Andrzej Fryźlewicz, nowotarski radny, doniósł policji, że wicestarosta Maciej Jachymiak urzęduje „zawiany”. – Radny próbuje oblewać mnie fekaliami – komentuje Jachymiak.
W ubiegłą środę rano w starostwie zjawił się patrol policji. Funkcjonariusze usiłowali przebadać na trzeźwość Macieja Jachymiaka. Wicestarosta był w tym czasie poza urzędem. – Po telefonie ze starostwa o wizycie policji, pojechałem do szpitala. Sprawdziłem się alkomatem na oddziale detoksykacyjnym. Chciałem zbadać, czy muszę się obawiać badania. Urządzenie wskazało zerową zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu, więc spokojnie wróciłem do starostwa – relacjonuje Maciej Jachymiak.
Ponownie patrol do starostwa już nie przyjechał. – Przyznam, że przeszło mi przez głowę, żeby z własnej inicjatywy poddać się badaniu także na policji. Pomyślałem jednak, że policjanci pękaliby ze śmiechu, gdybym jeździł za nimi i prosił o takie badanie – zaznacza wicestarosta.
Skąd wzięły się wątpliwości co do stanu trzeźwości powiatowego urzędnika? Dzień wcześniej Jachymiak był gościem na noworocznym raucie, zorganizowanym przez burmistrza Nowego Targu Marka Fryźlewicza. Wicestarosta przyznaje, że nie poprzestał na degustacji jednej lampki szampana. – Nie mówię, że cały wieczór graliśmy w scrable, jednak nie byłem pijany. Wróciłem do domu około północy i dokładnie ten powrót pamiętam – zaznacza. Następnego ranka Jachymiak pojawił się w pracy. Właśnie w środę w starostwie miał się zebrać zarząd powiatu. W posiedzeniu nie mógł jednak uczestniczyć starosta Krzysztof Faber. Obrady zostały przełożone na inny termin. – Pojechałem do Rabki, porozmawiać w sprawie nowej siedziby Teatru Lalek, a później wybrałem się do szpitala. Tam też miałem służbową sprawę – relacjonuje wydarzenia ze środowego poranka.
Wicestarosta od początku utrzymywał, że wizyta w starostwie patrolu policji to efekt donosu. Wersję tę potwierdziła policja. – Otrzymaliśmy telefon od osoby, która przedstawiła się z imienia i nazwiska. Z tej relacji wynikało, że starosta przyszedł wstawiony do pracy, że chodzi po starostwie, zatacza się i bełkocze. Na miejsce pojechał patrol policji, jednak informacje się nie potwierdziły. Okazało się, że wicestarosta jest poza Nowym Targiem. To wystarczyło, żeby uznać doniesienie za niewiarygodne – zaznacza Mariusz Wacław, szef nowotarskiej policji.
Komendant nie chciał ujawnić nam personaliów informatora, jednak zasugerował, że zostanie on przesłuchany. Nie wykluczył też, że gdyby powiadomienie policji okazało się nieuzasadnione – donosiciel powinien się liczyć z konsekwencjami prawnymi.
Maciej Jachymiak od samego początku twierdził, że tajemniczym informatorem może być skonfliktowany z nim radny miejski Andrzej Fryźlewicz. Fryźlewicz odegrał kluczową rolę podczas pamiętnego „przewrotu majowego” w nowotarskiej radzie miasta. Dwa lata temu głosami radnych stracił stanowisko ówczesny (opozycyjny wobec burmistrza) szef rady Mariusz Jelonek. O odwołaniu przesądził – między innymi – głos Andrzeja Fryźlewicza, który wbrew stanowisku swojej partii – Platformy Obywatelskiej zagłosował za odwołaniem Jelonka. W tym samym czasie córka radnego otrzymała posadę w nowotarskim magistracie, a Fryźlewicz otrzymał stanowisko wiceprzewodniczącego rady. Jachymiak, jako szef miejskich struktur PO, wystąpił do sądu partyjnego o ukaranie radnego. W pozwie zarzucił mu korupcję. Sąd wyrzucił Fryźlewicza z partii. Jednak werdykt nie jest prawomocny. Radny się odwołał. W tym tygodniu sprawę ma rozpatrywać krajowy sąd partyjny.
Odpowiedzialnością za incydent z alkomatem Maciej Jachymiak obciąża środowisko popierające nowotarskiego burmistrza. – Jeśli ktoś zaprasza na raut, a na drugi dzień nasyła na swojego gościa policję z alkomatem, to świadczy o tym, że nasza lokalna polityka sięgnęła dna – podkreśla. – Nie jest to pierwsza intryga przeciw mnie z ich strony, kiedyś miałem męską rozmowę z burmistrzem na ten temat, obiecał, że przestanie, ale nie dotrzymał słowa. Po usunięciu Fryźlewicza z PO burmistrzowie pisali pisma w jego obronie. Teraz każą wierzyć, że nic nie wiedzieli o jego donosie – dodaje.
Na początku tygodnia Andrzej Fryźlewicz przekazał redakcjom lokalnych mediów oświadczenie, w którym przyznaje się do donosu, a jednocześnie zapewnia, że akcja z alkomatem byłą jego spontaniczną inicjatywą i nie wiedział o niej nowotarski burmistrz ani nikt z jego otoczenia. „Swoją wiedzę na temat trzeźwości wicestarosty opieram na faktach, których byłem świadkiem i widziało to też wielu gości na raucie (…). Otóż widziałem, że pan Jachymiak spożywał duże ilości alkoholu do godziny 1 w nocy, był mocno pijany, głośno się zachowywał i używał pod moim adresem obelżywych słów. Nawet nie wiedział, że stojąc w niedalekiej odległości, słyszę, jak do grupy osób określał mnie jako kanalię, którą niedługo skończy. Zagotowało we mnie (…)” – pisze w swoim oświadczeniu radny Fryźlewicz. „Przyznaję, że jestem osobą porywczą (stąd pseudonim Bomba), ale jednocześnie mam odwagę mówić otwarcie o rzeczach, które mi się nie podobają. Pod wpływem impulsu zadzwoniłem na policję. Dzisiaj, po kilku dniach, tego żałuję. Jestem jednak przekonany, że moje zgłoszenie było zasadne. Pan wicestarosta po prostu uciekł z biura, ostrzeżony przez kogoś w ostatniej chwili(…). Chciałbym przeprosić moich wyborców, rozczarowanych moim postępkiem, jednak proszę chociaż po części zrozumieć, że zostałem do tego sprowokowany.”
Marek Kalinowski
0 0
Co się dzieje na tym Podhalu? Niedawno radny w Zakopanem (Zakopanym?) oskarżył Wiceburmistrza o \"bycie pod wpływem\". Teraz w Nowym Targu. I co? I nic jak dotąd. W zakopanem Wiceburmistrz ma podać radnego do sądu. Żeby wzmocnić efekt Pan Burmistrz Majcher miał zawiadomić Prokuraturę o popełnieniu przestępstwa naruszenia czci Pana Wiceburmistrza. Czy zawiadomił, prasa nie donosiła.
Prezes zakopiańskiej spółki zachował sie najbardziej honorowo. Złozył rezygnację, chociaż Mu nie udowodniono. W Ratuszu zakopiańskim i w nowotarskim Starostwie o żadnych rezygnacjach prasa nie donosiła. Więc pewnie rezygnacji nie było. Bo dowodów też nie było.
Natomiast w niedalekim Peru, z którym to Państwem ostatnio łącząPolskę zażyłe stosunki, Trybunał Konstytucyjny orzekł jak poniżej.
Informacja o orzeczeniu zamieszczona w internecie dnia dzisiejszego. Z uwagi na nasze braterstwo z Republiką Peru, Pan Przewodniczący Komisji \"Przyjazne Państwo\", Poseł J.P. zapewne wniesie projekt ustawy znoszącej w Posce zakaz spożywania czegokolwiek w miejscu i czasie pracy. I będzie po problemie. Wydajność pewnie wzrośnie i wzrośnie Produkt Narodowy Brutto a nawet Netto. Bo wiadomo, że naoliwiony mechanizm pracuje sprawniej i zużywa mniej energii.
A teraz ten cytat z dzisiejszego internetu:
\"Zgodnie z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego w Limie Pablo Cayo, który pracował jako sprzątacz w dzielnicy Chorrillos, a został zwolniony za wykonywanie pracy po spożyciu alkoholu, musi wrócić na swoje stanowisko.\"
0 0
Pytam tylko tak z ciekawości-czy Pan burmistrz to ma gorzelnię , że spił trzystu gości na raucie?
0 0
niema,wydal publiczne pieniadze czyli podatników
0 0
Czyżby następna Bomba na choinke?.......ano pijom nocami i dniami góralskom cherbatkę, kłócom sie wzajemnie i publicnie, pisom donosy wzywajom policje i zuzywajom alkomaty, toz i moze za nadmiar roboty podwyzka ich ceko teroz bo jakze.............jak w godzinach i po godzinach robiom i robiom i robiom........................
0 0
Jachymiak to tęgi pijus.I nie dźiwota ze chcieli go sprawdzić.Jeszcze ma dobrą wątrobę.
0 0
WWWIERCIOCH
0 0
Sztab ludzi burmistrza myślał, myślał .... jak tu się wyślizgać. Starczyło taki komunikat dać we czwartek po akcji policji i wtedy burmistrz byłby czysty. Dziś JEST UPAPRANY PO SAME PACHY . Został poświęcony radny \"prawa ręka burmistrza\".
Ilu jeszcze takich janczarów ma burmistrz?
0 0
Sterkowicz Dominik chce 30 sklepów z gorzałom zamknąć na 30 lecie wizyty JPII , a burmistrz Fryżlewicz za to nazywa go Palikotem..................
ciekawe czy na 40-tu menczenników zamknie 40 sklepów czy poczeka na inną okrągłą rocznicę ...........
a co na to normy 0,00 z alkomatów w kraju alkoholików i pijaczyn w europie znanych od wieków.... oj kraju nad Wisłą ...oj kraju nad wódką...oj..oj..oj...
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz