Mieszkańcy części Kokoszkowa chcą likwidacji schroniska dla psów lub przeniesienia go w inne miejsce, by móc prowadzić na położonych poniżej azylu działkach działalność turystyczną.
Choć sprawa ciągnie się od 3 lat, konflikt pomiędzy nimi i nowotarskim magistratem wybuchł ze zdwojoną siłą pod koniec czerwca, gdy po raz pierwszy wyłożono do wglądu plan zagospodarowania przestrzennego dla Kokoszkowa i Kowańca. Według niego schronisko ma zostać przeniesione troszkę wyżej niż dotychczas, może zostać rozbudowane i przygotowane na przyjęcie 800 czworonogów (teraz jest ich ok. 400), natomiast sąsiadujące z nim działki, oznaczone wcześniej w studium zagospodarowania literami \"UT\" (usługi turystyczne) w nowym planie opatrzone są literą \"R1\", czyli rolne.
Ich właściciele zawrzeli oburzeniem. Złożyli uwagę do planu, domagając się przywrócenia poprzedniego przeznaczenia, dodatkowo wystosowali pismo domagające się likwidacji na Kokoszkowie schroniska. Pod wnioskiem 9 osób - wśród nich również rodziny prowadzących azyl Celiny i Kazimierza Pawluśkiewiczów, występujących przeciw działalności prowadzonej przez swoich krewnych - zebrano 125 podpisów. Także ludzi niemieszkających na Kokoszkowie, ale solidaryzujących się z protestem. Przypominają m.in. o uchylonej przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze \"wuzetce\" z listopada 2010, którą zwrócono do ponownego rozpatrzenia, kolejnych wznowieniach postępowania i kolejnych sprzeciwach. W piśmie podkreślają też, że piękny teren, z widokiem na Tatry i dolinę Podhala, aż po Pieniny, udostępnia się tylko dla psów - co nazywają \"grzechem\". \"Naszą alternatywą i wnioskiem jest pozostawić ten teren nadal na usługi turystyczne - UT, abyśmy mogli w tym pięknym i nieodległym od miasta terenie budować dacze, pensjonaty czy tzw. bacówki oraz również ze względu na istniejące źródło wody mineralnej, tzw. \"siarczanki\", i rozwój agroturystyki w tym terenie\" - napisali, postulując, by schronisko przenieść albo w rejon lotniska, albo na tereny położone przy drodze do Gronkowa, obok sortowni odpadów. Na dodatek - według wnioskodawców - liczba psów powinna zostać ograniczona do 50-100, a czworonogi winny być przyjmowane jedynie z terenu miasta i okolic, a nie - jak podkreślili - z połowy południowej Polski. W osobnym piśmie skierowanym do przewodniczącego rady miasta protestujący domagają się wydelegowania przez niego członków komisji komunalnej na wizję lokalną w rejon poniżej azylu. Dla - jak piszą - \"stwierdzenia odpływu ścieków ze schroniska, które degradują środowisko, skażają grunty, źródła i ujęcie wody dla domostw poniżej schroniska oraz spływają potoczkiem do rzeki Dunajec. Dołączając do tego hałas od psów i brak ekranów dźwiękochłonnych\".
- Nasze grunty będą niczym, nasi krewni chcą nam zrobić krzywdę - mówi Maria Pawluśkiewicz. - Nie interweniowaliśmy wcześniej, bo myśleliśmy, że będzie to małe schronisko. A tu pan burmistrz wydaje \"wuzetkę\" na 800 psów. Nie zgadzamy się na to.
Wojciech Watycha, zastępca naczelnika wydziału gospodarki nieruchomościami i planowania przestrzennego nowotarskiego magistratu, już na wstępie zastrzega, że miasto nie bierze w rodzinnym sporze niczyjej strony. Mówi, że wniosek, z którym wystąpił inwestor, musi zostać rozpatrzony i jeśli spełnia wymogi, magistrat musi wydać decyzję w oparciu o przepisy prawa - to tyle na temat wznowionego postępowania w sprawie cofniętej przez SKO do ponownego rozpatrzenia \"wuzetki\". Jeśli jednak rada plan zagospodarowania uchwali, to ta ostatnia w ogóle nie będzie potrzebna, gdyż to właśnie plan będzie dokumentem wiążącym. Watycha dodaje też, że miasto nie może ingerować w działalność schroniska - to przecież prywatna działalność - ani w limity psów - to z kolei sprawa Powiatowego Inspektora Weterynaryjnego. Odnosi się natomiast do propozycji zmiany lokalizacji schroniska i przeniesienia go na lotnisko, nazywając ją bzdurą i przypominając o istniejącym w tym miejscu rezerwacie, objętym obszarem Natura 2000. Z kolei teren przy drodze do Gronkowa przeznaczony jest pod zakład unieszkodliwiania odpadów.
Watycha ostrzega także, że gdyby rada nie zgodziła się na przyjęcie tego punktu planu i dalsze prowadzenie schroniska na Kokoszkowie, właściciele, zgodnie z ustawą, mogą domagać się od miasta odszkodowania za uniemożliwienie prowadzenia działalności gospodarczej. Jednocześnie jednak zastępca naczelnika stwierdza, że do planu zagospodarowania przestrzennego Kowańca i Kokoszkowa do ubiegłego tygodnia wpłynęło już kilkadziesiąt uwag, że będą rozpatrywane, więc nic nie jest przesądzone. Mówi też, że we wniosku Celiny i Kazimierza Pawluśkiewiczów chodzi naprawdę jedynie o przesunięcie schroniska trochę wyżej, dalej od zabudowań gospodarczych, a nie o jego rozbudowę. Przepis, na mocy którego go złożono, mówi o możliwości stworzenia schroniska z miejscami dla 800 psów, co jednak wcale nie znaczy, że akurat tyle ich będzie.
- Nie będzie - kategorycznie stwierdza Celina Pawluśkiewicz. - Obiekt chcemy jedynie przesunąć, a nie rozbudowywać. Limitu, który mamy na dziś - 450 czworonogów, nie przekroczymy, jesteśmy zresztą od dawna za zmniejszaniem, a nie zwiększaniem liczby psów.
Właścicielka schroniska dodaje, że prowadząc je, musi spełniać całą masę wymogów, ma mnóstwo kontroli. Zaprasza komisję komunalną, by zbadała stawiane im zarzuty o skażenie gruntów i degradację środowiska. - Wszędzie w Polsce są sprzeciwy, gdy powstaje schronisko dla psów - mówi. - A przecież one też mają prawo do życia, to nie ich wina, że przez człowieka są wyrzucane, maltretowane - przekonuje i prosi swoim zwyczajem o jak najczęstsze adoptowanie jej podopiecznych.
Słowa Celiny Pawluśkiewicz potwierdza Maria Wojtasiewicz, prezes nowotarskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. - Popieramy w pełni schronisko, nie wyobrażamy sobie, by miało go nie być. Jeśli ktoś nie miał do czynienia z dramatami bezpańskich zwierząt, nie ma pojęcia, jak ten problem wygląda.
pd
0 0
Ciekawe co na to pani prezes? Z niecierpliwością czekam na opinie w tej sprawie, bo wiadomo, że zna się na wszystkim, ale najlepiej powinna się znać na zwierzyńcu. Ciekawe czy będzie za czy przeciw?
0 0
I oczywiście jak widzi rozwiązanie tej trudnej sytuacji.
0 0
założy kete na szyje i ruszy w miasto :):)
0 0
zadne schronisko nie powinno byc rozbudowywane do granic \"molocha\" gdyz stwarza sie w ten sposob o wiele gorsze warunki pobytu dla zwierzat. To 400 dzisiaj to i tak za duzo, szczególnie ze przez schronisko przeplywa okolo 700 psow rocznie juz teraz ; info dot danych statystycznych sa na www.boz.org.pl w zakladce malopolska
0 0
rozwiazaniem jest budowa małych , gminnych schronisk na nie wiecej niz 100-150 zwierzat ; i to w kazdej gminie
0 0
A najlepiej przy każdej szkole,by dzieci uczyły się miłości do zwierzątek:D
0 0
To schronisku jest na odludziu,w czym to komu przeszkadza?Jestem pełen uznania do P.Pawluśkiewicz bardzo miła i przyjazna osoba,parę dni temu byłem tam i adoptowałem suczkę,nie jestem fanem takich schronisk,ale przyznam przechadzając się wśród tych piesków robi wrażenie.Oczywiście złożyłem podpis z kolegą w obronie schroniska.
0 0
jakbys mieszkał obok to pewnie mialbys inne zdanie; na tym odludziu, tuz obok sa domy mieszkalne
0 0
cobra i co z suczka? wziales ja na łancuch?
0 0
a jest wysterylizowana? bo teraz sterylki mialo robic schronisko?
0 0
Z tym łańcuchem to przegięłaś!Jest wysterylizowana, taki mieszaniec.
0 0
a mało to razy ty przeginałes ;P
0 0
Tyz prowda:):):)
0 0
\"Wszędzie w Polsce są sprzeciwy, gdy powstaje schronisko dla psów\" - a czy to powinno kogokolwiek dziwić? Bezustanny jazgot kilku nawet psów, zwłaszcza nocą, jest nie do wytrzymania!
A cóż dopiero wydawany przez 400 (a w planie 800!) stłoczonych na niewielkiej powierzchni zamkniętych w kojcach czworonogów! To jakaś paranoja!!!
Zastanawiające, czy ci wszyscy nawiedzeni pseudoobrońcy zwierząt z entuzjazmem przyjęliby takie bezpośrednie sąsiedztwo. Znam pewna osobę roniącą bezustanie łzy nad losem bezpańskich psów. Na pytanie, czy przyjęłaby psa ze schroniska: \"wykluczone, pies z tzw. przeszłościa jest skrzywiony psychicznie, po za tym ja nie akceptuję zwierząt w domu\".
Po drugie: dlaczego tego rodzaju obiekty usilnie lokuje się w sąsiedztwie osiedli czy zabudowań mieszkalnych a nie na odległych peryferiach miast? Po za tym jak długo można przetrzymywać bezpańskie psy w schroniskach? Pies potrafi żyć i kilkanaście lat...
0 0
Ojjj wy śmieszni górale... Domagacie się działek pod usługi turystyczne? A po co pensjonaty w NT skoro i tak nikt tutaj nie przyjeżdża...?!
0 0
Ja jestem zdecydowanie przeciwna schronisku dla psów na terenie Nowym Targu ,ogólnego smrodu w tym mieście już jest wystarczjąco dość i to z wielu zaniedbań i pogoni jedynie za biznesem .Przyjechać by tutaj mogło sporo osób , tylko nikomu nie zależy na jakiejkolwiek promocji N.T. Wszyscy są zadowoleni jak obserwują coraz większe zacofanie ogólne w tym niestety kulturowe .Nie wspominając o brudnych ulicach ,nie odgarnianym śniegu w zimie i wielu innych kwestiach i ciągłe głupie tłumaczenie ,że brakuje pieniędzy .Wracając do tematu ,co to za wspaniały azyl dla piesków skoro nie mają wybiegu - odpowiedniej przestrzeni ,żeby sobie swobodnie pobiegać .Całe doby spędzają w klatkach ,wyjąc ,szczekając i nasłuchując czy może w końcu ktoś po nie przyjdzie ,żeby stworzyć im psi raj .Schroniska to grzech zaniedbania i kompletnego braku odpowiedzialności właściciela ,który psa pozbywa się ,gdy mu się on znudzi -TAKA JEST PRAWDA .A poza tym gdzie humanitaryzm ,jeśli odbiera się psa z każdego schroniska ,by mu ulżyć w niedoli ,to konieczne jest podpisanie dokumentu ,że dokona się przymusowej kastracji zwierzątka lub sterylizacji ? Gzie jest sens zadawania bólu i cierpienia i tak już przemęczonej i przerażonej psinie. Jest tyle miejsc na Podhalu ,które są odludziem i idealnie nadają się na schronisko dla psów ,dlaczego nie można go przenieść ? Wszyscy byliby zadowoleni , a prowadzić mógłby je każdy kto faktycznie ma odpowiedni arreał i spełnia warunki .
0 0
no proszę jakie paniątka w tym nowym targu mieszkają zapaszek przeszkadza, myjcie się brudasy to będzie mniej śmierdziało
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz