeczeństwu pokazać przeciwnika jako wyjątkowo ciemnego typa, chcącego wyłudzić nienależną własność. Trudno jednak nie odnieść wrażenia, że taką taktykę już dobrze znamy. To doskonale potrafiła i chętnie wykorzystywała władza, na której dekret tak uparcie powołuje się burmistrz Lichosyt.Józef Figura
0 0
Ciekawe to, ciekawe. Podoba mi się definicja rzeczywistego patrioty wg burmistrza, czyli osoby, która zrzeka się odebranego majątku na rzecz gminy. Wynika z tego, że Kościół w Polsce nie wykazał postawy patriotycznej. Dziwi więc tak wysokie przywiązanie prawdziwych patriotów do owego Kościoła o tak niepatriotycznej postawie.
0 0
Mnie natomiast nie podoba się ekipa Tarnowskich itp. Po pierwsze to pytam skąd te majątki się wzięły ? Z pracy ich przodków ? Z inwestycji na giełdzie ? Bo chyba z wyzysku setek ludzi przez całe stulecia. Ale dobra, zostawmy to. Najgorsze jest to, że zostali wywłaszczeni, dostali odszkodowanie, ale wciąż domagają się więcej. Teraz pytanko za 100 punktów : kto za to zapłaci ? Skarb Państwa. Tatusiu, a powiedz mi, kto to jest ten Skarb Państwa. Synku, to ja, Ty, mama, dziadek, cobra i inni nie-Polacy z Podhala. Wszyscy razem zabulimy jaśnie panu Tarnowskiemu, a potem radośnie pobiegniemy do sklepu płacić jeszcze większy vat, srat i inne daniny, za każdym razem krzycząc \"to wina Tuska !\". Życzę miłego dnia.
0 0
zachowujecie sie jak przysłowiowy Kali: od ziemi pod wyciagi wara bo wlasnosc jest swieta a tutaj, po wojnie naruszono te swioete prawa wlasnosci i temu przyklaskujecie?
Starszy Pan ma sentyment, to sa jego korzenie.. a tymczasem pieski ( radni suscy) ujadają, byel tylko sie przypochlebic swojemu elektoratowi .. a ten potrzebuje tylko chleba i takich niesmacznych \"igrzysk\" - bic pana - wtenczas im sie samoocena podniesie ..
Wstyd !!
0 0
Jak była wojna a póżniej długie lata komuny to do tytułu hrabiego lub księcia nikt się nie przyznawał;Dlaczego po wojnie wtedy nie upominali się o swoje majątki \'\'patrioci\' z bożej łaski.cicho siedzieli za granjcą bo dobrze wiedzieli coby im komuniści zrobili.popieram pana Lichosyta że broni naszego majątku
0 0
ciekawe to co mówi burmistrz a może to jest taktika siedzenia i zajmowania za długo stolika nie lepiej grządki sadzić albo w domu robić porządki i ustąpić miejsca innemu kandydatowi na Burmistrza nagrywać nielegalnie bez podpisu zgody osoby nagrywanej i opublikowywania tych nagrań w RZądzie bez zgody my się kochaniutki w sądzie zobaczymy ja tego nie popuszczę
0 0
komentarzami niemozna wyłudzac majątków
0 0
jest wolnosc prasy wolnosc słowa wszystko mozna pisac
0 0
to zdanie jest dobrze powiedziane ponieważ komuna przejeła zagarniała wszystko na zasadzie reformy rolnej 1945 roku
0 0
komuna wszystko przejmowała na zasadzie reformy rolnej i nieda sie pisac jakby problemu niebyło ponieważ sam burmistrz zauważył że tarnowscy wogóle nieprzyjeli odszkodowań ponieważ zostali wywłaszczeni sam pan Boroń powiedział ze hrabia nieprzyjął zadnych odszkodowań a to znaczy ze komuna konfiskowała nawet prywatne mienie wyrzucajac tarnowskich na bruk i zabierając cały dorobek zycia.
0 0
burmistrz lubi sie wyrzywać po innych ale cwany oszust z niego jest bo wmawiał miastu ze przyjeli odszkodowanie a tak niebyło ciekawe to jest w dzikowie za majatek niewzieli w konskich nie wzieli a w suchej nagle wzieli smierdzi tu pieknym oszustwem prawnie zarzadali pieniadze za bezumowne korzystanie pan Boroń powiedział że nieprzyjął odszkodowania a skoro burmistrz chciał wykupic zamek to tylko dowiódł tego ponadto panTusk mówił że obywatele własciciele byłych włascicieli byłi wywłaszczeni powiedział ze moga o swoje walczyc.
0 0
dziwne ze to wszystko co tu było napisane było prawdą o reformie rolnej to wyjaśnia decyzja wojewody kto to chce wyłudzić
0 0
Pan Boroń twierdzi że nie przyjęli odszkodowania bo niema na to dowodów jeżeli hrabia je przyjął zadbał by rodzina też odzyskała majątek bo jak burmistrz powiedział zapłacono hrabiemu węglem dobrej jakosci
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz