Świetne jedzenie i kelnerki z fantazją – to sprawdzona recepta nowotarskiej „Góralskiej Strawy Steskal” – zwycięzcy w naszym plebiscycie.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"9470"}
Drugie miejsce zajęła restauracja „Koliba” w Murzasichlu, trzecie zakopiańskie „Adamo”. Laureaci otrzymali pamiątkowe patelnie podczas uroczystej kolacji w ubiegłym tygodniu. Uczestniczyli w niej także wylosowani uczestnicy, którzy brali udział w głosowaniu. Spotkanie oczywiście odbyło się w „Góralskiej Strawie”, przy „korytku”, który jest popisowym kulinarnym numerem tej restauracji. Można w nim znaleźć cały zestaw najlepszych oferowanych tu dań – z pysznie przyrządzaną baraniną na czele, kaszanką przywołującą smak tych domowych czy pierogami.
Choć knajpa leży trochę na uboczu, na brak gości nie narzeka. Najczęściej trafia się do niej z polecenia innych klientów. Gości wita brzęk dzwonków, potem prym przejmują kelnerki, które rozmowę kraszą żartami i dowcipnymi ripostami, a w trakcie posiłku kuszą okowitami. W ich przyrządzaniu specjalizuje się sam szef restauracji.
Jeśli w towarzystwie są dzieci, łatwo o nich zapomnieć, o co także dba obsługa. Góralski wystrój, do tego ciekawa kolekcja obrazów ludowych i starego sprzętu, który kolekcjonuje szef. Wieczorami nuty góralskie na żywo, nam udało się trafić na muzykę wyłącznie w damskim składzie.
– Restauracja ma 10 lat. Pracuję tu od samego początku, nosiłem stoły, układałem kartę. Gdy lokal stał się popularny, musieliśmy dobudować dalszą jego część, bo w niedzielę brakowało nam stołów. Lokalizacja to przypadek, początkowo była to restauracja pod wesela. Do dolnej sali goście schodzili na góralski stół. Później pomieszczenie zmieniło się w restaurację, chociaż byli i tacy, co pukali się w głowę, że w lesie nie będzie szans na utrzymanie. Mylili się. Myślę, że receptą na sukces jest traktowanie każdego gościa oddzielnie z należytym szacunkiem – twierdzi Jacek Gruszczak, kierownik zwycięskiej „Góralskiej Strawy” w Nowym Targu.
Do „Koliby” w Murzasichlu jeździ się na tarciochy kudłate. – Mamy kilka specjalnych dań. Dla wielu ulubione są tarciochy kudłate, czyli kluski z tartych ziemniaków – mówi Katarzyna Łukaszczyk, właścicielka restauracji, która zajęła drugie miejsce. – Polecamy także kotlet schabowy „koliba” z oscypkiem w środku oraz potrawy z jagnięciny. Wybór dań jest bardzo duży. Karczma powstała po programie telewizyjnym, gdy w zakopiańskiej Bąkowej Zohylinie przed laty gościł ówczesny minister w Kancelarii Prezydenta Lecha Wałęsy, Mieczysław Wachowski. Stwierdziłyśmy wtedy, że może trzeba spróbować samemu zrobić restaurację w Murzasichlu. Uwierzyłyśmy w siebie, gdy jednym z pierwszych klientów był znany lekarz i po obiedzie bardzo nas chwalił.
Wielkim atutem restauracji jest to, że znajduje się ona w pięknym otoczeniu i nawet w czasie wakacyjnego szczytu można tu na chwilę zapomnieć o krupówkowym tłoku, a górskie powietrze jeszcze zaostrza apetyt.
Zakopiańskie „Adamo” to dla wielu turystów obowiązkowy punkt kulinarnego programu w czasie urlopu w Zakopanem. W lokalu przy ul. Nowotarskiej stołuje się także bardzo wielu zakopiańczyków. – Specjalnością naszej restauracji są żeberka podawane na centymetry – od 20 do metra – mówi Stanisław Strączek, właściciel. – Różne rodzaje sałatek, 22 rodzaje pizzy. Mamy też osobne menu dla dzieci i salę dla dzieci. Każdy znajdzie u nas coś dla siebie. Teraz obchodzimy jubileusz 15-lecia. Receptą na sukces jest to, aby klient mógł zjeść dobrze, dużo i tanio.
Paweł Pełka, bz
0 0
No,nasz Szanowny Nadredaktor wygląda przy reszcie zgromadzonych na tego który nie tylko potrafi dobrze zjeść ale i nagrodzić znamienicie...;) ;) ;) Ale o konsumentach (czyt:wygłodniałych Czytelnikach TP) nie trzeba zapominać bo i oni swój wkład nietuzinkowy w plebiscyt mieli...Smacznego i może bez alkoholu...;) ;) ;)
0 0
o , i red PP tez tam był i wieczerzał :-)
0 0
Gratulacje, ja też lubię to miejsce. Mam nadzieję, że przed budynkiem nie ma już tego sajgonu, bałaganu i chaosu;) Jedzenie smaczne, obsługa miła. Polecam.
0 0
a w ogródku maja nawet złote rybki :-)
0 0
Żeby świeżutką samodzielnie złowić sobie na patelkę....:):):)
0 0
no nie, to sa te karpiki japońskie :-)
0 0
wszystko pieknie,ladnie tylko jedno mi sie nie podoba! Pani na pierwszym zdjeciu (ta w niebieskim stroju) ma strasznie brudna spodnice, no jak tak mozna!!!!! Ja rozumiem, ze to restauracja, ale stroj tez o czyms swiadczy!!!!!
A tak poza tym to knajpa jest najlepsza!!!!!!
0 0
Kobiety...;) ;) ;)
0 0
Jedzenie i obsługa wyśmienite na celująco:)
0 0
Ale nasz Litworów Staw też jest super ,POLECAM!
0 0
Białcon,Ty to pewnie na ten udziec z jelenia w sosie leśnym chodzisz na zakąskę wybierając rydze z patelni flambirowane w koniaku lub na maśle...;) ;) ;)
0 0
I miejsce zasłużone II oszukane III poszkodowane
Koliba sama wysyłała sobie kupony, knajpa dno, gości dosłownie 0 a Adamo??
Brak miejsc w weekendy...
0 0
A dlaczego bym nie mógł?Jurajczyk czyż by to było zarezerwowane tylko dla innych podniebieni,moje zapewniam Cię nie jest gorsze;D
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz