W niedzielę pszczelarze z Podhala, Orawy i Spisza świętowali w Kościelisku obchody swojego patrona - św. Ambrożego.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"124576"}
Tradycyjnie obchody rozpoczęły się od Mszy św.w kościele pw. św. Kazimierza Królewicza. Kazanie wygłosił ks. Franciszek Rembiesa, kapelan.Podhalańskiego Zrzeszenia Pszczelarzy
Jan Świdroń, prezes Podhalańskiego Zrzeszenia Pszczelarzy przybliżył podziękował wszystkim członkom za zaangażowanie w mijającym roku, przybliżył plany na rok kolejny i wzniósł toast lampką miodu pitnego „Miodu w ulu, miodu w życiu”. Spotkania było też okazją do wyróżnień odznaczeniami związkowymi zasłużonych bartników.
To także okazja do podsumowania sezonu. - Rok 2024 należał do udanych. Średnia wydajność miodowa z jednego ula wyniosła około 15 kg miodu, a w niektórych rejonach nawet powyżej 20. Mogło być jeszcze lepiej, gdyby nie wystąpienie spadzi modrzewiowej, z której miód jest bardzo trudny do pozyskania - mówi Jan Świdroń, prezes PZP. - Ma to związek z mszycą, ochojnikiem świerkowo-modrzewiowym, która w niektórych miejscach naszego regionu wystąpiła masowo na przełomie czerwca i lipca. Wytwarza ona spadź, z której pszczoły w sprzyjających warunkach atmosferycznych, a takie miały miejsce w tym roku, mogą wyprodukować duże ilości miodu. Miód taki zawiera jednak dużo cukru melecytozy, którego dodatek powoduje, że szybko krystalizuje w ulach i jest niemożliwy do odwirowania. Nie bez przyczyny nazywany jest miodem cementowym tłumaczy.
Miód ten jest bardzo smaczny dla konsumenta, ale nieprzydatny dla pszczół. Pozostawienie go w ulach na zimę, kiedy pszczoły nie mogą korzystać z wody, by go rozpuścić, doprowadziłoby do zagłady całej pszczelej rodziny. Dlatego pszczelarze musieli podejmować szereg pracochłonnych działań, by go usunąć z uli, a często wiązało się to ze zniszczeniem woskowych plastrów i potrzebą zastąpienia ich nowymi, co znacznie podniosło koszty prowadzenia działalności pszczelarskiej.
- Pszczelarze należą do ludzi optymistycznych i z nadzieją patrzą na rok przyszły - podsumowuje Jan Świdroń.
Pszczelarskie Roje co roku odbywają się w innej miejscowości. Od 2019 roku są tematyczne, poświęcone są w szczególności innej grupie ludzi zaangażowanym w działalność organizacji. W tym roku wyróżniono członków Pocztu Sztandarowego Podhalańskiego Zrzeszenia Pszczelarzy. Organizacja posiada sztandar od 6 stycznia 2013 roku, w Kościelisku było już 80. jego wystąpienie. Wszyscy członkowie pocztów zaangażowani w dwunastoletniej historii sztandaru otrzymali pamiątkowe dyplomy i upominki.
Podhalańskie Zrzeszenie Pszczelarzy powstało 2 sierpnia 1987 roku. Liczy 190 członków, którzy posiadają w sumie 4493 rodziny pszczele rozmieszczone w pasiekach na terenie Małopolski, głównie jednak na terenie powiatu tatrzańskiego i nowotarskiego. PZP jest bardzo prężną organizacją, widoczną na zewnątrz. Organizuje szkolenia, konferencje, wycieczki, spotkania w pasiekach, współorganizuje Dni Misia, Miodu i Bartników w Poroninie, i wiele innych.
Podczas niedzielnych uroczystości uhonorowano:
Medalem Wojewódzkiego Związku Pszczelarzy w Krakowie
Romana Sołtysa z KościeliskaZłotą Odznaką Wojewódzkiego Związku Pszczelarzy w Krakowie
Michała Gąsienicę z Gronkowa i Zbigniewa Kowalczyka z ManiówSrebrną Odznaką Wojewódzkiego Związku Pszczelarzy w Krakowie
Tomasza Pawlikowskiego z Małego CichegoBrązową Odznaką Wojewódzkiego Związku Pszczelarzy w Krakowie
Marka Hosaniaka z Podszkla, Krzysztofa Strzępa z Maruszyny i Józefa Toczka z Witowa.Odznaczenia wręczył Wojciech Spisak, prezes Wojewódzkiego Związku Pszczelarzy w Krakowie.
bz
0 0
Pamiętajcie kupujący, że jakość miodu można sprawdzić labolatoryjnie i żadne zaklęcia nie pomogą. Do produkcji miodu też wkroczyła wszechobecna chemia, styropian czy plastikowe węzy.
Najlepiej mieć swoją pasiekę bo zaufanych pszczelarzy w gospodarce rynkowej nie ma. Jeszcze można było liczyć na uczciwych w czasie PRL bo to był dodatek do stałej państwowej pracy.
0 0
A ten św .Ambroży to tak daje pszczelarzom przyzwolenie na fałszowanie miodu? ,bo u mnie w zeszłym roku 12 słoików które kupiłem 10 nie nadawało się do jedzenia, nawet żona do ciasta nie chciała dodawać.
0 0
Ja mam swój miód, to wiem co ludziom rozdaję
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz