Ogromny market o powierzchni 3,5 tys. m kw. ma powstać w Rabce, na działce przy ulicy Zakopiańskiej.
O Warunki Zabudowy dla ogromnego obiektu handlowego wystąpił na początku tego roku ten sam inwestor, który chciał budować supermarket w sąsiedztwie Lunaparku (Tygodnik opisywał sprawę przed 2 tygodniami). O sprawie zawiadomili nas sąsiedzi obiektu, którzy ostro sprzeciwiają się kolejnej inwestycji. - Ciekawe, że władze miasta tak głośno protestują przeciwko supermarketowi koło lunaparku. W mediach prześcigają się, przedstawiając pomysły na to, w jaki sposób uniemożliwić budowę sklepu, tymczasem tuż pod naszymi nosami ma się wybudować coś tak ogromnego. Próbowaliśmy sobie wyobrazić, jak by to mogło wyglądać. Pytaliśmy w starostwie o największe sklepy. Okazuje się, że w Rabce i najbliższych okolicach nie ma nic w podobnych gabarytach. Najbliższy taki obiekt to nowotarska Castorama - tłumaczy jeden z sąsiadów inwestycji. - Powierzchnia tego sklepu będzie zbliżona do powierzchni rabczańskiego stadionu - obrazuje.
Pytani o powody swej determinacji mieszkańcy domów i właściciele kilku pensjonatów, które mają sąsiadować z gigantycznym sklepem, wymieniają długą listę uciążliwości. Przede wszystkim wkomponowanie ogromnego, płaskiego pawilonu w spadzisty teren będzie wymagało wykonania gigantycznych prac ziemnych. Budowlę ma chronić kilkumetrowy mur oporowy. - Przecież takie podcięte wzgórze nie będzie już stabilne. Zlokalizowanie domów na działce powyżej tego muru będzie loterią. Kto nam zagwarantuje, że któregoś deszczowego dnia to wszystko nie popłynie. A tereny powyżej są przeznaczone pod zabudowę jednorodzinną - zwraca uwagę pan Kazimierz, miejscowy biznesmen, do którego należą tereny powyżej przyszłego supermarketu. Właścicielka działającego od 20 lat pensjonatu przy ulicy Zakopiańskiej zwraca uwagę, że nowy sklep będzie już 10 wielkim obiektem handlowym, który powstanie na 700-metrowym odcinku ulicy Zakopiańskiej. - Gdy budowali "Biedronkę", "Taniego" - nie protestowaliśmy. Bo te markety powstawały w terenie, który był od lat zabudowany obiektami przemysłowymi. W sąsiedztwie właściwie nie było zabudowy mieszkaniowej. Teraz chodzi o coś innego. Ten sklep zostanie wciśnięty między domy i pensjonaty. Tutaj działa ok. 10 pensjonatów i domów oferujących wynajem pokoi turystom. Ludzie szukają u nas spokoju. Kto będzie chciał odpoczywać w mieszkaniu z widokiem na plac budowy, a później - z widokiem na sklepowy parking, magazyny, ruch i huk wentylatorów od klimatyzacji - argumentuje. Jeszcze większe obawy mają właściciele posesji przy drodze, która w myśl projektu decyzji WZ ma stanowić dojazd do supermarketu. - Przecież ulicą Zakopiańską już dzisiaj bieda przejechać. Nie ma tu lewoskrętów. Jeśli ktoś chce podjechać pod sklep - zatrzymuje ruch na całej ulicy. Te wszystkie duże sklepy generują ogromny ruch. Wystarczy, że do któregoś z marketów przyjedzie tir z zaopatrzeniem i zacznie cofać. Korek przez kwadrans - murowany - przekonuje pan Łukasz, właściciel nowego domu przy zjeździe z ulicy Zakopiańskiej. Zaznacza, że gdy będzie musiał dojazd do swego domu dzielić z klientelą supermarketu - po prostu przestanie używać samochodu.
Mieszkańcy próbowali rozmawiać o swoich obawach z inwestorem, ten zapowiedział, że swych inwestycyjnych zamierzeń nie zmieni. Zadeklarował jednak chęć współpracy. W ubiegłym tygodniu przedstawiciele mieszkańców i inwestor spotkali się z burmistrz Ewą Przybyło. - Powiem szczerze, byłem bardzo zniesmaczony tym spotkaniem. Pani burmistrz potraktowała nas dość arogancko. Na samym wstępie uprzedziła, że nas może w każdej chwili wyrzucić. Później z jej ust padały jakieś dziwne sugestie, że my chcemy naciągnąć inwestora, wyłudzić od niego pieniądze - jakiś obłęd, normalnie... - relacjonują uczestnicy spotkania.
- Faktycznie, odbyło się spotkanie. Miało bardzo dziwny przebieg. Miałam przed sobą 3 grupy interesów: inwestora; biznesmena - właściciela działek ponad tym planowanym sklepem, któremu - takie odniosłam wrażenie - zależało, by na sprawie ugrać uzbrojenie swoich terenów; oraz zwykłych mieszkańców, nieco sytuacją zdezorientowanych - wspomina Ewa Przybyło. Zapewnia na wstępie, że miasto nie jest zachwycone wizją kolejnego gigantycznego sklepu. - Nie ma co ukrywać, to nie jest coś, co może determinować rozwój uzdrowiska - podkreśla Ewa Przybyło. Przypomina jednak, że burmistrz jest przede wszystkim urzędnikiem zobowiązanym do przestrzegania przepisów. A te nie pozwalają sprzeciwić się budowie bez konkretnych powodów. - Muszę wydać Warunki Zabudowy, jeśli nie ma konkretnych przeszkód. Dlatego apelowałam do sąsiadów tej inwestycji, żeby zgłaszali wszelkie zastrzeżenia. Najlepiej zrobić to na etapie wydawania decyzji WZ. Później może być już za późno - podkreśla burmistrz. Dodaje, że miejskie służby mają najwięcej zastrzeżeń do projektowanego dojazdu do nowego sklepu. - Nie wiem jeszcze, jakie rozwiązanie zaproponujemy inwestorowi. Może rondo, może estakadę nie mniej jednak "Warunki" wydać musimy - powtarza Ewa Przybyło.
Miejskie służby przyznają, że prócz 2 wniosków od inwestorów, chcących budować w Zdroju wielkie sklepy, na rozpatrzenie czeka jeszcze jeden. Duża sieć chce budować obiekt na dawnych terenach kolejowych, obok stacji PKP.
mk
0 0
"Gdy budowali biedronkę i taniego to nie protestowaliśmy"...Niech budują u sąsiadów pod nosem,byle nie u mnie,prostackie myslenie!!!
Dla mogą całą Zakopiańską zabudować wielkimi sklepami,przynajmniej ludzie bądą mieli jakąś pracę a że ruch,po dużych miastach jest o wiele wiekszy i ludzie żyją tylko w zapyział wsi jaką jest Rabka,wiecznie coś komuś nie pasuje.
0 0
Niech wywala ten kolkchoz na Zaborni. Miejsca pracy? Tak , ile miejsc pracy Rabczan zniszczy ten korporacyjny inwestor. Placac dla lokalnego przedsiebiorcy, restauracji czy sklepiku wspieram lokalna ekonomie, rodziny i ludzi ktorych znam od lat. Korporacyjny inwestor skutecznie zgarnie kase dla siebie, zatrudni ludzi na najnizszych stawkach i pozostawi z kwitkiem wielu mescowych,ktorzy lata pracy poswiecili by cos osiagnac.O architektonicznej stronie calej tej machinacji juz nie wspomne. To zbyt oczywiste. . Tanie ceny w duzym sklepie? Jakim kosztem moi drodzy Ludzie obudzcie sie i popatrzcie co sie wokol Was dzieje!
PS.To tez prawdziwy test dla Wlodarzy Zdroju, oby nie wykazali sie ignorancja.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz