67 tys. zł nagrody dla Marka Wierzby - to wniosek, który wpłynął do starostwa od rady społecznej działającej przy nowotarskim szpitalu.
To nagroda za rok 2023. Ostateczna decyzja o przyznaniu jej będzie należeć do radnych powiatowych
Protest w tej sprawie złożył Stanisław Waksmundzki, radny powiatowy i jednocześnie członek rady społecznej przy Podhalańskim Szpitalu Specjalistycznym. Przypomniał o śmierci pacjentki w maju zeszłego roku na oddziale ginekologiczno-położniczym PSP, sprawy głośnej na całą Polskę i o szeregu nieprawidłowościach stwierdzonych po kontrolach, które były następstwem tego tragicznego wydarzenia.
Wypłata odszkodowań i pokontrolne wnioski
"Jest wiele niedociągnięć: długi czas oczekiwania na wizytę, skargi pacjentów, negatywna opinia szpitala oraz personelu. Twierdzę, że dyrektor szpitala powinien sam zrezygnować z nagrody w związku z licznymi niedociągnięciami" - napisał Stanisław Waksmundzki w piśmie do starostwa, podkreślając, że nagroda ta za rok 2023 definitywnie się szefowi PSP nie należy.
- W zeszłym roku, gdy była przyznawana nagroda tuż po śmierci tej młodej kobiety w nowotarskim szpitalu, usłyszałem od starosty Fabera, że to nagroda za rok poprzedni. Wtedy dostał 200% swojej pensji, ok. 50 tys. zł. W tym roku jest nagroda za 2023 r. Już sama śmierć tej pacjentki w maju zeszłego roku i pokontrolne wnioski, wytknięte nieprawidłowości podczas jej hospitalizacji są wystarczającym powodem, żeby tej nagrody pan Wierzba nie dostał - mówi Waksmundzki. - Są jeszcze przegrane sprawy w sądzie przez pana Wierzbę, odszkodowania wypłacane byłym pracownikom, choćby zwolnionej przez niego pani Renacie Piżanowskiej. Dyrektor nie płacił ze swojej kieszeni, ale z pieniędzy podatników. Niedawno zakończyła się kontrola Państwowej Inspekcji Pracy w szpitalu, która także wykazała szereg nieprawidłowości. Do tego dochodzą długie kolejki w przychodniach - wymienia radny powiatowy. - Cała ta rada społeczna przy szpitalu to jakiś dziwny, niepotrzebny twór, należą do niej głównie wójtowie, burmistrzowie. To towarzystwo wzajemnej adoracji - uważa Waksmundzki. Dlatego przy przyznawaniu nagrody wstrzymał się od głosu jedynie przedstawiciel wojewody. Reszta była "za". Sam Waksmundzki był nieobecny z powodu choroby.
Większość pacjentów chwali szpital
Zupełnie inaczej ocenia pracę Marka Wierzby wójt Szaflar. - Uważam, że szpital jest właściwie kierowany, zmienia się też pozytywnie. Większość pacjentów, z którymi rozmawiam, chwali personel szpitala - przekonuje Rafał Szkaradziński, który także jest członkiem rady społecznej przy PSP i był za przyznaniem Markowi Wierzbie nagrody. - Osoby, które przyjeżdżają na przykład z zagranicy, są pod olbrzymim wrażeniem opieki w szpitalu i zachodzących zmian, tego jak szpital i jego otoczenie wyglądają - podkreśla. Przypomina o trwających pracach na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym, który też wkrótce bardzo zmieni się na plus.
Wracamy do sprawy śmierci Ukrainki
W zeszłym tygodniu na łamach Tygodnika Podhalańskiego ukazał się artykuł o kolejnej tragedii związanej z oddziałem ginekologiczno-położniczym w nowotarskim szpitalu. Artykuł "Śmierć po porodzie" dotyczył młodej Ukrainki, która trafiła do nowotarskiego szpitala już z martwym płodem. Tu nastąpiła operacja, podczas której martwe dziecko zostało usunięte, jednak stan kobiety był krytyczny. Została przetransportowana do Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie, gdzie zmarła. Niestety, wszystkie te informacje zdobyliśmy nieoficjalnie, ponieważ dyrektor szpitala zasłaniając się "danymi wrażliwymi" odmówił nam komentarza na ten temat i odpowiedzi na zadane mu pytania.
Natychmiast nasza informacja obiegła wszystkie ogólnopolskie media, dyrekcja zwołała też dzień później konferencję prasową, tak jednak, by dziennikarze mieli niewielką szansę na nią dotrzeć. Zaproszenie pojawiło się po godz. 8 rano, a konferencja została zwołana na godz. 10.
Dyrektor wyjaśnia
Dyrektor tym razem zdecydował się na udzielenie informacji. "Pacjentka trafiła do nas w stanie krytycznym. Wcześniej pacjentka zgłosiła się do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego do jednej z okolicznych placówek. Personel naszego Oddziału Ginekologiczno-Położniczego oraz Oddziału Anestezjologii i Intensywnej Terapii natychmiast podjął wszelkie możliwe działania ratunkowe, zgodnie z obowiązującymi standardami medycznymi. Po niespełna 24 godzinach pacjentka została przetransportowana do szpitala w Krakowie, który posiada większy stopień referencyjności. Jednak mimo starań tamtejszego personelu, zmarła" - czytamy na stronie szpitala.
Lekarze zrobili wszystko
"Wyjaśniam, że zdecydowałem się, nawet za cenę ujawnienia niektórych informacji z hospitalizacji pacjentki, powiedzieć o tym w mediach, bowiem to, co napisał w tej sprawie Tygodnik Podhalański, piórem Pani redaktor Beaty Zalot oraz fakt, że powielają to bezkrytycznie inne media, przedstawia nas w bardzo niekorzystnym świetle i jest krzywdzące dla personelu Podhalańskiego Szpitala Specjalistycznego" - pisze Marek Wierzba. Informuje, że pacjentka trafiła na oddział ginekologiczno-położniczy w stanie głębokiego wstrząsu krwotocznego. Po rozpoznaniu przez lekarzy tego oddziału pęknięcia macicy oraz faktu, że nie stwierdzono tętna płodu, pacjentka natychmiast została przekazana na oddział anestezjologii i intensywnej terapii, gdzie podjęto działania ratujące jej życie.
"Lekarze dokonali wszystkiego, co możliwe, aby ratować życie tej pacjentki" - podkreślał na konferencji prasowej.
"Pacjentka była konsultowana kilka dni wcześniej w innym szpitalu, do nas została przywieziona w stanie bezpośredniego zagrożenia życia i podejmowaliśmy wyłącznie działania ratujące jej życie" - uzupełniała dr Joanna Borzęcka-Klec, ordynator oddziału ginekologiczno-położniczego.
"Pacjentka była przyjęta do naszego szpitala w środę, w godzinach okołopołudniowych. W czwartek w godzinach przedpołudniowych pacjentka została przetransportowana śmigłowcem do Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie. Zgon pacjentki nastąpił w niedzielę w godzinach porannych" - uszczegółowił podczas konferencji dyrektor. Zarzucił dziennikarce, że artykuł "został tendencyjnie napisany" i jest kłamliwy. "Dwukrotnie zostało w nim użyte słowo "ponoć" co w kontekście zdarzeń, które nie miały miejsca, albo też miały miejsce i przedstawiane są zupełnie w innym świetle" - czytamy.
Dokładna relacja z tego spotkania pojawiła się na stronie szpitala.
Dyrektor mija się z prawdą
Niestety, podczas tej konferencji pojawiły się też nieprawdziwe wiadomości. "Z artykułu zamieszczonego w Tygodniku Podhalańskim dowiadujemy się, że pacjentka zmarła tutaj, tak jak jej dziecko. Jak już wspominałem, w momencie przyjmowania tej pacjentki, nie stwierdzono już tętna płodu" - miał powiedzieć dyrektor.
Tymczasem w artykule wyraźnie napisaliśmy, że kobieta trafiła do Nowego Targu z martwym dzieckiem w łonie i że po operacji została przewieziona do szpitala w Krakowie, gdzie zmarła.
*
Niestety, wszystkie nasze informacje były nieoficjalne, choć głównie od personelu nowotarskiego szpitala. Dyr. Marek Wierzba nie miał odwagi, by z nami porozmawiać, udzielić rzetelnych informacji i zweryfikować te zdobyte przez nas. Po naszym mailu z zapytaniem o sprawę, w poniedziałek drugiego września rano sam zadzwonił na mój numer, by poinformować, że dostanę odpowiedź mailowo. Ustaliliśmy, że jeśli będę miała jakieś dodatkowe pytania, zatelefonuję. Ponieważ mail, który nadszedł tego samego dnia, dotyczył tylko odmowy udzielenia nam jakichkolwiek informacji, we wtorek o godz. 11.14 zatelefonowałam kolejny raz, by nakłonić dyrektora do rozmowy i zweryfikować zdobyte nieoficjalne informacje. Niestety, podczas rozmowy dyrektor Marek Wierzba stanowczo odmówił udzielenia mi jakichkolwiek informacji, mimo że podkreślałam, że nie pytam o żadne informacje personalne, ale ogólny przebieg hospitalizacji.
Było to tym bardziej dziwne, bo przy poprzednich wywiadach, dyrektor takich obiekcji nie miał i udzielał takich informacji wielokrotnie, na co dowody mamy na łamach naszej gazety. Także podczas niedawnej śmierci strażaka z Białego Dunajca nie zasłaniał się "danymi wrażliwymi" i szeroko wypowiadał.
W artykule "Śmierć po porodzie" nie było żadnych oskarżeń wobec personelu szpitala, a wręcz przeciwnie. Pojawiło się w artykule zdanie: "Trudno też przesądzać o jakiejkolwiek winie personelu szpitala. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że ciąża była bardzo trudna, dziecko było zagrożone".
Gdybyśmy za każdym razem, gdy ktoś odmawia nam udzielenia informacji, rezygnowali z napisania artykułu, byłoby to skuteczną metodą unikania niewygodnych tematów przez wielu decydentów i o wielu ważnych tematach podhalańskie społeczeństwo w ogóle by się nie dowiedziało. Marek Wierzba odgraża się sądem. Nie dziwi nas to. To świetna broń, szczególnie gdy robi się to za pieniądze podatników. Ani odmawianie nam informacji, ani zastraszanie sądem nie zmieni naszej postawy. Jesteśmy po to, by informować lokalne społeczeństwo o tym, co się dzieje w regionie.
Beata Zalot
0 0
Dlaczego nie 100 tysięcy?
0 0
Umoczyliscie swoje 4 litery, tego juz nie odmienicie.
Wystarczy przytoczyc naglowek artykulu, ktorego wymowa byla bledna i sugerowala, ze tragedia miala miejsce w N.Targu.
Czas spojrzec w lustro.
0 0
O dziwo, artykul w krakowskiej podawal wiecej rzeczowych informacji i byl odpowiednio wywazony, czego mozna sie bylo spodziewac w obliczu tragedii.
0 0
Jest tak cudownie bo koledzy królika mają terminy wizyt w poradniach od razu a niektórzy nawet badania krwi robią prywatnie za darmo. Jest tak cudownie że terminy do poradni są dwuletnie. Jest tak wspaniake że oddzialowa z ginekologii wymusza na pacjentkach pisanie komentarzy pozytywnych. Ogólnie nic się nie zmieniło. Jak hestes nikim to traktują cie jak nikogo. Tam trzeba zmienić wszystko zaczynając od dyrekcji.
0 0
I Teraz szanowny Tygodnik Podhalański ma zamiar pisać o każdej śmierci w szpitalu żądając danych osobowych i danych z pobytu? To jest chore co robicie..
0 0
Dla jakiej idei Dyrektor ma zrezygnować w nagrody? Lub jej nie dostać? Nagroda jest za skuteczne zarządzanie majatkiem szpitala, za inwestycje, za zmiany ekonomiczne i działalność szpitala. A że zdarzają się ludzkie tragedie, że lekarze i pielęgniarki - za nich odpowiada dyrektor ds lecznictwa i dyrektor ds pielęgniarstwa (dwie osobne osoby) - nie okazują się cudotwórcami to chyba nie może wpływać na konto osobiste Dyrektora. Bronię Wierzby, bo szkoda by go stracić bo jak plotka niesie - ponoć nowym/starym dyrektorem ma zostać osoba, którą dyscyplinarnie zwolniono za niegospodarność. I mam pytanie - komu zależy na zniszczeniu położnictwa. Bo od kilku lat jest opisywany jest tylko ten oddział. Na innych szpitalnych oddziałach i poradniach normalnie pełnia szczęścia diagnostyczno-leczniczego.
0 0
Dziwne zwyczaje panuja na kierowniczych stanowiskach przyznawanie nagrod za zwykle wykonywznie swoich obowiazkow wg zasady nagroda jest wtedy gdy ktos zasluzyl sie szczegolnie i wykonal cos co wykracza poza obowiazki a pan dyrektor cos takiego dokonal ? przeciez to co robi to tylko jego zadania zwiazane z pelnioną funkcje
0 0
"Śmierć po porodzie". Poród - jaki poród ? Po porodzie - który był w NT ? Nie - jakoś później.
Jak dziennikarze skończą z clickbajtami to może będzie inaczej. Są dwie strony - piszący i czytający, ale to nie czytający jest 4 władzą. A 4 władza walczy o przeżycie na rynku medialnym. Więc albo 4 władza albo clickbajty. Z czegoś trzeba zrezygnować.
A "Bezczeszczone, bo żydowskie." będę Wam pamiętał do końca życia.
0 0
lepiej przyznać tę nagrodę dla P. redaktor Beaty Zalot,
w zakopiańskim szpitalu podobne koło wzajemnej adoracji wokół dyrektorki.
0 0
Najgorszy szpital z najgorszą dyrekcją w kraju
Patologia pełna
Najlepiej nagrodę w euro powinni sobie przyznać
Są na medal x cztery
Masakra
Lekarze ginekolodzy powinni sami przestać wykonywać swój zawód
0 0
Uważam , ze szpital powinien pozwać zarówno Tygodnik Podhalański jak i P. Zalot za szerzenie nieprawdy, za nadużycia w stosunku do osób ratujących ludzkie życie, bo szpital to nie budynek, to ludzie, którzy w nim robią co mogą na rzecz drugiego człowieka . Pani Zalot skutecznie niszczy zaufanie publiczne do grupy medyków, robiąc duże zło dla potencjalnych pacjentów, bo już nie ma chętnych do pracy w szpitalu a w niedługiej przyszłości gdzie pójdą pacjenci jak poszczególne oddziały będą likwidowane bo nikt nie będzie chciał narażać się na kłamstwa jakie pisze choćby P. Zalot.Rzekomo chce informować społeczeństwo ale pozostawia wiele do życzenia jej insynuacje, niedomowienia i manipulacja.
0 0
Zgadzam się z XXX
Zatytułować artkuł tak aby było jak najwięcej kliknięć aby była kasa a czy to prawda czy nie to nie ważne i tak rozejdzie się po kościach.
0 0
67 000zł=możliwość zatrudnienia dodatkowego personelu medycznego. Przecież już niedawno zatrudnił zastępcę do spraw finansowych, to może jej też ta mafijna rada przyzna za nic dodatkowo ze 100 000? Za co Wierzba bierze pensje skoro ma tylu zastępców?
Czy w Nowym Targu jeszcze są radni reprezentujący wyborców, czy został tylko Pan Waksmundzki?
0 0
W pełni zgadzam się z Elżbietą!
0 0
Za co ta nagroda ,przecież dostaje wypłatę nie robi tego harytatywnie, niech się chwyci roboty burżuazji.Bo tak naprawdę to on nic nie robi a zbiera tylko nagrody
0 0
Zgadzam się z dyrekcją szpitala.
Też tak odebrałam artykuł pani Zalot, ale kto myślący wyłapał insynuacje i manipulacje.
Niech pani przeprosi personel szpitala.
0 0
Pracowałem w swoim życiu z różnymi dyrektorami. Uważam że dyrektor Wierzba jest najlepszym dyrektorem szpitala jakiego dotychczas spotkałem. W ciągu ostatnich kilkunastu lat szpital w Nowym Targu zmienił się w sposób istotny zdecydowanie na korzyść i jest to zasługa dyrektora. Budżet tego szpitala to kilkaset milionów złotych. Zarządzanie szpitalem wymaga odpowiednich kwalifikacji dyrektor Wierzba udowodnił że je posiada. Nagroda którą otrzymał jest adekwatna i nie jest porażająco wysoka w porównaniu do tego czego dokonał. Ostatni cykl artykułów
T ygodnika Ppodhalańskiego na temat Nowotarskiego Szpitala jest absolutnie próbą wywoływania konfliktu w spoeczności Podhala.ani Zalot dokładnie prezwiduje efekty swoich publikacji, wie jaki hejt pojawia się po tych artykułach,odziałowują one negatywnie na opinię publiczną podważają pracę całego tego personelu szpitala. Dlatego panie dyrektorze domagam się od Dyrekcji PSZS podjęcia czynności prawnych wobec Tygodnika Podhalańskiego w szczególności pani redaktora ,również podjęcia czynności prawnych wobec wszystkich anonimowych osób piszących kalumnie pod adresem personelu PSZS.To jest warunek mojej dalszej pracy w tym szpitalu.
0 0
a ty masz nazwisko?
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz