Nauczyciele szkoły w Kościelisku twierdzą, że radny Maciej Bętkowski nęka ich. Wchodzi na lekcje, fotografuje, zasypuje skargami.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"6830"}
„Pan mgr inż. Maciej Bętkowski łamie regulamin szkoły. Nie reaguje na prośby i uwagi dyrektora szkoły. Wchodzi na zajęcia, przeszkadza w ich prowadzeniu, fotografuje nauczycieli, uczniów oraz innych pracowników szkoły bez ich zgody. Nęka pracowników szkoły swoimi nieuzasadnionymi podejrzeniami (…)”– piszą w oświadczeniu nauczyciele Zespołu Szkół w Kościelisku. Pod pismem podpisała się cała Rada Pedagogiczna, łącznie z dyr. Bogdanem Juraszkiem (w sumie 29 osób). „Członkowie Rady Pedagogicznej w trosce o prawidłową, efektywną i prowadzoną bez zakłóceń pracę szkoły oświadczają, że działania radnego gminy Kościelisko – pana mgra inż. Macieja Bętkowskiego wpływają negatywnie na funkcjonowanie szkoły. Podważają autorytet nauczycieli wśród uczniów i rodziców oraz w środowisku lokalnym” – oświadczenie to zostało odczytane podczas zebrania wiejskiego w Kościelisku 29 listopada i dzień później podczas sesji Rady Gminy.
Radny Maciej Bętkowski jest emerytowanym nauczycielem tej szkoły. Nadal się tu stołuje. Jego wizyty w szkole nie kończą się jednak na stołówce. Dyrektor szkoły zasypywany jest przez niego różnymi pismami. Radny ściąga rozmaite kontrole na szkołę. Pismami w tej samej sprawie zasypuje też wójta. Grozi sądami. Dlatego dyrektor i nauczyciele niechętnie rozmawiają z dziennikarzem na temat Bętkowskiego, nie chcą go prowokować i mieć dodatkowych kłopotów.
– 12 listopada dyrektor Juraszek zamknął przede mną drzwi szkoły. W budynku odbywały się lekcje, a ja szedłem po obiad. Od lat wykupuję obiady w szkole. Sprzątaczka, zamykając przede mną drzwi, przycięła mi rękę. Menażki wyniosła tylnymi drzwiami i postawiła na schodach. Dyrektor nie miał prawa dysponować moimi menażkami i obiadem. Czy pan wójt interweniował w tej sprawie u dyrektora? – pytał podczas sesji Maciej Bętkowski. Przed sesją dostarczył wójtowi kopertę z kilkustronicową skargą i dołączonymi fotografiami, wykonanymi w szkole. – Nauczyciele wiedzą, że ja reaguję na złe. Zostałem pomówiony o rzeczy, których nie zrobiłem. To podważa moje dobre imię, i jako radnego, i jako nauczyciela. Nikt nie będzie mnie oczerniał – mówił podczas obrad Bętkowski.
Maciej Bętkowski jako emerytowany nauczyciel ma prawo wykupić w szkole obiady, ale musi je odebrać o określonej porze, między godzinami 13 a 14. Tymczasem – jak twierdzą nauczyciele – zjawia się nawet 2 godziny później, kiedy stołówka szkolna jest już nieczynna, wędruje bezkarnie z aparatem fotograficznym po obiekcie i robi zdjęcia. – Istnieje możliwość odbioru obiadów bez wchodzenia na teren szkoły, tam, gdzie dzieci się uczą. Do jadalni prowadzi inne wejście, niekoniecznie przez szkołę, i to tamtędy pan Bętkowski powinien wchodzić, a nie wędrując po całym budynku. A jeśli przychodzi wtedy, gdy jadalnia jest już zamknięta, jego menażki są wystawione w innym miejscu – wyjaśnia nam Bohdan Pitoń, wójt Kościeliska. – Pan Maciej nie może chodzić po szkole, gdzie chce, a tym bardziej fotografować. Istnieje statut szkoły, który musi być respektowany. Jeśli radny chce zobaczyć, jak przebiega rozbudowa placówki, lub zapoznać się z innymi sprawami, musi otrzymać zgodę dyrektora, który jest tu gazdą i decyduje o wszystkim – tłumaczy.
Wójt podkreśla, że na fotografiach, które otrzymał od Bętkowskiego, jest np. pusta świetlica lub klasa, a według radnego powinny się tam właśnie odbywać zajęcia. – W szkole trwa poważny remont, więc dyrektor musi szczególnie uważać na bezpieczeństwo uczniów – tłumaczy Bohdan Pitoń, przekonując, że dyrektor świetnie się z tych obowiązków wywiązuje.
Innym zarzutem postawionym przez radnego jest obrzucanie się śnieżkami przez dzieci. Według Bętkowskiego rzucenie przez chłopca kulki śniegowej w kierunku dziewczynki jest zagrożeniem dla jej zdrowia. – Na jednej fotografii jest też przyciśnięta drzwiami jego ręka. Zdjęcie zapewne musiał robić drugą ręką – mówi wójt.
Statut szkoły zabrania wchodzenia na teren szkoły osobom obcym i postronnym, poza rodzicami. W budynku szkolnym w Kościelisku zamontowany jest monitoring. Szkoła otrzymała certyfikat bezpiecznej szkoły.
Nauczyciele twierdzą, że Maciej Bętkowski wchodzi na teren placówki pod pretekstem odbierania obiadów i pełnienia funkcji radnego, nadużywając jednak tego. – Kilkanaście razy rozmawiałem z panem Maciejem Bętkowskim na temat jego wchodzenia na teren szkoły, a 12 listopada skierowałem do niego pismo. Podpisał je, oświadczając, że zapoznał się z regulaminem stołówki szkolnej – powiedział nam Bogdan Juraszek, dyrektor szkoły. Nie chce rozwijać tematu konfliktu z radnym.
Lakoniczne stanowisko w tej sprawie zajęło Małopolskie Kuratorium Oświaty. – To konflikt między byłym nauczycielem a dyrektorem szkoły. Muszą go rozwiązać dyrektor szkoły z wójtem gminy, bo samorząd jest organem prowadzącym placówkę – oświadcza Aleksandra Nowak, rzecznik kuratorium.
Maciej Bętkowski nie chciał rozmawiać z dziennikarzem Tygodnika Podhalańskiego, bo jak twierdzi, wypisujemy o nim kłamstwa. – Spotkamy się w sądzie. Wszyscy – pani, naczelna, panowie Jurecki, Pełka i Gratkowski – usłyszeliśmy w słuchawce.
Jolanta Flach***
Komentarz
Jeżeli prawdą jest, że radny Maciej Bętkowski sterroryzował szkołę, nęka nauczycieli swoimi wizytami, wchodzi im na lekcje, fotografuje ich, to zastanawiam się, co by było, gdyby zamiast emerytowanego nauczyciela szkołę odwiedził diler narkotykowy, pedofil czy inny groźny przestępca. Mam wątpliwości, czy dyrektor i wójt rzeczywiście radzą sobie ze swoimi obowiązkami.
Beata Zalot
0 0
czy zg z prawem prasowym, mozna umieszczac pod takim tekstem komentarze odredakcyjne? tak sie tylko głosno zastanawiam... No i szczescie w nieszczesciu ze radny B. nie jest owym dilerem lub milosnikiem niewinnosci , bo ło matko, ale by się działo :-))
0 0
jesli ktos amie statut szkoły to powinna interweniowac Policja, czy tak??
0 0
...łamie ...
0 0
Konkluzja pani Zalot jest prawie idealna. W przeciwieństwie do autorki artykułu nie mam wątpliwości, że wójt i dyrektor nie radzą sobie z sytuacją.
Co do p. Macieja \"tu wisi krzyż\" Bętkowskiego: takich ludzi powinno się izolować. Człowieka poznałem jakieś 15 lat temu i widzę, że z jego stanem jest co raz gorzej. Jedyne co potrafi to permanentne straszenie sądami, które znają już \"możliwości\" emerytowanego nauczyciela. Jak widać nauczyciel w Polsce to jedanka intratna posada, skoro emerytowanego \"belfra\" stać na kilka rozpraw sądowych rocznie.
0 0
Co do komentarza pani redaktor :
Nie należy tej sprawy porównywać do możliwości wejścia dilera,
W szkole wszyscy znają pana Bętkowskiego ,więc sumienie nie pozwala po prostu mu zabronić wejścia na teren szkoły , Raczej nikłe są szanse żeby diler się tam dostał nauczyciele pilnują korytarzy a przy wejściach zazwyczaj stoi jakaś sprzątaczka lub woźny.A że wiele lat się znają z panem radnym więc go wpuszczają .
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz