Stanisław Nędza-Kubiniec podpisał zobowiązanie o współpracy z Urzędem Bezpieczeństwa. Po niespełna roku UB uznało go za informatora bez wartości operacyjnej. Oto kulisy tej sprawy.
Odkryliśmy nieznany dotąd epizod z życia Stanisława Nędzy-Kubińca - poety, prozaika, działacza społecznego i politycznego z Kościeliska. W archiwach Instytutu Pamięci Narodowej odnaleźliśmy jego ręcznie podpisane zobowiązanie o współpracy z Urzędem Bezpieczeństwa.
Zobowiązanie o współpracy
Publikujemy jego treść w oryginalnym brzmieniu:
„Ja Kubiniec Stanisław zam. w Kościelisku oświadczam, że jest dobrym obywatelem Polski Ludowej i zobowiązuję się dobrowolnie i uczciwie pracować na rzecz Polski Ludowej, służyć radą i pomocą organom państwowym, tępić objawy wrogiej działalności i zawiadomić Władze Bezpieczeństwa Publicznego. Informacje moje będę składał pod pseudonimem „Stary”. W razie niedotrzymania powyższego w tajemnicy nawet przed najbliższą rodziną zostanę ukarany zgodnie i z prawem obowiązującym w Polsce Ludowej. St. Nędza Kubiniec”.
Czas represji
Kubiniec podpisał zobowiązanie 11 września 1954 roku. Odtąd jako TW Stary miał składać informacje na UB. Pamiętajmy, że był to czas okrutnych i bezwzględnych represji bezpieki. Władze PRL stosowały brutalne metody kontroli społeczeństwa. W więzieniach przetrzymywano tysiące więźniów politycznych, osoby oskarżane o wrogą działalność wobec ustroju. Stosowanie tortur i przemocy fizycznej było powszechne. Trwała w tym czasie na wielką skalę inwigilacja obywateli. UB stosowało donosy, prowokacje i podsłuchy. Rozpracowywano środowiska inteligencji, duchowieństwa oraz byłych żołnierzy AK. Oprócz represji fizycznych stosowano również metody psychologiczne. Propaganda komunistyczna była intensywnie wykorzystywana do zastraszania społeczeństwa i kontrolowania myśli obywateli.
Prawnuk Sabały
Stanisław Nędza-Kubiniec, prawnuk słynnego gawędziarza Sabały, od najmłodszych lat przejawiał talent literacki. Debiutował w 1912 roku na łamach czasopisma „Cepy”. Jego życie było niezwykle bogate - walczył w Legionach Polskich, a później w polskich oddziałach czerwonych podczas rewolucji bolszewickiej. Brał udział w wojnie polsko-bolszewickiej, dostając się do radzieckiej niewoli. Po wojnie działał w PSL „Piast”, był radnym i wójtem gminy Kościelisko. W czasie okupacji niemieckiej działał w ruchu oporu, a po wojnie angażował się w działalność polityczną i społeczną.
Działacz i twórca
Kubiniec przez rok redagował „Gazetę Podhalańską”, a w 1957 roku otrzymał nagrodę literacką Zakopanego. Był posłem na Sejm II kadencji i aktywnie promował kulturę Podhala. Jego dorobek literacki i działalność społeczna zostały docenione wieloma odznaczeniami, w tym Krzyżem Komandorskim i Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski oraz Złotym Krzyżem Zasługi. Najdłuższa ulica w Kościelisku nosi jego imię. Od ponad 25 lat odbywa się tu międzygminny konkurs recytatorski im. Stanisława Nędzy-Kubińca. Szkolny Zespół Pieśni i Tańca, który obchodził niedawno jubileusz 70-lecia istnienia, nosi imię Stanisława Nędzy-Kubińca. W Kościelisku na Nędzówce, przy ulicy Strzelców Podhalańskich w odremontowanym domu poety w 2013 r. powstała Izba Pamięci Stanisława Nędzy-Kubińca.
Werbunek
Gdy Stanisław Kubiniec podpisywał zobowiązanie o współpracy z bezpieką, miał 57 lat. Pełnił w tym czasie funkcję sekretarza Prezydium Gromadzkiej Rady Narodowej w Kościelisku. Był aktywnym prezesem Związku Podhalan. Jak doszło do podpisania zobowiązania do współpracy, czytamy w ściśle tajnym raporcie sporządzonym 11 września 1954 roku przez st. sierżanta Mariana Wcisłę z Urzędu Bezpieczeństwa w Zakopanem
„Werbunku wymienionego dokonano zgodnie z planem na terenie lokalu werbunkowego w Zakopanem przy czym zabezpieczona była należycie konspiracja w toku werbunku. (…) w toku rozmowy kandydat zachowywał się normalnie, nie przejawiając głębszego zdenerwowania. Stale podkreślał swą lojalność wobec obecnej rzeczywistości wykazując że jako małorolny chłop zobowiązał się przedterminowo wywiązać się z obowiązkowych dostaw i przypadającą mu należność z mięsa z obowiązkowych dostaw na wrzesień odstawił już w maju. (…) Prowadząc z nim rozmowę wokół konieczności rozeznania sytuacji wśród chłopstwa oraz w kierunku konieczności zlikwidowania ukrywającego się Długopolskiego, który swą działalnością ujemnie wpływa na chłopstwo zaproponowano jemu udzielanie informacji Org.B.P. (Organom Bezpieczeństwa Publicznego - przyp. redakcji) z terenu Gminy Kościelisko. Na co ten, przyrzekając, ustosunkował się pozytywnie. Gdy jednak zaproponowano mu napisanie zobowiązania o udzielaniu informacji Org.B.P sprzeciwił się podając, że może je osobiście przekazywać Szefowi (chodzi o szefa UB w Zakopanem - przyp. redakcji), ale bez zobowiązania" - czytamy dalej w raporcie. „W toku rozmowy z nim wspomniał m.in. że obawia się bo gdy podpisze zobowiązanie to musi pracować z pracownikiem przydzielonym na Gminie i że z tego powodu obawia się dekonspiracji. Po przekonaniu jego w drodze rozmowy i po przyrzeczeniu mu, że współpraca będzie kontynuowana z Szefem lub ze mną napisał zobowiązanie oraz inne formalności związane z werbunkiem - raportował funkcjonariusz Urzędu Bezpieczeństwa.
Przydatny agent
A oto w jaki sposób ocenił przydatność Stanisława Kubińca jako informatora: „W toku werbunku wymienionego osiągnięto cel postawiony w planie werbunku w kierunku wykorzystania wymienionego informatora po sprawdzeniu do rozpracowania wrogiego elementu spośród chłopstwa z terenu Gminy Kościelisko, elementu przemytniczego, oraz rodziny ukrywającego się Długopolskiego. Według początkowego rozpoznania perspektyw informatora stwierdza się, że werbunek jest celowy i poprzez odpowiednie wychowanie i wyszkolenie informatora poszerzy się jego dalsze perspektywy w kierunku rozeznania terenu i oddziaływania poprzez niego na chłopstwo góralskie u których posiada zaufanie".
Potem sierżant pisze, że polecono Kubińcowi szczegółowo opisać datę i okoliczności, w jakich zgłaszała się do niego rodzina Długopolskiego o poradę i jakie zajął stanowisko. Na koniec raportu funkcjonariusz UB dodaje, że przeszkolono Kubińca o konieczności zachowania tajemnicy, o przestrzeganiu konspiracji i o sposobie zachowywania się w rodzinie jak i w otoczeniu.
(Niestety nie udało nam się znaleźć informacji o wspomnianym w raporcie, poszukiwanym przez UB mężczyźnie z Kościeliska o nazwisku Długopolski. Jeśli ktoś ma informacje na jego temat, prosimy o kontakt z redakcją).
Agent bez wartości operacyjnej
Osiem miesięcy po werbunku wydane zostaje postanowienie o zakończeniu współpracy ze Stanisławem Nędzą-Kubińcem. „Wnoszę o wyeliminowanie informatora pseudonim „Stary” - pisze prowadzący go funkcjonariusz UB. Jego zdaniem Kubiniec nie przedstawiał większej wartości operacyjnej. Wskazuje na jego problemy zdrowotne i zaangażowanie w działalność literacką. "Z powodu jego przewlekłej a poważnej choroby serca z powodu której przez okres ostatnich trzech miesięcy przebywa na leczeniu skontaktowanie się z nim jest niemożliwe” - kończy funkcjonariusz Wcisło.
Wyeliminowany z agentury
Równocześnie sporządza dokument, który nazywa charakterystyką informatora ps. "Stary". Pisze w nim, że werbunek miał na celu rozpracowanie środowiska góralskiego na terenie gminy Kościelisko. Wspomina o trudnościach z wprowadzeniem Kubińca do jakiejkolwiek sprawy z powodu jego poświęcenia się pracy literackiej. Dlatego postanowił zrezygnować z dalszego wykorzystywania go w pracy operacyjnej. Ową charakterystykę kończy w ten sposób: „W okresie krótkiej z nim współpracy nie uzyskano żadnych poważniejszych materiałów. Współpraca była utrudniona, gdyż stale był on wzywany do Warszawy w związku z przygotowaniem do wydania książek „Sabała” „Lenin w Poroninie”. (...) Zgodnie z nowymi wytycznymi postanowiłem wymienionego wyeliminować ze stanu agentury".
W 1966 roku Ministerstwo Spraw Wewnętrznych zniszczyło teczkę TW „Stary”, uznając ją za bezwartościową operacyjnie i historycznie.
Jurek Jurecki
Kilka słów komentarza. W dokumentach, do których dotarłem, jest też sporządzony przez funkcjonariusza UB życiorys Stanisława Nędzy-Kubińca. Jest pełen błędów ortograficznych, ale co ciekawe kończy go własnymi spostrzeżeniami. Pisze, że Stanisław Kubiniec jest inteligentny, małomówny, skryty i sprytny. I tu trudno się z nim nie zgodzić, bo po lekturze tej teczki widać jak szybko i sprytnie wywinął mu się nasz poeta z pułapki zastawionej przez bezpiekę.

22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...
0 0
Teodorusłyszu budiet pozew?
0 0
Zgodnie z prawem powinno się ujawnić wszystkich funkcjonariuszy UB i SB oraz ich TW ( Tajnych Współpracowników ). Tak jak jest z czsów okupacji niemieckiej, współpracujący z okupantem są znani.
0 0
Psychopata Obłąkany znowu dorwał się do klawiatury
0 0
Panie Jurecki a gdzie losy z przed drugiej wojny ? Te mniej chlubne? ,, doktór Karol N ,, prawda to prawda nie zależnie czy chlubna czy nie. A artykuł jest na poziomie dziecka z klasy pierwszej szkoły podstawowej. Nie chcę obrażać dzieci.
0 0
następny, który cytać nie umi Todoru przeczytaj artykuł kilka razy dużymi literami :))))
0 0
jeżeli w latach 50 tak postrzegał patriotyzm to pewnie w czasach drugiej wojny tak samo jak i wacek krzeptowski
0 0
Doktorku karolku pytałem o te mniej chlubne rzeczy. To Ty masz zryty mózg
0 0
Mamy zatem współpracowników SB dobrych - bo sa nasi, jak Tischner, Nędza -Kubiniec i innych, którzy najzwyczajniej nazywani sa donosicielami. Podpisał - zdradził. A już sama funkcja przewodniczącego zdradza, ze z władzą ludową był za pan brat.
0 0
u @ Teodorslysz, tak samo z czytaniem jak i z ortografią
0 0
Przecież pisowskie rządy niczym się nie różniły od tych z lat komunistycznych . Brutalne bicie kobiet ,donosy ,podsłuchy ,inwigilacje, pegasusy, przetrzymywanie w więzieniach bez wyroków, zastraszania społeczeństwa , nawet komuna nie zabrała nam tyle wolności co pisowska banda. A bycie w pisie jest większym wstydem niż było bycie współpracownikiem SB w tamtych czasach , ludzie byli nie świadomi ,nikt ich nie ostrzegał, nie było środków przekazu .
0 0
To aż boje się pomyśleć, jak w czasach drugiej wojny postrzegała patriotyzm taka jedna Wisława, skoro w latach 50.....
0 0
GT nienawiść do PiSu resztki mózgu ci zabrała ,obawiam się że nawet wizyta u doktora od głowy nic ci nie pomoże.Jesteś jakimś ząbi który nawet we śnie powtarza j... PiS i Boga
0 0
wytłumaczę wam to towarzyszu @ Teodorslysz, a więc towarzyszu przed drugą wojną światową Stanisław Nędza Kubiniec był tam, gdzie był tzn. tam, gdzie kacapy urzędowały i to właśnie tam z powodzeniem dla czerwonych przeszedł pozytywnie indoktrynację, która to kontynuował po powrocie do Polski i swoją podpisaną deklaracją w 1954 przypieczętował to. Koniec kropka czy jeszcze czegoś nie panimajetie!!!
0 0
Doktorku jeszcze można by coś dodać, ale masz rację. Towarzyszem nigdy nie byłem a już na pewno nie Twoim. Coś tam wiesz ale nie za wiele
0 0
pisiorki uwielbiają swoich komunistów kaczyński np. uwielbia swojego wieloletniego współpracownika kujdę lub prokuratora stanu wojennego piotrowicza, którego nawet wysłał do trybunału konstytucyjnego
0 0
GT czyli ostatnia nadzieja czerwonych.
Wiesc niesie, ze nadzieja jest matka glupcow.
W tym wypadku w pelni spelniona.
0 0
@Teodorslysz, ten zwrot był i jest popularny wśród członków i sympatyków komunizmu, a więc również pisowszczyków co non stop potwierdzacie :)))
0 0
Nie glupcow a durniow.
Zaraz, zaraz, o kogo chodzi ?
0 0
PZPR = płatny zdrajca pachołek Rosji
Stanisław hmm... Piotrowicz
0 0
PIS+KONFEDERACJA=ROSJA
0 0
#doktór Karol N - a to nie Bruksela + biznes USA kombinuje otwarcie NS ? Złodziej krzyczy - łapać złodzieja ! No, ale planeta płonie, biznes pada i okazuje się, że bez tanich surowców dalej nie wychodzi.
0 0
W sumie dla UB okazal sie bezwartosciowym figurantem.
W Zakopanem jest za to tablica upamietniajaca poetke, ktora w tamtych latach podpisala list wspierajacy brutalne represje stalinowskiego rezimu.
Odnosi sie on do sfingowanego procesu komunistycznych oprawcow, ktorzy m.in. skazali na kare smierci k. Lelite, proboszcza rabczanskiej parafii.
Kartka z historii tamtej epoki.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz