Wyciąg narciarski w centrum Suchej Beskidzkiej hulał jeszcze 10 lat temu. Czy możliwa jest jego reaktywacja?
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"17962"}
Cholerne to miejsce, jakich wiele w Polsce - swoją nazwę wzięło od pobliskiego starego cmentarza, na którym chowano ofiary XIX-wiecznej zarazy. W Suchej Beskidzkiej jeszcze 10 lat temu kojarzyło się z narciarskimi szaleństwami na stoku. Jednak jak szybko powstał wyciąg, tak szybko trzeba było go zwinąć.
Marian Natanek, były radny, zbiera wszystkie informacje na temat tras na Cholernem. W opasłej teczce są projekty uchwał, wycinki artykułów, listy i polemiki, które pisał do gazet. Pamięta, że w latach 50. działała tu \"wyrwirączka\" - bardzo popularny, bo jedyny wówczas wyciąg w drodze z Krakowa do Tatr. Jednak wówczas zezwolono na budownictwo w dolnej części stoku i narciarstwo się skończyło. Aż do końca wieku. W 2001 roku prywatny właściciel otworzył orczyk nieco dalej, na terenach zaoferowanych przez miasto. Cennik nadal widnieje na budce dawnej kasy. Tyle, że samego wyciągu od 10 lat już nie ma.
- To doskonałe miejsce, szczególnie dla dzieciaków z osiedla - podkreśla Marian Natanek. - Rodzice mogliby praktycznie z okna obserwować co dzieje się na stoku! Takiej trasy w centrum miasta w Polsce nie ma! Były już plany przedłużenia tasy w górę, nawet pod szczyt Magurki. Ktoś chciał postawić karczmę przy górnej stacji. Właściciel wyciągu przekonywał, że jeśli miasto wykupi grunty, to on postawi jeszcze 2 wyciągi - dla uczących się i dzieciaków.
Plany spaliły na panewce, bo gruntów kupić się nie udało. Burmistrz Stanisław Lichosyt przypomina, że jeszcze za rządów poprzednika miasto podpisało umowę dzierżawy terenu pod wyciąg zaledwie na 4 miesiące. - Obiecywano, że gmina wykupi te działki, ale nikt nie określił za ile - zauważa. - W końcu właściciele zaproponowali sprzedaż za ceny takie, jak za tereny budowlane. Na to nie mogłem się zgodzić, stąd decyzja o jego rozbiórce.
Miasto jednak nie zrezygnowało z pomysłu. W kolejnych latach udało się wykupić kolejne działki tak, że do dyspozycji jest już 3/4 terenu. Pozostałe 1,35 ha należące do 5 właścicieli miasto wykupi lub pomoże wydzierżawić, o ile znajdzie się potencjalny inwestor chętny do uruchomienia wyciągu. Z tym jednak nie jest łatwo.
- Przedstawiamy to jako ofertę inwestycyjną - dodaje Stanisław Lichosyt. - Zainteresowanie jest, jednak po sporządzeniu bilansów i analiz okazuje się, że ze względu na położenie terenu - zaledwie 350 m n.p.m. warunki terenowe dają małe szanse na utrzymanie odpowiedniej pokrywy śnieżnej. Była nawet brana pod uwagę opcja, by wyciąg zbudowała spółka Beskidy, która w 83% należy do miasta. Jednak analizy sporządzone przez specjalistów i przedstawione przez prezesa wskazują, że opłacalność przedsięwzięcia jest wątpliwa. Jeśli znajdzie się inwestor budowy wyciągu, to jako właściciel większości terenów jesteśmy gotowi na wszelkie formy współpracy.
Wyciąg na Cholernem nadal czeka na inwestora. Nawet jeśli konieczne jest obfite naśnieżanie, to na korzyść tego miejsca przemawia fakt, że stok znajduje się praktycznie w centrum miasta, a dzieciaki mogą iść na narty wprost spod bloków. Co więcej, trasę można przedłużyć. Choć w dolnej części stok przecina droga - jest możliwość jej czasowego zamykania na zimę, by nie utrudniło to dojazdu mieszkańcom do domów. Reguluje to nawet osobny zapis w umowie notarialnej. Wówczas zjazd wydłuży się o 100 metrów, a trasa skończyć się może wprost na boisku należącym do Wyższej Szkoły Turystyki i Ekologii. Tylko czy koś zechce jeszcze raz tu zainwestować?
fig
0 0
pamietam jak tam jezdzilem na nartach było super ale cóż jakos nikt sie nie kwapi by podjąc sie tego dzieła ponownie
0 0
Sucha ma takie warunki jak mało kto.Tylko trzeba podejść do tego NORMALNIE,tzn.uznać,że jest to frajda na kilka miesięcy,a nie mówić,że się "nie opłaci"Kina też się nie opłaciło wziążc,no to mamy Biedronkę.Nie czekajmy aż Pod Cholernym postawią kolejny HIPER-SUPER-Market.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz