Zamiast „na płotek”, wlazł kotek na słupek i… wpadł w tarapaty. Z biedy wyciągnął go zastęp dzielnych druhów OSP.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"2562"}
Miejsce akcji: Rdzawka, niedaleko domu byłego wysokiego magistrackiego urzędnika, bardzo czułego na kocią niedolę. Czas: godziny popołudniowe. Telefon do redakcji. W słuchawce głos byłego decydenta. – Zrobilibyście wreszcie coś pożytecznego. Jest problem, powiem w skrócie: mam kotka – dramatycznie zawiesza głos niegdyś publiczna osoba. – To już wiemy - wtrącamy uprzejmie. – Wy sobie tam jaj nie róbcie. Problem jest poważny. Kotek wlazł na betonowy słup i teraz zleźć nie może. Siedzi tam już prawie dobę. Temperatury bliskie zera, a kocie futerko wiatrem podszyte. Płacę za gazetę 2,8 złotego, to jako czytelnik mam chyba prawo zadzwonić po poradę.
– Może słupkiem potrząsnąć – doradzamy nieśmiało. – Tak, pewnie. A może strącić kotka kamieniem? Wy to sobie myślicie, że jak ktoś jest ze wsi, to od razu brutal nieczuły na dolę zwierząt być musi. Jakby ten słup z tym kotkiem był na mojej posesji, to bym przystawił drabinę. Ale on jest na podwórku sąsiada. A sąsiad mnie nie lubi – rozkłada ręce były VIP. – A dzwonić pod 112 pan próbował? – dociekamy. Chwila milczenia, świadcząca o głębokich przemyśleniach, i głos w słuchawce znów się odzywa. – Zaraz spróbuję, a potem oddzwonię, co i jak.
Po kwadransie telefon znów ożywa. Ważna niegdyś osoba jest już po rozmowach z Centrum Powiadamiania Ratunkowego i Towarzystwem Opieki nad Zwierzętami. – Powiem w skrócie: kicha – podsumowuje rokowania. – Towarzystwo się kotkiem zainteresowało, pani była nawet skłonna przyjechać, ale zaznaczyła, że ze względu na wiek i ugruntowaną pozycję społeczną – po słupach skakać nie będzie. A pod 112 kazali czekać do jutra. Skubańce liczą, że za nich wszystko fizyka załatwi. Wiedzą, że ciało, które wlazło na słupek, prędzej czy później z niego spadnie – komentuje głos w telefonie, gładko przechodząc do rozważań na temat opłakanej sytuacji kotka i domowników pobliskich posesji. Sierściuch może kolejnej nocy na słupie nie przetrzymać, ale zanim wyzionie ducha, będzie winien zakłócania nocnej ciszy. – Bo widzi pan, przez tego kotka nie mogę spać. Cały czas budzi mnie szczekanie – zwierza się znana osoba. – Zaraz, zaraz… to co tak właściwie siedzi na słupie – pies czy szczekający kot? – gubimy się domysłach. – Chodzi o to, że kot miałczy i tym wkurza psa. I ten pies ujada całą noc – tłumaczy relacje międzygatunkowe nasz rozmówca.
– Niech pan po straż miejską zadzwoni – poddajemy kolejny pomysł. Ważna niegdyś osoba przyjmuje radę sceptycznie. – Eeee… Poprzedni komendant to by zrobił akcję. Przyjechałoby z siedem zastępów straży pożarnej, policyjny śmigłowiec, antyterroryści. A wszystkie światowe stacje telewizyjne relacjonowałyby wydarzenia na żywo. Ale teraz to się w straży pozmieniało – monologuje dłuższą chwilę głos w słuchawce. Wreszcie jednak zapada decyzja, że „spróbować szczęścia ze strażą miejską nie zaszkodzi”.
Po dwóch godzinach to my wybieramy numer bardzo niegdyś ważnej osoby. Były VIP jest w skowronkach. – Kotek uratowany. Wypił mleczko, poszukujemy dla niego nowego domu – zaznacza na wstępie i na tym samym wydechu rozpoczyna relację z akcji ratowniczej. Opowiada, jak najpierw „pod wskazany adres w Rdzawce” podjechali strażnicy. Próbowali do słupka deskę przystawić, ale kotek nie chciał iść na współpracę. Chwilę później przy słupie zatrzymał się wóz bojowy miejscowej OSP. Drużyna młodzieżowa w pełnym umundurowaniu rozłożyła drabinę. Kotek został „zabezpieczony”, a po pięciu minutach gładko „przyziemił” na skalistym rdzawiańskim gruncie. – Panie, jak to pięknie wyglądało… Jak sprawnie… Myślałem, że na koniec tego kotka folią aluminiową okręcą, założą mu kołnierz ortopedyczny i podłączą kroplówkę – rozpływa się w pochwałach były VIP. – Trochę tylko tej telewizji zabrakło, ale jak pan wszystko opisze – będzie OK.…
Marek Kalinowski
0 0
Panie Kalinowski, najwyraźniej były VIP chciał z Pana zrobić miejscowego g...ka i udało mu się to doskonale. Ten artykuł ośmiesza nie tyle byłego burmistrza co Pana. Pańska stronniczość jest tak rażąca że mówiąc wprost, nie powinien Pan zajmować się dziennikarstwem, nawet tak lokalnym, bo po prostu łamie Pan podstawową zasadę dziennikarstwa a mianowicie OBIEKTYWIZM. Jestem czytelnikiem TP od kilkunastu lat i tak spapranego artykułu to jeszcze nie pamiętam! Wracając jednak do tematu...ratowanie zwierząt, czy to kota, psa czy konia czy innego zwierzaka, to chyba normalna sprawa i artykuły tego rodzaju pojawiają się także w TP stosunkowo często. Nie spotkałem się jednak w żadnym z nich, aż z takim sarkazmem i złośliwością. Kończąc swój komentarz życzę Panu, aby w wykonywanym przez Pana zawodzie umiał Pan zachować takt i umiar szczególnie w Pańskich następnych wypocinach!!!
0 0
Ty Michał W nie bardzoo wiesz co czytałeś ciekawe jaką ocenę miałeś _\"za zrozumenie tekstu na egzaminach????? toż to\"Śmiechu warte\" i tacy ludzie są lub byli VIP-ami JAJA
0 0
jeśli o mnie chodzi to po przeczytaniu tego artykułu odniosłem wrażenie że ten VIP jest nie do końca pełni rozumu, choc nie chce mi się wierzyć, że normalny chłop mógłby opowiadać takie bzdury albo też druga możliwość, autor artykułu chciał celowo zrobić z tego VIPa durnia i niedoroba, no normalny myślący i inteligentny człowiek po studiach na pewno takich bzdur by nie opowiadał, to jest moje zdanie
0 0
Panie TRIS, śmiem przypuszczać że ja w swoim życiu zdałem więcej egzaminów /włącznie z obroną pracy magisterskiej/ niż Pan ma lat.
I jeśli nie zauważył Pan przesadnej złośliwości autora w tymże artykule, to znaczy, że to Pan ma poważne problemy ze zrozumieniem czytanego tekstu.
pozdrawiam serdecznie
0 0
Ale kotek jednak jest uratowany i na dodatek sławny jak nasza burmistrz.
-Oj brakuje prasie Rapacza, jego wizji i pomysłów (nie tylko prasie)
Już zapomnieliście jak przekręcane i ubarwiane były przez „prasę” i „Rabka 24” jego działania, ale przecież dla tego ją kupowaliście, żyliście plotkami i pomówieniami a później na ich podstawie dokonaliście wyboru (dobrze że nie wszyscy).
0 0
Do Michała W -Czy zakazane ma być wyśmiewanie głupoty???? to był super materiał -były Vip i taki kretyn! Zresztą i tak o tym wiedzieliśmy -że za niego myśleli inni Szkoda komentować P.Kalinowski jest Pan OKI
0 0
czytam o kotku i zastanawiam się dlaczego nie pisze się o psach,czy to dlatego że Rabczańska Straż Miejska zlikwidowała wytwórnię smalcu z tych zwierząt ?
Wieść osiedlowa niesie że zarekwirowano również nielegalną broń i coś tam jeszcze.Całość przekazano Policjantom i teraz oni dochodzą prawdy.Oby się skończyło jak z Eurobandziorem.W każdym razie brawo dla mundurówki !
0 0
tak się zastanawiam,co też byście zrobili gdyby wam się taka sytuacja przytrafiła ?zostawilibyście kota na pastwę losu? napewno by sam nie zszedł z tego słupa ,czy ktoś szanowni komentatorzy odpowie mi ?
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz