Marysia mieszka z dorosłymi dziećmi w jednej z miejscowości w pobliżu Rabki. Jest po pięćdziesiątce, ale bardzo sprawna fizycznie.
Potrafi przejść przez ponad dwumetrową siatkę oddzielająca jej dom od centrum ogrodniczego, przerzucić przez parkan ukradzione sadzonki i wrócić tą samą drogą. Właściciel sklepu z sadzonkami w życiu nie wpadłby na to, że Marysia go okrada, gdyby nie coraz bardziej natarczywe podpowiedzi życzliwych sąsiadów i dziwnie pozaginana siatka na odcinku gdzie centrum ogrodnicze sąsiaduje z domem Marysi. Przedsiębiorca ustawił na tym podejrzanym pograniczu fotopułapkę. Ten prosty monitoring utrwalił, jak Marysia - niby kaskader jaki - zwiewnie i gibko przełazi przez parkan i to pomimo brzemienia dobrze ponad 50. wiosen na karku. Sprawa trafiła na policję. Później do sądu, który wobec oczywistych dowodów przestępstwa skazał Marysię na obowiązkowe prace społeczne. Miała też zapłacić za skradzione sadzonki. Z nakazów sądowych kobieta się nie wywiązała, dlatego od kilku tygodni tymczasowo zmuszona była zamieszkać w jednym z małopolskich zakładów karnych.
Skubnąć celebrytkę
- Ona do mnie te kwiatki przynosiła. Ustawiała na kominku, parapecie. Pomyślałam, że ta Marysia to naprawdę coś więcej niż tylko pomoc domowa. Że ona prawdziwa przyjaciółka jest - Małgorzata zachodzi w głowę nad tą swoją łatwowiernością i trochę również naiwnością.
Małgorzata poznała Marysię, gdy ta odpowiedziała na ogłoszenie zamieszczone w mediach społecznościowych. Małgorzata to prawdziwa gwiazda społecznościówek. Można bez jakiejkolwiek przesady powiedzieć o niej: celebrytka. Pochodzi z Podhala, ale od lat mieszka i pracuje w Holandii. Mniej więcej po równo dzieli życie wśród polderów i wiatraków z przebywaniem w jednej z miejscowości w pobliżu Rabki, gdzie niedawno zakupiła piękną posiadłość. Właśnie do zajmowania się domem potrzebowała pomocy. Żeby ją znaleźć - zamieściła ogłoszenie.
Marysia jak wino
Marysia sprawiała bardzo dobre wrażenie. Nawet zbyt dobre. Szybko zaprzyjaźniła się z gospodynią a nawet ta relacja zaszła dalej. Stała się przyjaciółką, powierniczką. Z Marysią nie trzeba się było spoufalać. Ona po prostu właziła w cudze życie z butami a przy tym z prawdziwym wdziękiem. Można się było od niej wprost uzależnić.
- Wzięłam ją do sprzątania. Nie wiedziałam o jej przeszłości. Ludzie coś gadali, ale puszczałam to mimo uszu. Od początku próbowała zdobyć moje zaufanie. I trzeba przyznać, że jej się udawało - zaznacza Małgorzata. Dziś mówiąc o początkach swej znajomości z Marysią, dostrzega to czego nie chciała widzieć na początku - toksyczność nowej znajomej, wnikanie w każdy najbardziej intymny aspekt życia nowej chlebodawczyni.
Kwiatek od rabusia
- Zaczęła przychodzić do pracy i od samego początku przywoziła ze sobą swojego syna. Prosiłam, żeby tego nie robiła, ale nie poskutkowało. Widocznie nie byłam wystarczająco stanowcza. Zresztą w sumie to bardzo miły chłopak był. Szybko zaprzyjaźnił się z córką - wspomina. Marysia również robiła wszystko, żeby wkupić się w łaskich swej gospodyni i ją od siebie uzależnić. Jednym z najbardziej widocznych przejawów było ukwiecenie pustawych wnętrz zamieszkałej tylko sezonowo rezydencji. Kwiaty pojawiały się wszędzie w sporej ilości. Inicjatywa Marysi przypadła Małgosi do gustu. Mieszkanie zrobiło się przytulne. Gdy Marysia wystawiła niemały rachunek za ukwiecenie - Małgorzata nie protestowała. W mieszkaniu pojawiały się też inne bibeloty, przynoszone przez nową gosposię. Częściowo to były prezenty a częściowo rodzaj wynajmu długoterminowego. Rzeczy się pojawiały a później znikały. Małgorzata przyznaje, że nad tym nie panowała. W luksusowej rezydencji było tyle przedmiotów… A gospodyni w swoim domu bywała gościem. Poza tym dociekliwe pytania wyraźnie irytowały gosposię, łatwiej dla wszystkich było po prostu nie pytać. Jednak pytania wreszcie wróciły i to w dość nieoczekiwanych okolicznościach. Połowa ubiegłego roku, w domu Małgorzaty trwało właśnie nagranie do programu telewizyjnego. Praca ekipy trwała w najlepsze, gdy zadzwonił dzwonek. Małgorzata się trochę zdziwiła, bo nie spodziewała się gości. Tym bardziej takich… umundurowanych. Policjanci pytali o Marysię, czy tutaj pracuje, czy w ostatnim czasie przynosiła do domu jakieś kwiaty, czy może pojawiały się inne przedmioty? Małgorzata tylko potakiwała. W końcu sama zapytała o cel tego „rozpytania”. Dowiedziała się, że Marysia okradła sklep ogrodniczy. - Pojechałam na policję. Broniłam jej jak lwica. Po ludzku żal mi się zrobiło kobiety. Zaproponowałam, żeby nie robić sprawy, że zapłacę za te wszystkie kwiatki. Jednak jak usłyszałam wartość skradzionego towaru, to o mało nie usiadłam - Małgorzata uśmiecha się mimo wszystko.
Przytulanie paragrafów
Po incydencie z policją Małgorzata od syna Marysi dostała zdjęcie… swojej biżuterii. - Chłopak oddał te kosztowności a ja nawet w obliczu tych oczywistych dowodów nadal szukałam jakiegoś wytłumaczenia. Rodzina Marysi twierdziła, że te kradzieże to efekt choroby, że to niby kleptomania. Bardzo mi to przypasowało. Wszystko wybaczyłam, jak już Marysię wypuścili to ją przytuliłam. Tak sobie myślałam: nawet jeśli wzięła te rzeczy, to teraz jak jej wybaczę, to już mi więcej krzywdy nie zrobi - wspomina Małgorzata. - No i kurde, znowu się pomyliłam. Wyniosła mi dosłownie pół domu…
Dopiero wówczas klapki opadły z oczu Małgorzaty. - Dziś już zdaję sobie sprawę, jaka byłam naiwna. Że trafiłam na człowieka wyrachowanego, cwanego, pozbawionego jakiejkolwiek empatii. Małgorzata postanowiła przeprowadzić wreszcie głębszą inwentaryzację swych domowych sprzętów. Okazało się, że straty są porażające. Brakuje nawet drogiej puchowej pościli.
- Czy pójść z tym na policję? Ciągle się waham… Ja tylko chciałam, żeby moja historia była przestrogą. Ludziom nie można tak po prostu bez reszty zaufać - podsumowuje gorzko.
mk

22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...
0 0
Czy to przestroga; nie głosuj na Czaskowskiego?
0 0
Czy wy też nie wierzycie w takie niestworzone historie?
0 0
# *****Gwno Prawda Sorosa i WSI - niestworzone dokąd nie spotkasz. Spotkałem, widziałem, pogoniłem.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz