Czy kobiety podczas porodu krzyczą w niebogłosy? Mężczyźni mdleją na widok krwi, a halny przynosi więcej dzieci? O porodowych faktach i mitach z Małgorzatą Rokicką i Wiolettą Krauzowicz z nowotarskiej szkoły rodzenia rozmawia Aneta Dusik.
Nasze babcie w ciąży nie mogły przechodzić pod drabiną, żeby dziecko nie urodziło się za małe. Nie nosiły również korali, by niemowlak nie urodził się owinięty pępowiną. Miały także zakaz patrzenia na niepełnosprawnych. Obecnie rzadko kto wierzy w podobne przesądy, choć mitów związanych z porodem i ciążą jest całe mnóstwo. Jakie? Przykładów jest wiele, oto kilka z nich:
Dwa parcia rodzącej i już dziecko jest na świecie – jak w amerykańskich filmach…
– Rzadko zdarza się poród przebiegający tak jak na filmach – film z porodu naturalnego, trwający kilka, kilkanaście godzin, byłby po prostu nudny – tłumaczy Małgorzata Rokicka. Jej opinię potwierdza także Wioletta Krauzowicz. – Niestety, wiele młodych par buduje wizję porodu właśnie na podstawie mediów. Czas trwania porodu jest sprawą indywidualną i zależną od wielu czynników. Przede wszystkim od wielkości dziecka, podatności tkanek miękkich kanału rodnego matki, odpłynięcia płynu owodniowego oraz częstości i nasilenia akcji skurczowej. – Jeśli kobieta czuje się bezpiecznie i intymnie, ma pozytywne nastawienie do porodu, wsłuchuje się w sygnały pochodzące z jej ciała, koncentruje się na oddychaniu – rodzi szybciej – zaznacza położna. – Ruch pomaga uwolnić się od napięcia. Chodzenie, pozycja pionowa, aktywność – dynamizują poród.
Mężczyźni przy porodzie rodzinnym zazwyczaj mdleją?
Jak zaznaczają obie położne z Podhalańskiego Szpitala Specjalistycznego w Nowym Targu, mężczyźni dzielnie wspierają partnerki podczas porodów, o ile decyzja o wspólnym rodzeniu wynika z prawdziwej chęci partnerów. – To mdlenie jest trochę przereklamowane – żartuje Wioletta Krauzowicz. – Sama obecność bliskiej osoby dla rodzącej jest niezwykle ważna. Podczas porodu rodzinnego wielu ojców – niekoniecznie tych, którzy chodzili do Szkoły Rodzenia – staje na wysokości zadania. To kwestia charakteru człowieka i wspólnoty emocjonalnej pary.
Jaki poród miała matka, taki będzie mieć córka…
– Nieczęsto to stwierdzenie się sprawdza – mówi Wioletta Krauzowicz. – Trzeba uświadomić sobie fakt, że nasze matki żyły w zupełnie innych czasach, niż my. Więcej fizycznie pracowały, były w ciągłym ruchu, dlatego poród przebiegał szybciej. Obecnie większość młodych kobiet prowadzi w ciąży bardzo oszczędzający tryb życia, co z kolei powoduje, że poród jest dla nich ciężkim wyzwaniem.
Kształt brzucha zdradza płeć dziecka – szpiczasty oznacza chłopca, okrągły dziewczynkę…
– To kompletny mit – śmieje się Krauzowicz. – Podobnie jest z zachciankami w ciąży.
Po pierwszym cesarskim cięciu nie można już rodzić naturalnie?
– Nieprawda. Po jednym cesarskim cięciu można rodzić kolejne dziecko siłami natury, chyba że są konkretne przeciwwskazania do takiego porodu – tłumaczy Wioletta Krauzowicz.
Najgorszy jest pierwszy poród, później już jest znacznie łatwiej…
– Nie ma żadnej reguły – przekonuje Małgorzata Rokicka. – Niektóre pacjentki mówią, że trzeci poród był gorszy i dłuższy, niż ten pierwszy. To sprawa indywidualna i zależna od wielu czynników.
Kobiety rodzące krzyczą w niebogłosy i szpetnie przeklinają…
– Krzyk jest pomocny przy porodzie tylko wtedy, gdy rodząca odczuwa potrzebę krzyku – tłumaczy Małgorzata Rokicka. – Rozpaczliwy – świadczy o bezsilności, lęku, niepokoju. Krzyk blokuje akcję porodową, zakłóca naturalny rytm oddechowy, a przecież matka do momentu pierwszego krzyku dziecka oddycha właśnie za nie. Rzadko kobiety przeklinają, to zależy od kultury osobistej.
Podczas halnego porodówki pękają w szwach...
– Rzeczywiście, przyjmujemy wtedy więcej pacjentek, właściwie wszystko zaczyna się dziać tuż przed halnym. Dużo jest takich rodzących, którym przedwcześnie odpływają wody płodowe. Mamy także w tym czasie sporo przyjęć na patologię ciąży – zaznacza Wioletta Krauzowicz.
Czy znieczulenie może zaszkodzić dziecku?
– Znieczulenie nie odbija się na zdrowiu dziecka. Obecnie w nowotarskim szpitalu ze znieczulenia może skorzystać każda rodząca, bez żadnych opłat.
Szkoła rodzenia przygotowuje do porodu rodziców…
– Od 4 lat prowadzimy szkołę rodzenia w Nowym Targu. W tym czasie w naszych zajęciach uczestniczyło 170 par. Podczas spotkań rodzice mogą zapoznać się z przebiegiem i fizjologią porodu, uczą się prawidłowego oddychania, ponieważ ból podczas porodu jest głównie efektem niedotlenienia organizmu. Wykłady obejmują również tematy dotyczące pielęgnacji noworodka, znaczenia karmienia piersią, radzenia sobie w sytuacjach trudnych po porodzie. Odbywają się także spotkania z lekarzem ginekologiem, anestezjologiem, neonatologiem oraz oczywiście z fizjoterapeutką. Zapisy do szkoły odbywają się co dwa miesiące – wymienia Wioletta Krauzowicz. Zapisy do szkoły odbywają się co dwa miesiące. W cyklu jest 8 spotkań po 2,5 godz. Koszt? Nie ma żadnych opłat. Szczegółowe informacje, dotyczące szkoły, znaleźć można pod adresem internetowym: www.szkolarodzenia.nowytarg.pl.
0 0
Górale na porodówce...no widzę,że Podhale znów wiedzie prym w przemianach społeczno-kulturowych ;)
0 0
Juraj,to kiedy rodzisz?
0 0
Jo był w szkole rodzenia u Rudej ........I ......na porodówce tyż miołem być.....Ale Bog istnieje i cała ta inpreza zaceła sie 3 tyżnie wceśniej...........co mnie wybawieło od koszmarów nocnych.....i horrorów z salą porodową....w tle...Tak wom powiem nie dajcie sie chłopy......Hej
0 0
ale mój śwagierek to ni mioł tyle sceńści i doktorkowi nie doł na czekoladke zeby sie mu te daty troche przestawieły.....wiecie..o te 3 tyżnie......I rodził....tuman w mieście......ze swoją i jak mi to opowiadoł.......to jo tych pięciu stówek nie załuje.....A ten cap....jak se przypomni to to płace ...i to bynajmniej nie ze scenścio...Podobno mu baby obrzydły......He He
0 0
Gorąco polecam udział w zajęciach Szkoły Rodzenia w Nowym Targu. Cudowna atmosfera i fachowa wiedza! Czego chcieć więcej???
0 0
mowy nie ma więcej tam nie tam nie pude...............nie dam się naciągnąć.......
0 0
Chodziłam do szkoły którą prowadza położne Wiola i Gosia. Wspaniała szkoła, cudowna atmosfera ,a przede wszystkim fachowa wiedza którą dziewczyny przekazują owocuje sie na kazdym kroku.Zaangazowanie tych położnych naprawde jest duże. A dla mnie najwspanialszą sprawą był ich widok jak przyszłam do porodu, a także odwiedziny na oddziale położniczym. Ich rady były nieocenione. Goraco zachęcam do uczestnistwa w szkole prowadzonej przez te połozne w nowotarskim szpitalu.
0 0
no to gdzie ta Rudo rezyduje co mi tak stracha napędziła?....
0 0
Wirus, sobie zawiąż na supełek... nie beesz musiał:-))
0 0
a co jo zapominalski zeby se na trąbie supły robić.................
0 0
przecie pamięć mom dobrą.........a jak juz to bym se letycynke kupieł w aptece a nie takie pogańskie sposoby mi tu proponujecie.....A co by było jakby mi tak zostało....? Ale to i tak sie nie udo bo jo by tyle nie móg wypić zeby sie na tyn supeł dać namówić...........
0 0
Wirnik albo piszesz po polsku albo po goralsku. Wcale nie trzeba z siebie robic klauna zby byc popularnym. A co do szkoly rodzenia to serdcznie polecam kazdemu a szczegolnie ta w Nowym Targu.pozdrawiam
0 0
mac...ant ......jo pise tak jak godom.......
0 0
Wiruś, supełek na trąbie nie dla poprawy pamieci ale na anty_koncepcje...no nie kumasz skad sie biora dzieci...zwyczajnie ...sadzisz ze z zapatrzenia..?
0 0
to zaopatrzenie to nieżle ostatnio dorabia...............jak stoje na balkonie to na Krupówkach aż się roii od zaopatrzonych......Dawno tak zaopatrzenie nie nadganiało...........
0 0
niż demograficzny to nam nie grozi.............
0 0
wiosna przecież:-)
0 0
No powiem szczerze, ze dziwi mniew odpowiedz jednej z pań, ktora twierdzi, że znieczulenie jest darmowe ... Koleżanka rodziła początkiem kwietnia w N.T. i jak chciała znieczulenie to jej powiedzieli, że 200zł kosztuje ... A w Zakopanym innej koleżance w styczniu powiedzieli że nie ma znieczulenia .,... Ja mam termin na maj, wyciełam sobie ten artykuł i z nim pójde rodzić ... Bo ja np ze znieczulenia chętnie skorzystam :]
0 0
O ile wiem to można nawet sobie \"cesarkę\" zażyczyć tylko to sporo kosztuje.
0 0
Do Dunajcanki:Jesli nie wiesz to nie pisz.Znieczulenie jest bezpłatne i kobiety z niego korzystają.Zadzwon i dopytaj sie a nie komentuj bez sensu.
0 0
Do PRACOWNIKA :
No to dziwne dlaczego kuzynce powiedzieli 200zł ?!
A koleżance w Zakopcu, że nie ma znieczulenia ?!
0 0
No dziwne, że tak powiedzieli. Ja miałam znieczulenie które od dłuzszego czasu jest bezpłatne w nowotarskim szpitalu.Zakopoane nie ma anestezjologów którzy znieczulają do porodu więc tam znieczulenia nie ma. Skoro juz wiesz to idz i skorzystaj a potem napisz .
0 0
Nowotarski odział położniczy jest godny polecenia,żadnych zastrzeżeń do całego persolnelu,kilka razy tam rodziłam i naprawde wierzcie mi,to jest fachowa i bardzo miła opieka medyczna.same pozytywy,,pozdrowienia:-)
0 0
Znieczulenie, znieczulenie... Znam takiego gościa, który jest bioenergo...coś tam. Siega na człowieka z bólem no i ani nietrza anesteziologa. Wiem, ze był juz u kilka porodów... niby \"ojciec\" a nawet sie pacientka śmiała \"na kozie\" , spokojny poród jak nigdy. Zadnych boleści.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz