Początkiem kwietnia u stóp Tatr gościła grupa osób z Ukrainy. Były to wdowy po ukraińskich żołnierzach razem z dziećmi.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"105653"}
O ich pobycie m.in. na Kaparowym Wierchu pisaliśmy tutaj: https://24tp.pl/n/105403. Opiekun grupy Ruslan Telipskyi zaznaczył wówczas, iż sama ich obecność w tym miejscu, nawet przy fatalnej pogodzie jest odskocznią od wojny, pocisków i syren.
Dziś to właśnie on chciałby podzielić się wspomnieniami z tego pobytu, a przede wszystkim podziękować wszystkim, którzy zaangażowali się w to przedsięwzięcie i bezinteresownie udzielili pomocy. Pisze:
W imieniu Ruchu Wolontariackiego „Metsenaty dla sołdata” z siedzibą w Łucku w Obwodzie Wołyńskim i naszego Ruchu Wolontariackiego „Dzieci Niebiańskiego Legionu” oraz w imieniu uczestników tygodniowego pobytu na Podhalu chciałem bardzo serdecznie podziękować wszystkim, którzy przyczynili się do organizacji pobytu 9 wdów po poległych na wojnie żołnierzach walczących z rosyjskim najeźdźcą, które wraz ze swoimi 15 dziećmi przyjechały na tydzień do Kościeliska aby oderwać myśli od tragedii, która nawiedziła nasz kraj. Już od 9 lat Ruch pomaga naszym żołnierzom na froncie i wspiera dzieci, którym wojna odebrała ojców. Prowadzimy rożne zajęcia terapeutyczne, przede wszystkim dajemy pomoc psychologiczną, przekazujemy pomoc humanitarną dla około 1000 osób z różnych stron Ukrainy. Jedną z form pomocy są wyjazdy zagraniczne organizowane dla wdów i dzieci Niebiańskiego Legionu co pozwala nie chować się w schronach przed pociskami rakietowymi i choć na chwilę zapomnieć o traumie utraty najbliższych i dorobku całego życia, a także poznać nowych przyjaciół. Nie jest to nasz pierwszy przyjazd do Polski. Dwa tegoroczne, organizowane we współpracy z Międzynarodowym Stowarzyszeniem Policji (International Police Association), odbyły się do Janowa Lubelskiego, gdzie MSP zaoferowało nam zakwaterowanie i były połączone z 1-dniowymi wypadami do Warszawy.
Dzięki zaangażowaniu i bezinteresownej pomocy kilku osób mogliśmy zapoznać się, pobieżnie co prawda ale dało nam to impuls do ponownego odwiedzenia Waszego regionu, z kulturą, przyrodą i atrakcjami Podhala oraz doświadczyć niezwykłej życzliwości i ciepłego przyjęcia. Przede wszystkim dziękujemy panu Ignacemu Dembińskiemu za zaproszenie i udostępnienie zakwaterowania dla 25 osób w jego kompleksie apartamentów „Villa Szymoszkowa SKI” w Kościelisku i za pomoc jego syna Jana, który opiekował się naszą grupą na miejscu. Za wsparcie finansowe dla naszego pobytu dziękujemy panu Maciejowi Radziwiłłowi z Fundacji ”Trzy Trąby”. Gdyby nie to zaproszenie i to wsparcie, nie pomyślelibyśmy w ogóle o przyjeździe na Podhale.
Program pobytu był niezwykle intensywny. Za to bardzo dziękujemy panu Michałowi Tombińskiemu, który wszystkie propozycje do zwiedzania bardzo dobrze ułożył. On nie tylko w naszym imieniu pisał listy i bezpośrednio zwracał się o pomoc, ale i codziennie nam pomagał na miejscu.
Pobyt rozpoczęliśmy od odwiedzenia Tatrzańskiego Centrum Kultury „Jutrzenka”, po którego pracowniach oprowadził nas, opowiadając z humorem i swadą, Dyrektor - p. Krzysztof Jędrzejowski. Niestety ze względu na szczupłość pomieszczeń nie mogliśmy przyjść w czasie zajęć, ale to, co zobaczyliśmy - prace młodzieży uczęszczającej do Jutrzenki - wprawiło nas w podziw. A największe uznanie mieliśmy dla faktu, że młodzież przychodzi tam dobrowolnie, w wolnym czasie, i dostaje wolną rękę w tym co chce robić. Z Jutrzenki poszliśmy do Centrum Kultury Rodzimej w Czerwonym Dworze, gdzie czekało na nas słodkie przyjęcie przygotowane przez Panią dr Małgorzatę Wonuczkę Wnuk. Słodkie dosłownie - dzieci, zmęczone długą podróżą, niezbyt uważnie przysłuchujące się opowiadaniu o historii obiektu i zgromadzonych w nim eksponatach, ożywiły się w momencie, gdy padło pytanie, czy ktoś jest chętny na cukierki…
Natomiast mamy, słuchające prelekcji, były nią zafascynowane.
Pierwszy dzień był niezwykle intensywny pod względem doznań kulturalno-regionalnych. Na jego zakończenie skorzystaliśmy z zaproszenia Dyrekcji Muzeum Tatrzańskiego (dziękuję p. Dyrektorowi Michałowi Murzynowi oraz p. Agacie Sieprawskiej za pomoc w organizacji oraz bezpłatny wstęp) do zwiedzenia jego placówek na terenie Zakopanego - willi Koliba oraz zagrody Gąsieniców Sobczaków.
Na następny dzień zostawiliśmy zwiedzenie Gmachu Głównego, w którym zarówno dzieci jak i mamy zachwycili się nowocześnie zrobioną ekspozycją na parterze oraz na pierwszym piętrze. Później, korzystając z korzystnego okna pogodowego przeszliśmy przez targ i dzięki życzliwości pracowników PKL całą grupą mogliśmy bezpłatnie wyjechać (i zjechać) na Gubałówkę, z której podziwialiśmy panoramę Tatr. Zbliżał się deszcz, zjechaliśmy do Zakopanego i skorzystaliśmy z zaproszenia p. Małgorzaty Haber do zwiedzenia mieszczącego się w Dworcu Tatrzańskim Parku Iluzji. Za to zaproszenie składamy ogromne podziękowania. Wszyscy byliśmy zafascynowani doświadczeniami, które mogliśmy wykonywać. Dziękujemy również obecnym w tym dniu młodym pracownikom, którzy przyjęli nas niezwykle życzliwie i tłumaczyli niektóre zjawiska. To była długa chwila zupełnego zapomnienia o naszych problemach. Jedna z mam, która wcześniej była już w Polsce i była w Centrum Kopernika w Warszawie stwierdziła, że jest to takie małe Centrum w Zakopanem. Z Parku Iluzji przeszliśmy Krupówkami do innego parku - do Mini ZOO oraz do mieszczących się obok atrakcji przy ul. Piłsudskiego. Największym powodzeniem cieszyło się karmienie alpak oraz…zjeżdżalnia, przy której chłopcy nagle w sposób cudowny „odzyskali siły”.
Niedzielę Palmową rozpoczęliśmy od udania się do kościoła parafialnego w Kościelisku. Chcieliśmy zobaczyć jak wyglądają na Podhalu zwyczaje oraz stroje regionalne. Niestety pogoda nie sprzyjała i prawie nikt nie miał na sobie uroczystego stroju góralskiego. Dziękujemy księdzu, który przewodniczył uroczystościom za podejście do naszej grupy i za błogosławieństwo dzieci. Z Kościeliska pojechaliśmy na lądowisko helikoptera i w hangarze mieliśmy możliwość obejrzenia sprzętu ratowniczego. Zanim jednak przystąpiliśmy na dobre do słuchania objaśnień ratownika TOPR okazało się, że chłopięca część grupy odeszła. Ich uwagę przyciągnęła ścianka wspinaczkowa. Żeby zdyscyplinować trochę młodzież zorganizowaliśmy zawody w noszeniu „poszkodowanego” w noszach dookoła helikoptera. Za cierpliwość dziękujemy p. Andrzejowi Górce. Po tak intensywnych dniach nastąpił czas na relaks – dzięki uprzejmości p. Józefa Pawlikowskiego Bulcyka resztę dnia spędziliśmy w Termach Szaflary, gdzie mogliśmy również skorzystać z posiłków w mieszczącej się tam restauracji. Bardzo serdecznie p. Józefowi za ten i za drugi jeszcze pobyt w ostatni dzień dziękujemy.
W poniedziałek czekały na nas wrażenia, jakich nikt z nas jeszcze nie doświadczył. Po wizycie w niezwykle interesującym i nowocześnie urządzonym Centrum Edukacji Przyrodniczej TPN, za której umożliwienie bardzo serdecznie p. Danielowi Wahlowi dziękujemy, czekał nas wyjazd kolejką na Kasprowy Wierch. W tym miejscu ogromne podziękowania należą się Dyrekcji PKL, która zarezerwowała dla nas kurs. Pogoda niestety nie sprzyjała i musieliśmy uwierzyć „na słowo” p. Adamowi Maraskowi, który czekał na nas na górze, co zwykle widać przy dobrej pogodzie. Na osłodę czekał na nas wspaniały obiad, za który właścicielom i obsłudze restauracji Poziom 1959 serdecznie dziękujemy. Wrażeniami podzieliliśmy się z p. Pawłem Pełką z Tygodnika Podhalańskiego, który zrobił reportaż z naszego krótkiego pobytu na Kasprowym. Zmarznięci i przewiani wiatrem wróciliśmy wcześniej do miejsca zakwaterowania, żeby zregenerować siły przed następnym dniem.
Czekał nas spacer do Doliny Kościeliskiej w towarzystwie przewodniczki – p. Anny Marasek-Suder, której dziękujemy za ciekawe opowieści oraz opiekę a personelowi Schroniska Na Ornaku za przyjęcie nas gorącą herbatą i pyszną szarlotką. Na zakończenie dnia mamy, które były zainteresowane tym jak wyrabia się sery, pojechały do bacówki „U Ptosia”, gdzie zostały bardzo życzliwie przyjęte przez p. Marię. Następnego dnia rano pojechaliśmy ponownie do Term Szaflary a popołudniu, ponieważ wszyscy chłopcy na całym świecie grają w piłkę nożną, mieliśmy zaplanowany trening piłkarski przygotowany przez p. Stanisława Stachonia Goła w Sali MOSiR wynajętej dla nas przez KS Zakopane. W czasie zajęć okazało się, że i jedna z mam również zupełnie nieźle sobie z piłką radziła. Za trening oraz za pomoc w przewozach grupy do miejsc, w których czekały na nas różne atrakcje, bardzo p. Stanisławowi dziękujemy. Dziękujemy również p. Maciejowi Piwowarczykowi za udostępnienie samochodu oraz p. Gabrieli, która przekazała dla nas różnego rodzaju gry i rowerki oraz p. Marcinowi (woleli pozostać anonimowi) i p. Andrzejowi Sikorze za pomoc w transporcie. Dziękuję również p. Agnieszce Tombińskiej, która zorganizowała nasz przejazd z Krakowa do Zakopanego i z powrotem oraz p. Pawłowi Orkiszowi za umożliwienie zwiedzenia Zamku Królewskiego na Wawelu.
W czasie naszego pobytu w Polsce spotkaliśmy się ze zrozumieniem, że wojna, która ma miejsce na terytorium naszego kraju jest nie tylko naszą wojną oraz z tak wielką życzliwością, że żal było wyjeżdżać. Mamy nadzieję, że będziemy mogli jeszcze w przyszłości skorzystać z Waszej gościnności i pomocy.
Ruslan Telipskyi

22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...
0 0
Wszędzie dobrze,ale w domu najlepiej...
0 0
"Wracajcie przez zboże, we wsi Moskal stoi".
0 0
Już wiem, dlaczego ciasto na święta się nie udało.
0 0
@tortownica - ciasto się nie udało, bo za dużo jadu dodałaś - a trzeba było dodać empatii .
Obyś nie musiała się kiedyś znaleźć w takiej sytuacji jak ci ludzie.
0 0
@vika, co ma piernik do wiatraka? Ci ludzie powinni mieć pretensje do swoich polityków, jak my do swoich. Choćby za sprawdzane zboże i inne produkty żywnościowe bez cła.
Ukraińskie produkty żywnościowe, prąd i ropa wykończą polskiego chłopa.
0 0
@rolnik - "co ma piernik do wiatraka? "
No właśnie, co ?
W artykule są same zachwyty i podziękowania , które (jak zrozumiałam) tak źle wpłynęły na ciasto @tortownicy i do tego się odniosłam . Nie ma tam ani słowa o zbożu, ani o innych produktach żywnościowych, ani o pretensjach do których Ty się odniosłeś w odpowiedzi na mój komentarz.
A tak nawiasem - chłopów i ich pretensje nasi politycy mają wiadomo gdzie .
Musieli rolnicy wyjść na ulice, zawalczyć o swoje i uświadomić o tej sytuacji wszystkich - żeby się coś niemrawo ruszyło w tej sprawie. Obiecanki cacanki słyszeli od polityków od lata ubiegłego roku.
Brak słów..
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz