Miasto Nowy Targ

Zamknij

Kaśki już nie ma. Wspomnienia o zmarłej w wypadku policjantce

Beata Zalot 23:46, 15.07.2023
Treść artykułu pod wideo ↓
1 Kaśki już nie ma. Wspomnienia o zmarłej w wypadku policjantce

Kochała jazdę na motocyklu i na motocyklu zginęła, choć to nie ona popełniła błąd.

- Już nigdy nie wsiądę na motor - zapewnia Grzegorz Pilch, policyjny partner Katarzyny Siaśkiewicz, która w niedzielę zginęła w Lubomierzu. - W piątek rozmawialiśmy, uściskaliśmy się na koniec. To niewiarygodne, że jej już nie ma - mówi łamiącym się głosem były policjant. Przez 15 lat pracowali razem w nowotarskiej drogówce, razem patrolowali na motocyklach drogi powiatu nowotarskiego. Wspólnie obstawiali też różne imprezy - przyjazd papieża Benedykta XVI, pogrzeb Kaczyńskiego i wiele innych.

- Kaśka mnie wszystkiego nauczyła, nauczyła mnie służby na motocyklu, wpoiła też różne nawyki - jak się kłaść na motorze, jak odbijać - mówi. - Nie znam nikogo, kto miałby większe umiejętności od niej - podkreśla. Chwilę po rozmowie przysyła zdjęcie motocykla Katarzyny po niedzielnym wypadku. Zgnieciony jak kartka papieru.

Grzegorz słyszał, że Kaśka jeszcze rano w niedzielę była na grzybach. Potem z rodziną pojechała pooglądać samochodowy Wyścig Górski "Limanowa - Przełęcz pod Ostrą", który odbywał się w ramach Mistrzostw Europy. Wczesnym popołudniem wracali już z Limanowej do Krakowa. Katarzyna z dzieckiem na kawasaki, mąż z tyłu jakieś 50 metrów dalej na drugim motocyklu - bmw. W Lubomierzu nagle na łuku drogi kierowca toyoty jadący z naprzeciwka z niewiadomych przyczyn zjechał na przeciwległy pas ruchu i czołowo uderzył w jej motor. Motocyklistka nie miała szans. Zginęła na miejscu. Jadącego z tyłu jej synka wyrzuciło na kilka metrów. Chłopiec w ciężkim stanie został śmigłowcem przetransportowany do szpitala w Krakowie. Motocykl jej męża także się przewrócił, ale na szczęście mężczyzna nie odniósł większych obrażeń.

Złote serce

- Świetnie nam się pracowało razem, uzupełnialiśmy się, wzajemnie zabezpieczali. Byliśmy przyjaciółmi. Do niej szedłem się wygadać, kiedy miałem problemy rodzinne. Na nią zawsze można było liczyć. Kiedy trzeba było, wstawiała się za mną na komendzie - mówi Grzegorz Pilch, dziś już na policyjnej emeryturze. Choć wyglądała groźnie i była surowa, miała złote serce.

To była jedna z najbardziej rozpoznawalnych policjantek nowotarskiej drogówki, postrach piratów. Pierwsza w Polsce, która jeździła na ciężkim motorze w policji. Nieprzejednana dla tych, którzy łamią przepisy, niezależnie od stanowiska czy znajomości, na które się powoływali. Jej znajomi wspominają, jak potraktowała pracownika konsulatu Czech, którego przyłapała na jeździe po pijaku. - Tych, którzy próbowali z nią coś "załatwić" - traktowała  podwójnie surowo. Patrolowała drogi zazwyczaj na motocyklu. Kierowcy ostrzegali się wzajemnie, że stoi "Kaśka". Przez długi czas była jedyną kobietą w nowotarskiej drogówce.

Sześć lat temu przeszła na policyjną emeryturę. Została instruktorem jazdy na motocyklu.

Prawdziwy glina

- Przez lata robiliśmy z Kaśką porządek na patelniach - mówi Grzegorz Pilch. "Patelniami" nazywane jest miejsce na zakopiance z ciągiem ostrych zakrętów w okolicach Rabki, gdzie odbywają się nieformalne wyścigi motocyklowe. - Tam były ścigaczki, kto szybciej przejedzie zakręty - tłumaczy były policjant. - Widzieliśmy tam niejeden wypadek śmiertelny, dlatego dla motocyklistów nie było zmiłuj się - mówi. - Jak nas widzieli, nie było już jazdy. Zjeżdżali z zakopianki i zapalali w pobliżu ognisko - wspomina. Skutecznie studzili ich zapały. Może komuś nawet uratowali życie.

- Kaśka była prawdziwym gliną, z powołaniem - podkreśla jej były szef Kazimierz Kania, dziś również na emeryturze. To ona namówiła go, by wsiadł pierwszy raz na motocykl. - Cudowny człowiek, świetna koleżanka - podkreśla były szef nowotarskiej drogówki.

Uchodziła za surową osobę, ale nie było wielu skarg na nią. - Wiedziała, kiedy trzeba ukarać mandatem, a kiedy wystarczy pouczenie - podkreśla Kazimierz Kania. Wspomina, że jeszcze zima się nie skończyła, a ona już była u niego z hasłem: "Naczelniku, trzeba szykować maszyny". I jak nikt o swój policyjny sprzęt dbała. - Kiedy przychodzili do drogówki młodzi, posyłałem ich do Kaśki, uczyła ich podstaw służby na motocyklu - podkreśla były naczelnik.

Zawsze można było na nią liczyć

- Wiele czasu cała rodzina spędzała na motocyklach, praktycznie w każdy weekend gdzieś jeździli - opowiada Bożena Dąbek, jej sąsiadka z ul. Jana Pawła w Nowym Targu.

- Kasia była cudowną osobą - opowiada o niej. - Zawsze można było na nią liczyć. Jak zapomniałam podlać kwiatki, to przeskakiwała do mojego ogródka i podlewała, nic nawet nie mówiąc. Jak wynosiłam zakupy z samochodu, to podbiegała mi pomóc - wspomina Bożena Dąbek. - Nie mogę sobie wyobrazić, że jej już nie ma. Tak to już jest, że anioły umierają, a s... mają się dobrze - podsumowuje. Przekonuje, że miała nie tylko duże umiejętności jazdy na motocyklu, bardzo dbała o sprzęt, o odpowiedni ubiór, dobry kask. I miała wielkiego pecha - jak się okazuje.

- To była bardzo konkretna, odważna, kochająca swój zawód osoba - mówi o niej nadkomisarz Mirosław Pirchała, obecny zastępca naczelnika Wydziału Ruchu Drogowego w nowotarskiej komendzie policji. - Była fanatykiem motocykli, niezależnie od pogody jeździła na nich. Niechętnie przesiadała się do samochodu - wspomina.

Ponieważ była pierwszą policjantką w Polsce, która jeździła na ciężkim motorze, trafiła do jednego z pierwszych odcinków programu "Drogówka". Jeździła na hondzie CBX 750, które nowotarska komenda dostała w połowie lat 90. ubiegłego wieku.

- Jako koleżanka była sympatyczna, pomocna, normalna - wspomina zastępca drogówki. - Nie patyczkowała się z piratami drogowymi - dodaje.

Nie przychodź na mój pogrzeb

Do tej pory jeździłem na motocyklu, ale już na niego nie wsiądę - powtarza Grzegorz Pilch. - Można mieć wszystkie umiejętności, jechać 50 km na godzinę, a wystarczy, że nagle wyskoczy z lasu zwierzyna i motocyklista nie ma szans - mówi. Twierdzi, że nie jeden raz, gdyby nie miał refleksu, już by go nie było. - Nawet gdy ruszałem na motocyklu na światłach zielonych, bywały ostre akcje - mówi. - To piękna pasja, ale ryzykowna - podkreśla. Twierdzi też, że nad starszymi kierowcami nie ma żadnej kontroli w  Polsce, nie ma przepisów, które zmuszałyby do sprawdzania w pewnym wieku ich umiejętności czy do kontroli stanu zdrowia. Kierowca toyoty, który był sprawcą wypadku w Lubomierzu, to 60-letni mieszkaniec gminy Łukowica.

- Wie pani, co jest najgorsze? - pyta Grzegorz Pilch. - Wiedzieliśmy, że jazda na motocyklach jest niebezpieczna. Kiedyś zażartowałem do Kaśki, że mam nadzieję, że jak zginę w wypadku, to przyniesie mi kwiatki na grób. A ona powiedziała: "Jak ja zginę, to nie chcę cię widzieć na pogrzebie, przyjdź po" - wspomina. - Ale pójdę na jej pogrzeb.


bz


(Beata Zalot)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz (1)

sutenersutener

0 0

Akuratne zdjęcie do tego reportażu ; doskonała i najlepsza motocyklistka i instruktorka jedzie motorem kierując go jedną ręką ???????????????????

12:43, 18.07.2023
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OGŁOSZENIA PROMOWANE

  • budowlane

    22.12.2025

    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

  • ogloszenie

    29.05.2026

    Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

  • budowy

    02.06.2026

    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

  • praca

    02.06.2026

    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

  • ogloszenie

    27.05.2026

    Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

  • ogloszenie

    19.05.2026

    KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

  • biznes

    02.06.2026

    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

  • domy

    02.06.2026

    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

  • 01.06.2026

    ZLECĘ WYKONANIE PRAC WYKOŃCZENIOWYCH: SUCHE TYNKI,...

  • 01.06.2026

    ZATRUDNIĘ DO KARCZMY i PENSJONATU W KOŚCIELISKU. 6...

  • 01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA MIESZKANIE 38m2 i 55m2 w CENTRUM NOWE...

  • ...

    01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

  • SZCZ

    01.06.2026

    SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

  • ...

    29.05.2026

    RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

  • 26.05.2026

    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KELNERA/-KĘ, POMO...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM: KELNER/-KA - DLA ...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM DLA UCZNIÓW, STUDE...

  • 25.05.2026

    URZĄD GMINY KOŚCIELISKO zatrudni INSPEKTORA ds. po...

  • ...

    25.05.2026

    ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

  • ...

    22.05.2026

    RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

  • budynek

    12.05.2026

    Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

  • ...

    28.04.2026

    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

  • pożyczki

    23.04.2026

    PROVIDENT. 571 240 909.

  • usługi

    17.04.2026

    OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

  • ...

    07.04.2026

    Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

  • ...

    07.04.2026

    NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...


POLECAMY

0%