Sushi, sumo, haiku, ikebana, karaoke – to nazwy, które nieodłącznie kojarzą nam się z Japonią. Na Podhalu wiedza o tym odległym kraju jest o wiele większa, a wszystko za sprawą mieszkającej w Harklowej Akiko Miwa i założonego przez nią polsko-japońskiego stowarzyszenia \"Tęcza\".
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"1093"}
Nikogo już nie dziwi, kiedy uczniowie z podstawówki w Harklowej śpiewają po japońsku, a dzieci z całego Podhala – wedle tradycji japońskiej obchodzą Święto Latawca. Za normalny uważa się fakt, że filia harklowiańskiego stowarzyszenia \"Tęcza\" znajduje się w Harklowej, a tym bardziej, że najhuczniejsze Święto Kwitnącej Wiśni – Sakura w Polsce odbywa się w Nowym Targu.
Tak było i w niedzielę 25 maja, kiedy w nowotarskiej Szkole Muzycznej tradycja japońska przeplatała się z polską, a Święto Kwitnącej Wiśni było okazją do poznania tej ciekawej kultury, ale i poszukania wspólnego mianownika. Dzieci ze szkoły muzycznej dały wzruszający koncert muzyki inspirowanej sztuką japońską, z kolei 6-letnia Yui Fujita zagrała na japońskiej cytrze zwanej koto i zaśpiewała po polsku \"Panie Janie\".
O tym, jak ważna i głęboka dla Japończyków jest symbolika kwiatu wiśni, o filozoficznym podtekście robienia kompozycji kwiatowych mówił prof. Koji Morita, wykładowca japonistyki na krakowskim Uniwersytecie Jagiellońskim. – Kwiat wiśni – sakura jest zwiastunem wiosny. Co roku wszyscy Japończycy śledzą front kwitnięcia, wiadomości o tym podawane są po każdej prognozie pogody – opowiadał. – To kwiat, którego płatki przypominają płatki śniegu, kwitnie bardzo krótko, co podnosi jeszcze jego wartość – przekonywał Koji Morita. Kult kwiatu wiśni jest bardzo stary, sięga co najmniej VIII wieku, kiedy to arystokracja japońska miała zwyczaj oglądania kwiatów. Opisy sakury znajdują się w najstarszych kronikach i poematach japońskich.
Sama sztuka układania kwiatów wzięła się z obrzędów religijnych, potem stała się elementem życia towarzyskiego. Z czasem zaczęły powstawać różne szkoły układania kwiatów, a za kompozycją ukryte są głębsze treści i znaczenia. – Wybór kwiatów zależy od okazji i pory roku. Znaczenie ma kolor, ułożenie, przeznaczenie, nie ma przypadkowych zestawień, wszystko coś znaczy – wyjaśniał prof. Koji Morita.
Motyw kwiatów pojawia się nawet w sztuce pisania listów, korespondencja zaczyna się bowiem od nawiązania do kwiatu, który właśnie kwitnie.
Tym najważniejszym kwiatem, symbolem ulotnego piękna, z którym wiąże się też największe narodowe święto Japończyków, jest kwiat wiśni – sakuro.
– Japończycy mają na wiosnę Święto Kwitnącej Wiśni, a u nas, na Spiszu, jest Święto Zesłania Ducha Świętego i wtedy jest zwyczaj \"ogrywania mai\" – tak kolejny punkt programu zapowiedział Jacek Zięba-Jasiński, aktor Teatru Witkacego, który w niedzielę wystąpił w roli konferansjera. Ten ciekawy obrzęd pokazał zespół \"Śpisoki\" z gimnazjum w Łapszach Niżnych.
Po ich występie widzowie znowu zostali przeniesieni w klimaty japońskie. Mogli zobaczyć pokaz makijażu gejszy, a także skomplikowany – jak się okazuje – proces ubierania się w kimono. – Gejsza to profesjonalna osoba do towarzystwa, człowiek sztuki. Przygotowanie kobiety do tego zawodu trwa latami. Uczy się ona śpiewu, tańca, poruszania się, zasad związanych z podawaniem jedzenia, makijażu – tłumaczył w tym czasie konferansjer, wyprowadzając z błędu tych, którzy mają niewłaściwe skojarzenia, związane z zawodem gejszy. Podczas pokazu aktor czytał też \"Pamiętnik gejszy\".
Tradycją nowotarskiego Święta Kwitnącej Wiśni jest pokaz rytuału parzenia herbaty, a także dźwięki koto. W tym roku na japońskiej cytrze zagrała oprócz Mihoko Fujita – Nobu Miwa. Okazało się, że dźwięki tego niezwykle delikatnego instrumentu całkiem nieźle pasują do polskich piosenek, co – jak pisaliśmy już wcześniej – udowodniła 6-letnia córka Mihoko Fujita – urocza Yui.
Uczestnicy niedzielnej imprezy mieli też okazję obejrzeć dwa ekologiczne spektakle w wykonaniu nowotarskich gimnazjalistów. Specjalnym gościem był Ryuichi Tanabe, ambasador Japonii w Polsce.
Jak zdradził nam po spotkaniu Marek Fryźlewicz, burmistrz Nowego Targu, został on przez dyplomatę japońskiego zaproszony do Warszawy. Wybiera się już w czerwcu. Rozmowa ma dotyczyć między innymi zorganizowania w nowotarskiej galerii \"Jatki\" wystawy artystów z kraju kwitnącej wiśni. Burmistrz - jak zapowiada - będzie też próbował zainteresować rozmówców możliwościami inwestycyjnymi w Nowym Targu, wielkie japońskie biznesy widziałby w strefie przemysłowej w okolicach oczyszczalni.
Beata Zalot
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz