Wyjechały świętować do Nowego Targu, zamiast tego wylądowały w lecznicy. W Krościenku nad Dunajcem.
- To niewyobrażalne, do czego może doprowadzić człowiek. Zły człowiek - mówi jedna z naszych bohaterek. Rzecz działa się na granicy Bukowiny Tatrzańskiej.
Było piękne, niedzielne popołudnie. Po godzinie 14 córka z matką wyruszyły z Rusińskiego Wierchu, by świętować urodziny mamy w Nowym Targu. Gdy jechały w stronę Gronia, ich uwagę przykuł dziwny ruch na poboczu. To było zwierzę. Częściowo owinięte w folię. - Zatrzymałam samochód i wyszłyśmy na drogę. W rowie coś pełzało. Myślałam, że to jakiś stary, zdychający pies. Gdy go wyciągnęliśmy, okazało się że jest okaleczony. Nie mogłyśmy go utrzymać, stoczył nam się ze skarpy do rowu. Poszłam po niego - relacjonuje jedna z kobiet. W tym czasie jej córka próbowała zatrzymać przejeżdżające pojazdy, mrugała światłami, ale nikt nie reagował. Żaden kierowca nie zatrzymał auta, by udzielić kobietom pomocy.
Zdenerwowane i przerażone stanem zwierzęcia zadzwoniły na numer alarmowy 112. Były przekonane, że psa potrącił jaki samochód, dlatego zwierzę ledwie żyje. Bardzo szybko na miejsce dotarł patrol policji z komisariatu w Bukowinie Tatrzańskiej. Zaczęło się nerwowe wydzwanianie do weterynarzy. Telefony milczały jak głuche. Nikt nie odpowiadał. - Okazało się, że w niedzielę żaden z gabinetów na Podhalu nie działa, nie ma szans na uzyskanie jakiegokolwiek ratunku dla tego psa - zaznacza nasza Czytelniczka.
Brawo mundurowi
Dopiero Jakub Szlachtowski z przychodni weterynaryjnej w Krościenku nad Dunajcem wyraził zgodę na przyjęcie ledwie żywego zwierzęcia. Kobiety nie zastanawiały się ani chwili. Stan zwierzęcia był fatalny. Konieczna była pilna interwencja lekarza specjalisty. Wsiadły w auto i zamiast na wielkie świętowanie zawiozły cierpiące zwierzę do Krościenka nad Dunajcem, pokonując 50 kilometrów. - Tam się okazało, że to bardzo zaniedbana suczka - zaznacza nasza rozmówczyni. Obie panie podkreślają wielkie zaangażowanie i nieocenioną pomoc policyjnego patrolu z Bukowiny Tatrzańskiej. - Tyle empatii co u tych policjantów, tyle chęci wsparcia i ratowania czworonoga nie widziałam, a na pewno się nie spodziewałam. Bardzo dziękujemy, bo gdyby nie policjanci z komisariatu w Bukowinie, nie wiem jak by się ta sprawa skończyła, czy udałoby się znaleźć jakiś ratunek - zaznacza interweniująca w naszej redakcji Czytelniczka.
Lekarz weterynarii potwierdza fatalny stan, w jakim suczka trafiła do jego gabinetu. - Starsza 16-letnia suczka, sierść bardzo skołtuniona. Od razu dostała leki przeciwbólowe i kroplówkę. To postawiło ją na nogi - zaznacza doktor Szlachtowski. Dodaje, że pies był wygłodzony i bardzo spragniony. Gdy tylko leki i kroplówka zrobiły swoje, suczka rzuciła się do miski na jedzenie. W momencie gdy rozmawiamy, nie wykonano jeszcze wszystkich badań, które potwierdzą stan zwierzęcia.
Skrajnie zaniedbany
- Zgłoszenie o potrąconym psie przyjęliśmy o godzinie 14.40. Rzecz miała miejsce przy zakręcie w stronę drogi na Janiołów Wierch. Nasi funkcjonariusze przybyli na miejsce z komisariatu w Bukowinie Tatrzańskiej ustalili, że pies nie jest potrącony, ale skrajnie zaniedbany. Panie faktycznie odwiozły zwierzę do weterynarza. To tyle na tym etapie postępowania. Sprawa jest wnikliwie sprawdzana - podkreśla aspirant sztabowy Roman Wieczorek, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Zakopanem.
Policja szybko namierzyła właściciela skrajnie zaniedbanej suczki. W momencie gdy przygotowywaliśmy tekst do druku nie ustalono jakiej karze poddany zostanie właściciel zwierzęcia. Jeśli jego czyn zakwalifikowany zostanie jako wykroczenie, grozi mu mandat. Jeśli natomiast w wyniku toczącego się postępowania postępowanie właściciela zakwalifikowane zostanie jako przestępstwo, grozić mu będzie odpowiedzialność karna.
Zgodnie z Ustawą o ochronie zwierząt, doprowadzenie psa do skrajnego zaniedbania poprzez głodzenie, brak leczenia, przetrzymywanie w złych warunkach, zwłaszcza gdy zwierzę było w stanie zagrożenia życia, jest traktowane jako znęcanie się nad zwierzęciem.
Co grozi właścicielowi?
Za znęcanie się nad zwierzęciem do 3 lat pozbawienia wolności - za podstawową formę znęcania się,
Jeśli jednak sąd uznałby czyn za szczególnie okrutny, a skrajne zaniedbanie bardzo często właśnie tak jest kwalifikowane, to właścicielowi grozić może od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Do tego zakaz posiadania zwierząt (czasowy lub nawet dożywotni) oraz obowiązkowa nawiązka, czyli opłata na cel związany z ochroną zwierząt. Zwykle od tysiąca do nawet 100 000 zł. Zwierzę zostanie też najprawdopodobniej odebrane właścicielowi.
W praktyce przypadki, w których zwierzę wymagało natychmiastowej interwencji weterynaryjnej, bardzo często są traktowane przez sądy jako szczególne okrucieństwo.
Opiekę nad suczką sprawuje na czas wyjaśnienia sprawy gmina Łapsze Niżne.
Rafał Gratkowski

22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...
0 0
Podać nazwisko tego wuja.
0 0
Niestety, mam sąsiada, który wyszkolił psa tak, że zawsze na mnie szczeka. Zwróciłem mu uwagę to odpowiedział, że nic na to nie poradzi bo pies nie rozumie mowy ludzkiej. Wcześniej miał psa, który doskakiwał do wózka z dzieckiem i szczekał.
Były waśnie kiedyś, starzy poumierali ale niektórym młodym natury nie zmienisz bo ma się to w genach. Jaki kościólowy i świeci przykładem dla swoich dzieci.
0 0
a to wszystko w tak prawym i sprawiedliwym katolickim bastionie kaczyzmu.......
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz