Znaleźli go pod mostem. Utopił się w wodzie sięgającej kolan. Na brzegu została niedopita butelka Mamrota za 4,99 zł.
Mówili na niego "Zakopiańczyk", choć od lat mieszkał w Rabce, a pochodził ze Śląska.Wysoki, szczupły, siwy, w okularach. Choć rzadko bywał trzeźwy, to zawsze był cichy i spokojny.
To już czwarty w tym roku z rabczańskiego towarzystwa "dentkarzy". Pili przeważnie najtańsze wino, dla większego "kopa" zmieszane pół na pół z denaturatem.
Ulubione miejsce - krzaki nad brzegiem Raby. Mówią, że jakieś fatum wisi nad tymi potoczkami. Przeszło rok temu jeden utonął w Słonce. Wody było tyle, że ani butów by nie przykryła.
A jednak. Pili w kilku. Trzech poszło po kolejne wino, jeden został. Chciał oprzeć się o drzewo nad brzegiem. Przeleciał. Nie przeżył.
*Tu siedzą najczęściej - widać wygniecione miejsce, kawałek dalej jest kolejne. Pod nogami dziesiątki pustych plastikowych butelek po tanim winie.
Ostatnim hitem jest Mamrot - taki sam, jak pili menele sprzed sklepu w serialu "Ranczo".
Z trawy wyłaniają się też flaszki po Baryłce - cena 5,49 zł. Obok, w białym worku - spoczywa Zakopiańczyk.
Andrzej C., lat 56Ostatniego Mamrota wypił w środę koło południa.
Przechodząc ścieżką, poślizgnął się i zsunął w dół. Ktoś mówi, że miewał ataki padaczkowe.
Może przez to nie był w stanie unieść głowy, by zaczerpnąć powietrza. Utonął w wodzie głębokiej na jakieś 30 centymetrów.
Świadków nie ma. Topielca wyciągnęli z wody strażacy koło trzynastej. Dwie godziny później przyjechali pracownicy zakładu pogrzebowego.
Ostatnia droga Zakopiańczyka. Na brzegu dwóch policjantów, dwaj mężczyźni przerzucają ciężki worek na nosze. Wcześniej jeszcze rozsuwają zamek, by sprawdzić czy to na pewno on, czy nie ma przy sobie jakichś dokumentów albo cennych rzeczy.
Ale jedyne, co Zakopiańczyk miał, zostawił nad brzegiem - to pół butelki niedopitego Mamrota.
Za noszami idą ze zwieszonymi głowami mężczyzna i mocno zaniedbana kobieta. Jeszcze niedawno pili razem z Andrzejem. Może nawet tego samego dnia.
Gdy kółka noszy zaskrzypiały w prowadnicach paki karawanu - zniknęli. Wiadomo, po co komu kłopoty.
Co mieli powiedzieć, powiedzieli. Czy wrócą nad Rabę? Pewnie nieprędko. Tymczasem znajdą sobie jakąś melinę.
- To już czwarty w tym roku. I za każdym razem zostawało po nich niedopite wino - wylicza mężczyzna w średnim wieku, stojący pod jednym z rabczańskich sklepów.
- Marek był młody, miał jakieś 34 lata. Potem były grabarz i Jaś.
Ten pił miesiąc na okrągło. Wcześniej posadzili go, podobno w więzieniu pracował. Miał fach, to i odłożył ze dwa tysiące.
Jak wyszedł - nie trzeźwiał. Potem to mu nawet wódkę do domu przynosili, żeby nie wychodził, bo wstyd się było do niego przyznać. Aż zapił się na śmierć.
Mężczyzna spod sklepu - mimo wczesnego popołudnia już na lekkim rauszu - Andrzeja znał dobrze.
Pili razem niejednokrotnie, choć zarzeka się, że sam denaturatu do ust by nigdy nie wziął. Zaskoczyło go tylko, że w środę Andrzej został nad rzeką sam.
- Przecież składy nigdy się nie rozdzielają - zastanawia się.
"Składy", czyli kilkuosobowe grupki alkoholików, pojawiają się pod sklepem już o szóstej rano. Za ostatnie grosze ekipa kupuje najtańsze wino (4,99 zł), potem biały denaturat (3,80 zł).
- I piją taki koktajl Mołotowa. Spokojni są, jeden tylko czasem coś pokrzyczy i to wszystko.
Raczej ich nie widać. Siedzą w tych krzakach i piją. I tylko kiedy potem przechodzą przez ulicę to strach patrzeć - Tu ruch, szczególnie w poniedziałki, jak jest jarmark, a ci walą przed siebie, nie patrząc na boki! Aż dziw, że żaden nie zginął pod kołami - dodaje.
Dlaczego nie piją we własnych domach? Jak twierdzą, nie tylko dlatego, że rodzina nie pozwala. Sami się wstydzą. Swego nałogu, biedy i tego, że sięgnęli dna.
Do domów wracają więc dopiero wieczorami, pijani, więc już niewrażliwi na cokolwiek. Chyba że nie dotrą. Jak Zakopiańczyk, Grabarz, Jasiek czy Marek.
Zwykle nawet nie próbują walczyć z nałogiem. Nawet jak ktoś ich umieści na detoksie, to zaraz wracają do Mamrota i dentki.
I tylko czasem któryś dla dodania sobie animuszu deklaruje, że nie jest zdrajcą i wódki nie zostawi. Po raz kolejny wzbudzi to śmiech, ale jakby bardziej przytłumiony. Bo Zakopiańczyk już się z niego nie zaśmieje.
*
Niedziela, koło południa. W nieczynnym szalecie umiera 68-letni mężczyzna. Bezdomny, alkoholik. Zamknięta ubikacja na rabczańskim "Manhattanie" od dłuższego czasu służyła mu za dom.
Józef Figura

22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

14.05.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

21.05.2026
Sprzedam DOM i LAS - Spytkowice. 732 810 638.

14.05.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

14.05.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

14.05.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz