Przedszkolaki w Poroninie dzień spędzają w restauracji i u strażaków.
- Ja jestem zszokowana - mówi mama pięciolatka. - Nie było żadnego spotkania z wójtem, pani dyrektor przedszkola przyniosła listę do podpisu. I tyle. Nasze dzieci wylądowały w restauracji i salkach Ochotniczej Straży Pożarnej.
Wszystko przez remont starego przedszkola. Dzieci młodsze mają zajęcia w restauracji "U Teremulki", a starsze grupy w salach u fajermanów. Łącznie ok. 70 dzieci zaczęło ten rok przedszkolny w nietypowych warunkach. A 50 uczniów szkoły muzycznej, która też funkcjonowała w remontowanym obiekcie, rozmieszczono w szkołach Poronina, Suchego i Stasikówki.
Matka, która zdecydowała się na interwencję w naszej redakcji, podkreśla, że przedszkolaki przebywają w skandalicznych warunkach. - W małych klitkach spędzają 8 godzin dziennie. Będą tu siedzieć całą zimę, bez zajęć dodatkowych i ze stołówką w restauracji - złości się rodzic.
Starszaki muszą się przebrać i na knajpianą stołówkę przejść z remizy OSP Poronin do Teremulki. Rodzice muszą kupować dzieciom nawet papier toaletowy i ręczniki papierowe. - Nie ma szatni, jak tu w ogóle mówić o przystosowaniu pomieszczeń strażackich czy knajpianych na pobyt przedszkolaków? To normalnie zgroza - podkreśla nasza rozmówczyni.
Część rodziców martwi się, jak dzieciaki przetrwają zimę. W OSP na 2 pomieszczenia z maluchami pracuje jeden kaloryfer. - Zima to będzie koszmar - zaznacza jedna z matek.
Są też rodzice, którzy nie widzą w chwilowej przeprowadzce żadnego problemu. Wielu podkreśla, że teraz, choć w ciasnych warunkach, ale i tak dzieci mają lepiej, niż w starym przedszkolu.
- Ja to rozumiem, ale jak przyjdzie zima, te 3- 4-latki będą siedzieć w restauracji razem z gośćmi, bo się zacznie ruch i sezon? - ma żal do wójta, że nie było spotkania z rodzicami.
Wójt Poronina broni się tłumacząc, że na spotkania nie było czasu. - Pierwotnie planowałem, że remont będzie odbywać się etapami i będziemy przenosić dzieci ze świetlicy do kolejnych pomieszczeń przedszkola - mówi Bronisław Stoch. Jednak tuż przed rozpoczęciem roku szkolnego inspektor nadzoru zabronił tego typu etapowania prac. Przebywanie dzieci na terenie budowy stwarzałoby zagrożenia. - Dlatego zadecydowałem o prowizorycznym rozwiązaniu i poprosiłem dyrekcję przedszkola o podpisanie oświadczenia, czy rodzice się zgadzają, czy nie. Rodzice się zgodzili, dlatego mogliśmy natychmiast przystąpić do prac, by nie przepadły z takim trudem zdobyte pieniądze - dodaje wójt.
Gmina po 2 latach starań pozyskała dofinansowanie przez Podhalańską Lokalną Grupę Działania na gruntowne odnowienie przedszkola i szkoły muzycznej. Procedury zabrały dużo czasu, a pieniądze trzeba wykorzystać jeszcze w tym roku kalendarzowym. Wójt zapewnia, że trudna sytuacja jest chwilowa. Remont zakończy się najdalej w połowie grudnia. - Na pewno dzieci nie będą narażone na przebywanie z gośćmi zajazdu u Teremulki - mówi Bronisław Stoch - to jest osobne pomieszczenie, z osobnym wejściem. Robię wszystko, by wykonawca remontu prowadził prace szybko i sprawnie, by przyspieszyć powrót przedszkolaków i uczniów szkoły muzycznej.
Rafał Gratkowski
0 0
Takie remonty przeprowadza sie latem w wakacje
0 0
Proponuje wysłać wójta do "Europy Zachodniej" by zobaczył jak się odbywa taki remont w cywilizowanych warunkach.Ja w tej chwili go tam robię i jak patrzę na to co z naszymi dziećmi robią to krew mnie zalewa.My zawsze będziemy na łasce takich "pierdzistołków" czas to zmienić i pogonić ich precz.PRECZ!!!!!!'
0 0
Wojt zacznie byc aktywnym tuz przed wyborami. Taki wojt dla gminy to tragedia.
No,ale sami jestescie sobie winni.
0 0
No i jak to na Podhalu. Nie ma remontu, źle! Remont jest, źle!
Tymczasem wójt gwarantuje pomieszczenia zastępcze ( w miarę możliwości gminy). Nie sądzę, aby ktoś chciał zrobić przedszkolakom krzywdę, a jak wrócą do wyremontowanych pomieszczeń to zapewne będą zachwycone.
0 0
do masło
widać kto bez masła włazi do .......!!!!
takie komentarze tylko tylko dają pogląd na gminę
Koń by się uśmiał:)
0 0
Pod każdym względem ten wójt jest do niczego.A i pdwładni mu pracownicy wołają o pomstę do nieba.Wieś tańczy i śpiewa.W godzinach pracy telefony aż są czerwone od załatwiania prywatnych spraw.Zero załatwionych spraw do końca.Obiecanki cacanki/przez wójta/a głupiemu radość.Pożal się Boże na taką władzę.Oby tern urząd jak najszybciej się roz...... czego sobie i innym życzę.
Pomyślności.
0 0
Tak to prawda, wójt to taki *glancuś-cacuś* -na pokaz,bez motywacji do wielkich czynów. Całe swoje kadencje obiecuje i nic z tego nie wynika! Gładko mówi i tym sposobem tumani mniej *zorientowanych* Zbliżają się wybory i znów zacznie gładzić (wsadzać za uszy ludziom swoje dyrdymały-bez pokrycia) by prosty lud go poparł na następną kadencje!! Czemu tych dzieci nie przyjmie na plebanie miłosiernie nam panujący nowy ?-a cha! on nie startuje w wyborach,on namawia na tego z kim się lepiej z kun..i!
0 0
Do Abeto- masz rację ,pogonić tą zgnilizne społeczną w tri-miga! razem z większością zarządu(!) Przecież są tam z bożej łaski rajcy ,co to nie zchańbili się nigdy pracą ( kiedy ich rocznik musiał pracować) byli lawirantami, a teraz decydują o wartościach i sprawach na które nigdy społecznie nie zapracowali !!! Taka big-bendowa frajerska klapa...
0 0
dzieciaki sie od małego ucza zycia :)
A na serio: w przedszkolach nawet sanitariaty sa dostowowane do wielkosci przedzskolaków . A tutaj u strazakow ? mam nadzieje ze chociaz cyzste :( Tez uwazam, ze to bardzo zły pomysł , powinni szukac jakis innych wariantow moze w budynku szkoły??
0 0
Bardzo proszę o przekazanie własnych doswiadczeń w wychowywaniu własnego potomstwa.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz