Traktory, pojazdy pomocy drogowej, rozmaite urządzenia ułatwiające życie - trudno dziś zliczyć maszyny, które Józef Pajerski wymyślił i zrobił.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"82009"}
Nie skończył inżynieryjnych studiów, nie miał kogo podpatrywać. Mówi, że jego wynalazki zrodziła potrzeba. A swoimi pomysłami, które wcielił w życie, mógłby obdzielić kilka osób. - Namawiali mnie, żebym opatentował jedną czy drugą rzecz, ale to wymagało dużo zachodu, czasu, a ja w tym czasie wolałem zrobić kolejną pożyteczną rzecz - mówi.
Józef Pajerski nie wygląda na swoje 88 lat. Może dlatego, że nie zmarnował w życiu ani chwili. Z zawodu jest kuśnierzem, przez lata pracował w spółdzielni futrzarskiej, która znajdowała się na tej samej ulicy co dom. Był majstrem,miał pod sobą 26 pracowników. W domu było też niewielkie gospodarstwo rolne.
Jak zaczął wymyślać własne maszyny? Nikt w rodzinie takiego talentu wcześniej nie miał. Nie miał też wykształcenia w tym kierunku. Swoje pierwsze innowacyjne pomysły wcielił w życie w zakładzie, gdzie pracował. - Przywieźli maszynę z Niemiec, ale nie do końca się sprawdzała, to chwilę pomyślałem i ją usprawniłem- wspomina. W spółdzielni skonstruował też przepompownię do substancji czyszczącej skóry. - Jeden z inżynierów namawiał mnie wtedy, żebym tę pompę opatentował, ale mi się nie chciało tym zajmować - mówi.
Maszyny z potrzeby
-Za komuny nie było nic, a jak już nawet było, to nie było pieniędzy, więc trzeba sobie było samemu radzić - zaczyna opowieść o pierwszym skonstruowanym przez siebie pojeździe. - To był taki mały ciągnik, który pracował za konia -tłumaczy. Miał silnik o mocy 6 koni mechanicznych chłodzony powietrzem. Napęd na jedną oś. Niektóre podzespoły pochodziły z rozbitego żuka, po którego pojechał do Katowic. - Najgorzej było znaleźć rozwiązanie kierownicy - wspomina pan Józef. Sam - jak nazywano takie produkcje - był na szerokość wozu konnego.- Był mały, wąski, wszędzie się zmieścił, można było nim zwozić siano, kosić trawę, jeździć po drzewo do lasu - uzupełnia Piotr, syn pana Józefa, który smykałkę do maszyn odziedziczył po ojcu. Od najmłodszych lat podglądał tatę przy pracy i pomagał. Traktor bez trudu wyjeżdżał pod górkę, osiągał prędkość20 kilometrów na godzinę.
Traktor miał hamulce, światła, kierunkowskazy. Przeszedł wszystkie badania techniczne i został zarejestrowany, podobnie jak kolejne pojazdy skonstruowane przez samouka z ul. Waksmundzkiej. W sumie samych traktorów Józef Pajerski zrobił siedem. Te pierwsze były zapalane na korbkę, rozrusznik miały przy skrzyni biegów. Kolejne były udoskonalane - silniki z Ursusa, podzespoły z gazika, warszawy czy tatry.
-Jeden z moich podwładnych w spółdzielni chodził za mną i prosił - majster,sprzedajcie i sprzedajcie... Tak mnie nudził, że mu sprzedałem ciągnik i zrobiłem sobie nowy - wspomina pan Józef. - Robiłem maszyny dla siebie, ale chętnych na nie było dużo - podkreśla.
Na podwórku można jeszcze przyjrzeć się niektórym maszynom skonstruowanym przez pana Józefa. Traktor nazywany jest przez 14-letniego Bartosza, wnuka pana Józefa, "Małym Ostrówkiem". Pojazd ma przypięte urządzenia z przodu i tyłu. To z przodu służy do ładowania drewna. Z tyłu ma wielofunkcyjny ładowacz, który można wykorzystywać m. in. jako minikoparkę do robót ziemnych.Można zamontować kosz i wtedy służy jako zwyżka na wysokość 4 - 5 metrów. - Dźwiga do tej lampy - pokazuje Piotr w górę. Lampa na słupie zapalana jest pilotem. Na pilota działają lawety, otwierają się drzwi czy bramy w ogrodzie.Pług do odśnieżania też nie może być taki jak u wszystkich. Jest podnoszony hydraulicznie, można z nim skręcać w prawo czy w lewo. Obok wciągarka do drewna, która radzi sobie z olbrzymimi kłodami. Bez najmniejszego wysiłku można przy jej pomocy drewno umieścić na urządzeniu, które tnie.
Projekty w głowie
-Teść do godz. 15 pracował w zakładzie, po 15 szedł do warsztatu i dłubał przy maszynach, a w nocy myślał. Nie robił żadnych rysunków, projektów, wszystko miał w głowie - opowiada Małgorzata, synowa Józefa. - Pamiętam, jak jeździł na radioterapię do Krakowa. Był tam od poniedziałku do piątku. Nawet tam nie marnował żadnej chwili, tylko myślał o swoich maszynach. Gdy przyjechał z Krakowa, prawie prosto z auta poszedł do warsztatu, żeby wcielić w życie to, co w szpitalu wymyślił - wspomina. Trudno wymienić wszystkie maszyny, które pan Józef wymyślił i zrobił. Do traktora skonstruował sobie kosiarkę, kopaczkę do ziemniaków, dmuchawę czy "lebiodkę", czyli wyciągarkę na ślimak.
Koparkę do ziemniaków wymyślił tak, że była przymocowana do wałka z tyłu traktora i jak koła się obracały, maszyna kopała ziemniaki. - Przyjechali z kółka rolniczego w Zaskalu, pooglądali i niedługo zaczęli produkować podobne - opowiada pan Józef. Innowacyjna była też przewracarka do siana. Te fabryczne były duże. - Ja wymyśliłem mniejszą i bez kół, kręcił ją wałek od ciągnika - tłumaczy. Można ją było łatwo odpiąć, mało miejsca zajmowała.
Także dom postawił własnymi rękami od początku do końca. Żeby z drzewem nie trzeba było jeździć na tartak, wymyślił maszynę, która obrzynała drzewo na kantówkę.Gdy synowie przywieźli z lasu duże kloce drzewa, pan Józef zaczął się zastanawiać nad maszyną, która je rozszczepi. - Wymyśliłem taką maszynę. Można ją podpiąć do ciągnika, jechać z nią i łupać drzewo gdziekolwiek -tłumaczy, pokazując kolejny imponujący wynalazek.
Metal trzeba czuć
Gdy syn Piotr w latach 90. zaczął zajmować się pomocą drogową, wszystkie pojazdy zrobili z ojcem sami. - Wtedy takich pojazdów nie było w sprzedaży, nie było firm, które produkowały lawety. Kupiliśmy chłodnię, zdemontowaliśmy i od śrubki zrobiliśmy nowy pojazd z lawetą, płytą hydrauliczną - opowiada Piotr. Kolejny taki pojazd - a i tych powstało siedem - był na bazie ciężarówki Lublin. - Jej stan był tragiczny, dorabialiśmy tylną oś, koła. Jeden z inżynierów, jak zobaczył ciężarówkę, to przekonywał nas, że z niej nie da się już nic zrobić.Tymczasem pojazd jeździ już ponad 20 lat - śmieje się pan Józef. - Metal trzeba czuć - powtarza.
-Dla teścia metal to jak kartka papieru - popatrzy chwilę i już wie, co można z tym zdziałać - uzupełnia Małgorzata. W warsztacie najpierw towarzyszyli panu Józefowi synowie, nic więc dziwnego, że dziś jeden ma pomoc drogową, a drugi zakład mechaniczny. Blisko dziadka kręci się też Bartosz, który zamiłowanie do maszyn i konstrukcji ma już we krwi.
Pan Józef - mimo sędziwego wieku - trzyma się dobrze i nadal zagląda do swojego warsztatu. O swoich sukcesach nie lubi się rozgadywać, unika też flesza aparatu fotograficznego. - Jedno mogę powiedzieć, ani chwili w życiu nie zmarnowałem -kwituje.

22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...
0 0
W Tylmanowej jest taki gosciu ze warto sportretowac ,budowal prasy mechaniczne ,ciagniki ,elektrownie wodne i wiatraki itd,dalej cos majstruje i tez w podobnym wieku
0 0
Miło poczytać o takich pasjonatach jak Pan Józef.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz