Już wkrótce z krajobrazu Polany Chochołowskiej może zniknąć legendarna kaplica. Wszystko przez ambicje lokalnych włodarzy i chęć przypodobania się hierarchom kościelnym.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"846"}
To tu podczas górskich wędrówek modlił się nie jeden raz Karol Wojtyła. Rzesze górali co roku przychodzą tu na Pasterkę. W sezonie w każdą niedzielę niewielka drewniana kapliczka odwiedzana jest przez turystów, którzy przybywają na Mszę św. Tłumnie robi się tu także podczas odpustu na św. Jana Chrzciciela. Wiele nowożeńców wybiera to miejsce, by właśnie tu powiedzieć sobie sakramentalne \"tak\".
Kaplica została wybudowana z końcem lat pięćdziesiątych, z myślą o pasterzach wypasających w okolicy owce. To dla nich ksiądz przyjeżdżał tu co niedzielę, by odprawić Mszę św. Szybko jednak nabożeństwa te polubili turyści.
Kapliczka na dobre wpisała się w scenerię Polany Chochołowskiej. Pojawiła się też w serialu \"Janosik\". Czy niedługo ten obiekt sakralny zniknie z krajobrazu?
Miejscowi działacze zamierzają ją rozbudować. Jan Piczura ze Wspólnoty 8 Uprawnionych Wsi z siedzibą w Witowie i przewodniczący Prawa i Sprawiedliwości w powiecie tatrzańskim twierdzi, że pomysł wyszedł od kardynała Stanisława Dziwisza podczas wycieczki w Dolinie Chochołowskiej, w której uczestniczył także biskup Tadeusz Rakoczy. – Po wycieczce spotkaliśmy się przy herbacie. Był też prezes wspólnoty Józef Babicz. Kardynał stwierdził, że jakoś należałoby uczcić 25. rocznicę pobytu Jana Pawła II w Dolinie Chochołowskiej. Pierwszym pomysłem było wybudowanie pomnika, ale po jakimś czasie kardynał Dziwisz poprosił nas o to, by zadbać o kaplicę, odnowić ją – opowiada Jan Piczura.
Niedawno do kard. Stanisława Dziwisza pojechała delegacja. Gościem metropolity krakowskiego byli: ks. proboszcz Krzysztof Pilarz, wiceprezes wspólnoty Józef Nędza, Jan Piczura, radny powiatu tatrzańskiego Józef Szwab i zakopiański architekt Jan Karpiel Bułecka. Przedstawili koncepcję przebudowy kapliczki.
6 lipca kardynał planuje przyjazd do Doliny Chochołowskiej i odprawienie Mszy św. już w zmodernizowanej kaplicy. Inwestycję niemal w całości ma sfinansować Wspólnota 8 Uprawnionych Wsi. – Doliną Chochołowską zarządza Wspólnota, a teren pod kapliczką jest własnością parafii – wyjaśnia Piczura. – Parafia otrzymała działkę w spadku. Zapisała ją w testamencie Aniela Szwab – dodaje ks. Krzysztof Pilarz.
Projektem rozbudowy kaplicy zajął się Jan Karpiel Bułecka, który wyjaśnia, na czym będzie polegał remont kaplicy wraz z jej rozbudową. Według projektanta obecna kapliczka będzie niemal w całości zachowana i ma stanowić absydę. Będzie dobudowana kruchta, wieża i podcienia. Wszystko z drewna podarowanego przez Wspólnotę. – Całość stanie na kamiennych peckach. Nie będzie betonowej ławy. Przy remoncie nie będzie używany ciężki sprzęt – zastrzega architekt. Ołtarz z kamienia i brązu zaprojektuje i wykona prof. Bronisław Chromy, znany krakowski rzeźbiarz.
– Kaplica nie jest zabytkiem, a to będzie tylko niewielka rozbudowa – zapewnia Jan Piczura. – W czasie deszczu będzie się można schować pod zadaszenia. Z końcem kwietnia remont kaplicy zgłosiliśmy w starostwie tatrzańskim. Teraz czekamy na uprawomocnienie zgłoszenia – mówi. Tymczasem według prawa budowlanego taka inwestycja wymaga już pozwolenia na budowę.
– Nie mam żadnej oficjalnej informacji na temat przebudowy kaplicy na Polanie Chochołowskiej. Każde przedsięwzięcie realizowane na terenie parku narodowego i obszarze NATURA 2000 wymaga uzgodnień nie tylko z dyrekcją parku, ale również z ministrem środowiska – mówi zdziwiony Paweł Skawiński, dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego. – Oczekuję na formalne wystąpienie Wspólnoty 8 Wsi o zgodę na rozbudowę. Poza tym o takim przedsięwzięciu muszę poinformować Radę Naukową Parku i zasięgnąć jej opinii. Takiego samego postępowania wymaga modernizacja kolejki, jak i przebudowa kaplicy. Każda inwestycja, która nie służy celom parku wymaga zgody Ministra Środowiska, oceny oddziaływania na środowisko. O tym mówi Ustawa o ochronie przyrody – tłumaczy. Minister Środowiska może wydać zgodę na przebudowę czy rozbudowę, która nie służy celom parku narodowego, ale inwestor musi oficjalnie wystąpić z prośbą do ministerstwa.
Zapytany o opinię w tej sprawie prof. Zbigniew Mirek, dyrektor Instytutu Botaniki PAN w Krakowie i członek Rady Naukowej TPN stwierdził, że jest to zły pomysł i nieuzasadniony merytorycznie. – Park narodowy jest szczególnym dziedzictwem. Nawet rozbudowa kaplicy w tym miejscu może stać się precedensem dla innych zakusów. Poza tym jest to naruszenie przepisów dotyczących ochrony przyrody. Trzeba zadać pytanie, jakiemu celowi będzie taka rozbudowa służyła – twierdzi profesor.
Ks. Krzysztof Pilarz, proboszcz parafii w Witowie wyjaśnia: – Kaplica jest w złym stanie technicznym. Wieża się rusza, aż strach poruszać dzwonem. Na odpust i Pasterkę przychodzą setki ludzi. Już dawno myślałem o jakimś zadaszeniu, bo gdy pada deszcz, ołtarz musimy wnosić do środka. Chciałbym, aby w środku znalazły się ładne obrazy św. Jana Chrzciciela, ścięta głowa Jana Chrzciciela na tacy i wizerunek Jana Pawła II. Może znajdą się sponsorzy, bo to powinny być dzieła sztuki. W ten sposób uczcimy pamięć Ojca Świętego – twierdzi ks. Krzysztof Pilarz.
– Jak załatwimy wszystkie formalności, to w kilka dni zrobimy remont kaplicy – zakończył Jan Piczura.
***
Jeśli kaplica jest w złym stanie technicznym, wieżyczka jest niestabilna, a szalunek lub gonty są do wymiany – można to naprawić, nie rozbudowywać. Wtopiony w krajobraz Polany Chochołowskiej obiekt, ginie na tle lasu. Jednak turyści ją znają, dlatego najpierw tam się kierują, aby pomodlić się w \"sercu\" gór. My, Polacy, jednak mamy tendencje do budowy nowych obiektów, bez szacunku do starych, związanych z historią i dziedzictwem kulturowym. Trudno zrozumieć argument, że gdy pada deszcz – wierni mokną. Nie zapominajmy, to są góry, a prawdziwym turystom nie straszna zła pogoda.
Jolanta Flach
0 0
Najlepiej obłożyć kościółek żółtymi płytkami i na żyłkach w oknach powiesić gofry.
0 0
Kardynale Dziwisz, ma taki pomysł to się Wojdyła w grobie przekręca.
0 0
Wojtyła! ale popieram!
0 0
Co obecnie robi się z fekaliami ludzi którzy przychodzą do kaplicy? Najpierw rozbudowa, później parking, do parkingu musi być droga szersza itd... skąd to znamy? Najpierw niech zostanie wybudowana oczyszczalnia ścieków na Wiktorówkach. Wspólnota niech wybuduje oczyszczalnie przy swoich obiektach w Chochołowskiej, bo na razie ...tylko fekalizacja niby rzecz błacha ..ale prawdziwa i real. Nara. Śmiedziel
0 0
Mi sie bardzo spodobał pomysł Ziuteqa.
Można też te gofry robić w kształcie JP2
0 0
przesadzają
0 0
1. A co z prośbą Ojca Św. Jana Pawła II: \"pilnujcie mi tych małych, drewnianych kapliczek\" Czyżby księża nie pamiętali?
2. Do miejsc kultu nie pobiera się opłat za wstęp,czyli Wspólnota nie będzie pobierała pieniędzy za wstęp do Doliny Chochołowskiej? Ale będą ludzie zadowoleni, że Piczura taki hojny.
0 0
Najlepiej od razu wybudować katedrę jak w Licheniu
0 0
przebudowac tak ale nie rozbudowac
0 0
Czy Właściciel Kapliczki i terenu może bez szkody dla przyrody a z pożytkiem dla ludzi przeprowadzić remont lub przebudowę tej Kapliczki ???
Czy TPN wpuszczając do Morskiego Oka 30 tys. turystów za bilecikami w ciągu jednego dnia chroni przyrodę ??? czy robi po prostu dziadostwo i kasę???? a co na to Najlepsza Gazeta na Świecie i Podhalu ???
0 0
Renowacja - tak, rozbudowa - nie! To już byłaby nie TA kapliczka a calkiem inna. Z całym szacunkiem dla pana Architekta ale projekt to jakieś monstrum ,coś pomiędzy nibykapliczką a Redykołką.
Pytanie: to dokąd teraz udawaliby sie turyści chcący się pomodlić w jednym z ulubionych miejsc Papieża? ot, jeszcze jeden budyneczek. w stylu nie stylu góralskim.
Jestem ceperką a Państwo jesteście u siebie, nie chcę nikogo urazić ale przykro :(
0 0
Ty, ciekawski, to zablokuj drogę do Moka. Ciekawe na jak długo starczy Ci odwagi. To trzeba pracą u podstaw, wieloletnią edukacją dzieciaków jeszcze w szkole dążyć do zmniejszenia ruchu pseudoturystycznego w Tatrach.
Pozdrawiam
0 0
Ty IJZ - to sie edukuj i sprzedawaj bileciki do Morskiego Oka 30 - 40 tys. dziennie a moze da się jeszcze wiecej !!?? - nie należy wyważać otwartych drzwi wystarczy spojrzeć na Słowację.
Pozdrawiam
0 0
Hej! slysolek od ludzi ze Bulecka nie colkiem mo poukladane w glowie ,nie wierzylek ale teroz wierze.A wejzesie Jasu za cosik barzyj pozytecnego bo widzi mi sie ze som przeciw samemu.Nie tak downo groles Papiyrzowi a teroz wbrew Niemu idzies??????No i fajnyk kolegow zes se naset,o barz fajnyk.
0 0
Jedyne do czego można się przyczepić, to sam projekt. Pan Karpiel powinien
sie trochę bardziej przyłożyć. Bo to co tu pokazał jest takie sobie. No i jak słyszę o ołtarzu z brązu to mną trzepie. Znowu zadęcie.!!!!
0 0
No jasne to temat stary jak....kapliczka jest w zlym stanie...nie jest w stanie pomiescic tyle a tyle ludzi wiec kolejne Krzeptowki a moze Lichen wiecej na tace etc...etc...JPII sie w grobie przewraca nad glupota ludzka .!!!!Juz za niedlugo ,za chwile nikt nie bedzie pamietal\"piczuro-buleckow\"ale symbole ich bezmyslnosci byc moze (???)pozostana bez naszego przyzwolenia.
0 0
Nie wiem dlaczego Szanowny Pan Piczura zaslania się Kardynałem, przecież on razem z leśnizymi Wspólnoty leśnej sami wymyslili rozbudowę kapliczki. No chyba, że Pan Piczura żle zrozumiał Kardynała, bo jemu chodziło o odremontowanie czyli umycie ścian, renowacja gonta lub wymiana a nie rozbudowa!
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz