Gmina Bukowina Tatrzańska

Zamknij

Czarna Góra Recepta na długowieczność

Monika Para 19:45, 27.09.2010
Treść artykułu pod wideo ↓

Urodził się 26 sierpnia 1910 r., gdy Polska była jeszcze pod zaborami. Cudem uniknął śmierci z rąk kolegi z wojska – Józefa Kurasia „Ognia”. O dawnych i współczesnych czasach oraz recepcie na długowieczność z Sebastianem Milanem z Czarnej Góry rozmawia Monika Para.

::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"10321"}

– Jakie było pana dzieciństwo?

Urodziłem się w Czarnej Górze. Już jako małe dziecko musiałem pomagać na gospodarstwie, np. doglądać gęsi. Później chodziłem do szkoły w mojej miejscowości. Byliśmy pod panowaniem Austro-Węgier. Pani uczyła nas po węgiersku tabliczki mnożenia. Kiedyś zaśpiewała węgierską piosenkę, którą pamiętam do dziś, a później pytała, czy rozumiemy jej znaczenie. Wszyscy przecząco kręciliśmy głowami, a ona nam tłumaczyła: „Jeśli nie będziecie się uczyć i przychodzić do szkoły, to zawsze będziecie pracować dla kasztelanów, jak wasi ojcowie – za darmo i za głód”. Kiedy opuścili nas Węgrzy, staliśmy się Słowakami, a później Polakami. Nikomu nie przeszkadzało to, że uczymy się w słowackich szkołach, a w kościołach modlimy się w języku innym, niż polski.

– Pamięta pan I wojnę światową?

– Tak, kiedy wybuchła, miałem 14 lat. Z mojej rodziny na wojnę wyruszyli tata i stryk. Pamiętam, że po wojnie ludzie czekali, wypatrywali, aż wrócą ich bliscy. Jedni szczęśliwie wracali, a inni, niestety, nie. Sąsiad nie wrócił i nie wiadomo, co się z nim stało. Kiedy byłem już starszy i wyruszyłem do Sanoka kosić łąki, to odkryłem tam wielką mogiłę z czasów I wojny. Był z nami człowiek z okolic Jabłonki, który zemdlał na widok grobu swego syna. Wykopaliśmy ciało zmarłego, udało się je rozpoznać po twarzy.

– Jak minęła pana młodość?

Przed wojną, na początku lat 30. służyłem w wojsku w II Pułku Podhalańskim. Najpierw skierowano nas na 6 miesięcy do Sanoka, a później aż na Wołyń, na Ukrainę, 10 km od Równego – do miasta Wielki Żyteń. Tam patrolowaliśmy wioski, chronili je przed napadem. Nasze patrole składały się z 2-3 osób. Kiedy przyszliśmy na wartę do jednej z wsi, okazało się, że mieszkali tam Polacy. Zapytałem, dlaczego żyją tak daleko od ojczyzny. Jeden z rodaków powiedział, że ich przodków przywieźli tu carowie. Byli to potomkowie Polaków zesłanych m.in. od Jarosławia, Lublina. Uprawiali rzepę cukrową i tytoń. Jesienią nasi żołnierze pomagali im zbierać rzepę z pól. Zarówno Polaków, jak i Ukraińców, cechowała ogromna gościnność. W niedzielę, po kościele, zapraszali nas do siebie. Jedni drugim nie przeszkadzali, byli wobec siebie tolerancyjni. W 1934 r. skończyłem służbę wojskową. Kiedy wracałem do domu, w Krakowie dowiedziałem się, że wezbrana woda zerwała wszystkie mosty na rzekach w stronę Nowego Targu. Był to czas wielkiej powodzi. Nie wiedziałem, w jaki sposób dostanę się do Czarnej Góry. Na pierwszy uszkodzony most natrafiliśmy w Chabówce. Trzeba było przejść przez wodę i dalej dojechać pociągiem do Nowego Targu.

– Brał pan udział w II wojnie światowej?

Tak. Mój tata też. Najpierw pojechałem do Sanoka, a stamtąd uciekałem przed Niemcami aż pod rumuńską granicę. Należałem do II Pułku Podhalańskiego. Mówiono, że Polska przegrała, że Litwa i Ukraina napadły na nas. Zostawiliśmy tam karabiny i zaczęliśmy uciekać. Pamiętam, że był z nami 19-letni chłopiec z Nowego Sącza, który wcześniej przewoził nam broń. Nazwał mnie ojcem. Ludzie mówili wtedy, że po co wojnę prowadzić, skoro oficerowie piją, hulają, a chudoba się bije. Po co wojna, skoro zwykły człowiek nie jest na niej nic wart? W pobliżu Sącza dowiedziałem się, że zginął mój sąsiad. Widziałem go martwego. Płakałem i całowałem jego twarz. Chciałem zapłacić kobiecie, która tam mieszkała, aby zorganizowała pogrzeb, ale ta powiedziała: Wojsko go pochowa. Nic nie dajcie, bo nie wiadomo, co będzie z wami. Nie byłem na całej wojnie i nie przeżyłem bezpośredniego starcia z Niemcami. Do domu wracałem z kolegami z Białki, Bukowiny, Jurgowa. Jesienią wróciliśmy do Czarnej Góry, moi rodzice i siostra kopali ziemniaki. Kiedy naszym oczom ukazała się moja rodzinna wieś, Jan Skupień z Białki zaśpiewał: „Dziesi tu, dziesi, ta moja dolina, w tyj dolinie bywo ta moja rodzina”. To było bardzo wzruszające.

– Jak żyło się ludziom dawniej? Czym się pan zajmował?

Przed II wojną nie było nam źle. Ożeniłem się, gdy miałem 26 lat. Żona też pochodziła z Czarnej Góry, zmarła w 1990 r. Mieliśmy 3 córki i 2 synów. Po powrocie z wojska pracowałem na gospodarstwie. Hodowaliśmy świnie, 5 krów, 2 konie, 20 owiec. W późniejszych latach pracowałem też na Słowacji przy wyrębie lasów, sadzeniu drzew. Chodziłem pieszo pod węgierską granicę (droga zajmowała 2 dni) i kosiłem łąki. Gospodarze, u których pracowałem, mieli 200-500 owiec. Dawniej gazdowie pomagali sobie wzajemnie. Orałem pola gazdom z Białki, z Bukowiny, a później oni przychodzili do mnie odrabiać. Dziś „pracują” traktory, a ludzie rzadko ze sobą rozmawiają. Maszyny zastępują człowieka we wszystkich pracach w polu.

– Co pan myśli o czasach współczesnych?

– Kiedyś ludzie bardziej się szanowali. We współczesnych świecie wszystko się przewróciło. Rządzący chcą wszystko zabrać dla siebie, i to im szkodzi. Kiedyś gazdowaliśmy, aby było co jeść, a dzisiaj na polach rosną krzaki, ponieważ nie ma kto pracować na gospodarstwie. To, co dzieje się w świecie, jest zasługą ludzi „uczonych”. My, zwykli gospodarze, wciąż chcielibyśmy „gazdować”. Dawniej pieniądze zarabialiśmy ciężką pracą. Żywiliśmy się tym, co sami wyhodowaliśmy. Dziś człowiek nic nie robi, a ma pieniądze. Są inne możliwości zarabiania, dlatego młodzi ludzie nie chcą pracować na gospodarstwie. Ja już się nie dowiem, co będzie dalej, bo nie będę żył 1000 lat (śmiech).

– Była pan za granicą?

– Tak, w Ameryce. Wyjechałem tam po raz pierwszy w 1979 r., do syna. Podobało mi się w USA, ponieważ mogłem pracować. Mieliśmy dobre relacje z Amerykanami, a oni szanowali nas, Polaków. Tam dowiedziałem się, że Karola Wojtyłę wybrano na papieża. Meksykanie też cieszyli się, że głową Kościoła został Polak, mimo że nie uznawali Ojca Świętego. Ale moim zdaniem wszyscy jesteśmy równi. Narodowość ani wyznanie nie ma znaczenia.

– Jaka według pana jest recepta na długowieczność?

– Nigdy nie byłem u lekarza i nie zażywam leków. Czuję się potrzebny swoim bliskim, chodzę na spacery. Uważam, że każdego trzeba szanować i nie robić mu krzywdy. Młodym ludziom zawsze mówię: nie wierzcie współczesnym „panom”, ale wierzcie w Boga, a on da wam szczęście i zdrowie, jak dał mnie. Kiedyś ktoś mnie zapytał: „Dziadku, jak długo będziecie żył?” Odpowiedziałem: „Tak długo, dopóki Pan Bóg pozwoli”.
(Monika Para)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (9)

MIkaMIka

0 0

Piękna historia:) Pozdrawiam i życze zdrowia.

10:00, 29.09.2010
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Konto usunięteKonto usunięte

0 0

widze, ze urodzaj na 100latków :-) wczoraj fetowalismy 100lecie cioci Wisi :-)

10:33, 29.09.2010
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

kikakika

0 0

wszystkiego najlepszego dla pana:) oby pan żył jeszcze jak najdłużej:) pozdrawiam

14:03, 29.09.2010
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Konto usunięteKonto usunięte

0 0

Urodzony 1910, a jak wybuchła I wojna to miał 14 lat... mnie w szkole uczyli inaczej, ale może mnie źle uczyli :)

14:43, 29.09.2010
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Konto usunięteKonto usunięte

0 0

A wójt nasz kochany oczywiście z aparatem... nic nie robić tylko zdjęcia, prawda Sylwuś? Dobrze, że chociaż jedno w życiu robić umiesz...

14:47, 29.09.2010
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Konto usunięteKonto usunięte

0 0

Przecie tu nie fotografuje,ino cyto;D. Już niedługo zostanie mu tylko zdjęcia robić.

18:33, 29.09.2010
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Konto usunięteKonto usunięte

0 0

No coś z tą I wojną to trochę nie tak ale poza tym zdrowia,szczęścia i dobrej pamięci wypada życzyć :)

22:11, 29.09.2010
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

kumankuman

0 0

200 lat

22:41, 02.10.2010
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

eugeneeugene

0 0

Wszystkiego najlepszego wujek 1000 rokok zycio od kad was pamietam to scie sie nic nie zmieniol ico najepsze u was jest to zawsze prowde godocie i to sie
nigdy u wos nie zmieni. zdrowia gienek milon Frankow

03:44, 20.11.2010
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OGŁOSZENIA PROMOWANE

  • budowlane

    22.12.2025

    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

  • ogloszenie

    29.05.2026

    Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

  • budowy

    02.06.2026

    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

  • praca

    02.06.2026

    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

  • ogloszenie

    27.05.2026

    Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

  • ogloszenie

    19.05.2026

    KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

  • biznes

    02.06.2026

    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

  • domy

    02.06.2026

    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

  • 01.06.2026

    ZLECĘ WYKONANIE PRAC WYKOŃCZENIOWYCH: SUCHE TYNKI,...

  • 01.06.2026

    ZATRUDNIĘ DO KARCZMY i PENSJONATU W KOŚCIELISKU. 6...

  • 01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA MIESZKANIE 38m2 i 55m2 w CENTRUM NOWE...

  • ...

    01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

  • SZCZ

    01.06.2026

    SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

  • ...

    29.05.2026

    RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

  • 26.05.2026

    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KELNERA/-KĘ, POMO...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM: KELNER/-KA - DLA ...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM DLA UCZNIÓW, STUDE...

  • 25.05.2026

    URZĄD GMINY KOŚCIELISKO zatrudni INSPEKTORA ds. po...

  • ...

    25.05.2026

    ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

  • ...

    22.05.2026

    RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

  • budynek

    12.05.2026

    Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

  • ...

    28.04.2026

    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

  • pożyczki

    23.04.2026

    PROVIDENT. 571 240 909.

  • usługi

    17.04.2026

    OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

  • ...

    07.04.2026

    Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

  • ...

    07.04.2026

    NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...


POLECAMY

0%