- Wygrał silniejszy - komentuje decyzję o zawieszeniu kursów na trasie Rabka - Sucha Beskidzka właścicielka konkurencyjnej firmy. Stracili pasażerowie.
Po miesiącu kursowania połączenie Rabki z Suchą Beskidzką zostało zawieszone. Właściciele nowej linii nie wytrzymali konkurencji.
Konkurujący przewoźnicy zrzucają na siebie wzajemnie odpowiedzialność za nieuczciwą rywalizację. Choć nikt nie oferuje połączenia tej samej długości, to operujący na trasie Rabka - Skawa - Jordanów i Jordanów - Sucha Beskidzka poczuli na plecach oddech konkurencji. Jazda na dwie minuty przed busem drugiej firmy, dodatkowe pojazdy przerzucone na trasę tak, by odebrać pasażerów konkurencji to tylko część zarzutów, jakimi się nawzajem obrzucają szefowie firm. Pomiędzy wysokościami utraconych dochodów stoi pasażer, który znów traci najbardziej.
Maria Filas ucieszyła się na wieść o nowym połączeniu. By dojechać ze swego domu w Skawie do szpitala w Suchej musiała przesiadać się nawet dwa razy. Pociągi, co prawda, jeżdżą, ale nie dość że rzadko to jeszcze w takich godzinach, że jej nigdy nie spasowały. Jednak do busa linii Rabka - Sucha Beskidzka nie wsiadła nigdy - zanim się dowiedziała o połączeniu, już zostało zawieszone. Nie wiedząc o tym, czekała długo na przystanku. - A przecież łaski nam nie robią, za darmo nas nie wożą - irytuje się skawianka. - Jak pojawił się nowy przewoźnik, to nagle okazało się, że na tamtych trasach przybyły dodatkowe kursy. Jeździli co chwilę. Ale jak tamci zawiesili połączenie, to i z rozkładu konkurencji znikły dodatkowe busy.
Angelika Kęder wraz z mężem Mirosławem postanowili stworzyć nową linię. Założyli swoją firmę, zatrudnili dodatkowego kierowcę i ruszyli dwoma busami na nową trasę. Ponieważ przechodziła przez dwa powiaty, procedury były dłuższe, bo zamiast w starostwie - wszelkie zgody trzeba było załatwić w krakowskim urzędzie marszałkowskim. Ale przeszli procedury, a pomysł na nowe połączenie wydawał się dobry - przecież jest wiele osób chcących z Rabki dotrzeć do suskiego szpitala, na uczelnie czy do szkoły.
- Jak tylko zaczęliśmy jeździć to zaraz Janowiec wszedł na nasze kursy. A przecież za to grozi nawet odebranie koncesji. Poprosiłam znajomego, by wsiadł do ich busa i wziął bilet za kurs dokładnie o tej godzinie, w której ja miałam jechać - żali się właścicielka.
Skserowany bilet wraz ze skargą trafił do suskiego starostwa, które nadzoruje powiatową komunikację. Mimo że pismo ma datę 13 września, dotąd Kędrowie nie otrzymali odpowiedzi. - Co więcej, tego samego dnia firma Janowiec otrzymała zgodę na nowy rozkład jazdy pokrywający się z naszymi połączeniami - załamuje ręce Angelika Kęder.
Zupełnie odwrotnie sytuacje na trasie opisuje Sylwia Janowiec, współwłaścicielka konkurencyjnej firmy. - Jeździmy na tej trasie od 10 lat i wszyscy byli zadowoleni. Od 5 rano do 22 kursujemy co pół godziny. Nie było tu luk, by mógł jeździć ktoś jeszcze. Ale linię może otworzyć każdy, niech tylko się nie dziwi, że my też musimy swego pilnować - wyznaje szczerze.Właścicielka przekonuje, że to busy Angeliki Kęder wcisnęły się do rozkładu tuż przed jej kursami, a nawet bywało, że pod szpitalem robiły pętle tak, by zebrać pasażerów konkurencji tuż przed jej nadjechaniem. Przekonuje też, że ich postępowanie było reakcją na praktyki rywali. - Dodaliśmy dwa busy na linię. Co prawda, wychodziło nam to na zero, ale cóż - skoro ona chciała pojeździć z nami to my pojeździliśmy z nią. Wygrał silniejszy - przyznaje.
Tadeusz Woźniak, wicestarosta suski przekonuje, że jego urzędnicy i on sam próbowali mediacji pomiędzy zwaśnionymi stronami. - Proponowaliśmy spotkanie, ale do niego nie doszło. Chcieliśmy przekonać do dostosowania rozkładu tak, by kursy odbywały się co 15 minut, ale na razie stanowiska obu stron są sztywne - zauważa.
Czy uda się osiągnąć kompromis? Starosta przekonuje, że chce mediować w konflikcie i nadal zaprasza na rozmowy. Przewoźnicy liczą na ustępstwa drugiej strony. A pasażerowie? - Miałam jechać do szpitala na godz. 8, ale nie mam jak. Pojadę pociągiem o 11, może jeszcze zdążę coś załatwić. Komu przeszkadzało to, że te busy jeździły? - żali się Maria Filas.
fig
0 0
Uczciwi od 10lat,no to ja chyba w innym świecie żyje.10 lat wstecz jak wchodziły je-busy,robiły tak samo bez wyjątku,przed PKS-em 5,10 minut,jak stado psów i baranów byle tylko pasażerów podebrać,może by tak się uderzyć w pierś i w końcu do prawdy przyznać...UCZCIWI!!!
0 0
uczciwość ? dobrze powiedziane nie te czasy tak samo się dzieje na trasie rabka mszana-dolna 2firmy ? Jedna prowadzona przez starszego pana a druga (m-bus) jedna firma niszczy inną (m-bus) >> ląduje tyle ludzi ze sie w głowie nie mieści tam się liczą tylko sztuki jak ziemniaki i co ja mam powiedzieć jak codziennie dojeżdżam do szkoły ? wole dopłacić więcej pieniędzy i jeździć samochodem co mi się nie opłaca teraz tylko chamstwo w tych busach
0 0
jedynie wprowadzenie konkurencji poprawi jakośc usług na tej trasie Jordanów Sucha miałem wątpliwą przyjemność jechać jak śledź na tej trasie.Tylko konkurencja a bilety też będą tańsze - proszę przykład Rabka - Nowy Targ - po wprowadzeniu konkurencji panu Ł.,bilety tańsze,busy z obecnego wieku komfort jazdy i kultura obsługi bez porównania.
Panie Starosto niech Pan nie negocjuje tylko egzekwuje prawo - jak nie przestrzega koncesji (czasu jazdy) do pola z nim. Za chwilę Paniska nie będą jeździć w sobotę nie mówiąc o niedzieli bo z kaźdego kusru musi być kasa. Na tej trasie jest miejsce dla konkurencji i zdrowego rynku - ludzie sami wybiorą kto zasługuje na koncesję.
A Pan J. niech zadba o katastrofalny stan swojego taboru bo strach nim jeździć.Ciekawe czy ma ważne badania i ubezpieczenie? Może Policja i IT sprawdzi?
0 0
A ja wam powiem że ten co ma dużo to nie może się najeść jedną łyżką i jest chytry ,nie liczy się z ludziom tylko żeby miał pełną kiese.To jest nie w porządku i ja się z tym nie zgadzam połączenie z Suchą Beskidzką powinno być bo nie ma jak się tam dostać i jest z tym WIELKI problem.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz