Ryk pił motorowych, krzyki mieszkańców, wreszcie groźba podpalenia podnośnika – mieszkańcy ul. Brzozowej w Nowym Targu stoczyli bitwę w obronie drzew. I wygrali.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"5091"}
Brzozowa to ciasna i ślepa uliczka w centrum miasta – można nią dojechać tylko do posesji. Co niedzielę zapychają ją samochody osób przyjeżdżających na msze do pobliskiego kościoła. Wówczas trudno tu wjechać czy wyjechać. Jednak to nie parkujące samochody stały się zarzewiem konfliktu, ale odnowienie zniszczonego chodnika. Wydawałoby się, że wszyscy powinni temu przyklasnąć, gdyby nie fakt, że pod topór miało pójść kilkanaście dorodnych drzew. – W miniony wtorek sąsiad dowiedział się przypadkiem, że mają wyciąć jedenaście drzew. Chodnik miał zostać poszerzony aż do kościelnego muru. Ale po co? Chyba tylko po to, by zrobić tu parking!
Nie przyniosły efektu rozmowy z wiceburmistrzem Janem Kolasą. W czwartek, punktualnie o godz. 7, na Brzozową podjechała wynajęta ekipa. Robotnicy zablokowali ulicę, odpalili 3 piły motorowe i zaczęli od jarzębiny. – Wybiegli chyba wszyscy mieszkańcy. Chcieliśmy, by wstrzymali wycinkę, a oni pokazali nam prawomocną decyzję – relacjonuje Andrzej Zelek, mieszkaniec ulicy. Mieszkańcy ze zdumieniem przeglądali listę drzew skazanych na wycinkę – 4 modrzewie japońskie, jarząb, świerk, lipa i cztery brzozy. Jako uzasadnienie urzędnik nowotarskiego starostwa, wydający zgodę, napisał „Przeprowadzone postępowanie administracyjne pozwoliło ustalić, że drzewa stanowią zagrożenie dla ludzi i mienia oraz w ruchu drogowym, jak również nie rokują szansy na przeżycie”
– A komu one zagrażają?! – dziwi się Zelek. – To zdrowe, dorodne drzewa, rosnące na trawniku. Każdą wycinkę można uzasadnić „zagrożeniem dla ludzi”– dodaje.
Mieszkańcy nie dali za wygraną – zapowiedzieli, że prędzej zaczną się przywiązywać do drzew, niż pozwolą na ich wycięcie. Ktoś nawet przyniósł kanister i oblał benzyną podnośnik grożąc, że go podpali, jeśli robotnicy wezmą piły do rąk. Później przyjechała policja, wezwana przez obie strony konfliktu. Funkcjonariusze spisali notatkę i zalecili drwalom wstrzymanie się z wycinką.
– Różnie bywało, ale z podobną sytuacją spotkałem się pierwszy raz. Żeby paliwem polewać pojazdy, grozić podpaleniem? Przecież my tylko pracujemy, dostaliśmy prawomocną decyzję, wystawioną już w 2008 roku – denerwuje się jeden z pracowników firmy mającej przeprowadzić wycinkę.
Przed godz. 9 na Brzozowej pojawił się wiceburmistrz Jan Kolasa oraz Marian Twaróg, naczelnik wydziału gospodarki komunalnej i drogownictwa. Wstrzymali prace. Zapowiedzieli weryfikację listy drzew do wycinki.
– Tam nie chodzi o żaden parking, a tylko o odtworzenie chodnika po tym, jak w ubiegłym roku położono tam światłowód – przekonuje burmistrz Marek Fryźlewicz.
Jak się dowiedzieliśmy, ostatecznie wycięte mają zostać jedynie 3 drzewa rosnące w pasie istniejącego chodnika. Gdyby nie upór i gwałtowne działania mieszkańców, brzozowa byłaby już niemal całkiem „łysa”.
Józef Figura
0 0
Mieli rację mieszkańcy. Plac wokół kościoła jest duży, zrobić lub otworzyć bramę i będą miejsca do parkowania a nie wycinać drzew!
0 0
Jestem za drzewami ;) ;) ;)
0 0
Brawo panie dr. Zelek tak trzymać!
0 0
wyciąć w pień te badziewia! chodnik musi być tam. mam już dość przesiskania się pomiędzy autami! jeszcze słupki na chodniku zamontować jak to mają w Zakopanem!
0 0
Brawo mieszkańcy Brzozowej. \"Nic o nas bez nas !!!\"
0 0
ale sadzac po focie ta jarzebinka to jakas sparciała byc musiała??
0 0
Jurajczyk,to teraz już wiem dlaczego Cię nie widać;)
0 0
Moznaby wyciac przykoscielny mur i bedzie miejsc do parkowania duuuzo wiecej niz na Brzozowej. Brawo mieszkancy Brzozowej!!!!!
0 0
Brawo Jurajczyk ! Wiecej takich ludzi a moze nie bedzie sie Polska zmieniac w bezdrzewna pustynie! Mocno sciskam Ci prawice i pozdrawiam.
0 0
Brawo dr Zelek, \"wisienka\" i ci wszyscy, ktorzy swoim postepowaniem przywracaja wiare w zdrowy rozsadek.
Wiecej takich ludzi !!!
0 0
Za płotem kościelnym chyba \"zniknęły\" stare drzewa- ciekawe ile zapłacili
za cm obwodu????? w/g Ustawy o Ochronie środowiska,
Jak dziwnie tolerowana bezkarność a może bezmyślność. Na Alejach 1000 lecia oszpecone zostały drzewa , obcinajac im korony - to kolejny przykład jak dba sie o zieleń w miescie powiatowym!!!!
Na Osiedlu nie przypominam sobie by coś posadzono w ostatnich latach.
Gdyby nie mieszkańcy , to nie wiem co robiliby pracownicy zatrudniani do koszenia i pielęgnacji żywopłotów
0 0
Sorry , posadzili kilka tylko podlać nie ma komu!!!!!!!!!!!!!!!
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz