Plan zagospodarowania przestrzennego w Poroninie bije w niektórych mieszkańców. Familia Dziadoniów nie może na swej ziemi postawić domu dla córki.
Na ostatniej sesji Rady Gminy Poronin zjawili się Marzena i Krzysztof Dziadoniowie, którzy uważają się za poszkodowanych przez gminę. Na swej działce nie mogą zbudować domu dla własnych dzieci.
– Chcecie ze mnie zrobić chciwego górala, zarzucacie, że stawiam hotel albo pensjonat! – denerwuje się Krzysztof Dziadoń. Szczególnie zabolało go, gdy urzędniczka z wydziału architektury zaprezentowała 2 mapki poglądowe, nazywając je projektami. Zarzuciła, że pierwsza mapka przedstawia nieduży dom, a na drugiej jest dwukrotnie większy obiekt. Obie odnoszą się do działki Dziadoniów. Tłumaczyła, że wójt może przesunąć linię zabudowy na planie zagospodarowania przestrzennego o 10 metrów. Potrzeba jednak przynajmniej 2 razy więcej, by planowany dom stanął zgodnie z przepisami. Ale wykonane w 2008 roku studium zabudowy nie przewiduje na działce Dziadoniów tej wielkości terenów budowlanych. Bo działka ma szczególne walory krajobrazowe. A przy domu ma być odpowiednia liczba miejsc parkingowych. I to w odpowiedniej odległości od granicy. Siedem metrów (gdy mamy do 4 miejsc postojowych) lub 10 metrów (powyżej 4 miejsc).
– To, co pani pokazała, to były szkice, nie projekty – stwierdza Krzysztof Dziadoń. – Byliśmy w urzędzie, poinformowano nas, że nie ma możliwości korekty, nikt nie reagował na nasze wnioski, które składamy już od 2005 roku! Nie zostały uwzględnione w studium. Uważa, że brak odpowiedzi na wnioski i ich nieuwzględnienie w studium uwarunkowań przyszłego planu zagospodarowania przestrzennego jest naruszeniem interesu prawnego jego rodziny.
Radny Andrzej Staszel podkreślił, że wymóg posiadania odpowiedniej liczby miejsc postojowych jest zagrożeniem dla właścicieli małych działek. Bo parkingi mają być umiejscowione na terenie budowlanym. Do tego przepisy biją we właścicieli niedużych wyciągów orczykowych. Plan zakłada, że przy każdym ma być przynajmniej 50 miejsc postojowych. Sołtys Murzasichla Jan Łacek przypominał, że przypadek rodziny Dziadoniów nie jest odosobniony, na wymogach wynikających z nowego studium cierpią też inni. – Nie mamy dostępu do twórców studium, nie możemy przedstawiać swoich uwag – żali się sołtys Murzasichla. – Zrobili drogę wzdłuż potoku, bo dzieci tędy chodzą do szkoły. A satelita pokazał im kanalizację, po niej puścili jezdnię. Jak można robić dokument na 15 lat, nie będąc ani razu w terenie?
Radni zwracali uwagę, że w Suchem jest już tak gęsta zabudowa, że jakikolwiek rozwój na bazie studium jest niemożliwy. Każda rozbudowa domu naruszy wymagane parametry.
Radny Stanisław Zapotoczny zwrócił uwagę, że podczas prac rady poprzedniej kadencji nie rozpatrywano w ogóle planów dotyczących Murzasichla.
Wójt Bronisław Stoch stwierdził, że nawet najlepsze studium i doskonały plan zagospodarowania przestrzennego nie zadowoli każdego mieszkańca. Że przy tworzeniu studium wpłynęło ponad 2 tys. wniosków o zmiany. – Większość, 3/4 załatwiono pozytywnie. Niestety 25% nie uwzględniono. W tej grupie znalazł się wniosek państwa Dziadoniów – rozkłada ręce Bronisław Stoch. Przypomina, że blisko 30 instytucji konsultowało studium. W tym wojewódzki konserwator przyrody, Tatrzański Park Narodowy. – To były 3-letnie dyskusje. W Murzasichlu też prowadzono uzgodnienia. Teraz na bazie studium trzeba wypracować plan zagospodarowania. Będzie wyłożony do publicznej dyskusji – podsumowuje Bronisław Stoch. Jednak zaznacza, że nie może w przypadku Dziadoniów przesunąć linii zabudowy o 20 metrów. Liczy się z tym, że mieszkańcy mogą wystąpić na drogę sądową przeciwko gminie.
Rafał Gratkowski
0 0
Państwo Dziadoniowie nie mogą wybudować domu bo plan tego zabrania a co niektórym pozowlił plan na budowę tartaku w rejonie TPN czy tam nie ma walorów przyrodniczych CBA się kłania
0 0
To stara podhalańska zakorzeniona tradycja - \"co państwowe to i moje, a co moje to nie rusz\" Pomysły Curusia na trasy narciarskie w TPN, trasy narciarskie na Gubałówce, zabudowa biznesowa w pobliżu drogi pod reglami w \"otulinie\" itd pięknie wpisują sie w tą tradycję
0 0
Tak zwane konsultacje społeczne przy tworzeniu planów zagospodarowania przestrzennego terenów są kpiną z ludności. Najlepszy przykład to Plan Zagospodarowania Przestrzennego Rabki-Zdroju. Burmistrz zakpiła sobie z mieszkańców.
0 0
Och też mi nowość, my takich chciwych górali i nie tylko górali mamy w zakopanem naddatek wiec czymże poronin miałby być gorszy.
0 0
\'\'dddd\'\' tartak powiadasz?? a co z HOTELAMI KTORE SA STAWIANE BEZ ZGODY?? TARTAK INSTYTUCJA A CO DOKLDNIEJSZA TO DZIALKA POD PRZEMYSL A NIE BUDOWLANA KTORA ZAMIESZKUJA LUDZIE...
0 0
a w Byustryku tartak postawili na terenie budowlanych jako...nieuciązliwe usługi...widac tez mieli \"chody\" wyrobione...
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz