Piękne tartaki, folusze, kuźnie, młyny i kieraty mogły być magnesem i wielką atrakcją Doliny Porońca. Zostały zniszczone, a miejscowości nie pomoże nawet powrót leninowskiego posągu.
Nasza relacja z sesji Rady Gminy Poronin pobudziła do działania Mariana Matusiaka z Zakopiańskiej Fundacji Narodowej „Skansen”. Przypomnijmy, że w tekście „Powrót Lenina” zacytowaliśmy radną, która zapowiadała konieczność ściągnięcia pomnika Wodza Rewolucji nad Poroniec, ponieważ w gminie krucho z atrakcjami.
– Młoda radna, Anna Malacina, ma dzisiaj prawo głośno powiedzieć to, co czują jej wyborcy – zaznacza Marian Matusiak. – Kultura tańczona i śpiewana, bez pradawnych elementów przestrzennych, które ją stworzyły, nie ma dzisiaj powodzenia w turystyce. Dlatego też na imprezach w Poroninie mieszkańcy bawią się sami, a turyści zostawiają im tylko smród spalin, przejeżdżając do Bukowiny i do Białki.
Marian Matusiak przypomina, że już 20 lat temu założone przez niego Towarzystwo Opieki nad Zabytkami próbowało uratować zabytki Doliny Porońca. Ale miejscowi górale nie posłuchali wtedy nawet swego autorytetu, doktora Wincentego Galicy, który pochodził z Poronina. – Chcieliśmy wówczas dać ludziom szansę na powrót do macierzy, a światu zaprezentować – za pieniądze – bogaty dorobek karpackiej kultury – zaznacza Marian Matusiak. – Niektórzy uważali ten kierunek działania za nierealny, a wręcz go torpedowali. Tylko mieszkańcy Bukowiny wówczas nas popierali.
Wylicza, że zniszczone zostały na terenie gminy Poronin wszystkie zabytki i dobra kultury: od warsztatów techniki przemysłowej, jak tartaki, kuźnie, folusze, młyny, kieraty, po obiekty gospodarcze typu szopy, szałasy i chaty mieszkalne.
– Ostatnia z drewnianych chat, którą jeszcze kilka lat temu z pasją fotografowali turyści, błaga dzisiaj na kolanach o ratunek. To piękna, drewniana chata Szwajnosów na ul. Tatrzańskiej. Jeszcze dzisiaj stworzenie w niej żywej izby regionalnej dałoby godne życie właścicielom, nawet jeżeli jest ich wielu i są skłóceni – apeluje o uratowanie domostwa Marian Matusiak. List w tej sprawie skierował do radnych gminy Poronin i do wójta. Ale nie jest naiwny, nie ma nadziei na zmianę podejścia do rodzimej kultury. Jest przekonany, że jego głos będzie już tylko „wołaniem na puszczy”.
– Kiedy zmarł Kakarus, jego kuźnia została rozkradziona, a budynek do dziś niszczeje. Stało się niestety to, co przewidywaliśmy przed 20 laty. Ludzie woleli poburzyć stare, piękne świadectwa swojej dawnej kultury, w ich miejsce wybudowali wielkie pensjonaty i hotele, które teraz będą świecić pustkami, bo wokół mają pustynię. O zakorkowanej zakopiance nie wspominając. Nie mają chyba pojęcia, czego oczekuje turysta – podsumowuje Marian Matusiak. Do listu dla władz gminy dołączył plik dokumentów. Są w nim artykuły dotyczące pomysłów na ożywienie Podhala. Także te drukowane 20 lat temu na łamach Tygodnika Podhalańskiego. Na przedrukach dopisek odręczny „Nie dostaniecie Lenina, on już daje kasę innym”.
Autor listu wylicza podstawowe mankamenty, które sprawiły, że Poronin zmarnował swą szansę na rozwój. Jest to brak poszanowania dla zabytków architektury regionalnej, brak perspektywicznego myślenia i zdrowego rozsądku, brak miłości do kultury ludowej, brak zaufania do działaczy społecznych, a na koniec rodowa chytrość i ślepota w działaniu. – Najwyraźniej miejscowi wstydzą się swojej kultury. Chata to dla nich obraz biedy, willa – to jest to! Jednak teraz przekonują się, że pełna chata lepsza jest od pustej willi – dodaje Marian Matusiak. Problem w tym, że teraz jest już za późno. Nawet gdyby ściągnąć unijne dotacje na odbudowę zniszczonej architektury, nie ma już dla niej miejsca w Dolinie Porońca.
Rafał Gratkowski
0 0
Fakt, a poroniniany myślą ze jak wyrychtują aquapark przy zakopiance i będą blokować jej modernizacje to sobie pozapychają pensjonaciki ceprami - a takiego wała!
0 0
Janusz Minkiewicz
\"Lenin w Poroninie\"
Lokomotywa poci się, sapie,
Podróżnych górski owiewa wiatr.
Pociąg pod górę stromą się drapie,
Przez okna widać już szczyty Tatr.
\"Patrz! - mówi ojciec - oto Świnica
Ta w samym środku, najwyższa z gór!\"
Lecz Jurka bardziej jeszcze zachwyca
Giewont, co właśnie wyjrzał zza chmur.
\"Tam pod Giewontem, jest Zakopane-
Powiada ojciec- lecz chciałbym dziś
Wysiąść o jeden wcześniej przystanek
I resztę drogi piechotą iść\".
Na małej stacji w wiosce Poronin,
Gdy pociąg stanął wśród zgrzytu szyn,
Wysiadł z wagonu ojciec, a po nim
Raźno wyskoczył na peron syn.
Wyszli na drogę. Wesoło idą.
Wartko, radośnie płynie im czas,
Gdy podziwiają wspaniały widok:
Góry i chmury, strumień i las.
Ożywczy strumyk chłodził im mile,
Przez kładkę przeszli na drugi brzeg.
Ojciec przystanął, pomyślał chwilę
Spojrzał na syna i tak mu rzekł:
\"Tu, po tych dróżkach, dawno już temu
Za moich młodych dziecinnych lat
Chodził na spacer człowiek, któremu
Nową epokę zawdzięcza świat.
Wiesz, o kim mówię?\" \"Wiem, o Leninie.
Czy Lenin tutaj mieszkał, tu żył?\"
\"Tak, na tej ziemi, tu, w Poroninie
Przed żandarmami cara się krył.
Nim rewolucja wstrząsnęła światem,
Zanim się carski zawalił tron,
Lenin dwukrotnie mieszkał tu latem,
Tu swe zwycięstwa obmyślał on.
Tu przemyśliwał nad tym jak skruszyć
W ojczyźnie swojej ucisku rząd...
Tutaj przyjmował proletariuszy
I swe wskazania dawał im stąd\".
Zamilknął ojciec. I zamyśleni
Obaj w skupieniu i ciszy szli
Podgórską ścieżką, po której Lenin
Być może chodził za dawnych dni.
Wyszli na drogę i przed oczyma
Piękny, góralski dom wyrósł im.
\"Teraz muzeum jest tu Lenina,
Lenin przebywał w budynku tym\".
Dom ocieniony jest, zaś w pobliżu,
Mieniąc się w słońca promieniach,
Lśni postać Lenina wykuta w spiżu,
Pomnik wzniesiony ku jego czci.
Właśnie skupiła się pod pomnikiem
Wycieczka dzieci z Tarnowskich Gór.
Stąd do muzeum, za przewodnikiem,
Powoli wchodzi młodzieży sznur.
Rzekł ojciec: \"wejdźmy za tą wycieczką\".
I przeszedł z synem muzeum próg.
\"Do przewodnika przybliż się, dziecko,
Byś jego słowa usłyszeć mógł\".
\"W tej pierwszej sali wiele pamiątek
Mamy z najmłodszych Lenina lat.
Oto widzimy tu, na początek,
Dom, w którym Lenin przyszedł na świat.
Ramka za ramką, za zdjęciem zdjęcie-
Mówią, jak wielki zawsze żył duch
W dziecku i w uczniu pilnym, w studencie,
Co wszczął w uczelniach podziemny ruch.
Zląkł się skromnego tego studenta
Sam samowładny tyran, car:
Kazał go śledzić, deptać po piętach,
Chciał go zastraszyć groźbami kar.
Tak to we wczesnym życia zaraniu,
Ledwo wkroczywszy w swe męskie dni,
Pierwszy raz znalazł się na zesłaniu
Lenin w odległej, odludnej wsi.
Mijają lata. Kończy się kara.
Znów tam jest Lenin, gdzie cierpi lud,
Znów się ukrywa przed zemstą cara
I znów pracuje, działa jak wprzód.
Na tajnych zbiórkach, wiecach w fabrykach
Do walki wzywa Lenina głos.
Słowo Lenina z broszur przenika,
Ucząc, jak zmienić zły ludu los.
Na fotografiach w następnej salce
Czytamy dalszą historii treść:
Lenin przy pracy i Lenin w walce,
Znów zsyłka, Sybir, zapadła wieś...
Lata zesłania, powrót ze zsyłki...
Znów na wygnanie przyszło mu iść...
Ludowi oddał swoje wysiłki,
Mowę i pióro, serce i myśl...\"
Słowa o Wodzu padają w ciszę,
A na słuchaczy patrzą ze ścian
Uczniowie jego i towarzysze,
Bo Lenin w trudzie swym nie był sam.
\"Ten oto obraz nam przypomina
Fakt, jakich mało historia zna:
Lenin młodego wita Stalina,
Gdy się poznali owego dnia...
Przy swoim wielkim nauczycielu
Stanął towarzysz wierny i druh...
I do jednego zmierzając celu
Wiedzie narody tych wodzów dwóch.
Kiedy decyzji przyszła godzina,
By rewolucji zapalić lont,
Lenin u boku mając Stalina
Stworzył z nim pierwszy ludowy rząd.
Kiedy w zaciętej domowej wojnie
Chciał rewolucję obalić wróg,
Serce Lenina biło spokojnie,
Bo Armię Stalin do boju wiódł\".
I oto kończy się już w muzeum
Opowieść z pięknych Lenina dni...
Jest w środku Moskwy mauzoleum,
W którym na wieki wielki wódz śpi.
Chociaż od zgonu jego daleki
Okres ćwierćwiecza dzieli nas dziś,
Żyje i będzie żyła przez wieki
Myśl nieśmiertelna, Lenina myśl.
Myśl ta się wznosi nad świat jak orzeł,
Który się wzbija nad szczyty skał.
Lenin na świecie socjalizm tworzył
I fundamenty trwałe mu dał.
Z tych fundamentów, z owych podwalin,
Które przez życie swe Lenin kładł,
Gmach socjalizmu zbudował Stalin.
Stalin, to Lenin dzisiejszych lat.
Wyszła wycieczka z ostatniej sali.
Ojciec i Jurek jeszcze zostali.
\"Wróćmy na chwilę. Ta oto sala
Lenina pobyt w Polsce utrwala.
Patrz! Dom w Krakowie tutaj widzimy,
W domu tym Lenin spędził dwie zimy.
Tutaj narady trwały u niego,
Tutaj Stalina gościł młodego.
Stąd, by w ściślejszym działać sekrecie,
Do Poronina przyjeżdżał w lecie.
Niejeden z gazdów spod Poronina
Jego tu pobyt dotąd wspomina.
Przy wyjściu księga jest wyłożona
Gruba, oprawna. Zawiera ona
Podpisy wielu tysięcy osób,
Które dać wyraz chciały w ten sposób
Swojej głębokiej czci dla Lenina.
Dziś przybył podpis ojca i syna:
Wacław Kowalski. Górnik węglowy,
Jerzy Kowalski. Uczeń z Dąbrowy.
0 0
Bo ja wam powiem, z tymi poroninanami i biołconami to takie durne goralskie myślenie: \"wiecie co, nie zgodzimy się na zakopiankę, to cepry jadać do Z stojąc w korku zatrzymają się u nas\"
No i już obliczają i zacierają ręce ile to zarobią, a tu takiego wała! Nic nie zarobią bo są głupie buraki - pies z kulawą nogą przez te ich protesty nie przyjedzie.
0 0
czyli tak jest i w Z, bo po Płazówce pozostał juz tylko sterczący kominek :-(
0 0
Ogórek to z ciebie jest burak. szałasy, kuźnie sratatata a ja mam w pensjonacie pełno ludzi podczas gdy w zakopanem pusto i wszyscy narzekają. Ja tam nie lamentuję i niech nikt nie gada że jest za późno żeby coś zrobić w Poroninie bo zawsze się da. Pan Marian Matusiak chyba sam cierpi na brak gości u siebie to niech wszystkich żali na Poronin nie wylewa...
0 0
To wszystko max do czasu. Jak przestaną przyjeżdzać to se bedziesz wył do księzyca
0 0
@max - widzisz tylko swoje gospodarstwo i nic poza tym. Nie zrozumiesz tego, o czym pisze Matusiak. Tacy jak Ty doprowadzili Poronin i całe Podhale do pewnego rodzaju zapaści. Narzekacie na Warszawę, Poznań, etc, że wykupują tereny i budują ohydne domy - a kto im na to pozwala i kto sprzedaje? Sami sobie? Jeśli nawet tak, to Podhalańczycy doprowadźcie do uchwalenia zasad, jak i co można budować. Tylko że wtedy musielibyście się DOGADAĆ ze sobą, a to Was przerasta.
Przepraszam tych, którzy są wyjątkami od powyższego.
Mieszkam poza Podhalem, kocham Tatry, które zwiedzam corocznie od ponad 25 lat. Mimo to pozwalam sobie na krytykowanie Waszej społeczności, bo Wy ciągle obrażacie resztę kraju i wrzucacie wszystkich do jednego worka o nazwie \"warszawka\".
0 0
ludzie narzekaja bo sa tak nauczeni, bo generalnie polacy narzekaja na wszystko, taki jestesmy smutny narod :/
0 0
Ty się o mnie nie bój. Jak się siedzi w M2 i zazdrości wszystkim co mają wynajem a głową się nie ruszy jak zarobić to nie ma się co dziwić że zgryzota i zawiść Cię bierze. Właśnie przez takich ludzi co to jak sami nie mają to innym też życzą jak najgorzej kształtuje się stereotyp górala i całego Podhala. Żałosne
0 0
Heksa,Ty to chyba z Raichu,ze taka złośliwa?Polacy to naród wesoły,a jak już spotkają się z Węgrami...Lengyel, Magyar – két jó barát, együtt harcol, s issza borát...;) ;) ;)
0 0
@Rafał. Czy Ty myslisz że decyzje \"jak i co budować w Zakopanym\" są decyzjami ludzi tutejszych, takich zwykłych zjadaczy chleba??? To burmistrz ze swoją świtą i starosta z całym \"dworem \" wydają na wszystko pozwolenia. A wiesz kto stoi na końcu tego sznurka co to się deweloperka nazywa?? Właśnie ta cała \"warszafka\" o której piszesz. Sami budujecie i sami kupujecie więc nie mów o czymś o czym nie masz pojęcia. To ze przyjedziesz w góry raz na rok nie znaczy że jesteś zorientowany w bolączkach naszego regionu.
0 0
Oto kolejny mój dowcip :
Na wystawie wisi obraz \"Lenin w Poroninie\". Przedstawia szałas, z którego wystają dwie pary gołych nóg - męska i żeńska.
- Nogi należą do Dzierżyńskiego i Krupskiej - wyjaśnia przewodnik.
- A gdzie Lenin?
- W Poroninie!
0 0
Snyg......byg.....\"Niejeden z gazdów spod Poronina
Jego tu pobyt dotąd wspomina.\"
Ty też, bo tak \"walnąłeś tym wierszem???
Już lepiej trzymaj się Ty tej poręczy:)
0 0
I to
M2 to mu jeszcze mama dała, bo jej z kolei zakład pracy dał, za bez cen!!
0 0
a czy historia wspomina cos o skokach w bok z wodzem rewolucji? ciekawam, ilu nosi w sobie jego geny
0 0
@kuśpider-widzę że Tobie bawi kultura wyższego lotu.Dlatego jak będą otwierać znowu muzeum Lenina w Poroninie to zapraszam cię na wieczór poetycki.Wiersze będzie czytała niedawna laureatka Orderu Orła Białego Wisława Szymborska która ma w swoim dorobku poematy zachwalajace Lenina.Pan hrabia Komorowski opowie Ci parę przezabawnych dykteryjek a profesor Niesiołowski nabluzga o tym jak to obalał pomnik Lenina.Chichot historii!
0 0
Po poniższych wpisach widać, ze dalej trudno się będzie dogadac, oberwało się ceprom, bukowianom, białcanom i Leninowi :) Tylko jednego konstruktywnego głosu nie ma.
0 0
@max
A kto ma prawo wyborcze na Podhalu? Ja? Ktoś ze stolicy? Poznaniak? Ciekawe...
I przy okazji: zastanówcie się, czy winą, że macie mniej gości nie jest Wasza zaściankowość. Nie mówię tego po to, by komuś dopiec, więc tego tak nie odbierajcie. I kochany Max, zamiast się obrażać, potwierdzając tym samym moją tezę z poprzedniego postu, zastanowiłbyś się, czy w moich słowach nie ma prawdy.
0 0
Snug...byg....ja wolę przyjść na wieczór \"poetycki w Twoim wykonaniu, koniecznie muszę posłuchać tych Twoich kawałów, no i ten numer popisowy z poręczą chyba mnie nie ominie?:)
0 0
Jaj..a sobie z Lenina robicie? no cóz..:)
0 0
Rafal,nie ubliżaj ludziom którzy robią wszystko żeby tej zaściankowości nie było,pomimo wszystkich kłód ktore sa im rzucane przez urzędasów,tak lubicie porównywac nas z zachodem,ale zobaczcie tam przepisy są dla ludzi a nie przeciw ludziom!I nie obrażajmy siebie nawzajem,tylko wybierajmy mądrych ludzi do władzy,tylko nie PO!!!!!!!!!!!
0 0
@Rafał, jak już coś chcesz na siłę udowodnić, to może najpierw łaskawie zwróć uwagę na fakt, że najbardziej na Podhalu nie mogą się dogadać tam, gdzie najwięcej elementu napływowego. Ciekawe, że w Bukowinie czy Białce potrafią , czyby tam mieszkali Papageje Nie, tam nie rządzą wybierani przez przybyszy POprawni, jak np w Zakopanem
0 0
no, najwiecej elementy napływowego, jak wiadomo siedzi tam gdzie Byrcyny na Gubałowce i temu trasy zjazdowej po stu latach NI MA !!
0 0
@Snyggare byggare myślisz,że pan Myszkiewicz by ten pomnik wysadził?To byłoby dzieło jednokrotne,a tak może o intencjach ciągle rozprawiać...
P.S.Takie czasy,wrócił ze wschodu Dziadek Mróz.Ale nic to my mu na to-Spie... Dziadu...;) ;) ;)
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz