Od 14 października Jan Kasprowicz patronuje Gminnej Bibliotece Publicznej w Poroninie. Uroczystość nadania imienia uświetniło widowisko przygotowane przez Barbarę Wachowicz.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"10538"}
W tym roku przypada 150. rocznica urodzin Jana Kasprowicza, poety, dramaturga, krytyka literackiego i tłumacza. Jego imię przyjęła Gminna Biblioteka Publiczna w Poroninie.
Uroczystość nadania imienia była bardzo bogata. Rozpoczęła się Mszą św. Po nabożeństwie odsłonięto i poświęcono tablicę pamiątkową na ścianie budynku biblioteki. Tatrzański Chór „Szumny” pod dyrekcją Mirosławy Lubowicz zaprezentował pieśni Mieczysława Karłowicza i Karola Szymanowskiego. Zaproszeni goście wygłosili referaty. Prof. Franciszek Ziejka z Uniwersytetu Jagiellońskiego omówił temat „Poeci w służbie Ojczyzny”. Mówił o działalności polskich poetów, gdy Polska była pod zaborami. Przywoływał m.in. Franciszka Zabłockiego, Franciszka Karpińskiego, Adama Mickiewicza. – Do takich, co nie poddali się i wierzyli, że Polska się odrodzi, należał Jerzy Wybicki – mówił profesor. W czasach zaborów żył też Jan Kasprowicz, rektor Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie.
O historii bibliotek na terenie gminy Poronin opowiadał Mieczysław Mantyka, dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Stefana Żeromskiego w Zakopanem. Pierwszą wypożyczalnię książek w Poroninie założył proboszcz miejscowej parafii ks. Franciszek Nycz. Było to w 1894 roku. – Księgozbiór był starannie dobrany ze względu na cele oświatowe, dydaktyczne i wychowawcze. Nie zachowały się żadne dokumenty. Spłonął zapewne podczas pożogi drewnianego kościoła 30 listopada 1915 roku – mówił o początkach czytelnictwa w Poroninie Mieczysław Mantyka. Teraz poronińska placówka jest filią zakopiańskiej biblioteki, której inicjatorem był Stefan Żeromski.
Uroczystość zwieńczyło widowisko Barbary Wachowicz o Janie Kasprowiczu „Witajcie kochane góry!”, w którym wzięli udział uczniowie Zespołu Szkół im. Legionów Polskich w Poroninie, Szkoły Podstawowej w Małem Cichem, kapela góralska pod kierunkiem Dawida Czernika i zespół „Regle”. Barbara Wachowicz opowiadała o życiu Jana Kasprowicza, zwracając uwagę na ten okres, który spędził w Poroninie i na Harendzie. Mówiła o przyjaźniach, które pod Tatrami nawiązał. Przypomniała twórczość poety poświęconą górom, Podhalu i góralom. – Wielkanoc 1923 roku spędził w gronie Gutów i Gałów, słuchając, jak się prześmiewają z górali z Białego Dunajca. Później powstał wiersz „Hej, wara wam, dunajcanie”, z tomiku „Mój świat” – opowiadała. Wspominała wędrówki poety po Tatrach z najsławniejszymi przewodnikami. – Ich pamięć Kasprowicz przywołał w wierszu „Przewodnicy” – przypomniała.
Związek Podhalan Oddział Poronin przy udziale Gminy Poronin i Gminnego Ośrodka Kultury oraz przy wsparciu finansowym Unii Europejskiej wydał tomik poetycki „Księga ubogich” Jana Kasprowicza, który uznany jest za największe dzieło poety. „Poezje zawarte w „Księdze ubogich” powstawały w obliczu Tatr, na codziennych samotnych przechadzkach w polu. Nie ma między nimi ani jednego wiersza, który by miał jakiekolwiek pokrewieństwo z biurkiem. Tym się tłumaczy charakter tej Księgi zarówno pod względem treści, jak i formy – notatnik i ołówek użyte na ukojenie siebie i innych” – podkreślał sam Jan Kasprowicz.
*
Jan Kasprowicz był mocno związany z Tatrami i Podhalem. Początkowo w 80. latach XIX wieku przyjeżdżał do Kościeliska, ale ze względu na utrudniony dojazd z Zakopanego, później zatrzymywał się w Poroninie. Zaprzyjaźnił się z dwoma rodami góralskimi – Gutami Mostowymi i Mardułami. Tutaj przyjeżdżał z córkami, a później z żoną Marią. W 1906 roku na stałe osiadł w Poroninie. Zamieszkał u Stanisława Marduły Pawlicy. Tu poświęcał się pracy nad przekładami poetów angielskich i pisaniu własnych tekstów. Był to okres wielkiej sławy. W tym czasie Kasprowicza odwiedzali w Poroninie Leopold Staff i Wacław Berent.
„Miejscowi górale mają do Janka wielką sympatię, lubią go, szanują. Od przeszło dziesięciu lat przyjeżdża do Poronina. Mieszkał tu trzy lata stale. Nie uważają go więc za „cepra”, lecz za „swego” – pisała w swoich dziennikach Marusia Kasprowiczowa.
W 1923 roku Kasprowiczowie kupili dom na Harendzie od angielskiej malarki Winifred Cooper. Z werandy tego domu roztaczał się widok na Tatry. Tutaj powstał ostatni tomik wierszy „Mój świat”. Jan Kasprowicz zmarł 1 sierpnia 1926 roku.
Jolanta Flach
0 0
Skoda, ze mi nifto nie pedzioł, bo byk chyba rusyła sie ku Wom, Boze, mój Poronin, moja ulica Kasprowicza, tam sie cłek ukociył, ale nifto o mnie juz nie bocy, haj. Chałupa Mardułów pore chałup od nos, Marusie Kasprowiczową jesce bocem, oprowadzała nos po Mauzoleum, chałupie na Harendzie jako turystów. Ej, cas sie minon, ona tyz, a my niedługo...Ciesy, barz ciesy, ze Jan Kasprowicz patronuje bibliotece poronińskiej. Troche za dugo my na to cekali, no, ale ta 150. rocznica urodzin Jana Kasprowicza to dobro okazyjo do tego wydarzynio. Piykne foty w Watrze, dzieki Wom za to, z dalyka cytomy i obziyromy tótó, co na naskiej dziedzinie sie dzieje. Telo. Pozdrowiynio dlo rodnyj ziymecki i dlo tyk, ftorzy o niom dbajom.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz