Gmina Kościelisko

Zamknij

Prawie jak Paryż – Dakar

Józef Figura 02:16, 23.10.2008
Treść artykułu pod wideo ↓

– Na rajdzie tyramy tak przez cztery godziny! Chciałem, żebyś to poczuł!– Ile było na liczniku?– Osiemdziesiąt. – Wysiadam!

::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"2243"}

Mały jeep wrangler skręca z asfaltu, wjeżdża na wyboistą, polną drogę, a Kazek wciska gaz do dechy. Autko rusza z kopyta to podskakując na nierównościach, to nurkując w gigantycznych kałużach. Wewnątrz trzęsie niemiłosiernie. Dobrze, że schowałem aparat i mogę trzymać się oburącz masywnego uchwytu przed fotelem pasażera. Wzrok wbijam w mknącą przed oczami drogę, wypełnione wodą koleiny i drzewa, o które – jestem przekonany – zaraz się rozbijemy.

Auto zwalnia, ja też zwalniam, ale chwyt. Patrzę na morze mgieł dookoła i wirujące w powietrzu grube płaty śniegu. Przy normalnej pogodzie tu jest cudownie. Aż dziw, że nie ma tu turystycznych szlaków, a drogą można spokojnie jeździć – tym bardziej że wiedzie ona między innymi do Kazkowego pola.

Zaczęło się od majówki

Witów. W przydomowym warsztacie Kazek Bzdyk pracował nad swoim pojazdem przez prawie pół roku. Nie było to dla niego trudne – mechanikiem jest „od zawsze” – skończył zawodówkę, potem pracował u ludzi. Nie mógł się dorobić, to wyjechał do Niemiec, a potem do Stanów. Z żoną i dziećmi wysiedział tam cztery lata. Też był mechanikiem. – W końcu doszedłem do wniosku, że przecież to samo mogę robić w Polsce i być u siebie! Spakowaliśmy się i wróciliśmy, choć mogliśmy zostać na stałe. I całe szczęście! – wspomina.

Przy domu wybudował własny warsztat, w którym do dziś reperuje samochody. A po robocie, zostaje jeszcze trzy-cztery godziny, by podłubać w swoim jeepie.

– Początkowo off-road w ogóle mnie nie rajcował. W Niemczech kolega miał samochód terenowy, czasem zabierali mnie ze sobą w trasę, ale wydawało mi się, że to nie dla mnie. Dopiero w kraju, gdy kupiłem swojego nissana patrola, „wzięło mnie” na całego – zauważa.

Auto miało służyć głównie niedzielnym wypadom z rodziną na działkę. Kazek ma ziemię na Magurze Witowskiej, więc najłatwiej było dojechać terenówką, by na miejscu posiedzieć przy ognisku. Bo gazdówką nie zajmuje się od dawna. Co najwyżej pole wydzierżawi komuś, by trawa była wykoszona. Kilkuletniego nissana patrola K-160 kupił od kumpla, szybko jednak stwierdził, że auto potrafi o wiele więcej, niż tylko spokojna jazda polną drogą. Ale przekonał się o tym dopiero podczas pierwszych amatorskich zawodów koło Jordanowa. – Namówił mnie organizator imprezy Edek Chyc. Pomyślałem, że spróbuję, mimo że przecież nie miałem doświadczenia. I wciągnęło mnie i moje dzieci. Pierwszym moim pilotem była wówczas trzynastoletnia Karolina. Później zmieniał ją młodszy Szymek. Wszyscy chcieli jeździć. No, może z wyjątkiem żony. Ale ona przynajmniej nie przeszkadzała nam… – przyznaje.

Z czasem zaczęli zajmować pierwsze miejsca w zawodach Pucharu Podhala, rozgrywanych na torze w Nowym Targu. Mimo dachowania zajęli 2. miejsce w Lipnicy Wielkiej. Pojawiła się też kolejna myśl – zbudować bardziej profesjonalne auto.

Poczuć moc

– Właściwie to koledzy nakupowali różnych jeepów i zachęcali mnie, by ruszyć gdzieś dalej. Bo zaczęły nas kręcić szybkie rajdy. Nie tylko małe kółeczka i taplanie się w głębokim błocie – coś jak Paryż – Dakar albo Drezno – Wrocław.

Kazek sprzedał nissana, a sprowadził ze Stanów starego wranglera. Ale, by zrobić prawdziwą terenówkę, dokupił w Holandii jeszcze patrola na części. Nissan miał zepsuty silnik, ale Kazkowi potrzebne były mosty, więc wziął go, żeby było taniej. W kraju z jeepa wyrzucił mosty, zamienił je na silniejsze – od patrola. Dorzucił jeszcze reduktor od jeepa CJ 7 z lat 80. Wszystko kosztowało go jakieś 30 tysięcy złotych. To niewiele, bo ci, co mają pieniądze, za taką sumę kupują jedynie most. – Dużo mi podpowiadał kolega z Gdańska, który zawodowo zajmuje się takimi przeróbkami. Ale jak po wszystkim przyjechał zobaczyć mojego jeepa, to nie mógł uwierzyć, że tak dobrze mi poszło. Porobił zdjęcia, żeby wykorzystać też niektóre moje rozwiązania. A pierwsza jazda? Byłem w szoku, że on tak potrafi ciągnąć. Przecież moc 200 koni to prawie dwa razy więcej, niż w nissanie! A moment obrotowy, reduktor – auto było świetne!

Prace zaczęły się w listopadzie, a skończyły dopiero w lutym. W marcu, już z dorosłym pilotem Wojtkiem Toporem, pracownikiem Kazkowego warsztatu,  pojechali na pierwszy rajd H 4x4 do Olszyn koło Zgorzelca. I przyszło pierwsze rozczarowanie – podczas próby na torze na dzień przed startem w jeepie odpadły amortyzatory. Organizator udostępnił im warsztat, spawarkę, szlifierkę – i około północy naprawili samochód. Opłaciło się. Pierwszy poważny rajd w klasie amatorskiej ukończyli na trzecim miejscu. Impreza zrobiła na nich niezwykłe wrażenie – wspólny start, gdy w jednej linii stoi dziesięć samochodów, a wszystkich jedzie około sześćdziesięciu, od razu powoduje skok adrenaliny. Nie mniejszy, niż przeciskanie się na czterokilometrowej pętli, wielokrotnie pokonywanej w ciągu 4 godzin. – Nie każdy traktuje to tylko sportowo. Pamiętam małżeństwo – obydwoje mają koło sześćdziesiątki i regularnie przyjeżdżają, żeby po prostu przejechać trasę i ukończyć zawody. Nie jadą szybko, nie ścigają się. Chcą dojechać – dojeżdżają i to wcale nie na końcu!

Kolejny start w Żaganiu znów przyniósł niespodziankę w postaci urwanego amortyzatora i ostatecznie szóste miejsce. W sierpniu w Olszynie nic się nie popsuło, a górale dojechali do mety na drugim miejscu. Do końca sezonu pozostał im jeszcze jeden start – 19 października w Żaganiu. W generalce zajmują trzecie miejsce, a do lidera brakuje im pięciu punktów. Może uda się odrobić stratę.

Samotność off-roadowca

– W przyszłym roku będzie ciekawiej, bo organizatorzy chcą przygotować trasę długości 100 km z punktami kontrolnymi, na których trzeba się zameldować. Trzeba będzie umieć się znaleźć w terenie i trafić do celu. Prawie jak na Paryż – Dakar – marzy Bzdyk.

Kazek zazdrości off-roadowcom z Żagania, którzy nie mają problemu z miejscem do jazd – korzystają z rozległych terenów poligonu i cieszą z dobrej współpracy z miastem. – Niestety, gdzie indziej jest tak, jak u nas. Koledzy z okolic Bielska narzekali, że wystarczy, by zjechali z asfaltu, a już ktoś zawiadamia policję. Ja mam o tyle dobrze, że mogę jeździć na swoją działkę. Ale nie ma mowy, by przyjechali do mnie koledzy i na przykład jechać gdzieś w pięć samochodów. Tego już ludzie by nie znieśli. Z drugiej strony trudno im się dziwić…

Jak przyznaje Kazek Bzdyk, atmosferę wokół off-roadu psują niektórzy kierowcy, którzy w terenie robią, co chcą, nie patrząc, że zakopują się na cudzej łące albo jeżdżąc leśnymi bezdrożami, niszczą drzewa. Kierowcy marzą więc nadal o profesjonalnym torze, ale trudno na Podhalu znaleźć miejsce, a nowotarska trasa prawdopodobnie wkrótce zostanie zabudowana. Bo teren w planach jest przeznaczony na co innego, a i właściciel użyczył go tylko tymczasowo.

***


Wrangler Kazka zajeżdża przed warsztat – koniec objazdu. Od czasu do czasu trzeba ruszyć w teren, żeby auto się nie zastało, a i samemu nie wyjść z wprawy.

– Marzenia? Paryż – Dakar to oczywiście za wiele, ale chciałbym kiedyś wystartować choćby w rajdzie Drezno – Wrocław. Czy się uda? Nie wiem, ale bez poważnego sponsora nie ma szans. Mam na aucie jeszcze dużo miejsca na naklejki, może ktoś się zainteresuje taką reklamą?  – dodaje Kazimierz Bzdyk, wracając do roboty. Przecież na poniedziałek musi klientowi dokończyć naprawę samochodu.

Józef Figura
(Józef Figura)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz (1)

kasakasa

0 0

jestem ciekaw czy po swoich działkach jezdzisz napewno nie !!!!!

07:40, 29.10.2008
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OGŁOSZENIA PROMOWANE

  • budowlane

    22.12.2025

    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

  • ogloszenie

    29.05.2026

    Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

  • budowy

    02.06.2026

    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

  • praca

    02.06.2026

    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

  • ogloszenie

    27.05.2026

    Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

  • ogloszenie

    19.05.2026

    KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

  • biznes

    02.06.2026

    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

  • domy

    02.06.2026

    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

  • 01.06.2026

    ZLECĘ WYKONANIE PRAC WYKOŃCZENIOWYCH: SUCHE TYNKI,...

  • 01.06.2026

    ZATRUDNIĘ DO KARCZMY i PENSJONATU W KOŚCIELISKU. 6...

  • 01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA MIESZKANIE 38m2 i 55m2 w CENTRUM NOWE...

  • ...

    01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

  • SZCZ

    01.06.2026

    SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

  • ...

    29.05.2026

    RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

  • 26.05.2026

    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KELNERA/-KĘ, POMO...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM: KELNER/-KA - DLA ...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM DLA UCZNIÓW, STUDE...

  • 25.05.2026

    URZĄD GMINY KOŚCIELISKO zatrudni INSPEKTORA ds. po...

  • ...

    25.05.2026

    ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

  • ...

    22.05.2026

    RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

  • budynek

    12.05.2026

    Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

  • ...

    28.04.2026

    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

  • pożyczki

    23.04.2026

    PROVIDENT. 571 240 909.

  • usługi

    17.04.2026

    OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

  • ...

    07.04.2026

    Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

  • ...

    07.04.2026

    NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...


POLECAMY

0%