W czwartek w bibliotece w Męcinie odbył się kolejny otwarty wykład historyczny w ramach cyklu „Biblioteczne Spotkania z Przeszłością”, organizowany przez nowotarski oddział Polskiego Towarzystwa Historycznego wraz z gminną biblioteką publiczną w Starej Wsi.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"32007"}
Tym razem z odczytem na temat wydarzeń sprzed 170-lat związanych z powstaniem krakowskim oraz rabacją galicyjską wystąpił Karol Wojtas, historyk, regionalista i miłośnik dziejów limanowszczyzny, członek Polskiego Towarzystwa Historycznego.
Spotkanie otworzył Jan Musiał - dyrektor Gminnej Biblioteki Publicznej w Starej Wsi, który w swoim krótkim wystąpieniu przybliżył idee cyklu. Jak podkreślił, zasadniczym celem inicjatorów spotkań jest przybliżanie dziejów regionu i historii Polski mieszkańcom małych miejscowości. Niejednokrotnie bowiem - jak podkreślał dyrektor - mieszkańcy nie mają wystarczającej ilości wolnego czasu czy też obiektywnych możliwości, aby korzystać z oferty ośrodków akademickich lub instytucji kultury w większych miastach i zdobywać wiedzę na temat swojej małej ojczyzny. Z tej potrzeby zrodził się zatem pomysł, by z wiedzą historyczną, prezentowaną w atrakcyjnej formie, trafiać bezpośrednio do społeczności lokalnych. Realizacja tego projektu była możliwa dzięki zaangażowaniu dyrekcji i pracowników Biblioteki Publicznej w Starej Wsi, która prowadzi na terenie gminy Limanowa kilka filii. To właśnie w oparciu o te placówki odbywać się będą kolejne wykłady i prelekcje.
Tematem czwartkowego spotkania były przyczyny tragicznych wydarzeń związanych z powstaniem krakowskim i rabacją galicyjską oraz ich skutki dla historii tej części Polski. Nieudane powstanie krakowskie i tragiczna rzeź galicyjska odcisnęły trwały ślad w świadomości mieszkańców regionu i wpłynęły nie tylko na biografie poszczególnych ich uczestników, ale też wpisały się do polskiej kultury, sztuki i literatury - jak choćby „Wesele” Stanisława Wyspiańskiego.
W jednej z relacji czytamy: „Zima w tym roku (1845/46) była bardzo niestała. Ten rok był jednym z najnieszczęśliwszych tego wieku, gdzie od czasów Gonty i Żeleźniaka na Ukrainie i Podolu, podobnych okrucieństw i mordów nie było…”.
Rzeź galicyjska rozpoczęła się w nocy z 18 na 19 lutego 1846 roku. Zbrojne gromady chłopów zrabowały i zniszczyły w ciągu kilku dni ponad 500 dworów w cyrkułach: tarnowskim, bocheńskim, sądeckim, wielickim, jasielskim. Zamordowano blisko trzy tysiące osób, głównie ziemian, urzędników dworskich oraz przedstawicieli duchowieństwa. Przez cały wiek XIX docierały tutaj echa powstań narodowych, brali w nich udział ochotnicy z Ziemi Limanowskiej, jednak bezpośrednich walk na terenie Limanowszczyzny nie było. Rzeź galicyjska natomiast dotyczyła szczególnie naszego rejonu, bo właśnie tutaj rozegrały się tragiczne wydarzenia. Tutaj mieszkańcy Limanowej bronili miasta przed uzbrojonymi bandami chłopskimi.
W czasie wykładu wspomnienia uczestników tamtych dramatycznych wydarzeń deklamował Jan Wilk z Limanowej, czym dodatkowo wzmacniał niezwykły przekaz przodków sprzed 170-lat.
W czwartkowym spotkaniu wzięła udział również młodzież, mieszkańcy i działacze społeczni z Męciny, a także przedstawiciele Polskiego Towarzystwa Historycznego z Nowego Targu i Limanowej z Iwoną Pawłowską i Robertem Kowalskim.
oprac.
pd
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz