W urzędzie miasta mogą pracować tylko zaufani ludzie burmistrza.
W zeszłym tygodniu zakończył się proces sądowy, w którym urzędniczka zwolniona z pracy w biurze rabczańskiej rady miasta domagała się powrotu na swoje stanowisko w urzędzie. Podczas zeszłotygodniowej rozprawy zostali przesłuchani ostatni świadkowie. Swoje stanowisko wygłosiły też strony sądowego sporu: zwolniona urzędniczka i burmistrz Leszek Świder. Do ostatnich chwil procesu sąd nakłaniał strony do porozumienia. Zwolniona urzędniczka konsekwentnie przekonywała, że została niesłusznie zwolniona z pracy i oczekuje przywrócenia na stanowisko. Tymczasem burmistrz Leszek Świder oświadczył równie twardo, że nie widzi takiej możliwości.
Przesłuchiwani przez sąd byli radni, zgodnie - wysoko ocenili kompetencje zwolnionej urzędniczki. Zauważali przy tym, że decyzja burmistrza zapadła nieoczekiwanie. - Wcześniej nie słyszałam, żeby ktokolwiek miał uwagi do pracy tej pani - zaznaczał były przewodniczący komisji rewizyjnej.
Podczas ostatniej rozprawy zarówno zwolniona urzędniczka jak i jej pełnomocnik skupili się na polemice z argumentami burmistrza, stanowiącymi uzasadnienie wypowiedzenia umowy o pracę. Przypomnijmy, głównym argumentem pracodawcy było to, że urzędniczka przekazała radnej opozycji treść umowy zawartej pomiędzy urzędem miasta a wykonawcą modernizacji rabczańskiego rynku. Zdaniem burmistrza kopia dokumentu bezprawnie została przekazana szefowej komisji kontroli. Radna zwróciła się o przekazanie dokumentu i miała go otrzymać, mimo że burmistrz tego nie zatwierdził.
Z kolei zwolniona urzędniczka przypomniała, że treść umowy jeszcze jako „projekt” została kilka miesięcy wcześniej opublikowana w internecie na stronach Biuletynu Informacji Publicznej. Sama radna, która posłużyła się dokumentem podczas sesji rady miasta, skarżyła się na obstrukcje w uzyskiwaniu dokumentów w urzędzie miasta, stosowane zarówno przez burmistrza jak i urzędników. Przywołała przy tym zapisy Ustawy Samorządowej, które gwarantują radnym dokładnie takie same prawa w dostępie do dokumentów jak burmistrzowi.
Kolejny zarzut, przytoczony w uzasadnieniu wypowiedzenia, dotyczył wykorzystywania drukarki urzędu do celów prywatnych. W wyniku kontroli, przeprowadzonej na wniosek burmistrza, okazało się bowiem, że urzędniczka wydrukowała w swym biurze prywatne materiały. Burmistrz twierdził, że zrobiła to w godzinach pracy i naraziła samorząd na straty. Okazało się jednak, że chodzi o… 6 stron wydrukowanych w czasie przerwy śniadaniowej.
- To była wyjątkowa sytuacja, córka poprosiła mnie o wydrukowanie materiałów potrzebnych na studia, bo w domu zepsuła się nam drukarka. Wydrukowałam jeszcze etykietkę na paczkę - zaznaczyła. Zapewniła przy tym, że jest gotowa zwrócić pieniądze. Burmistrz nie był jednak w stanie określić, jakiej wysokości straty poniósł samorząd.
Kolejny z zarzutów, przytaczanych w wypowiedzeniu, sugerował, że urzędniczka przebywała na terenie urzędu miasta po godzinach pracy, bez zgody burmistrza. Okazało się jednak, że wszystkie te przypadki korelują dokładnie z posiedzeniami komisji rady i sesjami, które były zwoływane po godzinach pracy urzędu.
- Pani Beata musiała brać w nich udział, bo przecież ktoś musiał pozamykać urząd, a także zabezpieczyć dokumenty po posiedzeniu i odebrać dyktafon, którym rejestrowaliśmy przebieg obrad. Jak pan burmistrz mógł nie wiedzieć o tych przypadkach, skoro sam wielokrotnie brał udział w tych posiedzeniach i widział panią Beatę, a nawet wydawał jej polecenia - dziwiła się przesłuchiwana przez sąd radna.
W uzasadnieniu wypowiedzenia burmistrz Leszek Świder zawarł również sugestię, że zwolniona urzędniczka nie dopilnowała terminowej publikacji w Biuletynie Informacji Publicznej oświadczeń majątkowych radnych. Podczas procesu okazało się jednak, że kobieta nie miała odpowiednich uprawnień do zamieszczania w BIP tego rodzaju treści.
Wśród zarzutów kierowanych pod adresem urzędniczki znalazł się również ten sugerujący, że pracownica biura rady nie informowała burmistrza o planach radnych. Sprawa dotyczyła uchwały przygotowanej przez grupę opozycjonistów, a dotyczącej zmiany zapisów planu przestrzennego zagospodarowania. Projekt wpłynął do biura rady dosłownie na kilka minut przed sesją. Burmistrz zasugerował, że gdyby urzędniczka uprzedziła go o planie radnych, mógłby z nimi porozmawiać i odwieść od próby zmiany zapisów planu. Urzędniczka tłumaczyła, że nawet gdyby chciała donieść na radnych, to miała… zbyt mało czasu.
Najbardziej kontrowersyjny z powodów zwolnienia dotyczył tego, że zwolniona urzędniczka założyła na jednym z komunikatorów zamkniętą grupę o nazwie „Wybory”, na której miały być publikowane również opinie nieprzychylne Leszkowi Świdrowi. To zaś burmistrz zinterpretował jako nielojalność.
Odnosząc się do zarzutów przytoczonych w wypowiedzeniu, urzędniczka sugerowała, że nie są one faktycznym powodem jej zwolnienia. Zapewniała przy tym, że mimo przeprowadzonego przed sądem postępowania dowodowego, okoliczności, w jakich straciła pracę, a szczególnie powody wypowiedzenia - pozostają dla niej niejasne. Zauważyła, że mimo powtarzanych kilkakrotnie próśb, burmistrz nie zgodził się na osobiste spotkanie i wyjaśnienie nieporozumień podczas rozmowy. Kobieta podtrzymała, że według niej zwolnienie z pracy było bezpodstawne i domaga się przywrócenia na dawne stanowisko lub na inny etat w urzędzie miasta.
Burmistrz Leszek Świder również podtrzymał swoje zdanie co do tego, że utracił zaufanie do swej byłej podwładnej i nie widzi dla niej miejsca w magistracie.
Wyrok zostanie ogłoszony na początku sierpnia.
*
Urzędniczka biura rady miasta straciła pracę niemal równo rok temu. Komisja powołana przez burmistrza Leszka Świdra, bez konsultacji z przewodniczącym, pod nieobecność pracownika wkroczyła do pomieszczeń biura rady, przeszukała komputery i zabezpieczyła zawartość twardych dysków.
Niedługo potem pracownica biura, jedna z bardziej doświadczonych urzędniczek rabczańskiego magistratu, odebrała rozwiązanie umowy o pracę z trzymiesięcznym okresem wypowiedzenia. Uzasadniając swą decyzję, burmistrz stwierdził, że utracił do niej zaufanie.
mk

22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...
0 0
Oj Leszek Leszek...
Sromota.
0 0
Pracodawca ma prawo dobierać sobie pracowników jak mu pasuje!!!
0 0
"Pracodawca ma prawo dobierać sobie pracowników jak mu pasuje!!!"
nie dotyczy PiSu!! ten nie ma prawa zwalniać i dobierać sobie pracownikó jak mu pasuje! Własnie oglądam debate polityczną w jednej z TV, a tam dyskusja na temat cen zbóż. I lewacki poseł zasiadający w KO Alicji przekonuje, ze rząd nie ma wpływu na ceny. To reguluje rynek, sytuacja na świecie ( w domyśle np wojna), warunkim pogodowe etc... Ale na pewno NIE RZĄD!! No to w odpowiedzi na to dostał pytanie, to jak to się stało, że jeszcze w zeszłym ropku za ceny (drożyznę) odpowiadał... rząd, (Kaczyński, Morawiecki,) a nie rynek, sytuacja na świecie, ( w domyśle np wojna), warunkim pogodowe, giełdy światowe etc No i gość, jak ta "droga Pani z TV" w piosence Lombardu: "zakłopotany wydukał ledwo dwa słowa. Raz był jak burak, raz blady jak ściana, trafiony celnie wreszcie padł na kolana" ....
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz