Nadzieja w turystach, którzy docenią urok i ciszę Łostówki i w inwestorach, którzy chcieliby tu zostawić swoje pieniądze.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"14351"}
Ciągnie się malowniczo doliną potoku Mszanka i Łostówka u stóp Ćwilina, Ostrej i Ogorzałej. Za zakrętami głównej drogi widać asfaltowe odnogi, wiodące do 36 położonych wysoko na stokach przysiółków. Niektórzy mieszkańcy przed laty powyjeżdżali do Irlandii czy Anglii w poszukiwaniu nowych szans i perspektyw. Ale są też tacy, którzy tu właśnie znaleźli swoje miejsce na ziemi. I dojeżdżają codziennie do pracy do oddalonego o blisko 60 km Krakowa.
Skręcając z Mszany Górnej w kierunku Jurkowa i Limanowej, początkowo nie możemy się spodziewać turystycznych atrakcji - pierwsza część Łostówki prezentuje charakter bardziej przemysłowy, z rozlokowaną tu bazą firmy drogowej. Jednak im dalej, tym krajobraz staje się coraz bardziej malowniczy.
Choć trudno zauważyć, żeby mieszkańcy stawiali na turystykę, to wydaje się, że jest ona szansą dla miejscowości. Zresztą w Łostówce funkcjonuje już kilka gospodarstw agroturystycznych, jest też dom weselny z częścią hotelową, a \"Wóz Drzymały\" to domki campingowe prowadzone przez księży, do których w wakacje zjeżdża się młodzież.
Maria Farganus wraz z mężem wygospodarowali w swym rodzinnym domu cztery pokoje, które oferują turystom. Najczęściej przyjeżdżają tu stali bywalcy, którzy zakochali się w tutejszym krajobrazie i ciszy już wiele lat temu. Oni polecają gospodarstwo też swoim znajomym i tak w zasadzie funkcjonuje turystyka w Łostówce. Gospodyni jest też miejscowym sołtysem nieprzerwanie od 16 lat. - Wieś się zmienia. Udało się rozbudować szkołę, wyasfaltować drogi dojazdowe do osiedli, powstało 6 nowych mostów i mamy kanalizację - wylicza sołtys.
Przyszłość Łostówki pani Maria widzi jednak w turystyce, mimo że na razie wieś nie ma za wiele do zaoferowania przyjezdnym. Sytuacja mogłaby się zmienić, gdyby ktoś zrealizował pomysł sprzed kilku lat budowy stacji narciarskiej. - Mamy stok północny, gdzie śnieg leży bardzo długo, i można by wytyczyć tu ponadkilometrową trasę - podkreśla sołtys. - Tereny należą do prywatnych właścicieli, trzeba tylko się dogadać i znaleźć kogoś, kto chciałby zainwestować. Były wójt mówił, że może jakiegoś inwestora sprowadzi, ale na tym się skończyło.
Póki co jednym z poważniejszych zmartwień mieszkańców jest brak zasięgu telefonów komórkowych i kłopoty z komunikacją. Autobus, choć kursuje kilka razy dziennie w dni powszednie - to w weekendy już tu nie zajeżdża w ogóle. Ludzie zdani są więc na siebie, bo przewoźnik stwierdził, że w sobotę i niedzielę i tak nie ma tu pasażerów.
Małgorzata Świętalska prowadzi jedyny w centrum wsi sklep. Choć pracuje tu od 8 lat, to właśnie przejęła mieszczącą się w remizie placówkę na własność. Teraz pełna obaw, ale i nadziei, zaczyna działalność na swoim. - To początek, wszystko kosztuje, trzeba było kupić całe wyposażenie, ale co tam - mam dla kogoś pracować za tysiąc złotych, to wolę nawet za tyle samo pracować na swoim - mówi, wykładając towar na półki. Skoro na drzwiach zawisła kartka \"Już otwarte\", to trzeba wszystko dopiąć na ostatni guzik.
Konkurencji praktycznie nie ma - najbliższy sklep jest oddalony o 4 km, a supermarkety są w Mszanie Dolnej. Jednak tam nie każdemu opłaca się dojeżdżać - przynajmniej nie po najpotrzebniejsze rzeczy. Te lepiej kupić na miejscu, tym bardziej że na bilet autobusowy trzeba wydać 4 zł w jedną stronę. A w końcu - jak to w kryzysie - ludziom się nie przelewa. Z gospodarki mogą wyżyć zwykle ci, którzy mają dodatkowe źródło utrzymania, bo rolnictwo w tak trudnym górskim terenie to nie lada wyzwanie. Niektórzy pozakładali też niewielkie firmy, np. budowlane, hydrauliczne, jest też większa firma drogowa.
Jednak coraz częściej ludzie spoglądają w stronę turystów. Czy przyciągnie ich sympatyczna i zadbana, choć nieco zapomniana miejscowość?
Józef Figura
0 0
Dróżki dojazdowe rzeczywiście eleganckie,pozazdrościć.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz