- W swym strachu przed moimi dalszymi sukcesami, pełni nienawiści, nie mogąc dorównać mi na płaszczyźnie poziomu wiedzy samorządowej i nowoczesnego zarządzania, próbują się zemścić poprzez obniżenie pensji - przekonuje północnokoreańską retoryką starosta Tadeusz Gancarz.
Nie ma efektów, nie ma kasy - do takiego wniosku doszli suscy radni powiatowi, obcinając pensję starosty o 3 tys. zł. I tak Tadeusz Gancarz zamiast 11, dostanie 8 tys. zł. brutto.
Konflikt narasta od dłuższego czasu. Starosta stracił już większość i nawet jego zastępca odszedł z jego klubu. To daje radnym wystarczającą większość, by przyjmować uchwały, choć wciąż brak jednego głosu, by odwołać starostę.
Podczas niedawnej sesji opozycyjni radni wytoczyli armaty i przegłosowali obcięcie pensji starosty, który jest zatrudniany przez radę, a jej przewodniczący Arkadiusz Kucia jest de facto jego szefem.
A że starosta miał z nim ostatnio mocno na pieńku, na efekty nie trzeba było długo czekać.
Na długiej liście zarzutów uzasadniających obcięcie honorarium znalazły się m.in. opisywane już na naszych łamach unieważnienie konkursu na dyrektora schroniska młodzieżowego, zatrudnienie doradcy bez przydzielenia mu konkretnych obowiązków, niepowołanie nowego naczelnika wydziału organizacyjnego czy "ignorowanie pracy przewodniczącego rady i poniżające go traktowanie nawet w obecności radnych". Doszło do tego zatrudnienie p.o. naczelnika wydziału inwestycji, który - zdaniem opozycji - nie ma odpowiednich kwalifikacji, czy przyjęcie do urzędu byłej dyrektorki OREW w Juszczynie, skazanej przez sąd.
Odpowiedzią na zarzuty jest atak starosty, który przedstawia swe rządy jako "nowoczesne, pełne sukcesów i perspektyw na przyszłość zarządzanie powiatem".
Starosta przekonuje, że to dzięki niemu w minionym roku na inwestycje poszło 35 mln zł, a pod jego rządami starostwo wzorcowo prowadzi promocję, organizację imprez kulturalnych, rozwija sport czy wspiera przedsiębiorców. - Widząc to wszystko, radni postanowili rozpocząć już ostrą kampanię wyborczą, bo przecież za rok czy półtora będzie jeszcze trudniej przejąć władzę, a to ich jedyny cel - podkreśla. - Byliby usatysfakcjonowani, gdyby nie udało się zrealizować licznych i wielkich zadań, które wraz z współpracownikami wdrażam, nadrabiając ogromne zaniedbania z minionych lat, a powiat nadal zmierzałby do zaściankowości i marginalizacji. W swym strachu przed moimi dalszymi sukcesami, pełni nienawiści, nie mogąc dorównać mi na płaszczyźnie poziomu wiedzy samorządowej i nowoczesnego zarządzania, próbują się zemścić poprzez obniżenie pensji.
Nieskromnie dodaje: "dysponuję wystarczającym poziomem wiedzy i sił, by nadal kontynuować wielką pracę naprawy i rozwoju powiatu suskiego dla dobra wszystkich mieszkańców".
A odpierając konkretne zarzuty, Gancarz tłumaczy, że naczelnika wydziału organizacyjnego nie powołał, by nie ulec naciskom jednej z radnych, która chciała na tym stanowisku zatrudnić swoją krewną. Nazwiska naciskającej radnej jednak nie podał. Przepisy ustawy nie wymagają by wyznaczać doradcy zakres obowiązków, a zatrudnienie prawnika na p.o. naczelnika wydziału inwestycji było wręcz strzałem w dziesiątkę w momencie, gdy trzeba było zrealizować i rozliczyć skomplikowane projekty drogowe.
Zarzut zatrudnienia skazanej starosta odparł, wyjaśniając, że były to tylko prace interwencyjne, a starostwo przyczyniło się w ten sposób do "zapobiegania wykluczeniu społecznemu osób skazanych i byłych więźniów. Szkoda, że wrodzy mi radni powiatu jeszcze do tej tematyki nie dorośli - kwituje starosta.
Wreszcie Gancarz odnosi się do zarzutu poniżania Arkadiusza Kuci.
- Przewodniczącemu Rady Powiatu niestety, nie jestem w stanie pomóc. Od pierwszego dnia po wyborach tyle już razy zmieniał koalicje, popełniał ogromne błędy w prowadzeniu obrad, robił wiele innych rzeczy, które w oczywisty sposób bardzo nadwyrężyły jego autorytet. Dziwię się też, że jest w ogóle niewidoczny publicznie, nigdzie nie zabiera głosu, a przecież ma obowiązek reprezentowania całej rady. Prawdopodobnie obecnie dla miejsca na liście wyborczej określonej partii zdradził mnie, choć mamy podpisany układ koalicyjny i aktywnie walczy ze mną, by przypodobać się drugiej stronie.
Józef Figura
0 0
Panie Józefie,i Pan chce zacząć szokować w artykułach?Tyle ostatnio się pisało na TP o dziennikarstwie...
0 0
No właśnie pisało, ale nie wyciągnięto z tego żadnych wniosków.
0 0
Tytuł adekwatny do postawy tego chłopka roztropka spod Jałowca.
0 0
Do władzy dojdzie Ruch Narodowy to wszyscy wy pomazańcy wylecicie z tych urzędów zajmowanych przez was od 24 lat. Czas wasz minął. Jakie wy macie efekty jak produkujecie same pasywa powodujące tylko i wyłącznie obciążenie budżetu a pensje obniżacie nie ,że nie lubicie Starosty , wy nie macie pieniędzy a spływ podatków się kończy, to efekt waszej 20 letniej gospodarki. To ,że Schetyna poprawił drogi to nie koniec marzeń a początek ale wy myślicie ,że to szczyt.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz