Alkohol na Podhalu zabija, co tydzień jedną osobę. Dlatego górale najlepiej nadają się do reklamowania wódki.
Śmierć Iwony
Bańska Niżna. Kwiecień 2003 roku. 20-letnia Iwona jedzie za kierownicą malucha \"zakopianką\". Towarzyszy jej koleżanka.
Na drodze trudne warunki, śnieżyca. Z przeciwnej strony, na wysokości Bańskiej Niżnej z dużą prędkością nadjeżdża volkswagen golf. Zjeżdża na przeciwny pas i uderza w małego fiata. Iwona ginie na miejscu.
Jej koleżanka trafia do szpitala w ciężkim stanie. Przytomność odzyskuje dopiero po kilku dniach. Jak się później okazuje, w volkswagenie jadą dwaj kompletnie pijani mężczyźni.
Do dziś sąd nie może ustalić, który z nich kierował samochodem.
Zabił za denaturat
Zakopane. Kilka lat temu. Dwaj mężczyźni podgrzewają denaturat w garnku, wtedy jest łatwiej strawny. Jeden z nich wypija więcej. Temu drugiemu się to nie podoba. Podrzyna mu gardło.
Pijany uderza w pielgrzymów
Nowe Bystre. Kwiecień 2005. Godz. 2 w nocy. W grupę pielgrzymów stojących na poboczu uderza rozpędzona toyota. Zgarnięta z chodnika 12-letnia Natalka zostaje przewieziona na masce kilkadziesiąt metrów. Ranne są też trzy inne osoby.
Kierowca się nie zatrzymuje. Rusza za nim pościg. Okazuje się, że toyotą podróżuje trzech kompletnie pijanych mężczyzn. Kierowca ma we krwi 1,5 promila alkoholu.
Pijana żona sekretarza
Styczeń 2005 roku. Ewa B., żona sekretarza w nowotarskim starostwie potrąca w Krościenku 16-letnią dziewczynę. W chwili wypadku ma we krwi 0,76 promila alkoholu. Policję przekonuje, że napiła się.... syropu Bonifratrów.
Syn rzeźnik
Stare Bystre. Październik 2004 roku. 41-letni Władysław K. zupełnie bez powodu zabija swoich rodziców. Morduje ich za pomocą młotka, którym wcześniej zabijał zwierzęta w rzeźni. Według sąsiadów to spokojny człowiek, tylko za często zagląda do kieliszka.
To tylko kilka historii wybranych z kronik policyjnych w ostatnich latach.
Przerażające są statystyki
Zakopiańska policja zanotowała w ciągu pierwszych sześciu miesięcy 2005 roku około 400 interwencji, większość miała podłoże alkoholowe. Ujawniła aż 148 nietrzeźwych kierowców. 15 pijanych pieszych spowodowało kolizję lub wypadek. Do wytrzeźwienia policja zatrzymała aż 165 osób. Ponad 100 osób dostało mandaty za picie w miejscach publicznych.
Oprócz tych najdramatyczniejszych historii, które znajdują finał w sądzie są jeszcze te, o których wiedzą tylko najbliżsi. Awantury w domu. Agresja. Znęcanie się psychiczne, nieprzespane noce. Molestowanie seksualne. Wynoszone na butelkę ostatnie pieniądze. Utrata pracy.
Górale kojarzą się z alkoholem
- Nadużywanie alkoholu to poważny problem na Podhalu. Dotyczy to sporej grupy ludzi, a do tego jest społeczne przyzwolenie na picie. Górale kojarzą się wręcz z alkoholem, nie bez powodu wybierani są do reklam wódki czy piwa - uważa Maciej Jachymiak, ordynator oddziału detoksykacyjnego w nowotarskim szpitalu.
- Ludzi, którzy z powodu alkoholu chorują i umierają jest wielu, dlatego stworzyliśmy ten oddział - dodaje.
Trafiają tu osoby z napadami padaczki, lękami, drżeniem rąk, zaburzeniami świadomości, bezsennością, zatruciami, krwawieniem z przewodu pokarmowego, zaburzeniami psychicznymi. Ludzie, którzy wpadli w ciągofiary alkoholu. Mogą spędzić na oddziale maksymalnie 8 dni. To czas nie tylko na poprawę ich stanu fizycznego i psychicznego, na odtrucie, ale także na zdobycie wiedzy na temat jak samemu bronić się przed alkoholem.
Człowiek roślinka
- Cięgle jestem świadkiem jak ludzie umierają przez alkohol. Na wiosnę tego roku był taki tydzień, że na naszym oddziale zmarło aż 5 osób - opowiada Jachymiak.
- Kiedyś miałem na oddziale kobietę, która przez kilka godzin krwawiła z przewodu pokarmowego. Nie udało jej się nam uratować. Wykrwawiła się na śmierć.
Jachymiak opowiada też o młodym mężczyźnie, który ostatnio trafił na oddział: - Został wyciągnięty z ulicy. Nie chodził, nie kontrolował oddawania moczu i stolca.
Miał napady padaczkowe, grzyb i świerzb. Kiedyś miał mieszkanie, pracę, teraz żyje jak roślina, a ma dopiero ok. 30 lat - opowiada ordynator.
Po ośmiu dniach pobytu na oddziale pacjent został w miarę \"oczyszczony\". Zaczął chodzić. Trafił na oddział opiekuńczo-leczniczy.
Pijani, a paragraf
- Są kategorie przestępstw, w których alkohol odgrywa dominującą rolę, np. przy zabójstwach, znęcaniu się - twierdzi Krzysztof Knapik, szef zakopiańskiej Prokuratury Rejonowej. Zdaniem Knapika w przeważającej ilości morderstw, do których doszło na Podhalu, albo sprawca, albo sprawca i ofiara - byli pod wpływem alkoholu.
Plagą w naszym regionie są pijani kierowcy: - Zdarza się, że tego samego dnia policja łapie kilka razy tego samego pijanego kierowcę.Zatrzymany rekordzista miał we krwi ponad 4 promile alkoholu.
Nie są rzadkością pijane panie, które jadą na podwójnym gazie. Knapik przypomina sobie o pijanym kierowcy, który wiózł autokarem dzieci.
- Na jeździe po pijaku policja przyłapuje najrozmaitsze osoby - panie ze znanych rodzin, księży, polityków - wymienia prokurator. Nie dawno pisaliśmy o policjancie, który prawdopodobnie po pijaku wjechał w drzewo, a później próbował podmienić pobrane próbki krwi.
Kilka lat temu TP pisał o prezesie Grupy Podhalańskiej GOPR, który mocno wstawiony wracał z noworocznego rautu organizowanego przez burmistrza w Nowym Targu. Zatrzymany do kontroli ratownik próbował się ratować podając się za wojewodę.
Na podwójnym gazie
O pladze pijanych kierowców mówi też asp. Monika Kraśnicka Broś, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Zakopanem. Podaje przykłady z ostatnich kilku dni.
33-latek, który po pijaku wjeżdża do potoku. Ma 2,6 promila alkoholu we krwi. Rowerzysta, który jadąc ul. Piłsudskiego w Zakopanem hamuje nagle, koziołkuje i upada tak niefortunnie, że do szpitala trafia ze złamanymi kręgami piersiowymi i porażeniem kończyn dolnych.
Albo zdarzenie z 24 sierpnia, kiedy kierowca forda fiesty wjeżdża w prawidłowo zaparkowanego na poboczu żuka. Jeden z pasażerów zostaje ciężko ranny. Kierowca (1,9 promila) wychodzi z wypadku cało.
Śluby na Górce
Na Podhalu nie brakuje instytucji, które pomagają osobom walczącym z nałogiem. Miejscem szczególnym jest jednak \"Górka\", w którym co roku tysiące górali ślubują abstynencję.
Górką nazywany jest jezuicki kościółek w Zakopanem. Akcja prowadzona jest od 1971 roku. - Inicjatywa wyszła od samych pijaków - opowiada ks. Andrzej Baran, superior zakonu jezuickiego w Zakopanem.
Zaczęło się od góralki, która w marcu 1971 roku przyprowadziła do jezuitów swojego męża nadużywającego alkoholu. Po rozmowie z ks. Krupą pijak przyrzekł, że nie weźmie przez miesiąc alkoholu do ust.
Po miesiącu przyszedł i zaproponował, że złoży ślubowanie przed Matką Boską, że przez rok nie będzie pił. Ksiądz go próbował zniechęcić do pomysłu, przekonując, że jeśli nie dotrzyma słowa, będzie miał dwa grzechy. Ponieważ góral był uparty, ksiądz przyjął ślubowanie. Ten słowa dotrzymał.
W 1971 roku podobne ślubowania złożyło jeszcze pięć osób, z czasem ta metoda walki z nałogiem stawała się na Podhalu coraz popularniejsza.
Teraz nie ma dnia, by ktoś nie przyszedł na Górkę. W tym roku ślubowanie złożyło już ok. 2 tys. osób.
Jedni wyznaczają sobie termin dwutygodniowy, inni przyrzekają na lata. Ks. Baran twierdzi, że nie dotrzymuje przyrzeczenia tylko ok. 5 proc. ślubujących.
- To silna wiara górali jest tego powodem - twierdzi superior. - Górale piją nieprzeciętnie. Ale tu naprawdę dzieją się cuda.
Bo górale to ludzie, którzy boją się jedynie Pana Boga - uważa ks. Baran. - I mają mądrość wielką. Przychodzi do mnie góral, bo jedzie do USA. Ślubuje, bo boi się, że przepije to, co zarobi - opowiada jezuita.
- A niedotrzymanie ślubowania, górale traktują jak bardzo ciężki grzech, cięższy nawet niż zdrada małżeńska.
Jezuici czekają codziennie. Dyżurują od godz. 9 do 12.30 i od 13.30 do 17.30. Przysięga składana jest na klęczkach.
Po wypowiedzeniu formuły, składający ślubowanie całuje krzyż i zostawia podpisaną przez siebie kartkę. By łatwiej było wytrwać w swoim przyrzeczeniu, co miesiąc odbywają się specjalne dla nich nabożeństwa.
A słowa \"przysięgałem na Górce\" dla kompanów od kieliszka są jednoznaczne z odmową picia.
Kilka przykładów z korespondencji do Miejskiej Komisji Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych w Nowym Targu
Proszę o objęcie leczeniem naszej mamy. Matka nadużywa notorycznie alkoholu od 9 lat. Przez ostatnie trzy lata stale się upija, trzeźwieje jedynie podczas snu.
Do pewnego czasu piła w domu, obecnie pije poza domem, w podejrzanym towarzystwie. Do domu wraca pijana, często posiniaczona lub z rozbitą głową, wówczas najbardziej się awanturuje ubliżając wszystkim dookoła.
Po spożyciu alkoholu jest bardzo agresywna, częste interwencje sąsiadów i administracji nie przynoszą rezultatu.
Gdy jest nietrzeźwa, nie jest zdolna do załatwiania swoich potrzeb fizjologicznych, trzeba jej kupować pampersy, aby nie zniszczyła pościeli. Ogólny stan jej zdrowia jest bardzo krytyczny, pije tylko mleko na odtrutkę.
Matka przepija całą emeryturę. Jesteśmy znerwicowani, żyjemy w ciągłym lęku przed pijackim towarzystwem matki. Przez picie matki zginęły z domu wartościowe przedmioty, za które matka kupiła alkohol.
Młodsza siostra chciała targnąć się na swoje życie, boi się gwałtu a nawet zagrożenia życia. Bardzo prosimy o pomoc.
Zwracam się z prośbą o objęcie leczeniem mojego męża, gdyż nie mam siły już walczyć sama o to, aby nie zaglądał do kieliszka. Mąż jest alkoholikiem, choć się do tego nie przyznaje i pije prawie na okrągło.
Każdego dnia, kiedy przychodzi pijany, robi awantury. Po jednej takiej awanturze i interwencji policji wziął przysięgę na 5 lat, ale wytrzymał 4 i pół roku, gdyż kuszenie i namowa kolegów były silniejsze od moich przekonywań w stronę trzeźwości.
Od niedawna zaczął znowu pić i każdego dnia od poniedziałku do soboty przychodził pijany i wszczynał awantury. Każdego dnia wychodził o 7 rano do pracy lecz wracał dopiero po 24 w nocy już pijany. Trzeźwy był tylko w niedzielę.
Zwracam się do ww. komisji o ratowanie mojego męża z alkoholizmu. Bardzo zależy mi na utrzymaniu naszego związku, ponieważ zależy mi na mężu i pragnę, aby nasze dzieci miały ojca, którego kochają.
Nasz problem zaczął się dwa lata po naszym ślubie, a jesteśmy już 11 lat w związku. Mój mąż nie może sobie poradzić z problemami dnia codziennego i coraz częściej sięga po kieliszek.
Uważa, iż ja jestem winna wszystkiemu co się nie układa, chociaż staram się żeby nie brakowało na jedzenie.
Mąż często staje się agresywny w stosunku do mnie, czasem również do dzieci, przez co stały się nerwowe, agresywne i opuszczają się w nauce. Kiedy choć przez chwilę jest trzeźwy, wydaje się być dobrym mężem i ojcem. Ma również pragnienia i marzenia jak każdy człowiek.
Gdy jest pijany moje dzieci nie chcą zostawać z nim sam na sam bo się boją, że tata znowu będzie zły, choć nigdy nie wiedzą co jest tego powodem. Według niego wszystko robią źle, są przez niego wyzywane i bite - bez powodu.
Podobnie ja, jestem według niego najgorsza i do niczego nie przydatna. Nie mogę mieć własnej godności, własnego ja.
W obecnej sytuacji odeszłam z domu zabierając ze sobą dzieci, ponieważ bałam się, aby im nie zrobił krzywdy.
Nie mam dachu nad głową i jestem bardzo rozgoryczona, że nie mogę ufać człowiekowi, który jest dla mnie wszystkim, że nie mogę z nim porozmawiać o naszym problemie, ponieważ on nie chce ze mną rozmawiać.
Mąż uważa, że odejście od niego to mój wybór choć po pijanemu często mnie z domu wyrzucał, a potem udawał, że nic nie pamięta. Czuję przed nim ogromny strach i boję się o siebie i dzieci. Proszę pomóżcie mi rozwiązać nasz problem - dla naszych dzieci.
Informacja o uczniu z trudnościami szkolnymi
Sytuacja rodzinna dziecka jest bardzo trudna. Dom to typowa melina, w której spotykają się miejscowe osoby nadużywające alkohol.
Rodzice Andrzeja są alkoholikami. W dwupokojowym, zawilgoconym i ciemnym domu mieszka Andrzej z młodszym bratem i rodzicami oraz babcia i 3 stryjów stanu wolnego.
Uczeń nie ma podstawowych warunków do nauki. W domu prowadzi się niehigieniczny tryb życia. Andrzej przychodzi do szkoły brudny, zawszony, niedożywiony, bardzo często bez drugiego śniadania.
Andrzej jest nieśmiałym i biernym uczniem. W klasie jest odrzucony przez rówieśników. Brak u niego koncentracji uwagi i wyobraźni, nie potrafi logicznie myśleć.
Z trudnością czyta i pisze już trzysylabowe wyrazy. Występują u niego trudności w dodawaniu, odejmowaniu, mnożeniu i dzieleniu w zakresie do 30.
Jest niesamodzielny, oczekuje pomocy od nauczycieli i kolegów. Rozpoczętą pracę często nie kończy. Wymaga ciągłej motywacji do pracy. Prawie codziennie przychodzi na lekcję nieprzygotowany i bez odrobionych zadań domowych.
Zapomina zeszytów, książek, przyborów szkolnych. Na zadawane pytania najczęściej nie odpowiada. Wzywana matka do szkoły nie przychodzi lub zgłasza się w stanie nietrzeźwym.
Wychowawca klasy.
Gdzie szukać pomocy
NOWY TARG
*Duszpasterstwo Trzeźwości przy Parafii Najświętszego Serca Pana Jezusaspotkania Grupy Modlitewnej: Dom Katechetyczny: niedziela, godz. 19
*Grupa AA \"Na Grani\", plebania przy parafii św. Katarzyny:mityng: wtorek, piątek godz. 18
*Miejska Komisja Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, Pełnomocnik Burmistrza Miasta ds. Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych Urząd Miasta, ul. Krzywa 1, sekretariat Komisji - ul. Parkowa 14, pok. 106, tel. 264-66-23poniedziałek: 9 - 17wtorek - piątek: 7 - 15
*Nowotarski Klub Abstynentów \"Rodzina\"ul. Kościuszki 8, Nowy Targ, tel. 266-29-32czynny od poniedziałku do piątku w godzinach 9 - 14spotkania klubowe: poniedziałek, środa, piątek od godz. 17 do 20 Grupa AA \"Turbacz\" - niedziela, godz. 16grupa kobiet AL. ANON: czwartek, w godz. 17 - 20porady prawnika: poniedziałek, środa od godz. 16 do 17mityng grupy AA \"Turbacz\": niedziela, godz. 16grupa Dorosłych Dzieci Alkoholikówgrupa wsparcia dla ofiar przemocy w rodzinie
*Poradnia Terapii Uzależnienia i Współuzależnienia od Alkoholu SP ZOZ Nowy Targ, ul. Szpitalna 14 (Nowy Szpital za blokiem D), tel. 264-61-44Dyżury terapeuty, lekarza, psychologa, terapeuty ds. narkomanii
SP ZOZ w Nowym Targu Oddział Detoksykacyjny34-400 Nowy Targ, ul. Szpitalna 14
ZAKOPANE
*Poradnia dla Osób z Problemami Alkoholowymi ul. Kamieniec 11 (wejście od strony wschodniej)*Alkoholowy Telefon Zaufania - 9288*Pełnomocnik ds. Alkoholu przy Burmistrzu Miasta - Władysława Skupień - tel. 20-20418*Gminna Komisja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, tel. 20-62-365, przewodniczący Joachim Brzozowski (dyżur w czwartek w godz. 11-15)
Foto | AZ | Zakopane, regionalny klub dyskusyjny. Trwa debata na temat najważniejszych problemów Podhala: ile to można skosić za oscypka w Brukseli.

22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

14.05.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

21.05.2026
Sprzedam DOM i LAS - Spytkowice. 732 810 638.

14.05.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

14.05.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

14.05.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz