- Zostaliśmy odgrodzeni z każdej możliwej strony. Jak tu wypuścić dziecko do ogródka, jak wygnać owce albo kury, skoro tuż przy domu jeżdżą ogromne, 40-tonowe maszyny? - zachodzi w głowę Bogumiła Skawska, mieszkanka Zarytego.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"113430"}
W otoczeniu domu pani Bogumiły od kilku miesięcy trwają intensywne prace budowlane przebudowy linii kolejowej z Rabki do Nowego Sącza.
- Kilka dni temu dostaliśmy informację, że na naszej działce będą kotwy bić, żeby nasyp umacniać. Syn, który jest budowlańcem, zobaczył pismo i mówi: „mamo, jak wy się zgodzicie, to przed dom zajedzie 40-tonowa maszyna. Jak tu zaparkuje, to razem z chałupą zjedziecie na tory”. Nie zgodziliśmy się, to zaczęli usypywać ogromny kilkunastometrowy nasyp tylko po to, żeby tam tę maszynę do palowania jednak ustawić. Nie wiem, ile kosztowała ta operacja, ale może i więcej niż cała nasza posesja razem z budynkami. I ja się zastanawiam, gdzie tu jakaś logika? Chcą nas tu zostawić jak na wyspie, między torami a drogami, i z uporem odmawiają wykupu. Jakby na złość - mieszkanka Zarytego bezradnie rozkłada ręce.
To już drugie tak przykre doświadczenie w dziejach rodziny Skawskich. Ich pierwszy dom stał w sąsiedztwie działek, na których pod koniec ubiegłego wieku miasto pobudowało oczyszczalnię ścieków. Ludzie ze strefy bezpośredniej uciążliwości całymi latami walczyli, by miasto wykupiło ich posesje i domy. W końcu się udało. Nowy dom Skawskich powstał blisko drogi krajowej, tuż przy skręcie do wyciągu Polczakówka. Poniżej działki były tory, ale to nie była żadna dolegliwość. Przecież historycznym torowiskiem raz na kilka tygodni co najwyżej przejechał skład retro.
- Syn miał plany. Chciał wrócić z zagranicy i otworzyć warsztat samochodowy przy rodzinnym domu. Zaczęliśmy załatwiać formalności, żeby budynki gospodarcze przekształcić. Okazało się, że nie ma takiej możliwości, bo swoją inwestycję zaplanowały koleje - wspomina pani Bogusia.
Pierwsze bliższe informacje o planowanej inwestycji dotarły do rodziny w 2019 roku. Później wojewoda wydał decyzję o ustaleniu lokalizacji inwestycji kolejowej. Tytuł dokumentu brzmiał zupełnie niegroźnie, jednak szybko okazało się, że to tylko pozory.
- Dostaliśmy informację o zajęciu części gruntów czasowo - na dwa lata i o przejęciu innych części działki - na stałe. W dodatku dowiedzieliśmy się, że rozbiorą nam płot i że odłączą gazociąg i wybudują drugi z innej strony. Czuliśmy się jak w jakimś matrixie. Z tym nic się nie dało zrobić - wspomina Bogumiła.
Oczywiście, gospodarze odwoływali się do samego końca. Cierpliwie pisali, że prowadzą gospodarstwo, że mają inwentarz, zwierzęta domowe, że w domu mieszka wielopokoleniowa rodzina z małymi dziećmi. Że po prostu nie ma możliwości, żeby żyć w ten sposób, choćby tylko przez dwa lata trwania inwestycji.
Argumenty gospodarzy nie przekonały PKP. Inwestor zdecydowanie odmówił wykupu działek. W piśmie, przesłanym pani Bogusi, można przeczytać, że „z analizy stanu faktycznego” wynika, że działka może być przez „wnioskodawców” wykorzystywana jak dotąd, czyli do celów rolniczych.
- Ukształtowanie terenu nie zmieniło się. Działka została pomniejszona o 42 metry kwadratowe w celu wybudowania konstrukcji oporowej. Brak jest podstaw do nabycia działki z uwagi na możliwość wykorzystywania jej na dotychczasowe cele - podsumował w swym piśmie zastępca dyrektora regionu PKP PLK.
Decyzja wojewody stała się prawomocna w ubiegłym roku, a to oznacza, że pani Bogusia nie ma już prawa do zajętych przez PKP działek. - W głowie mi się to pomieścić nie może. Jak dotąd nie dostaliśmy ani złotówki. Nikt z nami nie rozmawiał. Ponoć jakiś rzeczoznawca oszacował to, co nam odebrali, ale nikt go nawet nie widział. A teraz mówią, że to, co moje… nie jest moje - zastanawia się gospodyni.
Zapowiada stanowczo, że ekip budowlanych na swoją ziemię nie wpuści. - Wiem, wiem, znam te papiery na pamięć i wcale się z nimi nie zgadzam. Nie wejdą tu i kropka. Bez względu na konsekwencje. Jak oni sobie wyobrażają, że dzieci przez dwa lata będą się bawić na placu budowy, między koparkami, pod podkopanym każdej strony i nieogrodzonym domem? A co z inwentarzem? Mam wszystko wybić do nogi? - pani Bogumiła znacząco zawiesza głos i skwapliwie zapewnia, że ani ona, ani nikt z rodziny nie jest przeciwny rozwojowi infrastruktury kolejowej. - Jednak inwestor powinien przestać się zachowywać jak udzielny władca i przeanalizować położenie każdej konkretnej rodziny - ciekawe czy pan dyrektor by się ze mną zamienił? Czy chciałby na czas przebudowy zamieszkać z rodziną w Zarytem…
*
O przypadek rodziny z Zarytego i o to, czy koleje naprawdę nie widzą już możliwości negocjacji wykupu nieruchomości Skawskich, zapytaliśmy w biurze prasowym PKP Polskie Linie Kolejowe. Do chwili zamknięcia tego numeru Tygodnika nie trzymaliśmy odpowiedzi. Gdy nadejdzie - niezwłocznie ją przedstawimy.
mk

22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

21.05.2026
Sprzedam DOM i LAS - Spytkowice. 732 810 638.

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...
0 0
Nie tak dawno Jagna wlaczyla w to swoj bieg czyli zrobila sobie fotki z poszkodowanymi gospodarzami. Tyle jej tam bylo.
Nie pierwszy to raz i nie ostatni.
0 0
W końcu jakaś interwencja w zwykłych ludzkich sprawach.
Zapytajcie PKP o wycinkę drzew jeszcze.
0 0
PKP PLK nie ma pieniędzy nawet na wynagrodzenia dla pracowników, a co dopiero na wykup nieruchomości. W listopadzie bieżącego roku brakło im kasy (raptem 1, 3 mld zł) o czym można przeczytać na kolejowych portalach branżowych.
0 0
Gdyby dom był własnością jakiegoś pisowca, to kasa na wykup by się znalazła, a i cena byłaby odpowiednia :D
0 0
padalcu pisowski ! to nie teren Jagny :) na pewno pomyliłeś ją z jakąś miernotą pisowską :)
0 0
Bida mentalna idzie w parze padalcowy jarku.
Pare kilometrow dalej zwolala w polach obok torow "spotkanie". Tyle jej bylo.
A teraz,jak przystalo na sietnioka , ogon pod siebie i do budy.
0 0
ogon pod siebie i do budy to domena pisiorkowa :) :) :)
0 0
Aspiranciku, to co ci zaproponowano ?
Funkcję regionalnego opluwacza jadem ?
Nadajesz się, w tym to jesteś dobry.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz