Dziś w wieku 69 lat odszedł Zygmunt Pytlik, świetny rysownik, przez lata związany z Tygodnikiem Podhalańskim.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"88520"}
Wiele osób pamięta jego rysunki z tygodnika "Szpilki". Od początku istnienia Tygodnika Podhalańskiego, z kilkuletnią tylko przerwą, związany był właśnie z naszą gazetą. Wielu czytelników zaczynało czytanie od drugiej strony i rysunku Pytlika, który komentował bieżące wydarzenia - nie tylko na Podhalu. Ilustrował też co roku Noworoczną Szopkę, którą dla TP pisała Wanda Czubernat, poetka z Raby Wyżnej.Zygmunt kojarzył się głównie z makabreskami. Zapamiętamy jego ucięte głowy prowadzące filozoficzny dyskurs czy górala z wbitą w plecy ciupagą, podśpiewującego „Ni mom zolu do nikogo”. Pochodził z Jasła. Studiował w Krakowie na Uniwersytecie Jagiellońskim polonistykę, trochę przez przypadek, bo tak naprawdę jego pasją od zawsze był rysunek. Miłość przygnała go w połowie lat 70. do Zakopanego. Mniej więcej wtedy wysłał do Szpilek (1976 r.) swój pierwszy rysunek. Po ambitnym debiucie nawiązał współpracę z innym satyrycznym pismem - z Karuzelą. Rysował dla tego dwutygodnika do końca jego istnienia, czyli początku lat 90. Jego makabreski szybko zaczęły być rozpoznawalne, a koledzy po fachu ochrzcili go „Pierwszą siekierą Rzeczypospolitej”.
Kilka lat temu wyliczał, że różne gazety wydrukowały ok. 1,5 tys. jego rysunków (m.in. literacka Kamena, młodzieżowy Radar, Student, gdański Czas, Taternik, Rzeczpospolita, Super Expres). Jego trochę „poważniejsze” rysunki zamieszczane były też w publikacjach Amnesty International.
Z sentymentem wspominał czasy komuny, kiedy oskarżany był przez cenzora o godzenie w sojusze, kpinę z władzy i z dorobku Polski Ludowej. Bywało, że nie mógł uczestniczyć w wystawach czy konkursach. - Nie narzekałem na cenzurę, jej obecność była bardzo inspirująca - mówił w rozmowie dla TP. - Trzeba było powiedzieć swoje tak, żeby odbiorca to zrozumiał, a cenzor puścił. Cenzura zmuszała rysownika do myślenia - uważał. W 1988 roku w Zielonej Górze otrzymał Grand Prix za rysunek „Ostatnia wieczerza przed podwyżką”, pastisz obrazu Leonardo da Vinci, na którym Chrystusa zastąpił telewizor.
Po przełomie w 1989 r. żył przede wszystkim z grafiki użytkowej, ale nadal dużo rysował. - To sposób odreagowania wszelkich rzeczy - jak mnie rzeczywistość „wpiórcy”, to rysuję. I wtedy wychodzi czarna głębia mojej podświadomości - mawiał. Podkreślał, że od czasów komuny wiele się zmieniło, jednak nadal jest się z czego pośmiać. Lubił pożartować z rządzących. Podkreślał, że leżących nie kopie. - Tak naprawdę polityka nigdy mnie nie interesowała. Bardziej interesuje mnie człowiek i jego dusza. Ludzka natura. Wolę śmiać się z jego pazerności, hiperkonsumpcyjnego podejścia do życia. Nigdy nie imponowali mi ludzie, którzy mają władzę czy pieniądze - podkreślał. Temat, którego z zasady nie poruszał w swoich rysunkach, to religia. - To za delikatna sfera życia człowieka, by się z niej śmiać - tłumaczył.
Oprócz rysunków prasowych pozostawił po sobie kilka książek satyrycznych - zbiory rysunków („Ni mom żalu do nikogo”, „Całujcie mnie w piętę”, „Cipiór - ptok polski”, „Karate karatem” i inne), a także pastisz przewodnika „Tatry i Zakopane - przewrotnik turystyczny”, gdzie wyjaśniał, dlaczego nie należy przyjeżdżać do Zakopanego i chodzić po Tatrach. Napisał i narysował książeczkę dla dzieci, wydaną przez TPN - „Świstaczkowym szlakiem” - propagującą w sympatyczny sposób ochronę tatrzańskiej przyrody i bezpieczeństwo w górach.
Jego pomysły przybierały nie tylko formę rysunku. To Pytlik wymyślił Wybory Cepra Roku, imprezę odbywającą się latem w Białce Tatrzańskiej, czy Święto Polowaca w Jurgowie. Przez kilkanaście ostatnich lat robił też animowane miniatury filmowe.
Beata Zalot

22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

21.05.2026
Sprzedam DOM i LAS - Spytkowice. 732 810 638.

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...
0 0
Bardzo duża strata wspaniały człowiek
0 0
Znaliśmy się blisko 30 lat. Wydaliśmy Twoją serię humorów góralskich (Góralskie jaja, Humory górala, Kawały górala i Bździny gaździny) oraz autorskie legendy o powstaniu Tatr i Zakopanego - Gewant.
Pozostawiłeś nam jeszcze jedną książkę, którą wydamy już pośmiertnie - a szkoda, że bez Twojej obecności.
Będzie nam brakowało Twojego poczucia humoru i kolejnych planowanych tytułów książkowych.
Twoi Przyjaciele
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz