– Przecież ja też jestem zwykłym chłopem i nie umiem pisać unijnych wniosków – od tego są inni. Trzeba tylko spróbować – z Kazimierzem Furczoniem, bacą i prezesem Spółdzielni „Gazdowie” w Leśnicy rozmawia Józef Figura
– Będą pieniądze na wypas owiec – urząd marszałkowski rozpisał właśnie konkurs na dopłaty do wypasu kulturowego. Jak to jest, że baca bierze się do pisania wniosków i przedziera się przez biurokrację?– Po wejściu do Unii skończyły się czasy, gdy np. związek hodowców dostawał pieniądze z ministerstwa do podziału. Teraz trzeba pisać wnioski o każdą rzecz. Trzeba to przyjąć do wiadomości, bo to jedyna szansa dla owczarstwa. Przespaliśmy trzy lata, gdy nikt nie pisał wniosków! A pieniądze były do wzięcia!
– Jak to się zaczęło?– Sześć lat temu powstał program „Owca plus”, w którym można było dostać pieniądze z urzędu marszałkowskiego. Chodziło o połączenie ratowania owczarstwa i walki z bezrobociem. Za te pieniądze kupowało się owce-matki i dawało się bezrobotnym, którzy mieli zacząć hodowlę. To był niewypał, bo nikt z nich nie znał się na owcach. Do dziś została tylko jedna osoba, która zaczynała w tym programie i nadal hoduje owce. Dwa lata temu podobny program powstał w województwie śląskim – trochę udoskonalony. Jako grupa producencka wygraliśmy przetarg na dwa lata. Tam było mało owiec, a więcej pieniędzy. Porobiliśmy bacówki, wodopoje, szlaki i dodatkowo sześciu hodowców dostało po 50 zł na każda owcę.
– A wypas kulturowy?– Zacząłem za tym chodzić też do naszego urzędu marszałkowskiego. Tam powiedzieli, że pieniądze są, tylko nikomu się nie chce wniosku pisać, więc dotąd dzielili je na co innego. I w zeszłym roku dostaliśmy 187 tys. zł.
– A jak poradziliście sobie z biurokracją? Przecież to odstrasza nie tylko baców!– Wniosek złożyliśmy jako grupa producencka, a że w Rabce mam biuro rachunkowe – dowiedziałem się o Fundacji Rozwoju Regionu Rabka. Zgadaliśmy się, że oni piszą wnioski. I napisaliśmy, a potem razem wygraliśmy przetarg. I tak to trzeba robić, bo przecież ja też jestem zwykłym chłopem i nie umiem pisać programów – od tego są różne stowarzyszenia, fundacje.
– I kto z tego skorzystał?– Można było podzielić te pieniądze po 100 zł na 2 tys. owiec, ale chcieliśmy objąć całą Małopolskę, by jak największej liczbie hodowców choć koszt kolczyka czy lekarstwa pokryć, by to była jakaś zachęta do zatrzymania tej owcy. I daliśmy po 22 zł na 7 tys. owiec.
– A w tym roku...– …ma być więcej – liczymy nawet na objęcie pomocą 30 tys. owiec, ale tylko tych hodowców, którzy nie mają innego wsparcia. Jest szansa pozyskać nawet 300 tys. zł. Więc znów piszemy wniosek, by poszerzyć wypas kulturowy. Liczymy, że obejmiemy pomoc 35-40 bacówek.
– Jak ktoś hoduje 5 owiec przy domu, to też ma szansę?
– Przede wszystkim musi je dać na bacówkę na wypas. Jeden warunek – owca musi być zarejestrowana, musi mieć kolczyk i być na bacówce objętej wypasem kulturowym. Bo chodzi o to, żeby turysta ruszył na szlak, zobaczył owce wypasane jak dawniej, na hali, i jeszcze kupił oscypka.
– Czyli ten człowiek musi…– …zgłosić się do mnie albo skontaktować z bacą, który prowadzi wypas. Jeśli wygramy ten przetarg, będziemy organizować spotkania z bacami, których mamy zamiar objąć programem. Albo jak ktoś sam wypasa gdzieś koło szlaku sześćdziesiąt czy sto owiec, to go też obejmiemy wsparciem.
– Ale przecież nie można stosować dopłat do każdej sztuki.– To nie jest dopłata do sztuki – jak dawniej. Unia płaci za to, że dajemy owcę na bacówkę, ona depce teren, dba o środowisko – za to dostaje się pieniądze.
– To jedyny wniosek, jaki szykujecie w tym roku?– Nie, piszemy kolejne – także na remonty bacówek czy zakup przewoźnej ubojni. Bo nie może być tak, by klient nie mógł tu kupić swojskiej jagnięciny. By legalnie zabić jagnię, trzeba jeździć do Leska albo na Śląsk! Chcemy zrobić tak, jak widziałem na Zachodzie – by można było zrobić ubój na miejscu i sprzedać legalne, przebadane mięso do restauracji czy sklepu.
0 0
5 owiec przy domu (i drodze) da ci wiecej pieniedzy niz harówka u prywaciarza. Tylko trzeba trocha myśleć...
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz