Toczący się od 10 lat spór o suski zamek pociąga za sobą realne koszty. Miasto na prawników wydało już 380 tys. zł.
Tylko w ciągu 2012 roku usługi prawnika, byłego radcy prawnego urzędu, pochłonęły 24.600 zł. Jak podkreśla burmistrz Stanisław Lichosyt, kwota ta dotyczy nie tylko samego zamku, ale wszystkich nieruchomości, o które toczy się spór z rodziną Tarnowskich.
Przez ponad 10 lat sądowej walki o uzyskany od Skarbu Państwa majątek miasto zapłaciło prawnikom 379.513 zł. Najwięcej z tej kwoty trzeba było wydać w 2006 roku, gdy sprawy toczyły się przed sądami powszechnymi i burmistrz zdecydował się na usługi jednej z warszawskich kancelarii prawnych. W ciągu jednego roku miasto wydało wówczas aż 244.222 zł. Jednak zdaniem Stanisława Lichosyta - opłaciło się, gdyż Sąd Najwyższy wydał korzystny dla samorządu wyrok.
- Wszystkie nieruchomości, o które toczą się postępowania, są obecnie własnością gminy Sucha Beskidzka i mają założone księgi wieczyste - podkreśla Stanisław Lichosyt. - Natomiast zgodnie z Ustawą o samorządzie gminnym burmistrz jest odpowiedzialny za gospodarowanie mieniem komunalnym i za jego ochronę. Zatem nie powinno nikogo dziwić, że przy pomocy dostępnych środków staję w obronie majątku gminy, wartego dzisiaj nawet kilkadziesiąt milionów zł. A moje osobiste odczucia i ocena dekretu o reformie rolnej, na podstawie którego pozbawiono majątków przedwojennych właścicieli, nie mają tu żadnego znaczenia. Faktem jest, że dekret nie został uchylony, więc nadal obowiązuje, różni się tylko sposób interpretacji jego zapisów przez prawników w różnych okresach naszej najnowszej historii.
Przypomnijmy - batalia rodziny Tarnowskich o zwrot majątku rozgorzała w 2001 r., czyli w 5 lat po tym, jak nieruchomości przeszły na własność miasta. Prawnicy reprezentujący mieszkających we Francji spadkobierców przekonują, że teren zamku i kilka suskich nieruchomości nie podlegały pod dekret PKWN, gdyż nie stanowiły integralnej części pozostałego majątku ziemskiego. Sądowe i administracyjne boje toczyły się przed różnymi instancjami. Sprawą zajmowały się m.in.: urząd wojewódzki, ministerstwo rolnictwa, sądy cywilne, a nawet Sąd Najwyższy, przyznając rację to jednej, to drugiej stronie sporu. Kolejny etap batalii wygrali spadkobiercy, gdy wojewoda orzekł, że suski pałac wraz z parkiem powinien wrócić do właścicieli. Podobna decyzja zapadła też w sprawie zwrotu budynku byłego przedszkola przy ul. Mickiewicza. Miasto znów złożyło odwołanie. W odpowiedzi rodzina Tarnowskich zażądała astronomicznej wręcz kwoty 7,4 mln zł za bezumowne korzystanie przez miasto z nieruchomości.
*
Przypomnijmy, że rodzina Tarnowskich ubiega się też o kolejne rodowe nieruchomości przy ul. Mickiewicza - od starego przedszkola, aż po komendę policji - a także tereny potartaczne pomiędzy pasażem handlowym a osiedlem Na Stawach.
Przed wojną znaczną część Suchej stanowiły dobra rodziny Tarnowskich. Dobra Sucha - Ślemień, należące do Juliusza hr. Tarnowskiego, obejmowały ponad 6 tys. ha lasów i 329 ha gruntów rolnych. Folwark Sucha obejmował 167 ha. Po wojnie władza ludowa zrobiła swoje porządki, nacjonalizując dekretem PKWN cały majątek. Przez lata gospodarzyło tu państwo, więc pałac dzielił los wielu tego typu obiektów, stopniowo niszczejąc. W 1996 roku zamek suski wraz z parkiem i innymi nieruchomościami przeszedł ze skarbu państwa na własność miasta.
- Można sobie dzisiaj zadawać pytanie - czy nasz kraj stać na naprawę tzw. krzywd historycznych? - komentuje burmistrz Lichosyt. - A jeśli tak, to od jakiego okresu należy zacząć, bo przecież przedwojenni właściciele ziemscy nie byli jedynymi pokrzywdzonymi przez poprzednie systemy.
Józef Figura
0 0
Oj pazerni ci Tarnawscy- a swoją drogą to rychło wczas się opamiętali że pogubili swoje majątki uciekając w pośpiechu przed nadciągającą wojną.Panie Lichosyt tak trzymać.
0 0
Burmistrzu Lichosyt , Zadaje Pan pytanie : \\\" czy nasz kraj stać na naprawę tzw. krzywd historycznych\\\"? . A ja Panu zadam pytanie : czy nasz kraj stać na wyprzedaż majątku narodowego za grosze ??? Dziś jesteśmy świadkami jak zdobywają gigantyczne fortuny majątkowe ludzie z układów. Jeśli jest jakiś porządek , to pasowało by najpierw oddać to,z czego komuna okradła ludzi.A dziś mamy taką sytuację , że że kradzione jest uwłaszczane!Ciekawe jak by Panu zabrano dom , a po tej \\\"krzywdzie historycznej\\\" nie miał by Pan nic do powiedzenia....tak samo by Pan mówił??? ....(byt kształtuje pogląd. K. Marks)
0 0
Ewentualnie proponuje zwrot zamku razem z parkiem oraz wystawionym rachunkiem na kilkadziesiąt milionów za uchronienie go od popadnięcia w totalną ruinę.
0 0
Pan burmistrz nie ma na co kasy wydawać ?
To proszę zrobić światła przy przejściu dla pieszych, przy Sp2 i postawić fotoradar na ulicy Role w stronę Stryszawy.
Mało ? Proszę nie publikować kłamstw w gazecie Ziemia Suska - nie będę dawał przykładów. Na to wszystko na pewno wystaaaarczy te 380 tyś..
No i jeszcze obiecana hala sportowa przy SP2 w Suchej Besk.
Pan wszystko obiecuje a nic nie robi :-( Przykro mi
... fakty
0 0
kazdy wie ze komuna przejmowała wszystko na zasadzie reformy rolnej która z czasem zaczeła sie zmieniac wojewodzi zaczeli zwracac wygrabione własnosci zamek w suchej nie jest jedynym dzikowie pałac rejów potockich czartoryskich branickich potockich i wielu innych na zasadzie dekretu niewiem o jaki dekret chodzi.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz