Gmina Kościelisko

Zamknij

Klimek do szkoły nie poszedł

Beata Zalot 19:27, 10.09.2013
Treść artykułu pod wideo ↓

Klimek Pitoń z Kościeliska jest jedynym uczniem w powiecie tatrzańskim, dla którego wakacje trwają dalej. Jego rodzice postanowili edukować go w domu.

Klimek jest trzecim dzieckiem w rodzinie Moniki i Sebastiana. - Wcześniej nie było czasu na takie decyzje, na eksperymenty. Dopiero teraz jesteśmy w pełni dojrzałymi rodzicami, potrafimy się cieszyć swoim rodzicielstwem i chcemy wziąć w pełni odpowiedzialność za edukację syna - tłumaczy Sebastian Pitoń, znany podhalański architekt. Wolne zawody, jakie uprawiają (żona jest malarką) i praca w domu pozwalają na poświęcenie więcej czasu dzieciom.

Klimek w czerwcu skończył pierwszą klasę w miejscowej podstawówce.

- Zanim poszedł do szkoły, nieźle nauczył się liczyć. Starszy brat Mikołaj zaraził go miłością do książek. W opinii Poradni Psychologiczno Pedagogicznej jest na poziomie ucznia  3 klasy. W szkole strasznie się nudził, kazali mu robić jakieś szlaczki, wypełniać kolorowanki, czego nie znosił. Kiedyś przyszedł ze szkoły i poinformował ze śmiechem, że właśnie poznał cyferkę 5, a jego interesowały potęgi, których uczył się brat - opowiada ojciec. Dodaje, że Klimek ma zdolności matematyczne, pięknie też rysuje, przestrzennie. Nie lubi jednak koloru, do czego w szkole był zmuszany. - Dostał 4 jedynki za to, że nie chciał kolorować - wspomina Monika.

- W I klasie musieliśmy mu kupić karton podręczników za 500 zł po to, by nauczył się liczyć do 10. A potem musiał wykonywać w ćwiczeniach zadania typu: "narysuj 2 piłki, tak, żeby jedna z nich była większa". Zaczęliśmy obserwować, jak Klimek, z dziecka ciekawego świata, zaczyna się w szkole zwijać, tracić swój entuzjazm - tłumaczy ojciec. - Nauczyciele w szkołach skupiają się na najsłabszych uczniach, najzdolniejszym poświęca się najmniej czasu - dodaje Monika.

Razem z żoną zaczęli szukać informacji na temat edukacji domowej, aż w końcu podjęli decyzję o przejęciu odpowiedzialności za naukę najmłodszego syna. Kropką nad i było przeczytanie książki Marka Budajczyka "Edukacja domowa".

Edukacja w domu - to rozbudzanie ciekawości świata w dziecku, rozbudzanie pragnień poznawczych. Ci, którzy już uczą sami swoje dzieci twierdzą, że samo opanowanie podstawy programowej zajmuje niewiele czasu. W pierwszych klasach podstawówki ucząc się z dzieckiem 1,5 godz. dziennie, potrafią zrealizować rozszerzony program w jeden semestr.

- Chcemy podążać za synem, za jego zdolnościami, wykorzystywać każdy pretekst, by pogłębiał swoją wiedzę, z której co roku będzie rozliczany. Będzie w szkole zdawał egzamin, by sprawdzić, czy opanował postawę programową  - mówi Monika. Jest za systematyczną, codzienną nauką. Nieco inną wizję ma mąż, który chce, by nauka była zabawą, by nie robić szkoły w domu. Jak będzie, pokaże życie.

- Klimek zasypuje nas różnymi pytaniami. Ostatnio np. zapytał, jak się robi cukier. Zaczęłam szukać informacji w internecie, no i mieliśmy na ten temat "lekcje". Kiedyś zapytał nas, skąd się biorą pieniądze. Pomyśleliśmy, że to dobra okazja do nauczenia go procentów.  I tak miał lekcje matematyki i bankowości zarazem - opowiada Monika. - Szkoła nie jest indywidualna, kształci pod szablon. My chcemy podążać za zdolnościami syna, pokazywać przydatność wiedzy w praktyce - tłumaczy Sebastian. - I permanentnie go edukować, przy każdej okazji, ale tak, by miał z tego przyjemność  - dodaje. Podkreśla, że nie zależy im na tym, by Klimek był w jakiejś dziedzinie najlepszy, by ścigał się z innymi. - Szkoła, przebywanie wśród rówieśników nakłada na każdego jakąś maskę. Ktoś jest w klasie najładniejszy, ktoś inny najlepszy z matematyki, a ktoś czuje się dzieckiem nr 7, i tak już zostanie mu na całe życie - uważa Sebastian. - My nie chcemy go naznaczać, porównywać, chcemy tylko wydobywać talenty, które posiada - tłumaczy.

Jednym z argumentów wymienianych przez przeciwników edukacji domowej jest kwestia socjalizacji, to, że dziecko wychowuje się poza rówieśniczą grupą. - Klimek jest komunikatywny, otwarty. Ma kontakt z rówieśnikami i będzie miał, tyle że poza szkołą - podkreśla Monika.

Najgorsza w szkole jest przerwa

Swoje zdanie na temat szkoły ma sam Klimek. - Szkoła jest strasznie nudna. Ale najbardziej nie lubiłem przerw. Przerwy są niebezpieczne, musieliśmy bardzo uważać, żeby nas więksi chłopcy nie pozabijali - mówi. Cieszy się, że w poniedziałek nie poszedł do szkoły. - Mam dużo zajęć w domu. Układam piosenki, które potem tata pomaga mi nagrać. Lubię grać w szachy. Interesują mnie podróże w czasie. W przyszłości będę robił roboty, już dziś robię projekty - opowiada. Zdradza, że pierwszy projekt, jaki skonstruuje, to będzie taka automatyczna ręka, która będzie po obiedzie sprzątała ze stołu.  Będzie - jak twierdzi - także rysownikiem. A może architektem, jak tata.

Mama Monika opowiada o bliższych planach na ten rok. - Ja go będę uczyć języka polskiego, Sebastian matematyki. Ciocia Bożenka angielskiego, ciocia Gosia - niemieckiego - wymienia. Na zajęcia sportowe będzie chodził do COS-u. Ponieważ lubi tańczyć, będzie należał też do góralskiego zespołu. Okazją do nauki będą wycieczki i tematy, które będzie dyktowało życie.

 - Na Podhalu jesteśmy pionierami, ale edukacja domowa jest w Polsce coraz bardziej popularna.  Bardzo powszechna jest w Ameryce, gdzie korzysta z niej aż 5 mln dzieci. Jak wykazały badania amerykańskie, takie dzieci radzą sobie w życiu bardzo dobrze, są przebojowe i lepsze we wszystkich dziedzinach - podkreśla Sebastian.

Za i przeciw


Jak dowiadujemy się od Bożeny Bryl, dyrektor delegatury Kuratorium Oświaty w Nowym Targu, spełnianie przez dziecko obowiązku szkolnego lub obowiązku nauki poza szkołą nie jest popularną formą na terenie powiatu nowotarskiego i tatrzańskiego. W zeszłym roku szkolnym kuratorium nie odnotowało ani jednego takiego przypadku na terenie obydwu powiatów. Dane dotyczące tego roku szkolnego będą dopiero pod koniec października. - Analizując formę nauczania poza szkołą, można rozważać jej pozytywne i negatywne aspekty. Zapewne wymaga ona ze strony rodziców dużej wiedzy i zaangażowania, a także współpracy ze szkołą. Dobrze zorganizowany przez rodziców proces edukacyjny zaspokaja potrzebę bezpieczeństwa dziecka, daje możliwość ukierunkowania jego indywidualnego rozwoju, podążania za potrzebami i możliwościami, kształtowania osobowości w oparciu o wartości rodzinne - uważa Bożena Bryl. - Jednakże, biorąc pod uwagę społeczny rozwój dziecka oraz fakt uczenia się dzieci wzajemnie od siebie, jak również nabywania umiejętności ponadprzedmiotowych i komunikacyjnych w grupie, "nauczanie domowe" może nie zaspokoić potrzeb dziecka w tym zakresie - twierdzi dyrektor. Jej zdaniem dziecko nie doświadcza sytuacji bycia ocenianym przez nauczycieli czy rówieśników. Nie ma też możliwości konfrontowania poziomu swojej wiedzy i umiejętności z innymi. - Brak doświadczeń w tym zakresie może skutkować negatywnymi przeżyciami na kolejnych etapach kształcenia lub w dorosłym życiu, gdzie ocena jest nieodzownym elementem funkcjonowania i pracy człowieka - podkreśla Bożena Bryl.

Jak to się robi


Zgodnie z art. 16 ust. 8 ustawy z 7 września 1991 r. o systemie oświaty (Dz. U. z 2004 r., nr 256, poz. 2572, z późn. zm.) na wniosek rodziców dyrektor odpowiednio publicznego lub niepublicznego przedszkola, szkoły podstawowej, gimnazjum, szkoły ponadgimnazjalnej, do której dziecko zostało przyjęte, może zezwolić, w drodze decyzji, na spełnianie przez dziecko odpowiednio obowiązku rocznego przygotowania przedszkolnego poza przedszkolem, oddziałem przedszkolnym lub inną formą wychowania przedszkolnego, i obowiązku szkolnego lub obowiązku nauki poza szkołą.

Taki wniosek powinien być złożony do 31 maja. Powinna być do niego dołączona opinia poradni psychologiczno-pedagogicznej, oświadczenie rodziców o zapewnieniu dziecku warunków umożliwiających realizację podstawy programowej, obowiązującej na danym etapie kształcenia, oraz zobowiązanie rodziców do przystępowania w każdym roku szkolnym przez dziecko do rocznych egzaminów klasyfikacyjnych. Po ich zdaniu dziecko otrzymuje świadectwo ukończenia poszczególnych klas.

Beata Zalot
(Beata Zalot)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (28)

MalarkaMalarka

0 0

Przemądrzali rodzice i tyle, malarka chce się wylansować kosztem dziecka.Też mam takie zdolne dzieci i sama jestem bardzo wykształcona,a jakoś ich nie ucze w domu!

18:43, 12.09.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

niegoralenniegoralen

0 0

Szanownym Państwu Pitoniom szczerze gratuluję. Gratuluję odwagi, rozsądku, inteligencji i wrażliwości na potrzeby swojego dziecka.
Po 25 latach pracy nauczycielskiej potrafię powiedzieć do jakiego typu szkoły dziecko chodziło już w trakcie pierwszych zajęć. Dzieci uczone w domu, ze szkół wyznaniowych, społecznych i prywatnych chcą się uczyć, bo to ich wybór. Dzieci ze szkół państwowych zachowują się jak poborowi, na przymus odpowiadają “falą”.
Daj Boże Państwo Pitonie przyczynią się do powstania “nowego Chyrowa” w Polanach, czego im i Najjaśniejszej Rzeczpospolitej życzę.

18:46, 12.09.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

arnikaarnika

0 0

Malarka to moze jestes dobra , ale nie ladnie sie pysznic.

20:01, 12.09.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

iwaiwa

0 0

"W I klasie musieliśmy mu kupić karton podręczników za 500 zł po to, by nauczył się liczyć do 10."
Żaden komplet podręczników do klas 1-3 nie kosztuje 500 zł. Może wypadałoby sprawdzić dane a nie tylko słuchać rodziców, którzy bardzo chcą wypłynąć.

20:15, 12.09.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

kulawy mariankulawy marian

0 0

Chwała Bobu ,ze taki zdolny bo cztając tytuł artykułu pomyślałem ,ze nie kupili mu ksiązek i tornistra....Efekty eksperymentu mozna będzie ocenic po wielu latach i wcale nie musza byc tak entuzjatyczne pożywiom uwidim

20:21, 12.09.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Konto usunięteKonto usunięte

0 0

cyt: - Dostał 4 jedynki za to, że nie chciał kolorować - to ewidentny bład nauczyciela.
Natomiast w szkole dzieci buduja rowniez relacje spoleczne z rowiesnikami . Uwazam, ze tego w domu sie nie nadrobi w zaden sposob i moze to sie stac problemem w przyszlosci ...

20:28, 12.09.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

lidia lidialidia lidia

0 0

"malarka" to pewnie ta nauczycielka co dawala jedynki :))) mowi o przemadrzalych rodzicach a kto tu sie przechwala wyksztalceniem....ale to standard w tym srodowisku....
do wiadomosci moze nie wiesz malarko ale w polsce jest tyle mgr ,ze nie nadazaja z produkcja dyplomow :)

21:08, 12.09.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

KluchaKlucha

0 0

Jak chłopak nie zda tych egzaminów klasyfikacyjnych to dopiero będzie afera. Najciekawszy jest jednak ten fragment - "Ale najbardziej nie lubiłem przerw. Przerwy są niebezpieczne, musieliśmy bardzo uważać, żeby nas więksi chłopcy nie pozabijali". Jak widać lekcja programowania przeprowadzona została w sposób wzorowy,

21:21, 12.09.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Ixic7Ixic7

0 0

Dobrze! Tak trzymac! Ktos w przyszlosci musi rzadzic tym chlopskim ludem

02:30, 13.09.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

cyklistacyklista

0 0

uorcyku proszę o podzielenie się swoimi doświadczeniami w wychowywaniu własnych dzieci

08:22, 13.09.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Konto usunięteKonto usunięte

0 0

mysle ze Klimek wiecej straci; jak siegne pamiecią, to ze szkoły wynosi sie oprocz wiedzy fajne wspomnienia zwiazane wlasnie z "jajami" wyprwianymi w grupie rowiesnikow. On bedzie miec mamusie i tatusia, osoby w innym wieku ktore mu relacji z kolegami nie zastapia. A jak zacznie dojrzewac i przyjdzie okres buntu to oby sie nie zdarzyło wiele gorszego ...
Ich wybór ale za ich nadopiekuńczosc zaplaci w przyszlosci KLimek

09:13, 13.09.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

jacko123jacko123

0 0

Rodzice maja racje wolny kraj wolny wybór. Ja sam chciałbym żeby moi tak postąpili x lat temu. nie marnowałbym czasu na to co jest naprawdę ważne. poza tym dziecko więcej się na uczy na indywidualnej lekcji niż w grupie 30 osobowej nad która nikt nie jest wstanie zapanować. A dzisiejsze książki do edukacji nadają się do palenia w piecu. Nikt z państwa chyba nie zaglądał do tych książek jakie głupoty chcą wpoić dzieciom i robiąc z nich naród tumanów. A wy ludzie umiecie tylko krytykować innych, sami nie zrobicie nic mądrego. POzdrawiam

10:34, 13.09.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Konto usunięteKonto usunięte

0 0

nawet jesli nie wszystkie kasiazki sa mądre, to pytanie o nadopiekunczosc rodzicow jest jak najbardziej zasadne ...

14:07, 13.09.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

bodorzbodorz

0 0

tak powinno być naco ta szkoła ci co są uczeni i siedzą przed biurkiem niedługo się im skończy bo roboty nie bedzie i cza bedzie zapie..... na budowie a w tedy my ik bedziemy ucyć od podstaw trzymać łopate w goszci!!! tak bedzie pzdr

14:11, 13.09.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

bodorzbodorz

0 0

uorcyk to się w skole naucyła przyrody i ochrony zwierzont zeby konia nie bić!!!! HYJ

14:13, 13.09.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

LimaOscarLimaOscar

0 0

Na tym, że młody nie pójdzie do szkoły, nic nie straci a zdecydowanie zyska. W szkole jest 'urowniłowka' i ścinanie do dołu. Już w moich czasach tak zaczynało być, a teraz to już zupełnie stało się normą. Kształci się ćwierćinteligentów (w najlepszym przypadku). Mówię o nauczaniu publicznym. Pewnie, są jeszcze elitarne szkoły prywatne, ale tam z kolei produkuje się osobników oderwanych od rzeczywistości, mających w pogardzie resztę. Kwestie finansowe tutaj pomijam. Dobra decyzja. A argument, że szkoła to nie tylko nauka, ale i rówieśnicy, 'jaja' i w ogóle towarzystwo przyjaciół, mógłby być brany pod uwagę, ale min. 20-25 lat temu. Dzisiaj to wylęgarnia patologii.
pozdrawiam

16:05, 13.09.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Konto usunięteKonto usunięte

0 0

jacko123 - masz racje , dziecko jak ciekawe "swiata" niech sie uczy ,dlaczego go tlumic?

16:24, 13.09.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Konto usunięteKonto usunięte

0 0

uorcyk - kontakt z rowiesnikami bedzie mial ,np. na treningach. Watpie ,aby go izolowali od kolegow (sasiadow).Moze starszemu bratu bedzie robil zadania.

16:28, 13.09.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

inaina

0 0

ja w ogóle nie rozumiem co to za hejt :)
to znaczy rozumiem, że niewiedza daje niektórym ludziom wyższy poziom pewności siebie, ale żeby zaraz tak chlapać ozorem? brzydko.

Klimek jest przykładem szczęściarza, któremu Rodzice mogą zapewnić najlepsze warunki. On sam jest jak każdy inny 8-latek - ma kolegów, koleżanki, ma nawet rodzeństwo (!), wygłupia się, wywraca na rolkach, jeździ rowerem etc. Naukę traktuje bardziej jak naturalną drogę rozwoju niż jak znienawidzony przymus - dzięki temu prawie jej nie rozróżnia od zwyczajnych zajęć czy zabawy. Nie ma tam skojarzenia nauka = nuda = niechęć.

Trzymam kciuki.

16:29, 13.09.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

alvinalvin

0 0

Swietne uwagi ina. Powodzenia dla Rodzicow I malego Klimka!

17:02, 13.09.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

OniaOnia

0 0

Ale zazdroszczę temu chłopaczkowi... Żeby tak moi rodzice te 20 lat temu na coś takiego wpadli... To prawda, że szkoła ciągnie do dołu. Dla najzdolniejszych jest wielką stratą czasu i potencjału umysłowego, dla najsłabszych jest też ciężka, a najlepiej to sobie radzą tam przeciętniasy. Promocja przeciętności i szablonowego myślenia. A "koledzy i koleżanki" to też pożal się Boże, można trafić i na takich, co to po kieszaniach noże noszą, pastwienie sie nad słabszymi to norma i długo by tu jeszcze wymieniać. W każdym razie tak było u mnie, klasa 36-osobowa, a większość to patologia, niestety...

00:39, 14.09.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Konto usunięteKonto usunięte

0 0

trzeba sie bylo dostac do elitarnych szkół, onia :)

21:24, 14.09.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

klioklio

0 0

Ja pamiętam jak w szkole średniej był jeden chłopak,któremu zmarł ojciec.Matkę nie było stać na jego książki.Nie zapomnę,że słuchając wykładu nauczycieli robił notatki i był najlepszym uczniem,ale ile pracy i samozaparcia musiał mieć.Czasami pożyczyłem mu książki aby mógł odrobić zadanie.Był bardzo zdolnym uczniem i skromnym,nigdy nie pokazywał swojej biedy i nie narzekał na nią,

21:40, 14.09.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Sebastian PitońSebastian Pitoń

0 0

Powodem ukazania się tego artykułu jest pokazanie, że taka możliwość istnieje. Że można dziecko uczyć w domu. Myślę, że wielu rodziców z takiej możliwości po prostu nie zdaje sobie sprawy. W ostatnim czasie, kiedy jakość systemu edukacji pozostawia wiele do życzenia, a szkoły przypominają bardziej fabryki produkujące bezrobotnych, warto wsiąść taką ewentualność (domowe nauczanie) pod uwagę. W końcu w ostatecznym rachunku i tak nie unikniemy odpowiedzialności za dzieci. A ucząc je samemu przynajmniej trzymamy sprawy w swoich rękach. Nie wspominając już o tym, że to wspaniała przygoda zarówno dla rodziców, jak i dla dzieci.

01:23, 16.09.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Konto usunięteKonto usunięte

0 0

"warto wsiąść taką ewentualność" - Wsiadaj Pan, najlepiej okrakiem na słownik ortograficzny. Hospodi, pomiluj...

22:35, 16.09.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Sebastian PitońSebastian Pitoń

0 0

Strach przed popełnieniem błędu to jeden z efektów systemu edukacji. Żeby uczyć dziecko w domu nie trzeba być niepopełniającym błędów perfekcjonistą z dyplomem pedagoga. Można być normalnym człowiekiem . Brak strachu przed popełnieniem błędów to cnota. Tak przynajmniej uważał Einstein.Tak, że wytykanie mi jakiegoś błędu nie robi na mnie wrażenia ,-)).

23:17, 16.09.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

donia32donia32

0 0

no to powodzenia... oby nie okazalo sie po latach, ze wychowali odludka, bo umowmy sie - swiat jest okrutny, dzieci sa okrutne - dla rowiesnikow zawsze bedzie "inny". A tak poza tym od malego wpaja sie mu, ze szkola jest zla, system jest zly, ale duzego wyboru nie mamy- pod system musimy sie podporzadkowac, kiedys dopadna go zusy, krusy, urzedy, pity, oby sie w tym odnalazl, bo z tego rodzice raczej nie dacie rady go zwolnic....

08:06, 29.09.2013
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

KrawontkaKrawontka

0 0

1) Jeśli istnieje " zobowiązanie rodziców do przystępowania w każdym roku szkolnym przez dziecko do rocznych egzaminów klasyfikacyjnych", to dlaczego nie ma takiego obowiązku w stosunku do WSZYSTKICH dzieci w szkole.
2) Ponadto jeśli z budżetu przekazywane jest na kształcenie w szkołach (od klasy 1 do maturalnej) ponad 42 miliardy zł (tzn. ponad 900 zł miesięcznie na dziecko), to dlaczego te 900 zł nie otrzymuje rodzic kształcący SWE dziecko. Oczywiście - traktując równo WSZYSTKIE dzieci (jak w punkcie 1)

17:56, 23.11.2017
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OGŁOSZENIA PROMOWANE

  • budowlane

    22.12.2025

    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

  • ogloszenie

    29.05.2026

    Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

  • budowy

    02.06.2026

    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

  • praca

    02.06.2026

    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

  • ogloszenie

    27.05.2026

    Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

  • ogloszenie

    19.05.2026

    KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

  • biznes

    02.06.2026

    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

  • domy

    02.06.2026

    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

  • 01.06.2026

    ZLECĘ WYKONANIE PRAC WYKOŃCZENIOWYCH: SUCHE TYNKI,...

  • 01.06.2026

    ZATRUDNIĘ DO KARCZMY i PENSJONATU W KOŚCIELISKU. 6...

  • 01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA MIESZKANIE 38m2 i 55m2 w CENTRUM NOWE...

  • ...

    01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

  • SZCZ

    01.06.2026

    SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

  • ...

    29.05.2026

    RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

  • 26.05.2026

    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KELNERA/-KĘ, POMO...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM: KELNER/-KA - DLA ...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM DLA UCZNIÓW, STUDE...

  • 25.05.2026

    URZĄD GMINY KOŚCIELISKO zatrudni INSPEKTORA ds. po...

  • ...

    25.05.2026

    ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

  • ...

    22.05.2026

    RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

  • budynek

    12.05.2026

    Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

  • ...

    28.04.2026

    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

  • pożyczki

    23.04.2026

    PROVIDENT. 571 240 909.

  • usługi

    17.04.2026

    OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

  • ...

    07.04.2026

    Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

  • ...

    07.04.2026

    NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...


POLECAMY

0%