Zagadki 5 niewyjaśnionych od lat morderstw rozwiązali na Podhalu policjanci z krakowskiego Archiwum X.
Pracują nad kolejną - zagadkowym morderstwem starszej kobiety w domu obok dawnego budynku szkoły Kenara przy ul. Kościuszki w Zakopanem. Anna A. która tam mieszkała, handlowała nielegalnie wódką.Tragedia rozegrała się w marcu 1994 roku. Jej ciało znaleziono z ranami głowy, złamanymi żebrami.
W jej mieszkaniu były ślady włamania. Mimo intensywnych działań policji, nie udało się wykryć zabójcy i śledztwo umorzono. - Sprawa jest ciężka ze względu na środowisko. To mieszkanie widziało niejedno - twierdzi Bogdan, oficer z Archiwum X.
- Liczymy, że dotrzemy do jakichś świadków, osób, które mogłyby mieć jakieś informacje na temat tej sprawy, może ktoś przy wódce przyznał się do popełnienia zbrodni - liczy policjant.
Jedną z pierwszych spraw, jaką zajęło się Archiwum X, było morderstwo ciężarnej Moniki G. z Rabki.
Dziewczyna zginęła w 1998 roku, dzień przed planowym rozwiązaniem. Zwłoki znaleziono w zaroślach w Zarytem.
Sprawa była na etapie umorzenia, kiedy zaczęli jej się przyglądać krakowscy policjanci, tworzący eksperymentalny zespół. Pod obserwację wzięto chłopaka, który miał być ojcem nienarodzonego dziecka, a także ojczyma.
- Powiązaliśmy pewne rzeczy, chłopak tej dziewczyny, Krzysztof Z., zadzwonił anonimowo na policję i powiedział, że wie, gdzie jest siekiera, którą została zabita Monika, skojarzyliśmy jego głos - opowiada Bogdan.
Jak się później okazało, to Krzysztof Z. wywołał z domu dziewczynę. Twierdził, że jej ojczym zlecił to morderstwo i zapłacił mu 500 zł.
Krzysztof Z. miał powiedzieć Monice, że ukradł samochód i zakopał się nim w zaroślach. Poszła, żeby mu pomóc.
Szli w trójkę, razem z ojczymem i to on - według relacji młodego mężczyzny - miał zabić dziewczynę. Sąd jednak nie dał wiary jego zeznaniom i wobec ojczyma umorzył sprawę. Krzysztof Z. został skazany na 25 lat więzienia.
Kolejny sukces policjantów z Archiwum X - to wykrycie sprawczyni mordu w Kościelisku sprzed 10 lat.
- Tutaj w ogóle nie było sprawy karnej, Józef N. został bowiem uznany za zaginionego. Zakopiańskim policjantom ta sprawa nie dawała spokoju i zwrócili się do nas o pomoc - mówi funkcjonariusz Archiwum X.
Ponowne przyjrzenie się sprawie zaowocowało skazaniem morderczyni, którą okazała się Anna N. Dziś już można odtworzyć wydarzenia z czerwca 1996 roku.
Józef N. często zaglądał do kieliszka, a po alkoholu stawał się agresywny. Bił żonę, a także najstarszego syna. Kobieta z tego powodu leczyła się na depresję.
Feralnego dnia doszło do kolejnej awantury. Kiedy Józef N. leżał już w łóżku, nafaszerowany przez żonę środkami nasennymi, ta zaatakowała go siekierą.
Nie miał szans. Razem z 12-letnim wówczas synem wynieśli zwłoki do pomieszczenia gospodarczego, a następnego dnia polali ciało benzyną i spalili wraz z materacem koło domu.
Sąsiedzi do dziś pamiętają duże ognisko, które paliło się koło domu N. przez dwa dni. To, co pozostało po ojcu, nastolatek wywiózł do lasu i zakopał.
Dwa lata później wraz z matką rozkopali dół, wyciągnęli resztki kości i spalili w kuchennym piecu.
Reszta rodzeństwa nie wiedziała nic o makabrycznych wydarzeniach. Anna N. rozpowiadała, że mąż wyjechał do pracy. Szybko jednak ułożyła sobie życie z kolejnym mężczyzną.
Archiwum X wróciło do sprawy w 2003 roku. Mimo że nie udało się odnaleźć jakichkolwiek szczątków zamordowanego mężczyzny, sprawę udało się zakończyć aresztowaniem morderczyni. Kobieta przyznała się do zabójstwa. Została skazana na 6 lat więzienia.
- Ta sprawa dała początek dobrej, wręcz wzorcowej współpracy z zakopiańską policją, dzięki czemu mogliśmy się z sukcesem zająć kolejnymi sprawami w tym terenie. Sukces w dużej mierze zależy od zaangażowania miejscowych policjantów, dla których są to dodatkowe zadania. W Zakopanem to zagrało - podkreśla oficer z "tajnego wydziału czasu" - jak mówią o Archiwum X.
Tym razem zajęli się głośną sprawą z 1993 roku, kiedy w okolicach dworca PKS-u w Zakopanem, w samym centrum, bo na Równi Krupowej została zamordowana Danuta F.
Kobieta była w ciąży. Rok później sprawę umorzono. Z akt wynikało, że mamy do czynienia z morderstwem na tle seksualnym, w sprawach tego typu Archiwum X się specjalizuje.
Ciało młodej kobiety było zmasakrowane. - Skupiliśmy się na jednej z ran na nodze ofiary. Skojarzyliśmy z informacjami dotyczącymi ataku na trzy inne kobiety.
Napastnik atakował je łańcuchem z zaczepionym na końcu hakiem. Rana na ciele Danuty F. mogła pochodzić od tego właśnie tajemniczego "Hakowego", którego nie udało się policji schwytać.
Nagłośniliśmy tę sprawę w mediach, licząc, że zgłosi się któraś z kobiet zaatakowanych w ten sposób albo jakiś świadek tamtego morderstwa - opowiada Bogdan.
Trop okazał się słuszny. W 2004 roku do policjantów z Archiwum X dotarła informacja o mieszkańcu Zakopanego, którego zachowanie wzbudziło podejrzenia jednego z sąsiadów.
Piotr W. już wcześniej był przesłuchiwany w sprawie Danuty F. jako świadek, był bowiem jednym z ostatnich ludzi, którzy widzieli kobietę żywą. Spotkali się w barze koło dworca kilka godzin przed zbrodnią. Ostatnio mieszkał w Krakowie.
Tym razem podczas przesłuchania mężczyzna przyznał się do popełnienia makabrycznej zbrodni. Sąd uznał, że w chwili popełniania morderstwa był niepoczytalny i skazał go na przymusowe leczenie.
Wszystko wskazuje na to, że skazaniem przez sąd zakończy się także sprawa morderstwa w Brzegach sprzed 14 lat. Ciało 35-letniego wówczas Tadeusza M. znaleziono kilka tygodni po zbrodni w niedostępnym miejscu, przykryte gałęziami.
Znaleziono je, bo jednemu z mieszkańców Brzegów przyśniło się miejsce, gdzie miały leżeć zwłoki i wystająca ponad gałęziami ręka. Powiedział on o śnie bratu zaginionego i razem odnaleźli ciało - dokładnie tak, jak przyśniło się to mężczyźnie.
Policja wszczęła sprawę o zabójstwo. Ustaliła, że w ostatni wieczór, kiedy widziano zamordowanego, brał on udział w imprezie w domu W. Doszło tam do awantury, policja ustaliła uczestników, zabezpieczyła nawet ślady krwi.
- Nikt wtedy nie otrzymał zarzutów, choć było wiadomo, że uczestnicy tej libacji kłamią. Ich zeznania nie trzymały się kupy. Przekonywali, że nikt się nie bił, a obfite ślady krwi wzięły się z tego, że wszystkim lała się feralnego dnia krew z nosa - opowiada oficer z Archiwum X.
Do sprawy wrócili w październiku 2004 roku. Metoda badań DNA, nieznana kilkanaście lat temu, potwierdziła we wstępnej ekspertyzie, że krew znaleziona w domu W. należała do zabitego Tadeusza M.
Ciało zamordowanego mężczyzny zostało ukryte na skrócie łączącym dom, gdzie odbywała się impreza w Brzegach, z domem braci W. z Bukowiny Tatrzańskiej, którzy uczestniczyli w libacji. Feralnego dnia imprezowała piątka - małżeństwo gospodarzy, które wcześniej miało położyć się spać, bracia W. i zamordowany.
Prokuratura Rejonowa w Zakopanem postawiła już zarzut morderstwa jednemu z braci - Januszowi W., lecz ten nie przyznał się do winy. Sąd nie aresztował go, uznając, że nie ma obawy matactwa.
- Zaczynamy tam, gdzie inni już skończyli - mówi Bogdan, jeden z czterech policjantów, tworzących Zespół ds. Niewykrytych Zabójstw, zwany popularnie Archiwum X.
Ci policjanci to najwyższej klasy oficerowie, głównie prawnicy, przeszkoleni przez FBI, a do tego pasjonaci. Dysponują techniką, która jeszcze kilkanaście lat nie była dostępna np. badania w zakresie biologii tak poszły do przodu, że nawet po długim okresie z włosa czy innego szczątku można wyizolować kod DNA pozwalający na identyfikację.
Nieformalnie zaczęli działać już w 1999 roku, od zeszłego roku pracują w ramach oficjalnego oddziału. Zajmują się morderstwami nawet sprzed 30 lat, bo to granica, kiedy niewykryte morderstwo zgodnie z przepisami Kodeksu Karnego ulega przedawnieniu.
Analizują umorzone przed lata morderstwa, analizują także zdarzenia statystycznie zanotowane jako naturalne zgony, samobójstwa, zaginięcia czy nieszczęśliwe wypadki. Specjalizują się w seryjnych morderstwach na tle seksualnym.
Ich niekonwencjonalne metody, wiedza nie tylko z zakresu kryminologii czy prawa, ale na przykład zainteresowania psychiatrią zaowocowały już wieloma sukcesami. Mogą pochwalić się 16 wykrytymi zabójstwami, w tym aż 5 na Podhalu.
Beata Zalot
APEL
10 marca 1994 roku w domu obok dawnego budynku liceum plastycznego przy ul. Kościuszki 18 a została zamordowana starsza kobieta - Anna A. Trudniła się nielegalnym handlem alkoholem.
Osoby, które były świadkami tamtych zdarzeń lub posiadają informacje, które pomogłyby pomóc rozszyfrować zagadkę sprzed 12 lat, proszone są o kontakt z Wydziałem Kryminalnym KWP w Krakowie przy ul. Mogilskiej 109, telefon: (0-12) 61-54-442.

22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

14.05.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

21.05.2026
Sprzedam DOM i LAS - Spytkowice. 732 810 638.

14.05.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

14.05.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

14.05.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz